Jump to content
Dogomania

Betta

Members
  • Posts

    2351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betta

  1. ja zrobiłam dzis : >[url]http://katowice.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=288466810&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ288466810MXGuidMZ13066bb8-e120-a20b-26e1-8e4effff495b&mpname=LocClass-PreAuthAd&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=48311467%3B288466810%3B48311467%3B3200002%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1307393630149&secev=AQAAATBfrIYAAM0AAAABACIxMzA2NmJiOWZjNS5hMjBiMjZjLjUzYjc0LmZmZmViODc0AAAAAQAAAAARMad6AImIRPlh4nXStoBY%2BFVG71AYMzlg&wmid=288466810[/url] - gumtree.pl - cafeanimal.pl - przygarnijzwierzaka.pl - psy.pl - e-zwierzak.pl - animalia.pl - petsy.pl - petworld.pl jutro późnym wieczorem jeszcze cos skrobne
  2. posłałam skan mailem właśnie aby wiedziec czy wszystko gra (chociazby cena gdzie wetka policzyła usługe netto wiec brutto wyszło wiecej niz Paulinchen pisała) ... dla mnie Fundacja moze wpłacic tyle ile mówiła (czyli netto) , ja i tak musze dopłacic 50 zl.. ale nie wiem własnie czy ta faktura moze juz tak zostac.. przekieruje tego maila raz jeszcze
  3. Nori po sterylce 2 tyg , ogłoszenia sa a nikt nie dzwoni :/ Paulinchen tez nie odpowiada na maila , nie wiem czy wysłac te fakture w ciemno <?>
  4. Agucha jutro wieczorem jesli zdaze albo we wtorek najpóźniej z ta karma bym podjechała... to jest RC Mature dla staruszków wiec o tyle o ile chce Ci się moczyc ją o tyle mysle że bedzie odpowiednia dla staruszka... co do akcji z telegazetą też jestem przekonana że mało konkretnych ludzi tam wchodzi... znajoma puściła wici na wystawie dla psów może cos sie tam wykluje.. jutro dorobie puszkowi ogłoszen 3mam kciuki
  5. nie no ... chodziło mi o to ze pisałas o 2 niezaleznych wetach... że tamte wetki przyjmują razem w jednej lecznicy to dla mie nie sa "niezalezne" ... heh...czyli widzisz mamy 1:1 - u mnie 2 wetów (w zawodzie 10 i 25 lat) twierdziło że on naście ma napewno i jak juz wpsominałam nie miało sumienia go nawet szczepic a u ciebie 2 wetki (które doświadczenie zawodowe maja chyba 5 letnie każda) mówią zupełnie co innego... więc trzecia opinia porządana : D nie wiem gdzie... starszy Fr... albo pan z Małachowskiego (choc pojecia nie mam jakie on ma doświadczenie albo czy po prostu jest dobry)... ps.. nie wiem czy z rudym nie pojade na rtg na toszecka to mogłabym Cie wziac z puszkiem może tam by mu zorbili ekg i sie wypowiedzieli<hmm>... tylko nie wiem czy dam rade w tym tyg czy na poczatku nastepnego odrobaczony był koniec stycznia (nie grudnia) ...Dehinelem a żarełko weterynaryjne chciałam wziąć .. na wzmocnienie...gydbys mu namaczała i rozcierałą z ryżem pewnie by jadł : )
  6. super że Punia wyniki ma w porządku... co do różnej interpretacji wieku nie wiem... ale mam nadzieje ze jeszcze jakis "doświadczony" wet wyrazi opinie nt jego wieku i kwesti kastracji... jak to Agucha powiedziałaś... niezalezny wet... ekg uwazam konieczne przed ewentualnym zabiegiem "sztuka dla sztuki" .... Agucha , postaram sie w tym tygodniu odwiedzić Puszka z karmą... zciskam za cudowny domek dla niego
  7. [quote name='Agucha']Miałam dzisiaj bardzo sympatyczną rozmowę z panią z Zamościa, która jest zakochana w Pomeranianach. (oczywiście ogłoszenie z tele-gazety :lol: ) Miała już jednego, który niestety nie wygrał z chorobą. Po 3 operacji - odszedł... Aktualnie tez ma szpica 1,5 rocznego :) W ogóle się nie przejęła wiekiem Niunia i stwierdziła, że 10-13 lat to dla Pomeranianów szczyt wieku! Bo one dożywają do 20 lat :) Szuka mu kompana, ale obawia się, że młody może za bardzo męczyć Niunia. Ma to jeszcze przemyśleć. Pani jest emerytką, zna tą rasę i to moim zdaniem byłby super domek... ale nic na siłę :( ------------------------------------------------ Co do Niunia - on ma świetną kondycję! Betta mnie nastraszyła, że z nim absolutnie długie spacery odpadają... a ja go dziś zabrałam na wieczorny spacer z moimi dziewczynami do lasu... i zgadnijcie kto był najwytrwalszy i miał jeszcze siłę na koniec obszczekać auta? :lol: Cudny i dziarski z niego dziadunio!:loveu:[/QUOTE] rzeczywiście fajny domek znający się na rasie... dobrze zrozumiałam Pani juz ma pieska ? nic nie straszyłam , przekazałam tylko ze po tym jak on sobie poszalał...a lubił ganiac i niuchac to dyszał mocno... ja mam porównanie z moim psem który był sercowcem i ochote na długie spacery to on miał zawsze ...ale nagle zaczeło sie sypac.... może ze wzgledu na to doświadczenie moze jestem przewrażliwiona na tym tle mam nadzieje ze w tym tygodniu okaze sie że jego serduszko ma sie świetnie... a czemu chcesz Agucha na poczatek tylko morfo zrobic ?biochemia to przeciez i tak podstawa a obraz krwi to wiesz wróżka wróżyła..
