[quote name='martik b']tak, dzwonili z gazety anonsów i byłam nawet z psem u pewnej rodziny ale szybko trzeba było stamtąd uciekać :shake: ...jeszcze Pani i dziecko mili, serdeczni ale mąż to jakaś masakra...chyba powinien być wojskowym:/ jak wzięłam psa na kolana u nich to mi mówi, że miejsce psa jest na podłodze, jak byliśmy na spacerze to pan mnie pouczał, że to błąd że pies idzie przed właścicielem a jak Tinka zaczęła szczekać to pan stwierdził, że pies powinien nie szczekać także podziękowałam poradziłam żeby może jednak psa nie szukali bo takiego ideału jak chcą to nie znajdą i na koniec powiedziałam, że szukam opiekunów dla których pies będzie do kochania służył a nie do wydawania zakazów, rozkazów, nakazów...jednym słowem byli totalnie beznadziejni :angryy:[/QUOTE]
ech ludzie...