Jump to content
Dogomania

Nemko

Members
  • Posts

    1706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nemko

  1. Jeszcze jedno, pan mial dawniej wiekszego psa,ktory zdechł, ale od tych osmiu miesiecy mają Sopla i stad mial smyczke tą grubą...Byla faktycznie troche sfatygowana. Poza tym wspominał o kastracji Sopla, co mnie bardzo rowniez ucieszyło...ej...no nie badzcie na mnie zli. Po tym wszsytkim nie mialam watpliwosci...Jeszcze jak na koniec wyskoczyl z ta kastracją...Chyba juz niczego nie pominełam...?? Acha, no na to soptkanie oczywiscie poszlismy sami, bez sopla, dopiero w miare rozmowy przesuwalismy sie w kierunku naszego domu, i mialam coraz mniej watpliwosci, co do tego, ze jest jego wlascicielem. Na sam koniec rozmowy, przyprowadzilam mu psa:)
  2. Ludzie, czytajcie czytajcie dobre wiesci!!!!:drink1: musze sie z Wami tym podzielic i poprzezywac!!!
  3. okazalo sie, ze ten dziwny chlopak to syn, czy wnuczek tego faceta...ale on psem sie nie zajmuje, tylko ten starszy facet i jego zona. No naprawde konkretny koles. I bedziemy mogli go miec na oku:D:D no w ogole rewelacja:D:D Ale sie podniecam!! Sprostowanie postu pierwszego dotyczacego pieska: bedzie do nas wracał, jak zrobi podkop w ogrodku:) bo to kopacz niezły, to fakt No i on mowil, ze dlatego maly taki ulozony do dzieci jest, bo jego wnuczek mały uwielbia Sopla i za nim bardzo plakał...Sam z reszta nam mowil i opowiadał, ze pies lubie dzieci a my tylko na siebie z moim Tz-tem i tylko sluchalismy...No wszystko sie zgadzało. Poza tym mały widac skruszony byl i tak sie łasił do pana i z nim odszedł nie ogladajac sie za bardzo na nas:p
  4. JEZU, SLUCHAJCIE JUZ DZWONILAM DO kAROLINY, ALE NIE ODPOWIADA!!!SOPEL WROCIL DO DOMU!! fACET przed godzina do nas dzwonil, prosil o spotkanie. Dzis moj Tz po przyjsciu z pracy wyszedl z Soplem i zaczepil go jakis dziwny chlopak, twierdzac , ze to jego pies. Jurek zazadał ksiazeczki zdrowia psa, dowodow w postaci zdjec psa i powiedzial, ze nie tak latwo odda go, bo trzeba umowe adopcyjna spisac ( wymyslal na miejscu by tylko nie oddac psa)...Chlopak sie troche wystraszyl, powiedzial, ze powie ojcu. Facet po godzinie do nas zadzwonil i umowil sie z nami pod sklepem spozywczym, wzial ze soba ksiazeczke zdrowia psa ( konkretny ) i koniec łancucha, z ktorego mu sie zerwał!!! Sam opowiedzial, jak to MISIEK zerwał mu sie z łancucha - smyczki na spacerze w parku, bo popedzil za kotem:D, co jest bardzo prawdopodobne, bo Sopelek nie cierpi kotów!! Pan pokazal nam w ksiazeczce jego odrobaczenie i date nastepnego szczepienia!! Mial go wlasnie szczepic, bo maly ma 8 miesiecy!!! Pan mieszka ulice od nas, mowi, ze pytał ze 20 stu ludzi o psa, ale nikt nic nie wiedzial...Mamy pana dokladny adres, bylismy u niego pod domem, mają domek z ogrodkiem i mały nie jest uwiazany na łancuchu, tylko miał smyczke taką łancuchową...Teraz pan juz wział mu grubszą ( byl przygotowany na odebranie psa )- co mnie bardzo ucieszyło!!! wymienilismy sie numerami telefonów, bo facet powiedzial, ze teraz to on- Sopel bedzie do nas wracał;) i w razie czego zebysmy mieli kontakt:D:D:D no nie moge!!!Jak dobrze, ze nie pojechal do Niemiec!!! Czaicie taką akcje?? Mozemy wpasc do niego w kazdej chwili i pobyc z Soplem vel Miskiem:D no nie mogę!!!
  5. Kaszubska 33/23 pierwsza klatka od oficyny taka dostalam dzis info
  6. Oczywiscie bez zbednego pospiechu, ale prosilam faceta o maila...pogadam z nim na razie w ten sposob...
  7. Ale został jeszcze pan, ktory dzis do mnie dzwonil w sprawie Sopelka...Wydawal sie bardzo logiczny, o wiele bardziej rozmowa sie kleila niz z ta pania ze Szczecina. Mowil, ze Sopel go zauroczył...Ma rodzine, zone, dzieci, rybki;) mial kiedys psa...Mowi, ze czekal z ta decyzja, szukal pieskow na infoludku juz jakis czas, ale mowi, ze nie bylo chemii...A Sopel to wlasnie ten pies...To jak Dziewczyny?? Moze pierwsza wizyta przedadopcyjna u tego pana??
