Jump to content
Dogomania

Igam

Members
  • Posts

    2286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Igam

  1. [quote name='dusje']Igam :lol:pozwolisz,wstawie dla zapracowanych ciotek,niech juz nie szukaja :eviltong:[/QUOTE] Ależ proszę bardzo :) Od 2 dni Dodi zaczął normalnie jeść. Do tej pory tylko skubnął ciutkę (koopy były, chudy nie jest, wodę pił, więc się nie martwiłam). Tabletki (dostaje lek na serce) wciśnięte w parówkę wcina. Dziś rano na spacerze próbował podjeść gołębiom suchy chleb :cool3: więc jak wróciliśmy dostał suchą skórkę od chleba. Jego ulubionym zajęciem na dworze jest wąchanie - może tak wąchać jedno miejsce i pół godziny ;) Jak idzie to kontroluje czasem gdzie jest Belcia i za nią idzie. Dziś wieczorkiem w domu odbyły się gonitwy - szkoda, że nie nagrałam. Belcia pierwsza z piłeczką w zębach, a Dodek za nią. Może gonitwy to za mocne słowo, Belcia biegła, a Doduś truchtał za nią ;) Rozkręca się chłopak :) Chętnie wypiję szamapana za zdrowie Dodusia :cool1:
  2. Świetna wiadomość :) Dzięki Tanitko
  3. [quote name='sylwija']cały czas.. czekamy na zwrot nadpłaty: karma - 120 pln (czekamy na zwrot) hotelik od 22 lutego do 7 marca - 125 pln (czekamy na zwrot nadpłaty za 7 dni)[/QUOTE] Hmmm.... masz obiecany termin zwrotu?
  4. [quote name='MARCHEWA']Miałam jeden fajny telefon z Olsztyna w sprawie Funi,jutro dam znać czy coś z tego będzie;)[/QUOTE] I co? Są już jakieś wieści?
  5. [quote name='mshume'][...] Najblizsze dni spędzę na opracowaniu chętnych domów na pudle, małe i kudłate ;)[/QUOTE] Zerknij na wątek kudlaczy - może któryś się komuś spodoba :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/146370-Kudłacze-w-potrzebie-wątek-dyskusyjny-PROSZĘ-O-NIECYTOWANIE-ZDJĘĆ!!/page230[/URL]
  6. [quote name='sacred PIRANHA']wpłynęły do mnie pieniążki dla Azji nie ma nicku wiec nie wiem kto to, prosze sie przyznac:-) na razie podam tak:-) Iwona z warszawy - 50zł Monika z warszawy - 100zł serdecznie dziękujemy![/QUOTE] tak jak napisałam w wątku Raaji - koleżanki zgodziły się na przekazanie pieniążków na tą śliczność :)
  7. Monika G. z Warszawy, która wpłaciła pieniążek na spanielkowatą Azję zgodziła się na przekazanie jej wpłaty na Raaję :) Iwona Ł. także się zgadza
  8. Bardzo się cieszę, bo choć była z nami krótko, to myślę o niej cieplutko :) Trzymaj się Norciu!
  9. Czy są jakieś wieści z nowego domku Azji?
  10. hehe bez przesady ;) Ty jesteś dla mnie i zawsze będziesz niedoścignionym wzorem :oops:hello frd (też Cie uwielbiam!!!) Doduś co raz bardziej się otwiera, choć bojący z niego piesek. W domku OK, ale na dworzu wszelkie odgłosy - motocykl, tramwaj, szurnięcie nogą, szczeknięcie psa - wprawiają go w przerażenie. W pomieszczeniach boi się ciasnych przejść, korytarzy. Nie chce iść, a jak już jest w połowie, to potem biegusiem przed siebie ;) W domu fajnie się bawi pluszakami, a jak widzi piłeczkę to wstępuje w niego inny duch. Szczególnie te piszczące cieszą się największym zainteresowaniem. Musimy kupić znów pare miękkich, gumowych zabawek, bo Belcia zjadła wszystkie, jakie mieliśmy :evil_lol: Bardzo lubi wszelkie zabiegi, zasypia podczas czyszczenia uszu, masowanie i czyszczenie dziąsełek też wprawiają go w uwielbienie. Cieszy się jak nas widzi i vice versa :) Cudowny z niego psiak. To filmik, nagrany telefonem, z niedzieli. Jak widać jest dobrze :) [FONT=Arial][URL]http://www.youtube.com/watch?v=4dNdvp3isPs[/URL][/FONT]
