Jump to content
Dogomania

margaret

Members
  • Posts

    2830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margaret

  1. hehe na fotelu bujanym z rachunkami od weta, niezłe:)
  2. no własnie mi się też pokręciły wątki:) Teraz Farmerka możesz cytować siebie samą z tamtego wątku hehe, podobno jak już człek ma autorytet i charyzmę to ma prawo siebie cytować
  3. no nie i Zuzia się nie obraziła??? chyba zmyliłam wątki, nie wiedzieć czemu , własnie się kapłam że to nie zuzowy
  4. [quote name='farmerka63']Pan był uprzejmy nazwać Zuzannę .... [B]WYŻEŁKIEM WŁOSKIM [/B]:mad:[/QUOTE] hę?? że co?? chyba się nieco pan sympatyczny wyzłośliwił :cool3: ja wiem że wikipedia to może niemiarodajne źródło informacji, ale popatrzcie same na tę fotkę: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%BCe%C5%82_w%C5%82oski_kr%C3%B3tkow%C5%82osy[/URL] czy nawet: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%BCe%C5%82_w%C5%82oski_szorstkow%C5%82osy[/URL] obstawiam wyżlego miksika z jakimś.... maluszkiem:) :evil_lol: dzięki Farmerko za twoje wszystkie starania dla Panny Z. skarboneczkę czas zapełniać chyba zatem bo już koszty weterynaryjne poleciały
  5. [quote name='farmerka63']Zuzka jest w porządku :) Dzisiaj na dobre pół dnia wyjechaliśmy z domu, zostawiając psiniec sam na pokojach ( 3 suczki , w tym i Zuzkę ) . Wróciliśmy tuż przed północą ...i przyznam się, że z pewną obawą otwierałam drzwi... Sznaucerki nie broją, ale co może strzelić do brązowego , aksamitnego łebka ? Ano...NIC NIE STRZELIŁO :D Nawet nie znaleźliśmy kałuży , nie mówiąc już o dowodach rozpaczy spowodowanej naszym zniknięciem . Żadnej dewastacji, rozszarpanej garderoby , przeczytanych dogłębnie książek. Za to przy drzwiach czekał na nas wyjący, skomlący, tańczący komitet powitalny :):):) Wygibasom, skokom, jękom , opowieściom końca nie było . Fajnie jest wracać do domu... Trochę trudno zlekceważyć te ich pląsy ...[/QUOTE] niebywałe, jak sobie wspomnę moją dawną suczkę, heh, 3 lata demolowała chatę, i robiła to w pierwszych 10 minutach po wyjściu (sprawdziliśmy) więc Zuzka to skarb!!! A raczej Skarbeczek:evil_lol: [QUOTE]Margaret - my nie jesteśmy DT z dużym stażem . Doświadczenie nasze malutkie jest ...zaledwie kilkumiesięczne. I zawsze mam obawy - jak zareagują nasze psy, jakie ma narowy tymczasowicz, jaką bakterię nam przytarga. Ryzyko jest... Spinka już przechodziła kaszel kennelowy ( to prezent od miniaturowego sznaucerka - pana Pikusia ) . I ostatnia katastrofa - objawy parwowirozy ( mimo szczepień ) znów u Spinki :-( - zaflancowanej przez szczeniaki . Wygraliśmy... To był moment, w którym powiedziałam sobie, że stop. Że nie nadaję się , że nie mogę narażać swojego zwierzyńca, że mam za daleko do dobrego weta, że nie mam czasu , że finanse nie takie . Minął miesiąc...i mamy Zuzię ;-) Szczęśliwie Zuzia jest zdrowa jak rybka i daje nam tylko radość :smile: Takie fajne antidotum :smile: [/QUOTE] pamiętam bo mnie mocno wstrząsnęło wtedy, że Twoja Spinka zachorowała