  8. [quote name='wellington']Agucha, od starszego pieska nie mozna wymagac zeby byl okazem zdrowia - cos mu tam zawsze gdzies moze dolegac, [B]ale to przeciez nie powodem zeby go nie kastrowac ![/B] Badania, owszem, swoja droga. Po paru dniach pobytu u Ciebie najlepiej sama bedziesz mogla okreslic jego kondycje :) Ja jestem absolutnie ZA kastracja[B] zeby wykluczyc powiklania starcze[/B];)[/QUOTE] wiem że jestem na forum gdzie pomaga się ograniczyc bezdomnośc psów ... i sama mam to na względzie ale priorytetem jest [B]nie szkodzić[/B].... każda nawet minimalna narkoza w przypadku starego psa ukróci mu życie bo NAPEWNO nadszarpnie jego nerki/wątrobe .... to będa powikłania , a pojęcia nie mam o jakich starczych piszesz.. jak on w tym wieku nie ma czyraczyczności to juz jej miał nie bedzie.... wracając do wieku...juz wspominałam mój 14 letni szpicowaty kundelek nikomu nie wyglądał na więcej niż 7 ! mnie tez... ale Puszek raz nie ma zębów a dwa ma konkretną zaćme i kolejny wet wczoraj oglądający go powiedział że z pewnościa ma naście lat.... i to że śmiga po schodach i jest jeszce pełen werwy nie znaczy że nie moze miec 12-15 lat .... wracając do adopcji i kastracji.... są ludzie którzy potrafią upilnoweać psa z jajkami... przeciez moze mieszkac na blokach... kwestia wybadania na wizycie jacy to ludzie... jesli boicie sie że ze względu na jego jajka trzeba go będzie dłużej tymczasowac to ja znajde mu inny tymczas i sama bede opłacac go z bazarków...jakos dam radę... i dwa ... jak nori miałą cieczke to on nie był w stanie sie na nia spiąć wiec zupełnie nie rozumiem jak ktoś może napisac że "od starszego pieska nie mozna wymagac zeby byl okazem zdrowia - cos mu tam zawsze gdzies moze dolegac, [B]ale to przeciez nie powodem zeby go nie kastrowac !"[/B] - t[U]o jest właśnie przeciwskazaniem[/U].... powie ci to 99 % wetów - co innego zabieg ratujący zycie... poza tym... [U]drugi już wet widząc go nie miał sumienia go szczepić żeby mu nie zaszkodzic a ty chcesz go poddac narkozie !! [/U]pewnie tylko dlatego że masz jakieś (pewnie dużo mniejsze niż weci) rozeznanie w tym że jakiejś ilosci starszych psów to nie zaszkodziło w znaczęcy sposób.. zastanów sie nad tym jestem zdecydowanie przeciwko kastracji tego starego pieska a właściwie nie zgadzam się na nią .... pomijając ten fakt czekam na wyniki krwi , które może udało by sie zrobic u mojej wetki za 40 zł ....musze tylko sie zorientowac kiedy by było mozna
  9. sucha w sensie twardanie bardzo ma jak.. ale moczenie to dobry omysł przy karmie specjalistycznej.... zainteresowana Pani chciała puszka do niemiec wziac ale co najwazniejsze ma niesterylizowana sunie i moje pytanie o to spotkanło sie z pytaniem "a czy Pani tez jest wysterylizowana?" ... reszty rozmowy nie bede przedstawiac o której bedziesz jutro w domu ? ja i tak nie wczesniej jak o 18ej , najpóxniej 19ta..
