Jump to content
Dogomania

argusiowa

Members
  • Posts

    2402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by argusiowa

  1. Jeśli sunia zaginęła w Łodzi to pewnie Pan sprawdzał w schronisku w Łodzi, sama bym nie wpadła na to żeby psa szukać w innym mieście. No miejmy nadzieje że Pan okaże się porządnym człowiekiem, który faktycznie szukał Princeski długo. ciekawe jak sunia na niego zareaguje.
  2. Ja go widziałam wieczorem przed SP1 jak wyszłam z basenu w poniedziałek, potem poszedł na łąki po stronie basenu. Kręci się na Starzyńskiego i sądzę że pokusi się na ciepłe jedzenie i wejdzie do klatki, trzeba tylko dobrze go wyczaić i się przygotować.
  3. Dziewczyny jak nazywa się ta miejscowość? Życzę powodzenia i trzymam kciuki w takim razie aby rozmowa z policją przyniosła oczekiwany przez Was efekt. pozdrawiam i czekam na wieści
  4. zabrzmię pewnie brutalnie i pewnie będziecie miały mi to za złe że w ogóle tak myślę, ale...czy nie dałoby sie załatwić sprawy kompromisowo? dogadajcie się z właścicielem psa co do warunków bytowych, postawcie warunki co do wyżywienia i opieki nad psem, gość popełnia błędy, ale jeśli jego suka rzeczywiście psa nie toleruje to nie dziwię się że facet dał psa na łańcuch-to pierwsza myśl i najprostsze rozwiązanie dla osoby która nie ma pojęcia jak dbać o przysposobionego psa. Może trzeba by pomóc, nauczyć tych czynności które będą właściwe? Nie macie nowego domu dla psa, a obecny właściciel poza tym że nie jest wyedukowany w zakresie dbania o psa, prawdopodobnie jest w stanie pójść na ugodę, może zmieni postępowanie. Wykradanie psa nie ma sensu a tylko pogorszy sytuację. Co zrobicie jak okaże się że nie ma gdzie psa przetrzymać? już o tym mowa. Szanuje Wasze zaangażowanie w sprawę Semira, sama na początku się wściekłam, ale prawda jest taka że pies nie wygląda na zagłodzonego, a jego sytuacja wynika z nieudolnej opieki właściciela, który de facto opiekę powierzył osobom trzecim ze względu na wyjazd. Zanim psa odbierzecie zastanówcie się czy nie ma innego wyjścia. Ja takie widzę- rozmowa z właścicielem, ale konkretną, postawcie warunki, dopilnujcie ich wykonania. jeśli się nie uda wtedy psa odbierzcie. Spróbujcie się z gościem dogadać, skontrolujcie kilka razy, odebranie psa to ostateczność, ale uważam że nie nalezy działać pochopnie i pod wpływem emocji. A z tego co widzę emocje tutaj maja głos decydujący. Jakkolwiek zrobicie szanuję Waszą decyzję. pozdrawiam
  5. hejka jak poszła rozmowa z aktualnym właścicielem psa? udało się Wam zabrać Semira?
  6. Tzn sterylizację Perełki :D:D żeby nie było że koleżankę chcę do weta wysłać :) i jeszcze zasponsorować :)
  7. Ha Ha dobre :) Perdusiu kiedy sterylizację masz umówioną? może uda mi się jakiś grosz dozbierać dla Ciebie na ten cel :)ile brakuje?
  8. kurcze aż żal du.. ściska jak patrze na te Wasze spacery schroniskowe :/ no ale póki co pozostaje mi czytać relacje. Widziałam zdjęcie Brysia, smutny ten psiak. Czy nikt nie mieszka tam na tej posesji? czy nie lepiej byłoby zabrać psiaka do schroniska? nie byłby taki samotny.
  9. jupi :) Jakże miła wiadomość niedzielna :)
