Jump to content
Dogomania

mona0205

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mona0205

  1. [quote name='mala_czarna']To ja już zdurniałam do reszty. Byłam pewna, że Golański nie prowadzi już "działalności".[/QUOTE] Bo teraz prowadzi Golańska ale to jedno i to samo
  2. [quote name='PawelParos'] rozumiem z tego co piszesz ze klembow na 2010 rok podpisal umowe z ta firma na wylapywanie?jest gdzies na to wzmianka?nie moge na szybko znalezc[/QUOTE] Tak mi wczoraj w urzędzie gminy Klembów powiedziano. Co do adresu - to jedyny adres schronu jaki znalazłam w Kolnie - może rzeczywiście wcześniej zadzwonię do nich i sprawdzę czy mają podpisana umowę z Golańskim odnośnie Klembowa.
  3. świetnie :-) muszę wiedzieć jakie warunki mają tam psiaki - czy rzeczywiście są lepsze niż w Klembowie - niestety co do firmy, która je wyłapuje i tam dostarcza są duże zastrzeżenie - w schroniskach, z którymi współpracowała psy "znikały" - nie chcę żeby się to powtórzyło. A wiem, że gmina Klembów niestety nie sprawdziła tego schroniska przed podpisaniem umowy. A tak na marginesie idiotyczny pomysł z tak odległymi schroniskami - nie każdy pojedzie szukać swojego psa tak daleko :-(
  4. A tak przy okazji - czy jest potrzebuję informacji o schronisku w Kolnie przy ulicy Wesołej 12 - może znacie kogoś z tych okolic????
  5. A oto firma, którą wójt Klembowa wybrał zamiast Granicy - Perro Golański z Mińska Maz. - jedna spółka z Klamczyńskim - szok [url]http://www.boz.org.pl/mz/kgb/index.htm[/url]
  6. [quote name='PawelParos']nie zastanawia was gdzie sie podziewaja psy ktore p.Janda zabiera?oni nie maja zaplecza dla psow, zabrali jakis czas temu psy z pseudohodowli i co z nimi zrobili? jak chca teraz zabierac psy z klembowa to gdzie je zabiora przepraszam?sobie do domow? swoja droga tak sie zastanawiam czytajac was tutaj, jak to jest ze jedne schroniska sa dobre a drugie nie?jednych bronicie mimo tragicznych reportazy i gierek slownych a w innych nie pozwalacie nawet psow zabrac? przejrzalem sobie dzial pwp sam mam 3 psy adoptowane z podobnego miejsca plus 1 kota z ulicy a raczej wyrzuconego przez balkon z meliny...pomagam jak moge ale dostalo mi sie kiedys od wolontariuszek z innego schroniska ze nie moge pomagac bo robie miejsce na inne psy tym ze zabralem swoje 3 do domu[/QUOTE] Bronię Klembowa bo osobiście znam ludzi, którzy opiekują się tam zwierzakami i uważam, że potrzebna jest im pomoc w poprawie warunków bytowych psiaków bo całą resztę - leczenie, jedzenie i serce -mają. A właściwie to miały bo obawiam się, że teraz już żadna gmina nie podpisze z nimi umowy.... A dla Ciebie duże unanie za to, że uratowałeś tyle zwierzaków.
  7. [quote name='Ilka21']z tego co mi wiadomo to wójt od pocztku chciał się ich pozbyc nawet jak było tylko kilka psów bo to nie po jego myśli, dlatego też nie wydawał zogody na legalny schron, nie chciał pomóc w niczym...[/QUOTE] Wojt twierdzi, że nie ma problemu w Klembowie z bezdomnymi psiakami - cholera jasne, że nie ma skoro wszystkie są u Pani Celiny. Nie udało mi się do niego dodzwonić ale z pewnością będę go nękać