  10. Pani Roma powiedziała że z racji iż Puszek miałby pewna i solidna opieke weterynaryjną odda go... uświadomiła sobie że pomimo iż chęci ma wiele żeby sie nim opiekowac i dbac o niego do konca....to kiedy niedługo zacznie znów prace bedzie miała mniej czasu, a juz i teraz co wazne ma bardzo ograniczone mozliwości dojazdu do weterynarza .... wie że jeśli zdrowie Puszka sie "posypie" to moze miec problem z szybkim pojawieniem sie u weta do którego nie ma blisko... także jest gotowa oddac Puszka... choc mówi że jeśli jednak chętni sie rozmyslą lub piesek sie nie zaaklimatyzuje ona bez namysłu bierze go z powrotem i zaopiekuje sie nim na tyle na ile da rade... przy tym własnie obie boimy sie tych przenosin.... juz wczesniejsze przenosiny były dla niego wyczerpujące kiedy stał pod drzwiami i wył za p.Irena... Agucha o sprawie już wie... mam dwa pytania do Was.. - czy jeśli Agucha wexmie pieska pomoc finansowa (którą ja też oferuje w formie doraźnych bazarków) o której była mowa jest aktualna - czy biorąc pod uwagę fakt że jest zainteresowanie Puszkiem (dzowniła dzis do mnie pani z która jestem umówiona jeszcze jutro na rozmowe-) i miałby szansę trafic całkiem nidługo do domku beziemy juz teraz decydowac sie na zabranie go? pytam serio bo ja zupełnie nie wiem... za wiele doświadczeń nie mam... chodzi o to że piesek który póki co jest jeszcze słaby w ciagu miesiaca zmini dom 2 razy a moze i 3eci jesli ktos zdecydowany sie niedługo znajdzie...? <oczywiscie pani romie powiedziałam ze piesek miałby isc do ds do gliwic> [U]Ja wiem jedno[/U]... jemu potrzeba wiele czułości/uwagi ze strony człowieka - to działą na niego naprawde kojąco.... iii spokój.... żadnych długich spacerów czy ruchliwej zabawy, czy zaczepiania ze strony innych psów... zdrówko wyglada tak: -p.Roma mówi ze on mimo iż sie wiele nie rusza to cały czas jej dyszy i slini sie również (Mysle że moze byc sercowiec) - uszko ma ciepłe ... i zmniejszyło sie światło wkanale słuchowym no i fakt ze tam ciepło to dobra miejscówka dla bakterii - wiec kolejna rzecz do kontrolowania PS w czwartek jade zciągnąć Nori szewki... wtedy mogłabym przywieźć Puszka do Aguchy... potem podejrzewam w nastepnym tygodniu mogłabym miec samochód...aa przy okazji spraw w których ja bym napewno chciała pomóc to ..prócz bazarków (robionych w zależnosci od zapotrzebowania i mozliwosci fantowych) moge spróbowac psiakowi dostarczyc sucha karme ...odpowiednia dla tego staruszka
  11. Pisze teraz bo dopiero co wróciłam... z pania romą nie udało mi sie dszis porozmawiac ale mam wiadomosci od p.Ireny która rozmawiaął z córką a której widze zależy żeby Puszek jesnak poszedł pod inna opieke.... i ona mi mówi że rozmawiaął z córka ale ta dalej obstaje przy tym żeby puszka zatrzymac... jednak jutro jeszcze sama porozmawiam z p.romą i zamierzam ją przekonać... z rana do niej zadzownie ...
  12. nie , nie była w ciązy... ale mozliwośc wystapienia ciazy urojonej nadal istnieje ..mam nadzieje że cud kolejny sie zdarzy i ja to ominie... zazdrosna jest bardzo ale dziw ze ładnie słucha...mnie przynajmniej... ale ogólnie oprócz tego ze wszedobylska i szczekliwa to podstawka do miziania z przodozgryzem...haha zrobiłam rozliczenie no i mimo ze 200 zł obiecane za sterylke to stówka za cała reszte sie uzbierałą wiec kolejny bazar musze wysupłać.... no i za ogłoszenia pożadnie sie biore.. bo ani koty nie moga czekac a nori tez im szybciej tym lepiej Agucha podeslij linka do twojego bazarku... pewnie na mikrusy robisz ?
