mona0205
Members-
Posts
161 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mona0205
-
[QUOTE]Witam . Psiak jest u mnie. Nie próbuje uciekać , choć raz zademonstrował swoją skocznosć .:0 Ale tylko po to by do mnie przybiec.Jak na razie zapoznaje się ze swoją nową rodziną a jest ona dość liczna [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]. 15 koni ,1 rottweilerka (5 lat) 1 pittbullka ( 4 miesiące) . No i dziś przyjechały 2 kozy [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]psa na ich widok zamurowało. Za kilka dni przyjadą 2 owieczki, ciekawe co to będzie. Z suczkami się już zaprzyjażnił, na konie poszczekuje.Ale tak dla zasady........ Niesamowity pieszczoch i prowokator do zabaw.Najlepiej by wgramolił swoje cielsko na kolanka .......Na dniach wstawię jego zdjęcia... Pozdrawiam[/QUOTE] Ja cudownie czytać takie wieści :-))) czekam na zdjęcia i serdecznie pozdrawiam
-
Dołączył do swojej Pani i drugiego psiaka - to aż dziwne - kobieta zmarła w styczniu i tak szybko zabrała do siebie oba psiaki - do zobaczenia po drugiej stronie Kajtusiu
-
Wróciłyśmy właśnie od Bambiego - wygląda cuuuuuuuuuuuuudownie :-) - mam nadzieję, że będzie to widać na zdjęciach, które zrobiła Aga. Dawno nie widziałam tak zadbanego a jednocześnie super szczęśliwego psa. Szkoda, że to nie jego stały domek
-
[quote name='gagata']Najświeższe wiadomości o Dyziu: Pańcia zachwycona i zakochana, Dyziek zadowolony z zycia, zapoznaje się z mieszkancami. Uciekać nie zamierza, bo teren ma duzy i sie nie nudzi - w domu zawsze ktos jest i zawsze cos sie dzieje fajnego[/QUOTE] Fantastycznie - nareszcie się chłopak doczekał super domu :-)
-
Dramat Nexta - duży dług w hoteliku ... POMOCY!!!
mona0205 replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Napiszę króciutko bo resztę dopisze Kago - dolegliwości Nexta są prawdopodobnie spowodowane przebytą w dzieciństwie nosówką - został jedynie skierowany na badania krwi - rtg wg lekarza jest zupełnie zbędny. Czyli nasz chłopczyk czasami będzie się zachowywał jak troszkę pokręcony ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu - generalnie jak najbardziej może być ogłaszany i czas aby zmykał do nowego domu. :-) Chyba nic nie pokręciłam - pewne jest, że Kago była szcześliwa i Next również bo szaleli razem w parku obok kliniki :-) -
i smutne i niesprawiedliwe - kiedy już zaczął czuć się lepiej okazuje się, że ma guz na śledzionie a jakby i to było mało dochodzą informacje, że jego Pani zmarła na gruźlicę i on też prawdopodobnie na to choruje :-( chociaż dla mnie to trochę dziwne, że zaraz po śmierci właścicielki w tak krótkim czasie odchodzi jeden psiak za TM a drugi jest już tam trzema łapkami
-
Aga jest załamana sytuacją Kajtusia (spędziła z nim biedna najwięcej czasu) więc ja napiszę kilka słów - dzisiaj nasz mały zaczął pluć krwią więc lekarze, którzy i tak już sugerowali uśpienie pieska zaczęli podkreślać, iż krew tylko potwierdza podejrzenia o gruźlicy w związku z tym nie ma co dłużej męczyć pieska. I zaczęła się walka o godne odejście psiaka. Okazało się, że może być uspiony ale tylko w gabinecie gdzie leczone są psy ze schroniska - dla psiaka dodatkowy stres nie mówiąc już o jakości usług. Wybaczcie, że nie mogę napisać wszystkiego ale już dochodzą do nas groźby. Podsumowując psiak został przewieziony do kolejnej lecznicy na badania pod kątem gruźlicy - wstępne wyniki będą już jutro. Jeśli jakimś cudem nie potwierdzi się gruźlica będziemy o niego walczyć dalej. Szanse niestety ma coraz mniejsze - choć z drugiej strony za TM czeka na niego jego Pani i drugi psiak, z którym spędził ostatnie kilkanaście lat.
