Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. A to nie jest Pani z okolic Żmigrodu bo szuka małego pieska intensywnie.
  2. Zawsze to przy wizycie lepiej jak są dwie głowy a nie jedna.
  3. [quote name='Temida']Tak :) Czekam tylko na dostawę. Myślą, że będzie wtorek-środa.[/QUOTE] Cudowne wieści! Tylko aby jeszcze zdrówko Reksia się poprawiało to by był miód na serce!
  4. Fotki z Orlenem przecudowne.Orlen śliczny! Docha nie wypowiedziałaś się w sprawie ogłoszeń.
  5. [quote name='Temida']Już też o tym myślałam. Kupiłam karmę dzisiaj w Świecie Karm dla karmicieli i tam do wydanych 300zł. teraz dodają jakieś firmowe legowisko gratis jako prezent na gwiazdkę, więc będzie.[/QUOTE] Temida to rozumiem,że legowisko dla Reksa będzie tak? Jeżeli tak to serdeczne dzięki.Temida jeszcze raz dziękuję za opiekę nad Reksiem.
  6. Kora bardzo proszę,prześwietl dokładnie domek bo tyle wszyscy włożyli wysiłku a przede wszystkim Ty aby sunia mogła być wyciągnięta ze schronu,wysterylizowana.Majka absolutnie nie nadaje się do budy na podwórko.Ona musi być w domu na kanapie.Kurcze też zaczęłam mieć obawy. Z tym szczekaniem może chodziło Pani aby dawała znać w domu,że ktoś podchodzi do drzwi.
  7. Dobrze wstępnie około 13 jak by się godzina zmieniła to dasz znać.Oczywiście nie kąp suni.Ja na spokojnie wykąpię w domu.Jak przyjedzie będzie miała rano ugotowany cieplutki ryzik z kurczaczkiem i jarzynami a więc mam nadzieję,że poje sobie za wszystkie czasy.
  8. [quote name='kora78']oczywiscie, ze mnie pasuje :) czyli we wtorek sunie wyciagamy :)[/QUOTE] To cieszę się,że Pudliszon już tylko będzie trzy dni w schronie.Na bank będę we wtorek tylko ustaw sobie czasowo wszystko ze schronem i z wetem i daj mi znać na którą godzinę mam przyjechać do Wałbrzycha i gdzie. Wolałabym sunię odebrać już po wizycie u weta jeżeli to jest możliwe.
  9. [quote name='anetek100']JA JESZCZE JESTEM CODZIENNIE zerkam co u Orlenka:):):):) ja moge allegro zrobic dla piesia:)[/QUOTE] O! Aneciu witam Cię moje Słoneczko - Ty zawsze przybywasz w odpowiednim momencie - poczekamy na dochę i jej decyzję w sprawie ogłoszeń.
  10. [quote name='docha']też się zastanawiałam nad tym jak on wcześniej funkcjonował, jeżeli pił wodę z kałuży i jadł byle co. Może właśnie jego żeberka na wierzchu to powód tejże choroby. Przez tydzień przytył tylko 10 dag :( Oczywiście! woda u nas jest na koniec dnia zmieniana na świeżą, ze stałą dolewką w ciągu dnia. Micha jest w stałym miejscu dla wszystkich zwierzaków. Aniu, nie zauważyłaś mego oburzenia na wątku Florka co do ograniczonego dostępu zwierzaków do wody.[/QUOTE] Coś mało przytył Orlen zważywszy na jego kubaturę a tym bardziej,że jest w domu.No ale może to się zmieni na wszystko trzeba czasu.Dorotko jeżeli masz miski metalowe zmień na porcelanowe,szklane w szczególności do wody,do pokarmu może być plastikowa.Wyczytałam kiedyś artykuł o metalowych naczyniach i np.woda bardzo wchłania metale ciężkie i w konsekwencji jest nie smaczna.Po tym artykule wywaliłam wszystkie blaszaki i przeszłam na te o których pisałam wcześniej.Ja zmieniam wodę kilka razy w ciągu dnia a szczególnie latem,naczytałam się trochę mądrych książek i wszędzie pisze,że pies,kot czy inne zwierzę powinno mieć w swoim zasięgu świeżą wodę bez zawartości śliny. Zauważyłam Twoje oburzenie na wątku Florka i się bardzo dziwię hodowczyni,że tak pisze.Nie odniosłam się do tego,ponieważ ja tylko opieram swoją wiedzę na lekturze a nie na praktyce a więc nie mogłam w zasadzie zabrać głosu.We wszystkich książkach pisze,że zwierze powinno mieć ciągły dostęp do świeżej wody to stosuję i nie mam zamiaru psa maltretować blokując mu dostęp do wody i kropka.D Pseudohodowla do której podałaś link jednego z psiaków to woła pomstę do nieba.Nigdy nie zrozumiem takich ludzi,a ile jeszcze ich jest co nie ujrzały światła dziennego! Dorotko chyba zostałyśmy same na wątku Orlena no ale tak to przeważnie wygląda,jak bida ma już kąt i opiekę to ludzie przechodzą na bardziej drastyczne wątki i oferują swoją pomoc. Mam pytanie:Wykupiłam 40 ogłoszeń na bazarku na Pudliszona ale Pudliszon na dzień dzisiejszy nie nadaje się jeszcze do adopcji.Może ogłosimy Orlena na woj.dolnośląskie,chętnie podaruję ogłoszenia dla Orlena.Prosiłam ciotkę o parę dni zwłoki.