  13. Zdjecia wstawiam tu a rozliczenia w 1 poscie około 13 letnia kotka żyjąca przez cały czas pod blokowiskami - 3 miesiac u Ireny , poczatkowo zabrana tylko na sterylke , z p.Irena postanowiłysmy ze jeszcze miesiac szukamy jej domu (wychodzacego) a potem puszczamy tam skad wzieta mimo niepewnej sytuacji kotów na tym terenie, gdzie w przeciagu miesiaca 2 zostały zabite , 2 kolejne zniknęły i kolejny jest pobity (zdj niżej - Rudy) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/860/79356d8967cc367fmed.jpg[/IMG][/URL] Rudy - ogromnie miziasty kocur, wykastrowany w zeszłym roku .... widziało go dwóch wetów ...oboje twierdza ze musiał czyms dostac... na metacmaie.... chodzi już ale dziwnie (chyba dostał w lędzwie) - wychodzi na ganek i miałam okazje zaobserwowac jak szybko wycofywał sie z zabezpieczonego ganku do domu kiedy 2 razy przechodzili męźczyźni .... co jest bardzo ciekawe kiedy kot ten mimo tego że wolnobiegajacy podchodizł łasic sie do wszystkich [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/860/f5bbe7c3add1dc37.jpg[/IMG][/URL] [B]Rana posterylkowa Nori [/B] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9688f8ccdd5f394e][IMG]http://images43.fotosik.pl/879/9688f8ccdd5f394em.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/681/66bebc4329d27c04med.jpg[/IMG][/URL]
  14. powiedziałam pani Irenie tak jak poradziła Agucha...ze jest ds dla Puszka... a ona że mi ufa zgadza sie.... JEDNAK co istotne...nim do nije wyjechałam rozmawiałam z jej córka telefonicznie i ona ucieszona mówi mi że puszek u nich zostaje... ja na to jakto? a onaże teściowa zgodziła sie.. że sama powiedziała że jest bezproblemowy wiec moze zostac...(uspokoiło sie skomlenie.. i siku juz w domu nie robi bo jak mówi pewnie dlatego że bardzo czesto z nim wychodzą na dwór)... ja wiedząc jaka była sytuacja z poprzednim starym psem który dogorywał u p.Ireny wspominam o nim a p.Roma no że tego typu okres bedzie dla niej napewno trudny ale póki co cieszyc sie trzeba że jest zdrowy.... mówiła o tej decyzji taka rozradowana że moje pewne pytania i sugestie jak grochem o ściane... DOPIERO POTEM rozmawiałam z pania Irena i mówe jej co mi jej córka powiedziała...uświadomiłam jeszcze raz o tym że Puszek przecież moze miec różne problemy na starośc... może zrobić sie problemowym robiacym kupy w domu pieskiem i co wtedy teściowa powie, poza tym domek który teraz chce puszka przyjac teraz zrobi mu badania krwi i zaopatrzy w odpowiednia karme na co nie stac pani romy.... p.Irena powiedziała że faktycznie lepiej by było żeby Roma tego pieska oddała...jutro powiedziaął że z nia pogada... a ja na to zeby w poniedziłek wieczorem sie zdeklarowała... za chwile wstawie zdj kotki i kocura bedacych u p.Ireny i zdj Nori
  15. pieniązki sa u mnie nieruszone... wizyta sie kroi... fakt przeciaga sie... ale najwazniejsze aby zdazyc do połowy czerwca wysłac Pusie na usg po cieczce
  16. to co pisze wyżej.... Agucha włącz gg prosze...
