Jump to content
Dogomania

Ula83

Members
  • Posts

    165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ula83

  1. p.s. a co z tym długiem za Ząbka w lecznicy? ile on wynosił (aż 600zł)?
  2. a ile kosztuje miesięczny pobyt psiaka u Arktyki? z tego co ost. napisała Arktyka, Zygmuś je specjalistyczną karmę...pewnie bierze jeszcze jakieś leki a to wszystko też pewnie tanie nie jest i dlatego na Waszym miejscu chyba zainwestowałabym w 1 góra 2 psiaki żeby te pieniążki za szybko się nie "rozeszły" ...np. w Zygmusia...oczywiście nie chcę tu za nikogo decydować czy się "mądrzyć" itd., ale Zygmuś młody już nie jest i odpukać, może niedługo po tych ost. "przebojach" potrzebować jakiś dodatkowych leków, wizyt u wet. itd...
  3. dziś Gufek skończył tę Dermę (Royal Canin) i właśnie dałam mu na spróbowanie tę weterynaryjną kaczkę z ryżem (Hillsa)-zjadł ze smakiem, zobaczymy czy jutro i za kilka dni też otrzyma Gufkowy atest;)
  4. [quote name='Diora']O świądzie alergicznym nie da się "zapomnieć". Jak swędzi, to swędzi. Moja psica przerywała nawet najbardziej ulubione czynności żeby się podrapać ;) Można jeszcze zrobić test - podać sterydy - i obserwować czy działają. Myślę, że w przypadku Gufiego Hydroxyzyna spełnia swoją rolę jako lek uspokajający, a nie antyhistaminowy...[/QUOTE] no właśnie dziś już zaczął drapać i lizać się nawet przy nas...:( nie wiem czy jest sens podawać mu te sterydy skoro zdecydowaliśmy się mu ich jednak nie podawać... z autopsji wiemy już, że sterydy ogólnie na niego działają, jeśli chodzi o Hydroxyzynę to wcześniej brał 1 tabletkę rano i 1 wieczorem i było ok więc nie wiem czy jest sens mu tę dawkę zmniejszać...zostało nam jej na 2 tygodnie (u wet. byliśmy w sb i mieliśmy się pokazać za 3 tygodnie, ale w takim razie wybierzemy się pewnie kilka dni wcześniej niż to było planowane) nie wiem na ile ta Hydroxyzyna go uspokaja bo psiak ogólnie w domu (a szczególnie na spacerkach) jest bardzo żywy, jest wesoły chce się bawić i "rzuca się" na inne psy albo chce się bawić z tymi, które lubi, w każdym razie Gufik nie jest po nich śpiący, a na pewno działa na niego przeciwświądowo... dodatkowo, tak jak zauważyła Ludwa, to że nie ma mnie teraz 8-9h w domu może go stresować i tak jak pisze bric-a-bric dobrze, że "hydro będzie mu działać czy na stres czy na alergię". Zastanawia mnie tylko jak długo Gufek będzie ją brał (do końca życia?)? Czy i kiedy będzie można "bezpiecznie" spróbować ją odstawić żeby się upewnić czy jest to raczej alergia czy na tle nerwowym czy może i to i to...? Jakoś bardziej stopniowo jak sytuacja się unormuje?
  5. [quote name='Diora']To może on się wygryza, a nie drapie? Hydroxyzynę odstawiliście mu wtedy z dnia na dzień czy stopniowo? Ula, macie może jakieś nowe foteczki? :)[/QUOTE] myślę, że i to i to... nagle (w sobotę) bo tak nam doradziła wet. fotki sprzed tygodnia postaram się wrzucić wieczorem+ zdjęcie rany na kolanku tylko najpierw Jacek musi je obrobić (zmniejszyć; używam jego wypasionego aparatu- nie dla takich atechnicznych osób jak ja;) i sama niestety tu nic nie zadziałam...
  6. mnie albo/i hydroksyzyny;) kurcze, a wydawało mi się, że tak dobrze sobie radził... fakt nie ma mnie teraz ok 9h dziennie, ale Jacek jest z nim w tym czasie (fajnie się razem bawią, przytulają, wychodzą na spacer itd.), a później jak go nie ma to ja jestem więc nie siedzi w domu "sam" (z Psotą) dłużej jak 4h dziennie no i dziwne jest to, że te podrapanie jest tylko na prawym kolanku i łokciu...
  7. 2 tabletki dziennie (rano i wieczorem), przestaliśmy w sobotę (czyli 4 dzień), poza tym Gufek jest dziś dość pobudzony - odkąd przyszłam (ok 16ej) co chwila przylatuje do mnie z piłeczką w pysku - mieli ją w pysku - i chce się nią bawić, dopiero teraz, po tabletce i spacerku się uspokoił
  8. no i za wcześnie Gufka pochwaliłam... dziś po południu jak byłam w pracy Jacek napisał mi smsa, że dziś chyba będziemy musieli wrócić do hydroksyzyny bo Gufek bardzo mocno wygryzł/wydrapał sobie prawo kolanko...rzeczywiście jest mocno czerwone (nie tylko zaczerwienione, ale takie ciemne czerwone - wygląda bardziej jak jakiś strupek czy krwiak...podobnie do tego tak jak dzieci mają poobijane kolana, ale nie jest to tak centralnie na środku tylko bliżej sierści) :( na prawym łokciu widać też, że wydrapał sobie fragment sierści w miejscu gdzie ta sierść już odrosła... może u niego to nie jest alergia pokarmowa tylko alergia na coś innego? albo na tle nerwowym... chociaż jak jesteśmy w domu to Gufek się nie drapie, a w ciągu dnia sam zostaje może na 2 - góra 4h...:(