  11. [quote name='BeaBono']Postaram się ustosunkować do wszystkich zarzutów...[/QUOTE] Najmocniej przepraszam, jeśli moja wypowiedź zabrzmiała jak zarzut. Absolutnie nie miałam takich intencji. Przepraszam. Swoją wypowiedzią chciałam tylko zapewnić i uspokoić ewentualne obawy, że zrobię dla Dodziusia wszystko, co tylko będę mogła. Jest to mój pierwszy pies o nieznanej przeszłości. Stąd moje pytania i prośby o wyjaśnienie ew. wątpliwości. Pazurki i tak obcina się co jakiś czas. Obcinałam swojej, to i obcięłam Dodziowi. Uszy też się czyści. Ja mogę zrobić to tylko powierzchownie. Weterynarz je przepłukał, usunął pare włosków, oczyścił i zakropił. Problem z uszami to nie jest absolutnie zaniedbanie ostatnich miesięcy, tylko wieloletni proces. "Zwężony zewnętrzny przewód słuchowy spowodowany przewlekłym stanem zapalnym". Będziemy to leczyć i już :) Ja mogę tylko dołączyć się do podziękowań dla Tego Domku. Jestem pod wielkim wrażeniem dbałości o zwierzaczki i wielkiej miłości jaką im dajecie. Dziękuję
  12. Oj, na kanapie jeszcze widać wolny skrawek ;) Sarunia, mądra suczynka :multi:
  13. Obiecane fotki :) w sobotę wieczorkiem [URL=http://img43.imageshack.us/i/cimg3595q.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5320/cimg3595q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img718.imageshack.us/i/cimg3600.jpg/][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8817/cimg3600.jpg[/IMG][/URL] leniwe, niedzielne przedpołudnie [URL=http://img98.imageshack.us/i/cimg3608e.jpg/][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5972/cimg3608e.jpg[/IMG][/URL] i popołudnie [URL=http://img830.imageshack.us/i/cimg3616e.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/5526/cimg3616e.jpg[/IMG][/URL] dziś rano [URL=http://img651.imageshack.us/i/cimg3619.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/4071/cimg3619.jpg[/IMG][/URL] Generalnie Doduś przez cały czas śpi. Wstaje tylko na spacerki - wychodzi chętnie. Ma problemy z chodzeniem po schodach, męczy się. Na pewno wpływ ma jego waga - 19 kg. Musi powoli ją zrzucić, przynajmniej 5 kg. Dziś był lekarz (domowa wizyta :) ), obciął mu pazurki, wyczyścił i wyskubał ciut uszy, które są w nie najlepszym stanie. Nieleczone stany zapalne zrobiły swoje. Będziemy mu zakraplać 2 x dziennie surolan i raz na tydzień chodzić na porządne czyszczenie. Zostały mu też wycięta zbita i twarda jak kamień sierść na spodach łap (pomiędzy opuszkami). Powinno mu się teraz lepiej chodzić. W sobotę pobierzemy krew, potem umówimy się do kardiologa, żeby dokładnie zbadać serduszko. [U]Pytanie od weta - czy on miał robione EKG? Kto mu przepisał ten lek na serce?[/U] Dziś popołudniu udało się Dodzia trochę rozruszać. Bawił się bardzo ładnie, szczekał na swoją zabawkę ;) Aaa jak wróciłam z pracy to bardzo się cieszył. Tak, jakby mieszkał tu od zawsze :) Chcę Wam jeszcze coś powiedzieć :cool1: W niedziele patrząc na Dodusia, myśląc jakie było jego wcześniejsze życie, zastanawialiśmy się jak mógł mieć kiedyś na imię. Zaczęliśmy wymieniać najróżniejsze psie imiona. Kiedy padło imię Max, Dodi podniósł głowę i nadstawił uszy. Jak powtrzyliśmy to śmiesznie przekręcił głowę. Wyszliśmy z nim na dwór. Na ogrodzonym terenie spuściliśmy go ze smyczy. Kiedy się oddalił zawołałam "Max". Dodi się odwrócił i przydreptał :crazyeye: W dniu dzisiejszym powtórzyliśmy scenkę. Tym razem odszedł dalej. Zawołałam "Dodi" i nic. Jak zawołałam "Max, Maksiu" przyszedł. :roll: Ot , taka ciekawostka :p [I]Ale na tego Maksa jakoś ciężko nam się przestawić. W głowie mam przez cały czas "Dodusia" :)[/I] cdn.
  14. :) Cieszę się niesamowicie. Czy na jakieś wieści z nowego domku bedziemy mogli liczyć?