  10. spotkałam dwa nowe ogłoszenia psie jedno o zaginieciu dwóch psów, w zasadzie suczek, 2 stycznia w okolicach ul. Kaliskiej zginęły dwie suczki z jednego domu, owczarek niemiecki 9 miesięcy i druga suczka jasnobrązowa z czarnym, średniego wzrostu . drugie ogłoszenie dotyczyło znalezionej czekoladowej spanielki. nie wiem czy są aktualnie nie miałam gdzie zanotować nr telefonów. Wiszą w sklepie między Alejkami a Starym Rynkiem idąc od ronda (dawna Dymitrowa?)mniej więcej na przeciwko restauracji u Błażeja i jeszcze jedno to samo na Zduńskiej.
  11. jej jakie puchate kulki :) Argon ze względu na imię szczególnie mi się spodobał :) mój Argo jak był mały tez taki kulek był:) wszystkie są urocze:) i mamusia śliczna...szkoda tylko że taka doświadczona przez los i smutna...wierzę że dla maluchów domy się znajda dość szybko a i dla samej Melki los będzie wreszcie łaskawy...dla Lenki też :)
  12. To bardzo dobrze, bo znaczy to że pies dobrze to wszystko znosi :)
  13. Jakże mi Borys przypomina psa z Podrzecznej ...ale jest większy :) Staruszek leciwy, oby ktoś go przygarnął do domu spokojnej starości :)
  14. WOW :) Superaście!!! razy milion:)
  15. hej obserwuję los Semira, gdzie jest aktualnie pies? czy już rozmawiałyście z "właścicielem od siedmiu boleści?" jak się ma pies? Dziewczyny wspieram duchowo, niestety w tym miesiącu wyczerpałam limit finansowy nie mogę finansowo pomóc. Ale mam nadzieję że wszystko dobrze się skończy. Pozdrawiam
  16. Prześliczny Lew :) Król Misiek co najmniej:)
  17. Pozdrowienia dla taty zatem :) Mufkowi też raźniej :) co dwa gipsiarze to nie jednen ;) Oczywiście życzę aby tata szybko gipsu się pozbył:) Pamiętam jak mój śp. Florek miał cały przód w gipsie :) szalał niesamowicie w nim :) miał trzy razy zmieniany gips, skończyło się niestety jedną krzywą łapą, ale szczęśliwy był dożywotnio :)
  18. Zazdroszczę Wam dziewczyny tych spacerów :) jak tylko mi noga na to pozwoli zaraz się dołączę :) tymczasem pozostaje mi tęsknie czytać relacje z Waszych wypadów :) A Zadra jest prześliczna, chyba kiedyś zanim trafiła do schroniska widziałam ją obok Caritasu? śliczniula z niej :) ma szczeniacką mordkę :) wieczny dzieciak :)
  19. Puszek Okruszek :) jak się czuje psiaczek?
  20. Swoją drogą skoro z Trójka się udało (kotka ze zdjęcia powyżej) to i Lenie się MUSI udać!
  21. oby się znalazł dom ciepły gdzie Lena już nigdy nie poczuje co to złość Pana. Znam psa do którego strzelano ze śrutu, pewnie los Lenki był podobny, no chyba że łopatą zarobiła...no nie mogę dziś się ogarnąć, siedzę w pracy i udaję że mnie tusz do rzęs szczypie...:( tymczasem chyba jakaś wrażliwa jestem...ech
  22. :( o kurcze... hm...Lenka bidulo trzymaj się ciepło będzie dobrze...jak pomóc???
  23. czytam i czytam nie mogę znaleźć co to za Brysio którego karmicie...koleżanka z mężem dokarmiają opuszczonego psa na Otolicach, mają tam działkę w święta się tam ten pies pojawił, no i chcą go przysposobić, jest nieufny strasznie ale czeka aż się pojawią. zawieźli mu ciepłą budę, ale pies nie chce przekroczyć bramy ich posesji, a buda nie może stać poza bo ją ukradną ludzie. Pies wymościł sobie legowisko w drzewach i narazie musi tak zostać. Cierpliwie codziennie po pracy mąż koleżanki jedzie z ciepłym jedzeniem, może za trochę pies nabierze ufności i całkowicie zawierzy. Ale to chyba nie ten Brysio? jest gdzieś jego zdjęcie?
  24. :) mnie to już nic nie zdziwi :)
  25. Romka jeśli o mnie chodzi jak najbardziej się zgadzam i wręcz postaram się jeszcze wygospodarować jakiś grosz dla tego psa. No przeraziłam się...aż mi się ręce trzęsą, ten pies jest taki podobny do mojego Argo...ech
×
×
  • Create New...