Jest Rychu, jest. W pomocy na już.
Dzięki za ogłoszenia, aktywowałam to co do mnie przyszło. Ale zdziwiłam się czytając "Rysiek", bo u nas to "Rychu" :)
Zawozimy Adasia z naszego schronu do Pana Marka, więc można powiedzieć, że jedziemy w odwiedzinki :) Pana Marka nie wytargamy za uszole, ale Krawca na pewno, zdjęcia też będą :)
Jutro wieczorem będą wieści
Kolejne wpłaty:
16.01.2012r:
Justyna N. - 15 zł (nie mam pojęcia kto to, a jest dopisek "stałe", więc poprosiłabym o ujawnienie się)
17.01.2012r:
Amazonka71 - 10 zł
Chciałybyśmy, żeby trafiła do DT z doświadczeniem z płochliwymi psami, nie do takiego, który ją po prostu "przechowa", ale pomoże ją wyciągnąć na prostą. Myślę, że to będzie kwota ok 400 zł właśnie. Najlepiej gdyby Furciaczek się zgodziła.
Cytuję relacje z lekcji ;)
[I]Lekcje chodzenia na smyczy uważam za udane! Na początku Wita nie chciała iść tylko siedziała pod bramą schroniska. Po paru chwilach poszła jednak na trawe ale bardzo sie wyrywała, chodziła cały czas przy nodze i nie chciała odejść. Dziś już jest pewna siebie, wybiera ścieżki którymi chce iść i sama sie prosi żeby z nią wyjść.[/I]