-
Posts
8383 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewanka
-
Też zerkam ... :(
-
Prześliczny młody owczarkowaty RINO już w domu!
Ewanka replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='wolf122']I w sumie to jest dobre podsumowanie dyskusji,którą zacząłem .Jeżeli potencjalny dom jest tego wart,to można wieźć psiaka i na koniec świata.Natomiast często spotykam się z roszczeniową postawą chętnych na psiaka.To zazwyczaj dobrze nie wróży.Stąd moja prowokacja .Jeśli wobec Lidii niesłuszna,to jak napisalem-z radością przeproszę :lol:[/QUOTE] Co racja to racja :) -
Prześliczny młody owczarkowaty RINO już w domu!
Ewanka replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='brzośka']Może się wtrącę, bo to ja ściągnęłam Lidia_Lolę na wątek Rinusia. Ponieważ dużo osób i tu i na FB szuka transportu po całej Polsce i niejednokrotnie udaje się coś załatwić, to pomyślałam, że jeśliby wizyta przedadopcyjna przebiegła pomyślnie, to watro byłoby spróbować transport zorganizować. Szczególnie teraz, w czasie wakacyjnych wyjazdów nad morze, jest to realne. Wiele razy czytamy: "DS czeka, pomóżcie przewieźć psiaka", więc takie dowożenie nie jest chyba niczym niezwykłym. Szczególnie w sytuacji, gdy u Rinusia nie ma tłumów chętnych do wzięcia...[/QUOTE] [I] To i ja się wtrącę ... [/I] Popieram, jeśli DS jest dobry (!) to kwestia transportu jest w sumie drobnostką. Tak się składa, że moje 3 psy zostały przywiezione, "dostarczone" do nas do domu i wierzę, że są u nas szczęśliwe. Zorbę przywiozły wolontariuszki z dogo, przeprowadzając od razu wizytę PA, Orinę poprzednia właścicielka - pewnie z ciekawości, bo sama to zaproponowała i nalegała, a ostatnią 5-letnią Bajkę (za zwrot kosztów)- właścicielka hodowli z BielskaB., bo chciała wyrwać się z domu do pobliskiej stolicy :evil_lol: [B]Inną kwestią jest wybór odpowiedniego człowieka dla konkretnego psa ... [/B]tu ma wiele do powiedzenia osoba przeprowadzająca wizytę PA . -
Prześliczny młody owczarkowaty RINO już w domu!
Ewanka replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']I trzeba się z tym liczyć, że mu uszy nie staną.[/QUOTE] Takie uszy są cudne (trochę jak u collie), dodają mu tylko szczenięcego wdzięku :D -
Prześliczny młody owczarkowaty RINO już w domu!
Ewanka replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Rino - słodziak :loveu:, zerkam na niego z wielką przyjemnością ... a jak jego tylne nóźki? Czy dobre odżywianie i suplementy dały oczekiwane rezultaty? -
Prześliczny młody owczarkowaty RINO już w domu!
Ewanka replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Zapiszę ślicznego Rinusia :), niestety nie mam jak pomóc. -
Też zerkam i wspominam Dosię ... smutno!
-
Tolcia wyraźnie doceniła kość ;) na filmiku z wdziękiem ją pałaszuje. Hortensja piękna, wyjątkowo dorodna, moje kapryszą i nie kwitną co roku, nie wiem dlaczego. Udanego wspaniałego urlopu .............. :cunao:
-
Prawdziwy przystojniak z tego Aslana :)
-
[quote name='Bonsai'](...)Moim zdaniem kompletnie nie ma sensu, by dzwoniła do Pani inna osoba, to by nie było poważne. Niech Wojtek już do końca zajmie się tym tematem. (...)[/QUOTE] Przepraszam jeśli tak odebrałaś moje słowa. Wojtek bywa tu rzadko, ja też nie za często i jakoś mi to umknęło. Oczywiście zgadzam się w pełni, że ta sama osoba powinna od początku do końca sprawę adopcji załatwiać. Jedynie chodziło mi o to, by za wszelką cenę (nawet z innego numeru tel.) skontaktować się z Panią, żeby wiedzieć na czym Mika stoi. Może Pani potrzebuje więcej czasu, może chora, a może ma już innego psiaka na oku? Hotelik u LILU jak najbardziej popieram :) wiadomo, że łatwiej o domek, gdy o psie wiadomo coś więcej.
-
Nie wiemy, jak przebiegła rozmowa i też jestem tego zdania co Poker - trzeba zadzwonić i wyjaśnić. Często są jakieś niedomówienia i z tego wynikają nieporozumienia. Może ta pani myśli, że to do niej ktoś ma zadzwonić i czeka. W rozmowie o potencjalnej adopcji ludzie są często w takich emocjach, że potem niewiele pamiętają z rozmowy. Uważam, że powinno się zadzwonić i to powinna zrobić osoba zorientowana i "wygadana", żeby nie było już żadnych wątpliwości i niedomówień. Nie wolno tracić potencjalnie dobrego domku, jak wszyscy dobrze wiemy, psiaki latami czekają na taką szansą!!! na cień szansy !!!