  17. [quote name='wellington']Przeszukalam kilka watkow (dogo i miau) na ktorych wystepuje Betta i musze powiedziec ze nie wyglada to ciekawie: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194017-gt-gt-8-letnia-ZDROWA-sunia-do-zakochania-si%C4%99-a-mia%C5%82a-by%C4%87-u%C5%9Bpiona-lt-w-DS-"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/1940...piona-lt-w-DS-[/FONT][/COLOR][/URL][FONT=&quot]! [/FONT][URL="http://www.dogomania.pl/threads/206201-Male%C5%84ka-MUSZKA-zostanie-wyrzucona-przez-w%C5%82ascicieli/page4"]http://www.dogomania.pl/threads/2062...scicieli/page4[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194017-gt-gt-8-letnia-ZDROWA-sunia-do-zakochania-si%C4%99-a-mia%C5%82a-by%C4%87-u%C5%9Bpiona-lt-w-DS-%21?p=15541770&viewfull=1#post15541770"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/194017-gt-gt-8-letnia-ZDROWA-sunia-do-zakochania-si%C4%99-a-mia%C5%82a-by%C4%87-u%C5%9Bpiona-lt-w-DS-!?p=15541770&viewfull=1#post15541770[/FONT][/COLOR][/URL][FONT=&quot] [/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181366-lt-lt-lt-Schronisko-w-Rybniku-gt-gt-gt-zapraszamy-%21%21%21?p=15541834&viewfull=1#post15541834"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/181366-lt-lt-lt-Schronisko-w-Rybniku-gt-gt-gt-zapraszamy-!!!?p=15541834&viewfull=1#post15541834[/FONT][/COLOR][/URL][FONT=&quot] [/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184715-Rybnik-koty-cierpi%C4%85-w-schornisku...potrzebne-wsparcie-dt?p=15541852&viewfull=1#post15541852"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/1847...1#post15541852[/FONT][/COLOR][/URL] [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=116552&start=15"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f...16552&start=15[/FONT][/COLOR][/URL][FONT=&quot] [/FONT] [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111775"][COLOR=blue][FONT=&quot]viewtopic.php?f=1&t=111775[/FONT][/COLOR][/URL] [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=46947"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=46947[/FONT][/COLOR][/URL] [FONT=&quot] [/FONT][URL="http://www.dogomania.pl/threads/194017-gt-gt-8-letnia-ZDROWA-sunia-do-zakochania-si%C4%99-a-mia%C5%82a-by%C4%87-u%C5%9Bpiona-lt-w-DS-%21?p=16852086#post16852086"][COLOR=blue][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/1940...6#post16852086[/FONT][/COLOR][/URL] Wszedzie podobne postepowanie - krecenie, matacenie, wykrecanie sie, milczenie, itp. Polecam lekture ! Jestem ciekawa czy sterylka Nurii zostala rzeczywiscie przeprowadzona - zaczynam miec watpliwosci. Jesli tak, to czemu Paulinchen do tej pory nie dostala faktury z lecznicy ? Betta , czemu sie nie upominasz o zwrot kosztow za zabieg ? Czemu nawet nie podalas sponsorowi numeru konta na ktore przelac pieniadze ? Czemu watek ma tytul Tymczas bez funduszy ? Jesli nie ma funduszy to powinien o nie zabiegac skoro jest ktos chetny do placenia. Jesli ma fundusze to niech nie wypisuje andronow ze brak kasy itp. Szkoda tych wszystkich zwierzat pod [B][I]taka[/I][/B] opieka ![/QUOTE] Naprawde myslisz że "taka opieka" lepsza niz żadna ? bravo ! <gdyby jedna osoba miała czas i środki założyła by fundacje> Sterylka Nori była 3 dni temu ....uwazasz że fakt że JESZCZE nie ma faktury jest niepokojący i powinnien wzbudzać wątpliwości ? ..... bez komentarza <w poniedziałek zostanie wystawiona faktura> nie rozumiem czemu ludzie sa tak ograniczeni..... czemu nie mozecie pojąć że niekażdy musi tak jak wy siedziec na dogo każdego dnia od 5-10h .... ja nie należe do tych osob.... mam tez inne ciekawe zajęcia... a to że zakładam wątek i nie ma na nim coidziennie mojego wpisu nie uwazam żeby było niewłaściwe... bo monitoruje wątek... a przede wszytskim na tyle na ile moge monitoruje los 3 zwierzkow (plus kolejny kot) które są u pani Ireny ... no ale póki co widze że Was obchodza tylko codzienne wieści o puszku...jesli tak to moge podac tel do p.Ireny... ja nie mam finansowycho mozliwosci by codzinenie do niej dzwonic... Pisałam juz o tym że wyciągniecie puszka na dt od p.Ireny nie bedzie łatwa sprawa (powinnas sie utwierdzic w tym czytajac inne watki) ...nie da rady tego zrobic przy jednej rozmowie czy dajac pani pieniadze... jeżeli pisze ze do niej za kilka dni pojade to znaczy ze za kilka dni a nie na nastepny dzien... uwazam tez że kazdy pomaga na tyle na ile może... niejestem obojętna... nie jest tak że obchodza mnie tylko moje sprawy...ale nie jest tez tak że cały czas po pracy chce poświecic na leczenie zwierzat i szukaniu im domów.. sory ale uważam że mam prawo...jesli ktoś uważa inaczej niech nie wchodzi ze mna w relacje na forum! "Wszedzie podobne postepowanie - [B]krecenie, matacenie, wykrecanie sie[/B], milczenie, itp." - zwał jak zwał... wszechwiedzący palec boży wskazał - gratuluje wysokiego miemania o sobie/swojej wiedzy kolejnej forumowiczce ! myślisz że tym biednym zwierzakom twoje Mniemanie w czyms pomoże? ja myśle że wcale ... kolejna osoba która chce sie przepychac w racjach? prosze bardzo ale mnie juz nikt do tego nie sprowokuje... nie bede tracic czasu.... jestem tu rzadko ale w konkretnym celu... nie zamierzam tracic czasu na podczytywnie byle wątków a juz napewno nie na przepychanki [B]"Polecam lekture ![/B]" > wszystkim tym którzy chcą spedzic na forum kolejne 5 h czytajac o ludzkich problemach i asocjalności relacji miedzyludzkich na forach działajacych na rzecz zwierzat ... może przyda się komus do pracy mgr
  18. [quote name='Agucha']Niestety, nadal nic nie wiem na temat Puszka...[/QUOTE] pisałam przeciez że za kilka dni jade do p.Ireny... wiec mówie jade dzis i zobacze co uda mi sie zdziałac bo to ona tu jest ta osoba która wyda puszka do dt albo nie...