  15. Najmocniej przepraszam, że się nie odzywałam, ale nie miałam wczoraj czasu na komputer zupełnie ;) Mam za to dużo do opowiadania i do pokazania (zdjęcia i filmiki będą później, jak wrócę do domku). A więc od początku :) Pierwszy raz zobaczyłam Dodzia na wątku kudłaczy. Zobaczyłam i zamarłam. Nie potrafię określić uczucia, ale łzy miałam w oczach. Po nitce do kłębka, czyli od linku do wątku i tak trafiłam na jego stronkę. Przeczytałam pare stron i już nie pamiętam czy tego dnia jeszcze zadzwoniłam do Katebono, czy też następnego. Rozmawiałyśmy długo. Chciałam się jak najwięcej o nim dowiedzieć. Udało mi się dostać też tel. do P.Magdy, behawioryski, która miała przyjemność poznać Dodiego w schronisku. Tu także wywiązała się długa rozmowa. Później przeczytałam cały wątek i znów z pytaniami zadzwoniłam do Katebono ;) Mówiłam, że o nim myślę, ale jednak nie mieszkam w Poznaniu i w najbliższym tygodniu nie mam szans na odwiedzenie Dodiego. W między czasie zainteresowały się nim domki, więc pomyślałam, że może i lepiej jeśli zamieszka gdzieś niedaleko. Było mi smutno, ale przecież tu się liczy tylko i wyłącznie dobro psa. Kiedy przeczytałam, że domki zrezygnowały aż serce mi mocniej zabiło ;) Pomyślałam, jade. Miałam tylko jeden problem, przekonać część rodziny (część zgodziła się od razu), że to Nasz Pies :) Umówiłam się więc, że pojadę, porozmawiam na miejscu, powiem co ja mogę zaoferować i zobaczymy co dalej z tego wyniknie. No i koniec końców, bo tą część opowieści już znacie ;) Dodi pojechał do Warszawy. Był przestraszony. Po przyjeździe do nowego domku nie chciał ani jeść ani pić. Dopiero wieczorkiem napił się wody. Zasnął na dywanie, nie chciałam już go przetarabaniać na posłanie. Przykryłam go kocykiem i tak przykrytego zastałam go rano. Na dwór wyszedł chętnie, ale przez cały czas szedł bardzo ostrożnie. Oczywiście w domu mizianek i przytulanek nie było końca. Na spacerkach także go chwaliłam i gadałam do niego ;) Powolutku, pomalutku, zaczął coraz bardziej się otwierać. Zjadł troszkę, troszkę pochodził po mieszkaniu, pokazałam mu świnkę - był zainteresowany, wąchał ją, ale zjeść na szczęście nie chciał ;) Myszki stoją wyżej, więc nie wzbudziły jego zainetersowania. Ponieważ wczoraj pogoda dopisła Dodi był często na dworku. Chodzenie po schodkach idzie mu już lepiej, choć przy wchodzeniu zatrzymuje się na każym półpiętrze. I tak upłynął nam pierwszy dzień. Zasnął znów na dywanie przed telewizorem ;) ale w nocy przeniósł się na posłanie. A dziś rano jak do niego podeszłam i powiedziałam "dzień dobry kochanie, jak się spało" ogonek poszedł w ruch :) Ponieważ i tak już dużo napisałam, a mogłabym jeszcze ;) resztę, dość ciekawą, napiszę później
  16. A tu jeszcze w podróży :) [URL=http://img863.imageshack.us/i/cimg3588.jpg/][IMG]http://img863.imageshack.us/img863/9248/cimg3588.jpg[/IMG][/URL]
  17. Oj, kochania to będzie miał aż nad to ;) Na razie muszę odpędzać, żeby odpoczął. Ciiii.... chrapie ;) [URL=http://img14.imageshack.us/i/cimg3591u.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/4976/cimg3591u.jpg[/IMG][/URL]
  18. Jak dobrze. Wczoraj nie mogłam zasnąć. Przez cały czas miałam przed oczami Dudzi pysio wyglądający zza sztachety. Modliłam się, żeby się znalazła (no i teraz muszę dane w nocy przyrzeczenie wypełnić ;) ) Jak dobrze :)
  19. Dodulek pozdrawia z nowego domku :) Jak na jeden dzień to dużo miał wrażeń. Zabranie z domku, jazda pociągiem (bez problemu, ale nie spał), nowi ludzie, obce zapachy i schody, dużo schodów ;) Musiał zostać wniesiony, bo sam nie chciał po tych strasznych schodach iść ;) W domku obszedł spokojnie kąty, położył się i nawet przysnął (chrapie ?) Teraz leży i obserwuje otoczenie. Belisia też bardzo zmęczona (nie dość, że pierwszy raz jechała pociągiem, to jeszcze 2 razy jednego dnia). Będzie dobrze :)
  20. Wczoraj wieczorem nie udawało się zupełnie. Za to dziś wreszcie głos oddany :)
  21. Dokładnie, u mnie początek też był b. ciężki (pies chciał kicię dosłownie zjeść), a po wielu latach nie dość, że spali razem, to jeszcze jak jedno odeszło za TM, to drugie niedługo później też tam podążyło :( Ale nie każdy jest tak cierpliwy :)
  22. Próbuje dziś już 3 godzinę wysłać głos w Krakvecie i jak klikam na Radomsko i później "wyślij" to mnie wywala - i tak w kółko. Nie wiem co się dzieje??? (jakaś dywersja czy co?)
  23. Jestem :) Jutro dam odpowiedź co z pieniążkami koleżanek. W każdym razie moje 50 pln możesz śmiało już Raaji wpisać.
×
×
  • Create New...