mona0205
Members-
Posts
161 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mona0205
-
Benio nazywa się Dyzio i jest uroczy :-) tylko niestety jest bardzo chudy i ma problemy ze skórą - zresztą aga zrobiła mu zdjęcia to same zobaczycie. Całe osiedle go zna i dokarmia. Zdążyłam się już z nim na tyle zaprzyjaźnić, że spał przytulony do mnie :-) Jutro zapadną decyzje w jego sprawie - czekamy przede wszystkim na decyzję jego właścicieli. I trzeba pilnie szukać domku - ale to już jak napisała Aga na nowym wątku
-
Jak tylko gdzieś go złapię - a przynajmniej wypatrzę bo on nie ucieka tylko zawsze gdzieś rozciagnięty na chodniku leży a ludzie go wielkim kołem omijają - jak go dzisiaj karmiłam to też jedna kobitka mnie ostrzegała żebym uważała - a on biedak taki smutny i pokorny - czy to jego wina, że duży? Może ma gdzieś dom tylko na spacery wychodzi??? Tylko kurcze, co to za dom, że on taki zaniedbany? Krakers i Beza - kurcze, że takie psiaki zaginęły i ani śladu :-(
-
Widziałam go trzy razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni w róznych częściach miasta - nawet dzwoniłam do dziewczyny, ktorej jakiś czas temu zginął taki psiak - ale nie reaguje na Krakers - więc to nie on chociaz bardzo podobny. Jesli go znowu spotkam to zrobię zdjęcia - psiak wydaje się bardzo łagodny ale nie odwazyłam się go pogłaskać czy poszukać tatuażu. Tchórz ze mnie :-( I obstawiam, że to pies - tak go oceniłam ;-) ale sprawdzę.
-
Od dwóch tygodni widzę w Wołominie bezdomnego bernardyna - piesek jest łagodny i niestety bardzi wychudzony. Nie mam pomysłu jak mu pomóc (poza dokarmianiem) bo w Klembowie przepełnienie :-( Może ktoś z Was wie coś więcej o tym psiaku???
-
[quote name='PawelParos']na nikogo nie jadę stwierdzam fakty i tu jest znacząca różnica, wystarczy ruszyć zza komputera i pytać jutro nie ma mnie w Warszawie wyjeżdżam służbowo - niestety nie jestem w stanie z dnia na dzień umawiać/przekładać spotkań czy wyjazdów[/QUOTE] Jasne widzę, że twoje opinie są niepodważalne - ja już byłam u Jandy, z panem G. tez rozmawiałam tak jak i z Borucem, Rakowskim, Cholewińską, BOZ - więc nie pisz, że trzeba ruszyć się sprzed komputera - szkoda, że praca dla ciebie najważniejsza - ja swoją totalnie odstawiłam na kilka dni - kończę dyskusję bo się nie przekonamy a najważniejsze sprawy zostają przez to w tle.
-
[quote name='anouk92'] Czy jeśli jutro ok. 16 potrzebni bylibyście w Klembowie to czy ktoś jest w stanie przyjechać? Prawdopodobnie będzie wizytacja z gminy Klembów i Wołomin więc dobrze by było gdyby byli tam wolontariusze i wyrazili swoją opinię i przedstawili problem nie od strony Klembowa ale właśnie od strony gmin. Że potrzebne jest prawdziwe schronisko na które gminy muszą wyłożyć pieniądze.[/QUOTE] Jasne - czekam na informacje na dogo albo na telefon
-
Pielgrzymkę po urzędach trzeba będzie robić ale wiadomo, że efekty nie będą tak szybko. Wierzę, że znajdą się osoby, które pomogą a właściwie które chcą pomóc tylko trzeba im dać taką możliwość. Co mogę powiedzieć - ja parę groszy dorzucę i przy budowie mogę pracować - jak tak zbierzemy kilkanaście osób to myślę, że damy radę. Można dołączyć do tego ulotki - w miarę potrzeby i sytuacji ale z prośbą o wsparcie albo również z opisem bezdusznej władzy jeśli nie zechca pomóc. Co dwa dni jestem ostatnio u weta z moim podopiecznym i poznaję ludzi, którym zwierzaki nie są obojętne ale większość z nich nawet o Klembowie nie wie.