  19. Nori po zabiegu czuje sie świetnie.... wymiatacz.... dla mnie ktoś kto nie tylko zajmuje sie tymczasem jak swoimi osami ale regularnie (nie mowie codziennie) pisze na wątku o tym co słychac u pieska i reztelnie podchodzi do spraw rozrachunków za psa.... moze mało tu znam ludzi tymczasujących ale Agucha właśnie dla mnie jest bezkonkurencyjna... ja za pare dni jade do p.Ireny i pogadam z nia ...z p.roma juz rozmawiałam i bede rozmawiac raz jeszcze... ja wiem ze zadaje czasem banalne pytania ale lepiej zadac wiecej niz nie zadac wcale i potem sa pretensje ze sie nie dogadano Agucha, odezwe sie do Ciebie na gadu albo zadzwonie
  20. jakiego majestatu ? pisze po prostu o tym co mnie dziwi i czego nie rozumiem.... chyba mam do tego prawo<?> pytanai zadaje bo widocznie czuje taką potrzebę.... a co teraz wyjdzie że to ja obrażam kogoś zadając takie pytanie ? wiem że Agucha jest wymiataczem jesli chodzi o opieke nad swoimi tymczasowiczami... tak czy inaczej , dla niektórych moze to byc śmieszne dla mnie takie pytania są potrzebne... jeszcze raz...nie oburzam sie...
  21. ten watek założony jest aby 3 zwierzakom znaleźć bezpieczna i pewną przystań ... Nori ma dziś przyjechac na sterylizacje .... co do Puszka.... uwazam że powrót do p Ireny nie jest dla niego dobry bo ona za chwile znajdzie innego psa, czy kota i to bez sensu a tez jesli chodzi o dwórek który on bardzo lubi to wyprowadza go na krótkie siusiu...u córki jest puszczany na dłuzszy czas na ogród.... "to że wchodzi pod rękę i mu sie MOŻE OBERWAC" ...błagam wellingtomn chyba nie myslisz że od Pani Ireny.... od innych psów o czym juz pisałam....dlatego trzeba uważać...ja soie dziwie ze Reksiu tak długo wytrzymał to neurtyczne lizanie i poruszanie sie Puszka... Agucha ma dwie suczynki ..... jak one zareagują na klejącego sie do ich właścicielki PUszka... ? po prostu mam tu małą wątpliwość ... i czemu włanie tydzien poczekac, czemu nie dzis juz..... włąśnie dlatego iż uważam że wprowadzanie go do nowego stada w tym czasie kiedy on jest słabiutki może być dla niego niebezpieczne...skoro mówi p.Roma ze mu sie polepsza....to mysle sobie ze można poczekac (ale rozumiem i dobrze ze mi to uświadamiacie że bez konca nie mozna czekac kiedy jest dobry dt na horyzoncie a Pani Córka go chce miec i nie wie czy "urobi" teściowa i w koncu pies wyladuje u p.Ireny) ... chodziło mi o "nie przerzucanie tym pieskiem z miejsca w miejsce" w tym słabym dla niego okresie....tylko tyle.... sory, ale jak ja widze psa po 2 tyg i widze ze z cudownego energicznego pieska stał sie zmeczonym, zagubionym zwierzakiem...a dr mi mówi ze on juz ma przed soba ostatnie miesiace zycia ....to po prostu chce uważać... ale pisze tu i myśle sobie że u tej p.Romy to nic pewnego ze wzgledu i na tesciowa ina jej podejscie do pewnych rzeczy .... wczoraj prosiłam aby ktos przywióżl nori na zabieg bp ja nie mam samochodu a ona ze jej maz bedzie spał po nocce... czyli nie dosc że ona znalazła NOri , nie chciała zadzwonic na schronisko , pozwoliła wziac kolejne zwierze matce , a teraz inne osoby złaytwiaja finansowanie sterylki to ona nie potrafi załatwic takiej sprawy ok... bede dzwonic do Pani romy i uzyje perswazji w wiadomym celu...zaznaczam tylko ze to nie sa ludzie którzy oddaja psa za pieniadze.... <przy okazji dziwia mnie te wasze interpretacje ludzi kiedy nic o niech nie wiecie ...> [B]Agucha[/B], jak myslisz ,jak Twoje suńki zareaguja na takiego neurotyka?