-
Piechciu podjęłaś jedynie słuszną, w tej sytuacji, decyzję! absolutnie nie rób sobie wyrzutów. Dosia nie miała łatwego życia, okrucieństwem byłoby narażanie jej na tak niewyobrażalne cierpienia u jego schyłku.
-
Dosiu :( :( :( Może powiem o Dosi kilka słów, mieszkała u nas prawie rok. Prawdziwe imię Dosi to RITA, tak nazywała się u swojej pierwszej pani i u nas, gdy była w PDT. Nie chciałam zmieniać jej imienia i tak była zdezorientowana i wycieńczona po pobycie w schronisku, skąd wyciągnęła ją Piechcia. Była w bardzo złej formie, miała wielomiesięczne biegunki, przyjechała chudziutka i słaba. Po licznych badaniach i rozmaitych próbach, które trwały kilka miesięcy, udało się nam ustabilizować jej zdrowie, dobrać odpowiednią karmę i wysterylizować. Jak wiecie, nie udało się znaleźć dla niej DS. Miała zostać u nas bezterminowo, była przesłodką dostojną sunią, prawdziwą hrabianką. Niestety, gdy przybyła do nas kilkutygodniowa grzywaczka Orinka, Dosia zareagowała lękiem - ucieczką i ostrym warczeniem i niestety, mimo wielu starań, nie dała się przekonać. Kilka tygodni prób oswajania dziewczyn ze sobą nie przyniosło żadnych efektów, Dosia byłą nieugięta, a radosny maluch z uporem maniaka nie dawał jej spokoju, który ona ceniła wtedy ponad wszystko! W efekcie tego Dosia pojechała do hoteliku "Mokry Nosek". Wierzę, że była tam szczęśliwa, miała SWÓJ fotel, SWOJĄ panią, koleżanki, kolegów i ogród. Wierzę, że była szczęśliwa i przekonana o tym , że jest we własnym domu!!! :( :( :(
-
[quote name='Poprawna']I ja się wproszę :)[/QUOTE] Witam i bardzo się cieszę :multi: oj, widzę, że muszę szybko nadrobić zaległości na wątku.
-
Trzymaj się Dosieńko. Najgorsza jest bezradność :(
-
[quote name='Poker']Biedna Dosieńka.Męczarnia z powodu duszności i walki o każdy oddech jest koszmarem:-([/QUOTE] Właśnie to miałam na myśli pisząc to, co wcześniej napisałam, byłam kiedyś świadkiem takiej sytuacji, to mega-koszmar :( :( :(
-
:( to bardzo trudne, ale chyba nie powinniśmy pozwolić tak jej się męczyć :(
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Ewanka replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
Kciuki zaciśnięte do odwołania :) -
Prognozy niestety mówią o długotrwałych upałach, a już miałam nadzieję na oddech dla Dosieńki ................. :mad:
-
[quote name='Bonsai']Spokojnie, Karol da radę sam wziąć Mikę. Wojtek potem załatwi formalności. O to się nie martwcie.[/QUOTE] [quote name='Sara2011']To tam każdy może sobie wejść i wziąć psa?:crazyeye:.[/QUOTE] [quote name='Bonsai'](...)Tak... Dlatego nigdzie nie podaję gdzie dokładnie to się znajduje. Choć oczywiście ktoś dociekliwy bez problemu znajdzie to przytulisko.[/QUOTE] [quote name='Sara2011']Nie do wiary!!! To ktoś "z ulicy" może sobie przyjść, zabrać psa nie zgłaszając gminie ???[/QUOTE] [quote name='Sara2011']O matko, to teraz naprawdę martwię się o Czarkę:placz::placz::placz:.[/QUOTE] [quote name='Bonsai']Ja się martwię o każdego psa tam...[/QUOTE] Skopiowałam wszystko, bo nie wierzyłam w to co czytam:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Macie rację, trzeba szybciutko ją stamtąd zabrać, warunki fatalne i jeszcze to ... nie mieści mi się to w głowie ........................:shake::shake::shake:
-
[quote name='Szarotka']Hm boks straszliwie maly, wiec moze sprawdzic domek jak najszybciej, bo Mikusia sie meczy.[/QUOTE] Boks rzeczywiście jak dla malutkiego psiaka, trzymam kciuki za domek, to by było oczywiście najlepsze rozwiązanie ... tyko czy Pani poradzi sobie z ewentualnymi nie do końca przewidywalnymi reakcjami Mikusi? Czy ma tego świadomość, żeby (w razie czego) nie było powrotu z adopcji.
-
[quote name='dziuniek']Każdego psa da się wydobyć z Wojtyszek, ale nie będzie wiadomo, jaki ten pies jest i ludzie rezygnują. Marnuje się tam wiele wspaniałych zwierząt, jak np. ta długowłosa suczka powyżej (post 3408). Wszyscy zrezygnowali, bo nie wiedzą, jaka ona będzie. A przecież psy zaadoptowane stamtąd okazały się wspaniałymi zwierzętami![/QUOTE] Masz rację, ta suczka jest przepiękna, gdybym nie miała swoich trzech ogonów, to sama bym o niej pomyślała. Moja koleżanka, którą miałam nadzieję namówić na adopcję, dokładnie tak powiedziała, jak wyżej napisałaś :(
-
Trzymaj się Dosieńko, już niedługo upały się skończą i poczujesz się lepiej, mam nadzieję.