  9. hehehe, dobre! aż się kawą zakrztusiłam;)
  10. extra, z tego co piszesz to ten nowy domek Gapci jest naprawdę super! taki zaangażowany:)
  11. super, dzięki Diora, w takim razie niedługo zamówię:)
  12. Gapcia jest prześliczna! oczu od niej nie mogę oderwać;) i te uszy a la nietoperek...istne cudeńko! :)
  13. Dzięki WIELKIE po raz kolejny Cleo! :*** oprócz obroży co miesiąc zakraplałam Psocie też Frontline (oczywiście nie przez cały rok;) żeby mieć pewność, że na pewno nie złapie żadnego kleszcza - kiedyś 1 moja sąsiadka powiedziała mi, że znalazła kleszcza pod obrożą...), ale w przypadku Gufka krople chyba nie mają wielkiego sensu bo muszę go kąpać co tydzień bo ma straszny łojotok
  14. obie są fajniutkie i śliczniutkie, a ta pierwsza suńcia to pewnie już nie taka smutna...;)
  15. byliśmy dziś u weterynarz, jest poprawa:) wyczyściliśmy uszy i gruczoły, na tydzień odstawiamy hydroksyzynę żeby zobaczyć czy Gufek nie będzie się drapał (zostajemy więc tylko na witaminach i Kelpie), nast. wizyta za 3 tygodnie (za dzisiejszą płaciła Psota;)) "starej" karmy powinno starczyć jeszcze na kilka dni; baaardzo dziękujemy za tę kaczkę z ryżem Hillsa:) za tę karmę od Cleo pewnie weźmiemy się po tych "nowych" 12kg jak sytuacja zdrowotna Gufiaka już się trochę wyklaruje, dzięki WIELKIE Cleo za wyrozumiałość:) dziś wieczorem go wykąpie i popatrzę w necie książki "do ściągniecia" ("Sygnały uspokajające" itd., może ktoś z Was je ma może w formie elektronicznej i mógłby mi przesłać mailem???) oraz ceny szkoleń dla psów w Białymstoku... p.s. przydałaby nam się też 2 średnie obroże Preventic (z amitrazą - oprócz kleszczy i pcheł chroni też przed nużycą; Psota ma dużą głowę;)), ale na razie nie ma jej w Polsce bo firma nie uzyskała koncesji... ja do tej pory kupowałam dla Psoty Kittixa (Bayera), ale jakiś czas temu wet. powiedziała, że z perspektywy czasu zastanawia się czy Gufek jednak nie miał "wtórnej nużycy"...więc jeśli ktoś "z zagranicy" mógłby je zamówić to byłabym OGROMNIE WDZIĘCZNA i oczywiście oddałabym za nie pieniądze
  16. strasznie fajnie Andzike czyta się Twoje psiakowe opowieści, powinnaś pisać jakiegoś bloga:)
  17. też tak myślę, taki śliczny i fajny psiak na pewno już niedługo znajdzie nowy dom, najważniejsze, że jest jakiś odzew...bądźmy dobrej myśli:)))
  18. a ja mocno trzymam łapki za nową miejscówę u cioteczki Arktyki:)
  19. no, a z tą urodą Gapciową to taka "oczywista oczywistość";) a właśnie, jak tam dziewczyna się sprawuje w nowym domu? i jak ost. z tym sikaniem? poprawiło się choć troszkę?
  20. strasznie mi przykro Budrysku:( :( :( bardzo Ci współczuję Ząbek miał prawdziwe szczęście, że chociaż ost. chwile swojego smutnego psiego żywota spędził pod Twoją troskliwą opieką, otoczony miłością... teraz już nie cierpi...śpij słodko Maluszku [*] [*] [*]
  21. ja też, tylko nie wiem co miałabym mądrego w tym Gapciowym temacie napisać...;)
  22. pewnie tak, ale do tego czasu przysporzy sobie sporo wrogów...przed chwilą z nim wyszłam na spacer i jak wychodziliśmy z klatki o mały włos nie pogryzł niedużego psa sąsiadów, który właśnie wchodził i za którym "nie przepada" (na 4 psy w klatce, nie licząc suczek, lubi tylko tego 1 szczeniaka, o którym wcześniej wspominałam), jak będzie tak się jutro zachowywał do innych psów to nie wiem czy na spacerach nie skończy na kagańcu...:( :( :(
  23. do ludzi na podwórku i w domu nie ma z nim żadnych problemów, dzieci i harce z nimi bardzo lubi, jak idziemy na spacer to ludzi po drodze obwąchuje, jak rozmawiam z kimś obcym to czasami jest zainteresowany a czasami trzyma dystans, ale nie jest to jakieś dziwne czy nienaturalne, w domu i u wet. ogólnie jest super grzecznym pieskiem - bardzo cierpliwym i kochanym, tak jak już pisałam - bardzo chętnie pogoniłby nie 1 kota i jak mu na to nie pozwalam to potrafi głośno piszczeć, szczekać i ogólnie robić wokół siebie dużo hałasu - bardzo podobnie jest w stosunku do innych piesków, ale jak z nim czasami podchodzę czy mijamy się z innymi na smyczy to dochodzi warczenie i "rzucanie się"... przeważnie to on zaczyna (u weterynarza też muszę go mocno i krótko trzymać), piętro niżej mieszka jeden szczeniak z którym Gufi się bardzo polubił (na jego widok też się "rwie" i piszczy, ale z radości) i z nim pozwalam mu się bawić (oczywiście na automatycznej smyczy)
×
×
  • Create New...