od szczeniaków na tymczasie.... jednak to ryzyko zawsze jest, wet schroniskowy nie przeprowadzi wszelkich możliwych badań, raczej jak widziałam w kartach w Jędrzejewie/Margoninie biorąc Sepię - szczepią, sterylizują, odrobaczają, ale żeby diagnostyke robić? - na to trzeba dużo kasy, chyba że być może gdy pies chorował jakoś mocniej? ale nie każdemu jak leci, wątpię, Sepia nie była przebadana wszerz i wzdłuż, miała infekcję układu oddechowego i gruczołów okołoodbytowych, poza odleżynkami, i to już była dla nas robota, nie sądzę też by schron mierzył i ważył wszystkie psy, a w samym Margoninie mieli ich ok 400, nie zapisują nawet historii przybycia psa do schronu, czego bardzo żałowaliśmy, nie ma tam długiej listy info o psie, a jak widziałam kilka schronisk to mam poczucie, że tam ekipa i tak dba o całość przedsięwzięcia nieźle,
  6. na razie wyrok nieprawomocny, więc na pewno będą sie odwoływać, ci trzej po wyjściu z przesłuchania w sprawie mordu na psinie ukradli 2 auta i 1 spalili i ja nie chcę żeby takie typy kiedykolwiek wyszły z więzienia!!!, ja mam dużo wyrozumiałości dla ludzkich błędów, ale ich zachowanie wskazuje jasno na socjopatię a to niewyleczalne, to się nie zmieni, po wyjściu z kicia będą dalej krzywdzić - zwierzęta i ludzi:(
  7. Nalewko masz dobre intencje i miłość dla wyżłów, możesz przyjąć nowego psiaka na DS, sprawdzonego już w DT, ja rozumiem te rozliczne wątpliwości i twoje pytania - sama nie mam odwagi z róznych powodów dać DT psiakom na teraz, raz że za mało się znam na adopcjach tak w ogóle, dwa - właśnie ryzyko, jak psy się zgrają ze sobą?, trzy - a co gdy "nowy" będzie chory i zarazi moje dwie, cztery - za mało bywam w domu by zająć się "nowym" gdyby okazał się kłopotliwym gościem:), pięć - spacery w pojedynkę z 3 na smyczy przez blokowisko to niezły wyczyn, sześć - cała moja rodzina zakochuje się w psie w czasie jakiś 5 minut, nie wiem jakbyśmy mieli go potem oddać:) więc rozumiem twoje wahania, może one wskazują że lepiej dać dom potrzebującej psinie, ale już sprawdzonej, a za to na zawsze? mi - i rodzince - może kiedyś się zmieni w sprawie DT, i będziemy na to gotowi, kto wie? na ten moment "za słabe leszcze jesteśmy", jak sami się śmiejemy nie to co Farmerka z Farmerem, "stare" wygi:cool3: (w sensie: doświadczone, w żadnym innym:) ) moja dobra znajoma z Wroc nakręciła się na wyżła, a ja ją dzielnie w tym utwierdzam, tylko jej facet cosik oporny.... ale kto wie co będzie, jak ona użyje swoich babskich sposobów?:evil_lol: dziś pokazałam jej Zuzankę, pełen zachwyt!!! i teraz knuje plan na swego faceta a jak Panna Zuzanna?
  8. Gansa jest rozbrajająca:) nie dziwię się wetowi, że cały zauroczony:)
  9. brakuje DT:( a tak to pieknie sie składało transport dla dwóch naraz, potem może byc trudno pojechać, jak tanitka pisała gdzieś, że usytuowanie tych schronisk na takim wygnajewie utrudnia adopcje trzeba wybierać czy jest jakaś szansa jeszcze na wywiezieniu obu?
  10. a jki mają dziewczyny staż schroniskowy?
