Mam słabość do tej suni. Zawsze gdy człowiek wchodzi na jej wybieg, Dżekol pcha się, Suzi też gdzieś blisko siedzi a Xeniula z boku się przygląda taka smutna
Lucek podprowadza każde jedzonko pracowników, które ma w zasięgu wzroku ;)
Rozszczekał się wczoraj na cały głos, wiecie czemu? Kanapeczki świąteczne ;)
Suzi jak zwykle w tłumie Dżekiego, Migotki, Xeni, Malwinki się gdzieś gubi... Czeka spokojnie aż człowiek do niej podejdzie, albo wystarczy cichutkie "Suzi"... i kobietka leci się wtulić :)
[quote name='si_bcw']poza tym, jak u niego nie bywam, to nie wiem jak się miewa. kto go ostatnio głaskał?;)[/QUOTE]
Ja :P Zajrzę czasem do chłopaka, bo taki smutny siedzi...