-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gawronka
-
A św. Franciszek czuwa - tym razem uratował Szymusia
gawronka replied to Kuna's topic in Już w nowym domu
jak dobrze,że Św. Franciszek wysłał was do łapania :cool3: Sama skóra i kości :shake: Ale będzie piękny, w to nie wątpię :loveu: -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
jeżeli okaże się,że są przerzuty , że podczas operacji może się stać najgorsze to może nie należy suni na nią skazywać tylko zapewnić jej spokojną starość. Dla niej teraz u Ciebie, Pipi , to luksusy w porównaniu do tego co miała... -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dorota Ty to masz nerwy, juz ja bym tej "właścicielce "powiedziała :mad: Dobrze,że sunia chociaż teraz sobie na świat popatrzy . Ciekawe co wykaże prześwietlenie...:roll: trzymam kciuki ,żeby nie było przerzutów . -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Boli go pewnie biednego :shake: Ale jak to mówią"do wesela się zagoi". trzymam kciuki :happy1: -
[quote name='iwi10']Witam chciałam zrobić wizytę ale niestety samochód dostaliśmy w czwartek w nocy a w piątek miał być wyjazd nawet z mężem rozmawialiśmy jak do 19 dostaniemy to jedziemy aby przy okazji sprawdzić samochód, ale niestety mąż wrócił przed pierwszą w nocy, a na drugi dzień następna masakra sprzęgło poszło i musieliśmy przełożyć wyjazd na sobotę rano i też robili do późna dobrze że chcieli robić. Myślicie że byłam zadowolona bez samochody z dwa tygodnia gdzie trzeba załatwić dużo spraw i pokupować bo tutaj to jakaś masakra w sklepach. A co do wizyty to bardzo żałuje że[B] Debaja[/B] nie mogła bo pomogłabym i mielibyście osobę w trójmieście do wizyt. [B]Tzunchi[/B] gdyby nie ta cholerna naprawa a mechanicy dotrzymali by umowy to wizyta nie była by na dzień dobry skreślona, ponieważ czasu miałam dużo i wizytę chciałam pogodzić z wycieczką z rodziną. A tak za karę siedzieliśmy w domu przy ładnej pogodzie. [B]Gawronka [/B]niestety nie mogłam na bieżąco siedzieć w internecie i z wami pisać, bo przyjechałam załatwić mnóstwo spraw a internetu nie miałam do dyspozycji jak w Norwegii i masz rację czekałam na samochód i do ostatniej chwili chcieliśmy jechać,bo gości nie mieszka w sobie w mieście gdzie można ode mnie dojechać bez problemów. Ja robiłam już wizyty adopcyjne dla haszczaków więc doświadczenie mam i wiem na co zwrócić uwagę i o co pytać i bardzo żałuje że mechanicy nie dotrzymali umowy i na dodatek nawet wszystkiego nie zdążyli zrobić, chociaż i tak jesteśmy szczęśliwy że jak poszło sprzęgło to chcieli je robić bo nie wiem jakby to było mąż miał stawić się w poniedziałek w pracy. Nie tłumaczę się bo szczerze to jestem wściekła na to wszystko, bo inaczej planowałam mój wyjazd do PL nawet nie wiecie jak się tęskni a tutaj dupa i wszystkie plany trzeba zmienić bo samochodu brak.[/QUOTE] A po co i w jakim celu się tłumaczysz? Nikt tego od Ciebie nie wymaga.Tak samo jak nikt z tu obecnych nie chciał żebyś siedziała cały czas w necie(ja to już na pewno) i do nas pisała o swoich sprawach. Gdzie to zostało napisane? Telefon chyba jednak Ci działał? Trzeba było zadzwonić do Kuny i powiedzieć jak sprawa wygląda; że samochód się zepsuł i mają naprawić ale nie wiadomo czy naprawią. "A tak za karę siedzieliśmy w domu przy ładnej pogodzie."- a na to to już w ogóle nie wiem co odpisać wiedząc ,że wizyta w dalszym ciągu jest nie zrobiona.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Powiedzcie,że sunia poszła już do adopcji w drugim końcu kraju albo zawiadomcie straż dla zwierząt. Pewnie z córcia pogadał i ta mu kazała zabrać. :mad: -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jeżeli trzymanie psa w garażu bez okien, niedawanie jedzenia i wody jest w porządku to już nie wiem co jest nie w porządku :-o -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
gawronka replied to yup's topic in Już w nowym domu
[B]czy wiadomo co z psami? [/B] A pani od "ochrony środowiska" tez dobra :mad: Krzyczy,że kuchnia psy dokarmia. No pewnie lepiej wyrzucić niż bezdomnym psom dać :angryy: Gdyby były wysterylizowane, miały jakąś budę/budy to wcale nie byłoby im tam źle.:roll: [B]yup[/B] , Twoja sunia jest piękna :loveu: -