-
[quote name='AGA35']jak juz wpadła w moje łapki to nie rzucała sie i nie gryzła, chwilke sie poszarpała a potem odpuściła i było w porządku . Była mega wystraszona , napieta i sztywna ze strachu :-[/QUOTE] Tylko Aga wcześniej siedziała przy niej przez prawie godzinę i ją dokarmiała zanim się mała przełamała - ma nasza dziewczynka prawdziwy talent do tego :-)
-
Podziwiam tego psiak za tak dużą chęć do życia - ale każdego dnia rano boję sie jakie będą wieści. Leczenia potrwa bardzo długo bo około miesiąca no i zobaczymu co usg dzisiaj pokaże.
-
Kaguś spokojnie - z takimi zarzutami spotyka się każda fundacja - fakt, że coś może trafić bo człowiek pracuje po nocach aby pomagać tym biedom a tu jakaś wsza (znana nam zresztą ) opowiada takie kawałki - wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo - jeśli się walczy o godne warunki dla zwierząt to wiadomo, że będzie to przeszkadzać osobom, które na tym zarabiają i w wyniku naszych działań zarobią mniej - pamiętaj mówi się, że gdzie diabeł nie może tam Kaśkę poślę więc nie mamy się co martwić :-) damy radę
-
Dziewczyny i chłopaki do góry - wiem, że tam ścisk ale nie dajcie o sobie zapomnieć :-)
-
Maluchu do góry - walcz dalej skarbie :-)
-
Bardzo prosimy o pomoc dla maluszka aby po raz kolejny mu się udało - wczoraj już był wyrok lekarza z Wołomina i psiak miał być uśpiony a w Warszawie okazało się, że można mu bez problemu pomóc - niestety nikt nie przewidział, że problemy z odbytem to nie wszystko.
-
dwa przypadki z mojej okolicy z zeszłego tygodnia: Tuł - pies związany sznurem, obarczony workami i wrzucony do rzeki - cały pokaleczony cudem przeżył i dochodzi do siebie w klinice Wola Rasztowska - dwie sunie ze szczeniakami otrute trutką na szczury - tylko kilku psiakom udało się przeżyć
-
[quote name='agusiazet']Zamówiłam worek karmy z tego wątku allegro: [URL]http://allegro.pl/canun-dog-menu-20kg-prezent-kurier-gratis-i1409878140.html[/URL][/QUOTE] Super :-) bardzo dziękujemy
-
Czarek po kastracji..Zamieszkał w DS w Aninie !!!!!!!!!!!!!!!!
mona0205 replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Aga35 wraca jutro z zaległego urlopu i będą nowe wieści -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
mona0205 replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Aga35 jeszcze nie wróciła więc piszę w zastępstwie: kolejne wpłaty na adres fundacji: 30 zł p. Joanna G. z Warszawy i 15 zł p. Emilia P. Skrzyszów -
Bestialskie zakatowanie psa husky - aż do urwania mu głowy
mona0205 replied to swithart's topic in Okrucieństwo
nie pisałam wczesniej na tym wątku bo już to znam - sprawa ze spalonym szczeniakiem pod Lublinem - fora aż grzmiały a na rozprawie była pusto i spokojnie. Były petycje, pisma od prawników, kóre były rozsyłane do różnych instytucji ...... zostało potworne poczucie klęski. Podpisałam petycję ale nie wierzę, iż w tym przypadku kara będzie adekwatna do winy. I zgadzam się z Martą9994 w 100% bo ten pomysł już powoli realizuję. Dopiero startujemy z fundacją ale mam plan aby dzięki prawnikom, prywatnym detektywom itp. na tyle utrudniać życie takim gnojkom aby błagali o litość. Nie ukrywam, iż nie uda się tego zrealizować w krótkim czasie bo przede wszystkim potrzebne są na to duże pieniądze a wiadomo, iż bieżace ratowanie zwierzaków zawsze jest ważniejsze. Jednak jeśli nie zmieni się prawo będzie to jedyne możliwe rozwiązanie. Oczywiście pozostają jeszcze inne sposoby ale jak większość z nas wyląduje w "schronie" to kto będzie walczył o zwierzaki? -
szkoda mówić - odbieram tylko telefony typu - wie pani mamy suczkę i szukamy psa do kompletu bo chcemy mieć szczeniaki :-( Był jeden całkiem obiecujący ale jak powiedziałam o wizycie przedadopcyjnej to już się nie odezwali - biedny Bambi :-(
-
jestem ciekawa czy nadal będziesz Neczka taka elokwentna kiedy ten babsztyl uśmierci kolejnego psiaka - dobrego samopoczucia życzę