-
dla wszystkich psiaków miejsca na boksy nie wystarczy ale chyba i tak warto zacząć ich budowę - zbliża się weekend - może spotkamy się w Klembowie i razem z Panią Celiną i Panem Leszkiem podejmiemy ostateczne decyzje i zabierzemy się za pracę??? Tak sobie też myślę, że przydałby się "kontrreportaż" odnośnie tego co zostało pokazane w mediach - tylko nie wiem czy jakiś dziennikarz się zainteresuje
-
Na początku tego wątku też są zdjęcia - psy są zadbane, nie brakuję im jedzenia ani opieki weta. Tylko w azylu jest bardzo mało miejsca - dlatego zwierzaki są w małych klatkach. I tu zgadzam się, że jest to nie do zaakceptowania - chociaż od razu podkreślę, że psy są regularnie wyprowadzane. Dodam, że nigdy Klembów nie odmówił mi pomocy gdy znajdowałam kolejnego psiaka w tarapatach. A to co zrobiono w mediach tylko dlatego, że ktoś był przeciwny temu, że ten azyl się tutaj znajduje to masakra - niestety pewne procedury zostały już wszczęte i tylko obawiam się jednego, czy rzeczywiście los tych psiaków dzięki temu się poprawi.
-
Wiem, już rozmawiałam dziś o tym z jedną z wolontariuszek - tylko, że przecież największy zarzut wobec Klembowa - za małe klatki. Ale może jeśli zaczniemy częściowo poprawiać warunki to Klembów dostanie czas niezbędny do wprowadzenia całościowych zmian. Obawiam się, że pisma i naciski niewiele dadzą a przede wszystkim nie ma na to czasu. (Zresztą szczerze to raz już tak walczyłam łącznie z zatrudnieniem prawnika, pisaniem do wszystkich możliwych władz nawet EU i nic to nie dało) A poza tym jeśli szybko czegoś nie zrobimy psy zostaną wywiezione a Pani Celina z mężem kilka następnych lat spędzą na salach sądowych. Myślę, że uda się zorganizować kilka osób - na materiały pieniądze też się nazbiera. Tylko czasu cholernie mało. I niestety nie udało mi się dzisiaj dodzwonić do Pani Celiny wieczorem więc nie wiem co się tam dzieje :-( Może masz jakieś inne pomysły bo mnie już głowa pęka a wolałabym już zacząć coś robić.
-
Czyli nie możesz się dziwić, że tak bronię Klembowa - jeśli znalazłam psiaka po wypadku najtrudniejsza była tylko walka z urzędnikami żeby przyjęli zgłoszenie bo psiak był już u weta skąd po wyleczeniu odbierał go ktoś z Klembowa. Dlatego do diabła nie można zostawić Klembowa bez pomocy - ponawiam apel o budowę kojców i to jak najszybciej.
-
I może jeszcze jedno - proszę obejrzyj przed spotkaniem reportaże o ewie B. jeśli ich jeszcze nie widziałeś i zapytaj dlaczego zostawiał tam psiaki? Nie mógł nie wiedzieć co się tam działo....[url]http://www.boz.org.pl/mz/biedrzycka/index.htm[/url] To pytanie kieruję też do czarnej andy, która zna pana G.