  11. coś tu sie dużo - dobrego - dzieje za kulisami:) grunt ze dobrego dla łyżwów:)
  12. mnie jakoś zawsze głeboko poruszają takie historyjki jak tanitka prawi i fotki Ati z serii "wiele nas szczęściarzy na kanapie":) Nalewko - podziw za przeczytanie całych wątków, bośmy tego naprodukowały co niemiara!!:roll: I okazuje się, że Petra ma mentalnego sobowtóra w stolicy:) a pokażesz jakąś fotkę Prota? (nawet imię podobnie brzmi nieco:evil_lol: ) [QUOTE] Żeby skojarzył co się z tym patykiem robi sama latałam z badylem w zębach i pokazywałam co i jak [/QUOTE] zobaczyłam to swoją bujną wyobraźnią i zadziałało tak, że cieszyłam się jak głupi do sera do monitora, czyste wariactwo:) a na koniec: łóżeczko ze zdjęcia to jednakowoż kupiliśmy sobie, w odruchu ambitnym bardzo choć jak teraz sądzę, z góry skazanym na niepowodzenie:cool3: żaden mój dotychczasowy życiowy psi towarzysz/ka nie uznał nigdy granicy między światem psim a ludzkim, która w niektórych domach przebiega własnie na krawędzi łóżka; podobnie było z psami mojego TZ, choć szczerze musze przyznac i naskarżyć jednocześnie na niego - TZ baaaardzo się postarał by wyżliczki przejęły kanapę we własne posiadanie, bardzo!!! bo one jakoś nieśmiało do tego podchodziły, bez trudnu można by je obie było nauczyć respektu do tego mebla; ale mój TZ nie mógł sobie podarować tej frajdy płynącej z kanapowania psów:evil_lol:, więc podarował psicom naszą:placz: kanapę. Nawet jest na tyle wredny, że kiedy już człek (ja) zmęczony próbuje sobie znaleść miejsce do poleżenia na oblężonej kanapie - to w żaden sposób tego aktu mojej desperacji nie wspiera, więc wychodzę na złego policjanta co wygania biedne zwierzęta na mróz przypodłogowy i muszę się wtedy zmierzyć z wymownym wyrazem wyrzutu w psich oczach, a spojrzenie potrafią rzucić takie, ża aż czasem wbijam się w dogłębne poczucie winy i zastanawiam czy to nie ja powinnam się przenieść do łóżeczek zakupionych przez Ati
  13. Zuzanka ach Zuzanka - cóżeś uczyniła Farmerce swojej kochanej, że ta milczy?:)
  14. koniecznie zdjatko! i jakąś farmerzą opowiastkę do tego! żeby się lepiej spało, z poczuciem że świat jest lepszym niż by sie na 1 rzut oka mogło wydawać
  15. i Zuza będzie odtąd błyskać uzębieniem na fotkach:)
  16. [quote name='giselle4'] zapraszamy cioteczke do poznania naszych dziewczyn;)[/QUOTE] chetnie, a co masz dokąłdnie na myśli?:) Lisio hopaj w górę!
  17. dzieki Edytko za info, jesli nie bede musiala wyjechac - bede na pewno. ostatnio taki czas ze trudno mi na 100% przewidziec. co do pani to cosik zaburzona , sie czepiła, oczywiscie logiki w tym za grosz, cos ją męczy, wydzwania, no może pijana, może chora... szkoda że się zdrowi i sprawni i logicznie nie odzywają,
  18. prawda dominika? moglibyście orpócz farmy Drodzy Farmerzy bloga prowadzić: "Farmerze opowieści o sforze psów i kotów, wszelakich , własnych i chwilowo prawie-własnych"
  19. i jak tam Zuzanka? wyspała sie po kąpieli? nadal koty gania?
  20. Tanitko na pw przypomnij mi twoje dane do konta ależ to miło patrzeć jak pracujecie zespołowo:) i rozumiem że 2 włochate wyżlice w kolorze brąz pojadą zdobywać stolicę?
  21. Znaczy "szczęśliwy kubraczek" :razz: prosimy założyć go następnemu psiakowi w potrzebie! i będzie następny domek, i potem operacja od nowa - i następny ;)
×
×
  • Create New...