Do czego to doszło, rasowce sa wyrzucane :crazyeye: Sukę trzeba KONIECZNIE wysterylizować! Znając życie ,zaraz na ogłoszenie odpowiedzą pseudo i będzie maszynką do rodzenia.:angryy: W ogóle to jest piekna :loveu:
-
Myslałam,że ta Pani złamała nogę albo coś takiego(czego nie życzę oczywiście) a to dziecka nie miała z kim zostawić? :crazyeye: Wypadł cewnik a Właściciel nic?! :angryy: Jeżeli Pani nie ma czasu/nie może zajmować się psem bo ma dziecko to w ogóle nie powinna go mieć. Uważam,że pies powinien zostać odebrany.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Staruszka musiała przeżyć szok. Po tym siedzeniu w ciemnym garażu i jedynym widoku przez dziurkę(też na garaże)-wolność Naprawdę nie wiem co tu teraz wymyśleć z jej ulokowaniem :roll: -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
A mi vetka mówiła, jak dowiadywałam sie żeby swojej suńce wyrobić ,że wyrobienie paszportu kosztuje 300 zeta :mad: -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Może być też tak,że córka nie wie w jakich warunkach przebywa suczka. Zadzwoni, zapyta jak suczka, ojciec powie,że wszystko w porządku i tyle. Wyrobienie paszportu nie kosztuje 5 zł , także nie przypuszczam żeby trzymała sunię w garażu. Chociaż wszystko oczywiście jest możliwe. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
gawronka replied to doris66's topic in Już w nowym domu
mam cichą nadzieję,że Pan od psi się zdecyduje . Może dać ogłoszenie na BO o suni? -
[B]Kuna[/B], nikt tu żadnych insynuacji nie snuł; przynajmniej ja nie snułam. W ogóle nie wiem o jakie insynuacje chodzi.:crazyeye: Chodziło mi o samą wizytę a nie o przebywanie Kami u Ciebie. Pies może czekać na sterylkę tyle ile trzeba ale ten człowiek nie powinien tyle czekać na wizytę (i nadal czeka!) . Bo może niepotrzebnie skupiamy się na min zamiast szukać innego domu (chociaż jestem dobrej myśli). Upieram się przy jednym ,że iwi10 powinna już dawno powiadomić Ciebie lub zuźlikową o tym ,że wizyty nie przeprowadzi; no chyba niemożność przeprowadzenia wizyty nie wynikła wczoraj? Jej sytuacja prywatna mnie w ogóle nie interesuje i wcale nie musi się tłumaczyć. To jej sprawa. Poprostu powinna wcześniej dać znać. I tu [B]nie chodzi [/B]o przyśpieszenie adopcji a o przyśpieszenie wizyty. To dwie, zupełnie różne sprawy! [B]Czy od wczoraj ktoś kontaktował się z Panem Leśniczym?[/B]
-
Wszystkie psiaki mają DS :) Bardzo dziękuję :))))
gawronka replied to tayga's topic in Już w nowym domu
jak mozna psa dźgać widłami?! :crazyeye::angryy: -
[quote name='Kuna'] Poporosiłam Grześka Bielawskiego z Pogotowia dla Zwierząt o pomoc w przeprowadzeniu wizyty, podobno ma kogoś w Gdańsku, więc czekam na potwierdzenie.[/QUOTE] I po co kogoś prosić,żeby jeszcze kogoś prosił o przeprowadzenie wizyty jak Debaja sama prosi,żeby jej pozwolić zrobić taką wizytę. :crazyeye: Dla mnie takie postępowanie w głowie się nie mieści.
-
Miesiąc czasu to wg mnie (i chyba nie tylko mnie) naprawdę sporo czasu na przeprowadzenie wizyty. I dziś,nagle, się okazało,że iwi10 nie może przeprowadzić wizyty? jeżeli nie dziś to powinna natychmiast powiadomić Kunę lub Zuźlikową ,że wizyty PA nie zrobi a nie czekać Bóg wie na co bo a nuż się uda tą wizytę zrobić. przecież tyle razy zuźlikowa próbowała się dowiedzieć co i jak w sprawie wizyty. To dziś się okazało,że jednak nie wypali? A co było przez ten czas(do dzisiaj)? I jak można pisać,że czas nie goni? Zaraz kolejny m-ąc i kolejna wpłata. A ta kwota to na pewno byłaby wystarczająca na sterylkę. Czy ktoś dzwonił do Pana Leśniczego? Bo może już nie ma po co jechać. :shake:
-
No,że ten pan Leśniczy nie zrezygnował to naprawdę...Z całym szacunkiem dla naszej pięknej Kami :loveu: ale psiaków chętnych na domek jest masa(niestety). Chyba to przebywanie wśród przyrody go uspakaja bo ja od jakiegoś czasu siedzę jak na szpilkach. :shake: Debaja już dawno wizytę by przeprowadziła...