  11. Kora!Ja mogę przyjechać po Daisy do Wałbrzycha we wtorek na określoną godzinę przez Ciebie.W poniedziałek nie mogę.Może dajmy spokój Satrinie i załatwmy to w swoim zakresie. Jeszcze tyle mogę pomóc.Jednak bym chciała znać Twoje zdanie,czy tak może być i czy Tobie to pasuje.Dostosuję się do Ciebie całkowicie,ponieważ nie jestem związana z niczym.
  12. Cieszę się,że Majka będzie miała domek i będzie jedynaczką.Nie wiem,może się mylę ale ludzie starsi,którzy kochają zwierzęta to niemalże je uwielbiają i są dla nich wszystkim. Tak jak obiecałam poszedł przelew dla Majki na sterylkę.
  13. Cioteczki a może do tego kocyka złożymy się na legowisko?Dopiero nasz Reksio by był mile zaskoczony-tyle lat leżał na gołych dechach albo na ziemi a teraz by miał się gdzie wtulić.
  14. Już jestem musiałam po podróży nakarmić moje towarzystwo. Bardzo mi zależy na badaniach zrobionych w Wałbrzychu i aby wet odniósł się do wyników,nie istotne czy będą złe czy dobre,następna sprawa to chociaż pooglądał Daisy i ocenił wyłysienia na skórze.Dlaczego o to proszę,ponieważ będę miała wyniki w ręku i mogę iść z nimi do mojego weta,a tym samym konsultację dwóch wetów.U nas wszelkie badania są robione w Polkowickiej Przychodni w laboratorium dla ludzi.Ja zanoszę krew,czy mocz,płacę,następnie odbieram wynik i idę z nim do weta aby odczytał - tak to wygląda u nas.Nie jestem przekonana czy ten odczyt jest miarodajny no i oczywiście koszt badań siłą rzeczy jest większy. Ze sterylką może poczekamy,niech sunia się trochę zadomowi u mnie i wtedy będziemy myśleć gdzie ją zrobimy.Obawiam się tylko aby mój rezydent nie napadał na Daisy no ale może damy radę. Podsumowując - wyciągnięcie Daisy ze schronu,zrobienie badań krwi,oględziny weta przy okazji i zaraz transport Daisy do mnie,zbieranie pieniążków na sterylkę,weta-tak ja to widzę. Druga wersja to:ciachnięcie Daisy w poniedziałek i zawiezienie na tydzień do chyba Marty i po tygodniu dostarczenie do mnie. Jeżeli coś nie tak albo ominęłam to proszę Cioteczki poprawcie. Jeszcze odniosę się do pytania Kory o cenę sterylki w Legnicy - 320-350zł.
  15. [quote name='docha']Aniu, jak nie będzie lepiej pojedziemy z nim do Wrocka, mam już namiary na internistkę (nie chcę teraz przekręcać nazwiska). Przed chwilką zjadł zaleconą karmę suchą z ręki po jednym ziarnku( nie znał dotychczas suchej karmy). On wczoraj napił się dużo wody z kałuży podwórkowej, nie zdążyłam go odciągnąć na czas. Teraz wieczorem też rzucił się do chłeptania, ale zdążyłam na czas. Nie chciał odejść, uparł się, że będzie pił :). Może to jest przyczyną tychże dolegliwości, które dzisiaj wystąpiły. Właściwie to zauważyłam, że on mało pije wody w domu. Wyraźnie z kranu mu nie podchodzi. Jeszcze przyjdzie mi deszczówkę łapać;)[/QUOTE] Nic dziwnego,że Orlena ciągnie do kałuż jak on tylko taką wodę chłeptał.Trzeba trochę czasu aby przyzwyczaił się do wody czystej z kranu.Zmieniasz mu tą wodę na świeżą?Tylko ciekawe jak on dawał sobie radę wcześniej z żołądkiem jeżeli pił wodę z kałuż.Poszukaj w goglach jaka woda jest dobra dla żołądka,chodzi mi o mineralną.Kiedyś miałam tymczaska,który w ogóle nie pił wody chyba był nie nauczony,zresztą trudno było znaleźć przyczynę.Kupiłam w sklepie ustroniankę wodę mineralną niegazowaną i tak go nauczyłam pić wodę,z biegiem czasu zaczął pic z kranu.
