-
Posts
486 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wenia41
-
No to wklejam następne zmniejszone.
-
Oj udało się po zmniejszeniu zdjęcia!!!!!!:multi::multi:
-
O jej jaka z niego bidula teraz. Koleżanki pieso wylądował u weta prawie jak Erką u ludzi przez ropuchę z którą świetnie się bawił. Ona zeźlona ośliniła się, a pieso pyskiem ją szturchał i próbował do pyska wziąć. Spuchł i dusił się nie mogąc nawet dobrze oddychać. Też dostał dziwne owrzodzenia nawet w pysku ale po zastrzykach histaminowych na alergię przeszło mu.
-
Też jak patrzę na Chestera wydaje mi się, że widzę mordunię swojego kuncwota. Co do zdjęć wcześniej nie miałam żadnych problemów z wklejaniem i o większej pojemności niż 5MB. Ale podziałam tak jak mi doradzasz zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
znaleziony husky w Starowej Górze k/Rzgowa - PILNE
wenia41 replied to belka123's topic in Już w nowym domu
Ja na 56m2 mieszkałam w durnym bloku z 2-ma psami, TZ-tem i 2-ką dzieci, a moje psy jak wracały ze spacerów były tak zmęczone, wybiegane, że do następnego spaceru nie chciały nawet ruszyć się z legowiska. Nawet na dużych działkach psy nie mają 56-cio kojca. Rozumiem jednak osoby, które nie chcą mimo sympatii dla zwierząt mieć je w bloku. Co do adopcji stało się tak jak się stało i nie cofnie się tego wszystkiego trudno tak bywa w życiu musimy zadbać tylko aby się już nigdy nie powtarzały takie sytuacje nawet na forum dogomanii. -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
wenia41 replied to eneda's topic in Już w nowym domu
No tak dawno mnie tu nie było ale widzę, że dobrze się dzieje. Kubuś masz już domek z niego już Cię nie oddadzą. Masz w nim dużo miejsca w sercach. -
znaleziony husky w Starowej Górze k/Rzgowa - PILNE
wenia41 replied to belka123's topic in Już w nowym domu
O KURCZE nie wiem co bym zrobiła na miejscu prawowitego właściciela, ale również na miejscu nowego też by chyba mnie szlak trafił. Ktoś znajduje moje kochane futerko i nie czekając i szukając mnie oddałby moją miłość komuś kto też przecież przywiąże się i pokocha moje futerko na czterech łapach. Więc w tzw dobrej wierze krzywdzi ktoś ile istot i serc????!!!!!!!!! Może ta miłośniczka psów zanim zacznie pomagać im przestanie siedzieć na rozumie, a zacznie z niego korzystać!!!!!! Oczywiście nie chcę nikogo obrarzać ale nie chciałabym być w skórze żadnej z zainteresowanych stron. -
Iś&Chesterku naszło mnie jakoś tak do wspominek i przeszłam całą stronkę Wasza od samiusieńkiego początku do ostatniego wpisu. Muszę stwierdzić, że jesteście super. Nawet w powtórkach nie nudzicie nikogo. Chesterek może jest wspaniały, charakterku unikat jak wszystkie nasze piesy, ale właśnie za to je kochamy - choć wszystkie są psami ale każdy jest inny, jeden po drugim wkrada się w nasze serca zajmując je całe dla siebie. Bo cóż możę być bardziej kochane i wkurzającego za razem jak nie tona futra, mokry czarny nochal dotykający wówczas gdy tego nie chcemy, szorstki różowy jęzorek z czarną plamką na środeczku u Chesterka, ciężka łapa proszącą o kąsek no i te wielkie, wierne i tak bardzo ufające ślepia. No i po zebraniu tego wszystkiego do jednego skórzanego worka daje nam jedna wielka miłość bezgraniczną - spróbujcie coś z tym tylko zrobić - serce pęknie na miliony drobinek.
-
No nareszcie udało mi się wkleić zdjęcie. Dasko biega i ma futro - takiemu to dobrze jak na dworze nieciekawie. Ja marzłam, woda w miskach zamarzła, a w altanie miałam rano 6-7 oC. Fajnie no nie ale jest teraz ok w domku ciepełko no i na dworze polepszyło się szkoda tylko, że pada i pada i pada prawie codziennie. No i innych wkleić nie mogę - piszą, że są za duże ponad 5MB :placz: Pozdrawiamy z Dasko wszystkich:loveu:
-
Nie wiem co się dzieje!! nie mogę wkleić żadnych zdjęć.:shake: :angryy:
-
Witam wszystkich już z domku!!!! WRÓCIŁAM!!!!!:multi::multi::multi: a raczej wróciliśmy z Dasko. Jak Bosko cieplutko nie trzeba palić samemu i pamiętać o dokładaniu do westfalki. Rano teraz mogę się polenić w wyrku zanim z niego wyskoczę na ziąb. Życie może być jednak piękne.
-
Oj, bardzo ciężko. Do 12 - 12:30 padało, a jak panowie rozjechali się do domów (ile mogą siedzieć i gapić się na padający deszcz) to jak na złość padać przestało i nawet nieśmiało ale wychodziło za chmur co jakiś czas słoneczko. I tak przez kolejne dni. Jak dzisiaj sytuacja się powtórzy to nie napiszę co mnie trafi :angryy: jak na razie niebo jest zachmurzone i zapowiada się znowu na płacz aniołków. Chyba w każdym rogu działki posadzę psa żaby pilnowały :mad:i deszczu nie dopuszczały na teren budowy :evil_lol: Jak tak dalej pogoda będzie fochy stroić to jesień mnie tu zastanie i śniegi zasypią z nastaniem zimy.