-
Chociaż trochę miłych wieści - dobrą opinię o schronisku w Kolnie słyszałam już dzisiaj od jeszcze jednej osoby. Zapytaj proszę koniecznie pana G do której kliniki mam wozić zwierzaki z wypadków w gminie Klembów - z kim ma podpisaną umowę - mam nadzieję, że nie będę musiała jechać aż do mińska i jeszcze jedno - jak szybko jest w stanie dojechać od zgłoszenia (Klembów zawsze reagował bardzo szybko) - nie chcę sytuacji kiedy potracony psiak w Radzyminie kilka godzin umierał na poboczu bo klamczynski miał aż 10 km. I jeszcze jaka jest akceptowana przez pana G procedura zgłaszania psiaków - mam nadzieję, iż nie tylko przez urząd gminy w godzinach pracy (czyli jeśli po godzinach lub w weekend to radź sobie człowieku sam)
-
chyba się nie dogadaliśmy - chodziło mi o rok 2010 i stanowisko wójta, który uważa, że w Klembowie nie ma problemu z bezdomnymi psiakami. Wójt ma papiery na dwa psiaki - tyle Pan Golański wyłapał - cała reszta ze wzgledu na dobre serce Pani Celiny została u niej w Klembowie (bez wsparcia finansowego od gminy)
-
[quote name='PawelParos'] ile mniej byłoby nerwów i zbędnego pier....gdyby te wszystkie org działałyby dla dobra zwierząt a nie z chęci pokazania siebie...[/QUOTE] Z tym zgadzam się w 100% - własciwie z która organizacją bym nie rozmawiła to zawsze wysłuchuję gorzkich uwag (delikatnie mówiąc) na temat pozostałych - to juz chyba taka polska pop... tradycja
-
[quote name='PawelParos']Od rana siedzę na telefonie... wysłałem dziewczyny do schroniska mają dać znać wieczorem co i jak- rozmawiały z właścicielem zaprosił je tam bez żadnego problemu rozmawiałem też z panem z firmy Perro umówiłem się z nim na spotkanie, powiedział mi w skrócie o co chodzi i wspomniał o stronie internetowej na której są psy które trzyma u siebie, w hotelach, na tak zwanych tymczasach i m.in właśnie w Kolnie, byłem popatrzyłem...spotkam się to napisze więcej możecie mi napisać w skróciejaki macie problem co do tej firmy?z chęcią go o to zapytam ale mam nadzieję że to nie jest stereotyp w waszym myśleniu pod tytułem stary rozklekotany żuk starszy facet z brodą papierosem w zębach plujący na lewo-prawo i zabijający zwierzęta kołkiem?po głosie twierdze że pan jest młodszy niż starszy ale tak jak pisałem spotkam się wyciągnę wnioski i możemy dalej ciągnąć dyskusję[/QUOTE] Co do zastrzeżeń to zainteinteresowały mnie informacje ze strony Biuro Ochrony Zwierząt (podawałam już linka wcześniej): [B]"Arkadiusz Golański[/B] prowadził działalność wyłącznie w zakresie wyłapywania bezdomnych zwierząt na zlecenie gmin. Najpierw jako firma "Korona" (Hanna Szczęsna, Mińsk Maz., ul. Zamienie 91A, ew. Zamienie, ul. Leśna 23), a od 2005 roku jako firma "Perro" (Marzena Golańska, Mińsk Maz., ul. Szczecińska 10). Gminy, które zlecały wyłapywanie A. Golańskiemu nie zawierały już umów ze schroniskiem o opiekę nad wyłapanymi zwierzętami, a ich dalszy los nie podlegał żadnemu nadzorowi. A. Golański powoływał się na swoją umowę ze schroniskiem M. Klamczyńskiego w Wołominie, a od października 2007 r. na umowę z "przytuliskiem" E. Biedrzyckiej w Nowej Wsi k/Warki. W większości wypadków funkcjonariusze gmin nie wnikali i nie wiedzą dokąd A. Golański wywiózł psy. Faktycznie wożone były do M. Klamczyńskiego do Wołomina, skąd trafiały do E. Biedrzyckiej. Od października 2007 r. A. Golański woził psy także bezpośrednio do E. Biedrzyckiej. " " [B]W efekcie licznych, naruszających prawo zleceń dla tych podmiotów, działających w porozumieniu, dokonano nielegalnej likwidacji ponad 3.000 psów, opłacając to publicznymi pieniędzmi w kwocie ok. 1.600.000 zł.[/B] " Wiem, że zajmuje się tym prokuratura - spróbuje się dowiedzieć czegoś wiecej. Prywatnie moje zatrzeżenie jest takie w jakim czasie ten Pan będzie w stanie dojechać z Mińska np. do psiaka potraconego przez samochód, którego ja nie będę w stanie zabrać do weta - i właśnie co z opieką weterynaryjną??? Klembów miał umowę z kliniką w Wołominie - kto teraz będzie leczył psy? W gminie praktycznie nikt nie wie, że jest podpisana umowa z tym Panem - i bez sprawdzenia wszystkich informacji wcale nie jestem pewne czy warto podawać ludziom namiary żeby nie zrobić większej krzywdy zwierzakom.