  22. dzieki za facebooka i za robienie ogłoszen... jednak.. <czytaj wytłuszczone> rozumiem was że chciałybyście miec bardziej systematyczne info.. prawda jest taka że on przez długi czas czuł sie dobrze.... i tyle tylko ze wywnioskowałam po braku uzebienia ze ma około 12 lat...cóz wiecej ze jak p.Irena trafiła z nim w koncu do mojego weta to dowiedziałam sie w koncu czegosa konkretnego bo tak ona sama nie wiedziała co z tym uchem itd,.. gdyby miał być ciagle u niej to rzeczywiscie bez sensu.... jednak teraz jest u jej córki i myśle że teraz i tak za późno na "gotowanie sie" kiedy na juz ważne jest dla niego wzmocnienie - odżywienie, witaminki i spokój (a nie przeżucanie z miejsca na miejsce-kiedy on bardzo przywiozauje sie do osób... tym samym tych u któych jest a których zna juz te pół roku ) i z tego powodu mysle sobie że można w tej sytuacji wziac poduwage fakt ze rodzina p.Romy chciałaby sie nim zaopiekowac... kwestia tylko jak i czy powaznie porozmawiaja z teściową, do czego sie przymierzaja... poza tym tak na marginesie ja nie mam nakazu prawnego który pozwolił by mi wejśc do ich domu i zabrac im tego pieska... <apropo tekstu kiedy moe go przywieźć jakby wzięcie go od tamtych osób to to samo co wzięcie go z ulicy> [B]w zwiazku z tym ze piesek jest u osoby z która ja mam kontakt to mysle że sensowne jest jednak podawanie mojego nr tel i maila póki co.. maila sprawdzac bede co drugi dzien a tel prosze napisac odbieram w godz 18 - 21 ...tak bedzie sensownie ...[/B] ja uwazam że Puszek zasługuje na dobry dom i przypomne że to nie ja uwazałam że nie ma sensu ciągnąć go do Wrześni..... dlatego troche nie rozumeim tonu postów powyzej.... nie chodzi mi o pretensje tylko o to kiedy i co sie zaczeło mówic .... jeszcze raz powtórze co powiedział mój wet... "pies ma wg niego conajmniej 15 lat... teraz najważniejsze jest dla niego odpowiednie zywienie które go wzmocni, szczepienie w tym stanie jest dla niego znacznym zagrożeniem, badan krwi nie warto mu robić" - co do badan to ja uwazam kwestia godna zastanowienia sie... pod warunkiem ze znajdzie sie ktos kto bedzie go w razie cos (a cos napewno ma trzasniete0 trzymał na karmie weterynaryjnej i mu ja namaczał bo Pusio ma 1 zeba zalecenia: -ucho - przemywanie woda utleniona, kropele de..... i maść Oridermyl raz dziennie - żywienie - dużo warzyw , wątróbka , serca , ryż , do tego Geriadog > waży 2,6 kg ja mysle że przez tydzien warto monitorowac poczynania p.Romy... i przycisnac zeby do tygodnia zdeklarowała sie ..ona i jej teściowa swoja droga... i jeśli jest dt na horyzoncie który zapewni Puszkowi przede wszystkim spokój to napewno trzeba sie zastanwic porzadnie... i jeszcze raz przypomne... Puszek ignoruje koty ale o psy jest zazdrosny... włazi człowiekowi pod ręce i za to tez moze mu sie oberwac ...i tu trzeba pamietac o szukaniu dla niego lokum co wy na to?