-
Czy jest gdzieś u kogoś dzisiaj słoneczko ????? Niech pożyczy mi troszkę bardzo mi potrzebne. Moje zapasowe już przekwita, a deszcz utrudnia i uniemożliwia prace na dworze. :placz::placz::placz:
-
Hura, hura, hura !!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Udało się w końcu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: zapisało moje bazgroły:lol::lol::lol:
-
Sory ale piszę czasami po kilka razy i nie zapisuje mi na wątku. Przed chwilką też odpisałam Tobie na pytanko ale wszystko znikło nic nie zostało zapisane. Próbuję więc jeszcze raz. Otóż przyczyna okularków i wyłysienia na kufie u mojego kuncfota wydała się zupełnie przez przypadek. Leczyłam go dobrych parę miesięcy zmiana karmy, witamin, wizyty u wetów. Stosowałam również wszystko to co pisali na wątku o nużycy tyle tylko, że nie robiłam mu kąpieli, a tylko przemywałam zmienione miejsca. Gotowałam mu na rosołowym ryż z warzywami itd, itd.... ale przez cały czas dostawał dodatkowo mielone mięso z indyka kupowane w Biedronce. Dopiero przez przypadek, gdy nie podawałam mu jakiś czas mięska ze zdrowego indyka !!!!!!! okularki znikły, a kufa zaczęła zarastać. Radość wielka ale przyczyna nie znana, nie skojarzyłam jednego z drugim. Po jakimś czasie odmroziłam mu znowu mięsko coby piesa dobrze odżywiać i od razu okularki utworzyły się znowu, a kufa zaczęła się przerzedzać. I EUREKA przyczyna wyszła na jaw. Zdrowe mięsko nie było takie zdrowe !!!! Doczytałam się na etykiecie ile ładują do mięska zdrowego!!!! ulepszaczy (świństw) !!!! Teraz kupuję mu tylko kurczaka w całości i gotuję na rosołowym, a mielonego żadnego gotowego już nie kupuję.
-
A oto następne zdjęcia mojego pupila. Ciągle mu tylko zabawa w głowie, kiedy ten mój chłopak spoważnieje !!!!!
-
Witam. Ja z komina w salonie zrezygnowałam wlaśnie ze względu na to że kominki brudzą. Ale te co mi przysłałaś są fajne. Zawsze mogę podłączyć się do dymowego w kotlowni, albo zrobić wyprowadzenie dodatkowe na zewnątrz budynku przy ścianie nośnej. Teraz palę w westfalce drewnem i też muszę co chwila dokładać ale do rana wygasa mi wszystko i rano muszę od nowa rozpalać. Ale moja westfalka jest już wiekowa i może dla tego. Na działce nie była mi do tej pory potrzebna lepsza. Jak robiło się chłodno po prostu zjeżdżałam już do domku. Dom będzie ocieplony 15 cm styropianem, a w garażu pod stropem będzie 10 cm. A co robicie z popiołem???? Nazbiera się go przez zimę i co wtedy.
-
Marzenuś nie chciałabym marznąć przez zimę. Niedokończone poddasze naprawdę dużo oddaje ciepełka w świat. Ale życie takie jest i nie pyta nas co nam się podoba, a co nie. Ja dzisiaj znowu muszę napalić bo marznę na budowie. Miałam wskoczyć do domku ale nie wypaliło i teraz bardzo żałuję marzy mi się wanna pełna cieplutkiej wody, a ja w niej wylegująca się. Sylwia te piecyki są super. Ale czy nie brudzi się w pokoju od palenia w nich. Ja tutaj palę w westfalce na razie drewnem tylko i w kuchni mam co trochę czarne kropki i maznięcia od pyłu na meblach. A jak wychodzicie cenowo rocznie z ogrzewaniem gazowym i na jaką powierzchnię?
-
Kurcze jak ja się cieszę, że u mojego kuncfota Dasko okazało się, że to nie nużyca !!!!! :multi::multi::multi: też pewnie mordowałabym się no i przede wszystkim Dasko. Wymiziajcie wszystkie biednie piesy.
-
Oj, Marzenuś ja już w domciu wolałabym marznąć:evil_lol: niż w ciepełku tu siedzieć ale obowiązek rzecz święta!!!!! Nadzoruję budowę :mad: i nerw mi strzela :angryy: przez moich panów budowlańców. Przez nich chyba zima mnie tu zastanie. A odnośnie ogrzewania to jakie masz w domku ???? Na co grzejesz????? Czy masz ogrzewanie też podłogowe???? Jeśli tak to jak ono się sprawdza ?????? Wiewióra !!!!!
-
No jak podoba sie zapasowe słoneczko. Jak patrzy się przez okno na nie lekko z góry to robi się człowiekowi aż ciepło i wesoło na duszy. Po kąpieli trzeba się dobrze wytrzeć I wymasowac krzyże.
-
Marzenuś ja na działeczce w razie niepogody w ogródku mam słoneczko zapasowe, a w altanie żywy ogień (westfalka), który już teraz mnie grzeje. Zdjęcia za chwilkę.
-
Witamy! Gorąco bywało ale dobrze, że woda dostępna była do woli i bez ograniczeń!!!! Wyglądam jak jeżyk. Z kijem i upały łatwiej można znieść!!!
-
Wakacje, Wakacje zleciały chyba wszystkim miło. Ciepełko się skończyło - nadeszła bardzo szybko pora mokra i zimna, a ja siedzę na działce z kuncfotem i ździebeńko marznę ale do domku jechać nie mogę - obowiązki nie pozwalają. Wklejam kilka zdjęć z wakacji dla ich wspomnienia JEŚLI MI SIĘ UDA KOMP MI TU MULI JAK NIGDZIE CHYBA NA ŚWIECIE!!!!!!