  8. Jestem jestem, wiesci dobre, troche chetnych na Sopelka jest...wszyscy mysla ze to niesamowity slodziak i piesek do przytulania, ale to zywe stworzenie!!Ma swoje wady i zalety i trzeba powaznie przemyslac sprawe...
  9. rozkoszniak...:) lubi ten swoj kojczyk chyba [img]http://img94.imageshack.us/img94/9351/rozkoszniak.jpg[/img]
  10. "wszystko widze":D ułozyl sie malec na kocu, ktory walnęłam na podłodze, bo mial isc do prania...tak go starmosil lapkami, ze zawedrowali az pod kosz na smieci:D [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8427/sop2.jpg[/IMG]
  11. Acha, mialam wrazenie a propos nowego imienia z TOZ-u Sopla vel Nikodema, ze Michal smial sie pod nosem z "Sopelka", ale on naprawde na nie reaguje!! Dzis jego tymczasowy pancio wolal roznie na niego, bawilismy sie w zgadywanki odnosnie jego poprzedniego imienia, to na Sopla od razu głowka w naszą stronę Jutro postaram sie wkleic jakies zdjecia ze spacerku, bo na razie wyglada na to, ze wcale nie wychodzi na dwor:D
  12. dzis tez bylismy na spacerku dluzszym - 2 godzinki i nie stracil energii, to prawda:) Karolina, jak najbardziej, spytaj o ten domek!!! Maialbys na niego oko!! To by bylo super
  13. No nie bierzmy tego na serio, im pieska nie damy, tylko denerwuje mnie takie podchodzenie do adopcji psa niektorych ludzi... ok jutro podam dokladny adres i zapytam kiedy moznaby podejsc. Dzieki, byloby super!!
  14. uwaga...nastepni"chetni" kurcze...same jakisc dziwne...i facet nie zgadza sie na psa...;/ Dobrywieczór ja w sprawie psa mam w domu krulika i dwoje dzieci .Mam pytanie na ile piesek wygląda i czy mi dzieci nie pogryzie mam dwie córki wieku 3,5 roku i 8 lat ja siedze caly czas w domu poniewaz jestem na urlopie wychowawczym i mogłabym z pieskiem wychodzic tylko moj maz co sie nie zgadza na psa ale jest w domu krolik ktory jest z nami juz 3 lat i bardzo go lubi i podejzewam ze pieska tez polubi tym bardziej ze jezdzimy na wieś bardzo często wiec piesek mial by gdzie sie wybiegac i dzieci tez by chcialy pieska tylko jedno pytanie czy by byli panstwo w stanie mi pieska przywiesc bo ja z dziecmi bym nie dala rady a tak wogule to skad wogule piesek pochodzi pisza panstwo ze piesek zostal wyzucony z samochodu albo sam wyskoczyl z samochodu komus jezeli by panstwosami mi przywiesc tego pieska byla bym bardzo wdzieczna z pozdrowieniami Agnieszka
  15. to gdzies przy sadzie...zaraz naskrobie maila i poprosze o adres
  16. kurde....:( a bylo tak blisko...
  17. byla to ulica kaszubska...o dokladny adres moge spytac w kazdej chwili jutro
  18. Alfa, nie, no jasne ze tak. Reczyc za kogos nie mozna przeciez i tak sie moga roznie ludzie kamuflowac, ze moga w blad wprowadzic wytrawnego "zwiadowce"...Wiadomo...
  19. Alfa, bo ja tak sobie mysle, nie wiem...Ta osoba, ktora chciala zaadoptowac Sopelka nie wzbudzila mojego zaufania dostatecznie...Bardzo mozliwe, ze to bedzie niewypał, ale wolalabym miec potwierdzenie w postaci wypowiedzi jeszcze kogos z dogo, doswiadczonej osoby, ktora juz przeprowadzila kilka takich rozmow i wie o co pytac, i czuje"to cos", ma ten instynkt. Moze ja juz po tamtej nieudanej adopcji do dt jestem juz przewrazliwiona??...
  20. uwaga, prosze czytajcie post 1, tam wszystko uaktualniam, wlasnie wycofalam deklaracje stałe...
  21. jestem jestem...ja z zach-pom, ale o ile wiem Carolinascotties dzis po niego pojechala. Miala dzis dac znac co i jak, pewnie sie odezwie wieczorkiem. Dzis dzwonila do mnie i mowila, ze kupila juz nawet kaganiec w razie jakby konduktor sie pytał...Wezmie go do siebie na razie. Czekamy na nia, pewnie napisze...
  22. Pewnie Alfa:) Dobrze by bylo gdybys jeszcze z kims poszla...Moze Carolinascotties jak do nas wroci kogos "podsunie" nam albo gdyby byla w Szczecinie poszlaby z Toba?
  23. Sopel wlasnie dostał ostatnia dawke lekarstwa, musielismy mu wstrzyknąc ostatni zastrzyk...zniosl to bardzo dzielnie, nawet nie pisnął:D
×
×
  • Create New...