Piękny, wzruszający tekst !
Przyszłam tradycyjnie łapę Marleja uscisnąć ... ale to capnięcie Gusi za rekę, hmmm, może on inaczej jeszcze nie potrafi się komunikować, ale przyznam, że trochę mnie to zmartwiło.
Zdjęcia i filmik wspaniałe :)
... choć, muszę przyznać, że na moment wstrzymałam oddech, gdy zobaczyłam Marleja bez smyczy - robi chłopak niewiarygodne postępy.
Moje gratulacje dla duetu G&M !!! :loveu:
Przyszłam łapkę marlejową uścisnąć, a tu takie świetne wieści ... zuch chłopak, a Gusia - dogo-zaklinaczka :)
Dla mnie to nie pojęte, ja wprawdzie początkujący teoretyk ;) ale w podziwie i nieustannym szoku trwam od początku wątku!