-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Everything posted by Anula
-
Jak oglądam zdjęcia z tego schronu to w gruncie rzeczy bardzo zazdroszczę.W porównaniu z zamojskimi psiakami to można powiedzieć,że mają raj tylko im brakuje domków. A ten piesek jest cudny.
-
Martuniu,bardzo,bardzo dziękuję za pomoc.To może na Szczecin bo z Katowic Asia później przeniesie na Opole. W sprawie badań daję wolną rękę Tobie i też jestem za tym aby zrobić badanie.Oliver w niedługim czasie będzie chyba zaszczepiony jeszcze na wirusówki. Jeżeli chodzi o Miki to jest schorowany bardzo psiak i nic na to nie poradzimy,staramy się go ratować,może i tym razem nam się uda.Jest ciężko,dzisiaj znów się źle czuje,będzie trzeba włączyć karmienie i pojenie strzykawką. W tym ogłoszeniu brakuje słowa"dał się poznać" Teksty są super,osobiście takie lubię,są konkretne,zwięzłe i opisują bardzo dobrze charakterystykę psa.Jednym słowem super.Bardzo,bardzo dziękuję. Ja wyróżnię te dwa ogłoszenia,niech idą jako wyróżnione. Bogduniu,bardzo dziękuję za pomoc,na razie zobaczymy co z tych ogłoszeń wyniknie.Jeszcze ma zrobić Tola jedno to chłopczyk będzie miał 3 ogłoszenia.Jeżeli będzie kiepsko to poproszę Cię odrębnie na inne jakieś miasto chociaż nie mam pomysłu bo na Zieloną Górę były dawane i nic z tego nie wynikało a także na Gorzów Wlkp.Żaden nasz psiak nie znalazł tam domu.
-
Wszystkim bardzo dziękuję za życzliwość.Dzisiaj rano Miki postawiony utrzymuje się na łapach ale na prawą stronę go przechyla.Podajemy zastrzyki i środki przeciwbólowe.W każdym razie jest nadzieja,że zrobi pierwszy krok i będzie chodzić.Miki ma bardzo chory kręgosłup na TK wyszły na każdym kręgu narośle i nie sposób ich wszystkich operować.Teraz wytworzyła się opuchlizna i stąd psiak ma problemy z chodzeniem.Nivalin powinien pomóc bo tak było ostatnim razem.Przynajmniej mamy taką nadzieję.Weterynarz jest zadowolona,że przez chwilę utrzymuje się na łapach,że to jest dobry znak.Musimy czekać.Wynosimy go często,załatwia się na trawce podtrzymywany na stojąco to też dobrze,dzisiaj zjadł samodzielnie posiłek i napił się wody,wcześniej był karmiony i pojony strzykawką.
-
Na pewno Ciebie zacytowałam na tym wątku ale może to było w tym czasie jak dogo nie chodziło dobrze.Bezpośrednio się Moli nie pytałam na wątku ale ktoś się pytał jak wygląda sprawa finansów Pikusi i tak odpowiedziała Moli. Tu znalazłam: Pikusia ma pieniążki..., dzięki zbiórkom, bazarkom i deklaracji stałej - Pani Ania Post rozliczeniowy na pierwszej stronie. Staram się wykorzystywać pieniądze na większe wydatki. Pikusia na dzień 04.02.21 ma na swoim koncie: 2141,38zł. W każdym razie pieniądze są rozdysponowane po Czesterku.Ja aby zrobić zadość uczynienie z prywatnych pieniędzy deklaruję dla Pikusi 100zł.Poproszę o dane do przelewu.Chcę mieć raz na zawsze tą sprawę zamkniętą tzn.rozliczenie Czestera.
-
Haniu bardzo dziękuję za opis charakteru Olivera.Jeszcze mam pytanie czy ma chorobę lokomocyjną i ile ma w kłębie.Są to bardzo istotne informacje dla adoptujących aby mieli w miarę pełne wyobrażenie o psie.Np.Ja szukałam dla siebie pieska aby nie miał choroby lokomocyjnej,ponieważ my sporo jeździmy i zabieramy psa ze sobą a także wielkość psa w przypadku Hotelu bo bardziej są przychylni przy przyjęciu mniejszego psiaka,chociaż teraz się dużo zmieniło,większość Hoteli przyjmuje psiaki bez względu na wielkość. Jeżeli chodzi o szczepienie p/chorobom wirusowym to jak Tobie wygodnie,ja nie narzucam terminu.Po szczepieniu trzeba będzie zacząć ogłaszać Olivera,niech idzie do swojego domku.Kontakt Haniu będzie na Ciebie jak zawsze a konsultacja z Tolą.Tola zaoferowała pomoc w tym temacie,będzie rozmawiała z domkiem i wybierze ten najlepszy. Ja mam w tej chwili ogromny problem z moim psiakiem.Miki nie chodzi,siadł mu całkowicie tył.Jeździmy do Legnicy na zastrzyki,ma 4 w tym Nivalin2,5mg.Mamy nadzieję,że leczenie pomoże,czekamy na ten cud.
-
Ja odpowiedziałam na Twój post,że Moli wypowiedziała się na wątku Pikusi,że Pikusia ma pieniążki w zapasie,nie są w tej chwili jej potrzebne i że sobie leżą dlatego uznałam,że na dany moment nie jest potrzebna jej pomoc.Wszystkie psiaki,które potrzebowały na już pomocy zostały uwzględnione.W sumie 15 zwierzaków otrzymało pomoc.
-
Ja miałam Sawanę,która nie zaakceptowała do końca swojego życia mojego TZ i raczej dlatego pozostała na zawsze u nas ze względu na jej zachowanie.Przyjęliśmy zachowanie Sawany takie jakie miała i nie narzekaliśmy bo rozumieliśmy psa.Oczywiście wykluczaliśmy tarcia,które mogły powstać. I tu można normalnie znieść "niewyobrażenie" to nie przeraża ani nie boli.Sawana była do końca kochana przez nas pomimo jej wad.