  8. [quote name='Kinia1984']mona cioteczko pisz co powiedzial jak juz otarl łzy??:)[/QUOTE] Tak mnie to wszystko dzisiaj zdenerwowało, że wsiadłam w samochód i pojechałam do pana Jandy. Rozmawialiśmy długo i ma bardzo wiele racji -te klatki sa za małe nawet jesli psiaki są regularnie wyprowadzane - ale z drugiej strony tłumaczyłam mu jak bardzo zaangażowani są w pomoc dla zwierzat Pani Celina i jej mąż i jesli nie będzie ich w okolicy to nikt nie będzie chciał pomagać psiakom. Potrzebuję Waszej pomocy kochane bo sprawa jest trudna i nie będzie łatwo o jakiś kompromis a czasu coraz mniej.... 0694-952-011 (to mój) a to do "wspaniałego" wójta Klembowa 602-763-078 - tylko on cały dzisiejszy dzień ma wyłączony telefon
  9. Przeraża mnie jak jednostronnie przedstawiono sytuację w Klembowie - czy ktoś mysli, że te psiaki będą miały lepiej na Paluchu?????????????????? Telefon do M.Jandy: 506 280 900 - ja już dzwoniłam z prośbą żeby nie likwidowali schroniska tylko pomogli
  10. Niestety kochani psiaczka już nie ma .... został niestety uśpiony dzisiaj około 15. Decyzję podjęły osoby do których mam pełne zaufanie - zarówno weterynarz p.Agnieszka jak również Pani Cecylia ze schroniska bardzo kochają zwierzaki i gdyby była szansa na uratowania psiaczka to by go leczyły - tym bardziej, że chciałam pokryć koszty leczania. Psiak nawet się od wczoraj nie położył bo przez wodobrusze każda próba kończyła się tym, że się dusił. Dodatkowo miał też nowotwór wątroby i płyn w worku osierdziowym...... Dziękuję Wam bardzo za zainteresowanie..... Jest mi cholernie smutno, że nie mógł umrzeć przy swoim właścicielu... kończę bo się zapłaczę :-(
  11. Został w lecznicy biedaczek - ze schroniska nie mogli po niego przyjechać bo nie mieli auta. Zresztą i tak się nie nadaje do schronu w takim stanie. Boję się, że to kolejny nieuleczalnie chory psiak wyrzucony przez swoich właścicieli. Dwa lata temu też takiego znalazłam - też miał obrożę i niestety nowotwór. Właściciele się nie znaleźli. Walczyłam przez pół roku mimo, że z psem nie było właściwie kontaktu - nie słyszał i nie widział - lekarze od samego początku nie dawali mu najmniejszych szans. Musiałam go uśpić kiedy zaczął cierpieć i była to jedna z najgorszych rzeczy w moim życiu.
  12. Staruszek prawie nie reaguje na bodźce z zewnątrz - stała ta psina na środku ruchliwej jezdni - taka biedna zagubiona "owieczka" - przeniosłam ją na chodnik a ona dalej w miejscu prawie bez ruchu. W samochodzie podobnie - dawno nie widziałam tak zrezygnowanego psa. Wet powiedział, że bardzo jest wyniszczony i wyziębiony - ma wodobrzusze - z sercem też źle. A pesymistyczna możliwa prognoza to nowotwór. Chociaż muszę przyznać, że u weta trochę się psiak ożywił i zaczął z chęcią jeść. Jutro po badaniach będzie wiadomo więcej i postaram się o zdjęcia bo chwilowo mam tylko jedno a i tak nie potrafię go tutaj wczytać :-(
  13. Witam serdecznie, 13.12.2009 znalazłam w Wołominie przy Szosie Jadowskiej średniej wielkości kudłatego starego pieska. Jest biały z beżowymi łatkami. Ma obrożę łańcuszek. Piesek jest w kiepskim stanie i jeśli nie odnajdzie się właściciel to obawiam się, że zostanie uśpiony bo nie nadaje się do schroniska. 0694-952-011
×
×
  • Create New...