  23. jejć ludzie prosze.... zazwyczaj z racji ogłoszen ogladam skrzynke codziennie lub co drugi dzien w najgorszym razie...od ostatnich dni kwietnia do teraz miałąm młyn w pracy i nadgodziny... i wchodziłąm raz na tydzien czasem dwa... io jasne gdyby były do mnie zapytania to powinnam sie bic w piers...ale teraz widze ze Pani ws puszka pisała do mnie w piatek i napisała tam tez że najpierw pisała na allegro.... co zn ze pierwsze zapytanie jak rozumeimszło na maila użytkownika allegr który ogłosił Puszka...? wellington, wspierałam p.Irene karma... i jasne nadal chce to robic... córce ez sie nie przelewa wiec na lepsze jedzenie dla niego napewno nie bedzie... ale fakt warto szukac mu domku "na pewniaka" ... jeśliby uzbieraął soie jakas sumka na niego to dołoze przeciez do allegro... ja powiem szczerze ze miaąłm zadzieje ze ktos mi w koncu pomoze przy zbieraniu na te biedaki....ja robie bazarki na koty rybnickie .,..mam długi a do tego jak juz pisałam poczatek maja taki a nie inny....wystawiłam bazarek a podnosiła go tylko dziewczyna która przypadkiem o to poprosiłam... jesli nadal macie chęc ogłaszac puszka i macie jakies fundusze to super... ale mam przy tym kilka sugerstii... połaczyc ogłoszenia kilku PUCHATYCH... a zarazem starszych.. jesli ktos wejdzie i bedzie szukał pieska w typie "PUCH" to sobie któregos wybierze a nie bedziesz płacic po 15 zł za wyróznienie dla kazdgo.... no i dwa ... jednak prosze pisz ze on moze miec 15 lat z zaznaczeniem ze ten wniosek posklejany jest z róznych przesłanek ale wet okreslajac wiek psa moze pomylic sie nawet o kilka lat... i jeszcze wam cos powiem... juz o tym myslałam i irenie mówiłam ale ani ona ani ja nie pamietamy jak co do czego dochodzi.... nikt nie szukał mu chipa <ściana>..... a i pani roma mówi ze on tak ułożony tak lgnie do ludzi ze on musiał miec dobrze i że zadbany.... ze moze komus uciekł i błagam nie posuwajcie sie w interpretacjach o zdarzeniach których nie jestescie pewne piszac że mi się czegos nie chce.... przyznam sie jestem zmeczona, a nawet wypalona kontaktami z ludzmi... co nie znaczy ze mam gdzies to że inne osoby pracuja na to by bezdomniakom było lepiej.... tydzien temu dowiedziałąm sie ze pijak zabił kotke która miałą zabrac innemu pijakowi ....chciałam mu dac czas do namysłu tydzien.... o kilka dni za długo... kazac myślec głupiemu ... kotce ukrecili łeb a jej młode zdechło z głodu <dzis miałam nieznane połaczeni na komórce ... bede oddzwaniac jutro) dobranoc
  24. nieeeeeeeee ! co jest ze mna nie tak.... miesiac temu wyszukałam sobie na adopcjach pare starszych piesków żeby rozwiesic ich zdjecia w lecznicy... no i alaska jako 11 letnia weteranka schorniskowa poszła od razu do druku.... wisi na tablicy a ja myśle sobie kiedy ktos ją zauważy.... wiecie jak ja mam....gdy interesuje sie jakims psem w potrzebie to albo szybko udaje mu sie znaleźć domek albo odchodzi... to niesprawiedliwe całe życie w schornie... gdyby miała własciciela to moze i by po operacji wydobrzała.... do dupy to wszystko :(
  25. dodzwoniłam sie.. Puszek czuje sie juz duzo lepiej.... pani Roma , jej mąż i córka są zakochani w tym piesku tylko problem z tą tesciową bo juz coś wspominała że on juz zdrowy a coś skomli... no i wychodzi na to że puszek ma chyba lek separacyjny i podsikuje tez w domu... co przeszkadza wyłacznie tesciowej która mieszka na dole... powiedziałam ze nad sikaniem musza koniecznie zapanowac bo nie dziwi mnie fakt ze tesciowa tego nie bedzie tolerowac w własnym domu... no i ze skomleniem tez moze byc problem bo póki co p.ROma jest bez pracy ale cos jej sie szykuje i jak mały bedzie zostawał sam na 8 h to bedzie źle... ..
×
×
  • Create New...