-
Posts
650 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maada
-
Pipi, od dwóch godzin już siedzę na forum czytając wątki o Tobie i Twoich psiakach i naprawdę nie mogę wyjść z podziwu dla tego co robisz i tak samo nie mogę przestać zgrzytać zębami jak czytam posty pewnych osób, które ośmielają się to krytykować... Masz ogromnie dużo wrażliwości i siły i to jest naprawdę zasługuje tylko na podziw, poparcie i pomoc. Życzę Ci wytrwałości i odporności na ludzką głupotę. Prosze prześlij mi na pw konto postaram się wesprzeć finansowo w miarę skromnych możliwości. Dziękuję za to, że jesteś. Dzięki takim ludziom jak Ty i inne "wariatki" na dogo jakoś udaje mi się wierzyć, że człowiek jest bardziej dobry niż zły :) Pozdrawiam Cię bardzo bardzo serdecznie!
-
Wpłacam 20zł i trzymam kciuki za tego dzielnego psiaka. Wracaj do życia Champ!
-
FRODO - szczeniak w typie owczarka niemieckiego do adopcji
Maada replied to Gaga_Krk's topic in Już w nowym domu
Hej, jesli jest problem z transportem mogę pomóc, za zwrot kosztów paliwa (moje ogłoszenie jest tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176018-OferujAE-transport-zwierzakA-w-w-Krakowie-i-okolicach[/url] ), jakby coś dajcie znać :) -
Żeby zacząć ten Nowy Rok jakąś pozytywną informacją: Nuka już wysterylizowana i goi się "jak na psie", mam tylko problem jak ograniczyć jej żywiołowość do zdjęcia szwów. Trzymam kciuki, żeby Hania się znalazła albo trafiła znów na jakichś dobrych ludzi. Na szczęście ruch samochodowy w Sylwestra jest szczątkowy więc jest duża szansa, że nic się jej nie stało.. Pozdrawiam wszystkich!
-
Ja króciutko i bez rymów bo jestem do tyłu ze wszystkim jak zwykle.. Życzę Wam wszystkim porządnego odpoczynku, otrzaśnięcia się ze stresów i rozpłynięcia w swiąteczno-rodzinnym ciepełku :) PS. strasznie się cieszę, że będę miała w końcu powód, żeby zwlec się z kanapy po świątecznym obżarstwie ;) Spacerek z Nuką oczywiście :)
-
hej, pojechalabym jutro b. rano jesli nie bedzie innego wyjscia, ale co z kasą? Na 250 km potrzebuje 80zł, sorki ale ja nie moge wylozyc :( No i pytanie co z nią zrobić w Krakowie? Pani Wando, moze Pani Jasia sie zgodzi na pogadac zeby zamienic czekoladka na Sunie? prosze z nią porozmawiac. Jego jakos łatwiej mi bedzie zawiezc do azylu.. jesli już :(
-
Ja mam pytanie w sprawie tego pieska (czekoladowego), który jest na razie u rodziny Pani Jasi, ale są z nim klopoty, bo jest agresywny w stosunku do suki i do ludzi. Czy nie sadzicie, że wykastrowanie go mogłoby zalatwic ten problem? Ja nie mam doświadczenia z psami, ale mam dwa koty kastraty i wiem, że zwierzak łagodnieje jak się mu ten testosteron ograniczy. Czy byłaby jakaś szansa złożyć się na ten zabieg dla niego? Ja sie podejmuję go zawieźć i przywieźć jesli będzie problem z transportem. Proszę dajcie znać! Koszt to ok 150zł.
-
Melduję, że Nuka (w końcu została Nuką) jest juz odpchlona, odrabaczona, zaszczepiona na co trzeba i generalnie zdrowa :) Pije hektolitry, w związku z czym musiałam o 5.00 lecieć z nią na spacerek :) Wcinałaby na okrągło (zakupiłam za pieniądze od Pani Jasi wór dobrego pokarmu dla szczeniaków, żeby ją trochę odpaść, jeszcze raz wielkie dzięki :). Zachowuje się bardzo grzecznie tylko trochę brakuje jej towarzystwa.. koty się nie spisują jako kompani do zabawy niestety, musimy jej znaleźć jakiegoś zaprzyjaźnionego psa do ganiania.
-
Wiecie co.. jesli macie taki problem w Kielcach z tymczasami... może podejść do tego w sposób trochę "marketingowy" i pokontaktowac się z ludźmi, którym zaginęły zwierzaki ostatnio z prośbą o taki tymczas dla konkretnego psa, np dla Tuptusi. Ogloszenia o zaginionych zwierzakach sa wszędzie, jak ktos miał zwierzaka i go intensywnie szuka to znaczy , ze jest z tych "z sercem".. Takie mam przemyslenia bo ostatnio zglosiły mi się dwie osoby szukające kotów (myslały ze moja Puska to ich kot) i widze, że to są ludzie, z którymi można pogadać. Dla Tuptusi lepiej byloby jednak poszukac w Kielcach bo to o wiele bliżej.. ale gdybym miala chętnych tu w Krakowie to dam znac oczywiscie.