  16. No niestety tak wygląda w naszym regionie leczenie psa.Kiedyś miałam PONa i miejscowi weci zgarnęli ode mnie grube pieniądze.Uskuteczniali zachowawcze leczenie antybiotykami i jeszcze trochę to by wykończyli mojego Brutusa.W ostatniej chwili pojechaliśmy do Wrocławia szukając ostatniej deski ratunku.Jakie było nasze zaskoczenie jak wet w Klinice w poczekalni wskazał palcem na naszego Brutusa i powiedział on ma mocznicę i rzeczywiście zaraz po zrobieniu badań potwierdziła się jego diagnoza a nasi weci,których zaliczyliśmy chyba prawie wszystkich nie umieli zdiagnozować naszego psa.Brutus z nami jeszcze żył dwa lata.
  17. [quote name='mzetka37']Bogu dziękować,że po tym pokręconym świecie chodzą takie odrażające baby;),oby takich jak najwięcej!!!Jak normalny,rozgarnięty człowiek o średniej chociaż wrażliwości może spokojnie patrzeć na tak cierpiące zwierzę,zwać się WŁAŚCICIELEM.No w mojej głowie to się pomieścić nie może.[/QUOTE] A ja jeszcze dokończę,że przez dwa lata spokojnie patrzeć na jego cierpienie nie robiąc pod względem weterynaryjnym kompletnie NIC, bo nigdzie nie doczytałam się aby chociaż raz zaliczył Reksio wizytę.KOSZMARNE,TĘPE ROZUMOWANIE LUDZI BEZ SERCA!
  18. [quote name='kora78']jacenty juz mi pisala :) i rozmawialam z dziewczynami :) Anula, to dt terminowe, jak widzisz. Sunia pojedzie do Wrocka na te zabiegi wlasnie. na sterylke na diagnoze, na doprowadzenie do porzadku tego pazurka. poniesiemy koszty uzytych lekow, czyli antybiotyki, moze szwy do sterylki, cos do narkozy. i tylko tyle :) super![B][COLOR=red] dziekujemy studentkom z wielkimi sercami!!!![/COLOR][/B] co do wyzywienia to w sumie nie wiem, umowimy to do soboty :) czyli Satrinko, w sobote masz kurs z pasazerem na gape :) od schronu-do dziewczyn do domu, ok? da sie tak? proszę... pozniej, do 20.12 Anula sunie odbierze z Wrocka tak? proszę... 10.12 sunia wyjedzie. dzieczyny sterylke zalatwia na wtorek, czyli 13.12. tydzien i do Anuli. szwy nie wymagajace sciagania. ale przy tak minimalnych kosztach to nawet na te kontrole u weta u Anuli uzbieramy kaske :) to juz pikus przy tym wszystkim. potrzeba na dzis- obrozka i smycz. i czyjes dane dla suni-ew dane Anuli przelozymy, a Majkę na siebie przepisze.[/QUOTE] Fajnie,że tak się poukładało.To ja piszę do dziewczyn,że BDT na razie będzie zajęte.20.12 odbiorę Daisy z Wrocławia tylko bym prosiła na pw namiary na dziewczyny. Mam dla Daisy szeleczki i smycz ale chyba już nie dojdą Kora do Ciebie,chyba,że ryzykujemy i wysyłam priorytetem.Mam też obróżkę i smycz.Daisy możesz przepisać na mnie a Majka też może być na mnie. Edycja:Wysłałam rano obróżkę i smycz,szeleczek jednak nie ze względu na sterylkę.Jutro powinnaś mieć Kora przesyłkę.Może obróżka będzie za duża to trzeba będzie skrócić.
  19. Myślę,że wszystko jest okey,ponieważ prosiłam Państwa o natychmiastowy kontakt gdyby coś się działo,czy też mieli jakieś problemy.
  20. No to pewnie tylko oby się zgodziły wziąć Daisy,a może zostanie na DT to ja wtedy będę miała wolne BDT bo już mam dwie prośby o BDT.
  21. [quote name='kora78']torun jest niepewny, wlascicielka meiszkania zaczela robic problemy o psa nagle... w sumie lepiej teraz, niz pozniej. wizyta tam w czwartek. o ile bedzie potrzebna. no to sie zmarszczylam :([/QUOTE] Tak jak pisałam wcześniej,właściciele mieszkania nie bardzo chcą wynajmować ludziom z psem swoje mieszkanie,a jak już się żąda zgody właściciela to w ogóle porażka. Kora miałaś przesłać nr.konta to wpłacę 90zł na Majki sterylkę.
  22. Jak dobrze zrozumiałam gdyby jacenty się zgodziła to Daisy jedzie do Wrocławia-tak? a sterylka gdzie w Wałbrzychu czy we Wrocławiu?
  23. Ja uważam,że super pomysł.Tylko to trzeba robić z głową aby nie zaszkodzić psiakom i ludziom,którzy chcą pomóc im bo okaże się,że przed nimi może zostać zamknięta brama i wtedy już nie pomożemy psiakom.
  24. Zapisuję sobie.Może ktoś mógłby napisać szerzej o Legnickim Schronisku.Wiem tylko tyle,że przekazują psy do Niemiec.A o TOZie to już zupełnie nic. Uważam,że jeżeli coś jest nie tak to trzeba nagłośnić sprawę!
  25. Biedna Gajunia nie dość,że taka chudzinka to jeszcze taka głodówka-koszmar!
×
×
  • Create New...