-
Posts
1440 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paula82
-
[quote name='tripti']Paula82 - mam jeszcze takie pytanko, czy tylko czarna wchodzi w grę, czy ewentualnie szara też. Ten tydzień, to jak przyjedzie np w środę, to w następną środę mamy ją zabrać? Czy to jest taki pewny tydzień, czy np Twój TZ może powiedzieć na drugi dzień, że mała ma zniknąć? Jak wygląda kwestia karmy - sama możesz kupić czy mała ma przyjechać z karmą? Co będzie w sytuacji, gdy przez tydzień nie znajdziemy jej innej alternatywy? Szelki i obroże też trzeba kupić. Czy jesteś w stanie zabrać ją do jakiegoś sprawdzonego weta podczas pobytu u Ciebie np na szczepienie?[/QUOTE] Weta mam sprawdzonego, do którego chodzę z moim Therionem, zaszczepić, odrobaczyć oczywiście mogę, ale potrzebuję na to pieniędzy, jeśli o karmę chodzi, mała może przyjechać z karmą. TŻ przystał na razie na tydzień, ale on na ulicę psa nie wywali, coś będziemy kombinować, może go udobrucham, może przekupię, a może mała znajdzie DS. Na pewno to nie będzie jeden dzień. Jeśli chodzi o suczkę to w zasadzie nie robi mi większej różnicy, czy to będzie czarna, czy szara, choć myślę, że ja jako, że nie pracuję mogłabym więcej czasu małej poświęcić, a chyba czarna bardziej tego potrzebuje. Wasza decyzja, która do mnie trafi, mam tylko nadzieję, że Therion ją zaakceptuje. Szelki, obrożę i smycz pożyczę od znajomej, bo ja tylko mam duże po moim psie. Miski też się znajdą. Chyba tyle?
-
Psa tak przestraszonego (przynajmniej z tego co na zdjęciach widzę ) nie miałam, oczywiście będę uważać, mam dom, do którego wchodzi się przez dwoje drzwi, teren ogrodzony, a na spacerach będziemy ostrożni. Przed Therionem miałam bokserkę po przejściach, ale ona się bała tylko pijaków (była bita wcześniej) i kiedy ktoś np. piwo otwierał, czołgała się ze strachu i pod stół wchodziła. :( miała jeszcze kilka innych fobii, ale z czasem wyszła z tego, choć do mężczyzn zawsze była bardziej ostrożna. Nie pracuję i myślę, że będę mogła czarnulce poświęcić trochę czasu, mam nadzieję, że młody psiak szybko przezwycięży strach i jeszcze zaufa człowiekowi. Czy wiadomo co z transportem? Kiedy by mała mogła być przywieziona?
-
[quote name='paula82'] Psa na tymczasie jeszcze nie miałam, ale jestem DT dla świnek morskich ze SPŚM i warunki adopcji nie są mi obce. Oprócz zwierząt mam dwoje małych dzieci, ale od zawsze mieszkały ze zwierzętami i wiedzą, że zwierzę to nie zabawka. Nie pracuję, więc suczka nie zostawała by długo sama. Co wy na to?[/QUOTE] poza tym, ktoś kto by ją przywiózł mógłby wpaść do mnie na kawkę, nie gryzę ;) poznacie mnie Theriona, świntuchy. Zapraszam. a no i znają mnie dziewczyny z miau, np. Efcia1, a no i była u mnie na chwilę co prawda, ale była, Asia&Sułtan, wzięła na tymczas Lolę, w typie collie (może ktoś pamięta wątek) no i nie wiem kto jeszcze, dużo ludzi z forum świniowego, (na którym częściej jestem) ma konta na dogo, ale nie wiem kogo podać.
-
na początek na tydzień za karmę i ew. wet (nie stać mnie na sponsorowanie suni, coć bardzo bym chciała), wezmę czarnulkę, może międzyczasie się coś znajdzie, albo uda mi się udobruchać TZ (albo sunie znajdzie DS?) W domu powinna się trochę oswoić, śliczna jest, jak się przestanie bać człowieka, szybko znajdzie dom. Tylko, czy dało by się tak zrobić, aby mi ją ktoś do domu dowiózł? Do Rembertowa? Może być nawet dziś.
-
[url]http://www.utracone.pl/temp-3782/zaginal-bernardyn.html[/url]
-
ten mój facet nie jest najgorszy i psa na ulicę by nie wywalił, u niego ciężko uzyskać jednoznaczną odpowiedź, np. o nowych świniach tymczasowych dowiaduje się zawsze po czasie, i jakoś przymyka oko na to "moje hobby" z drugiej strony fakt jest taki, że świnka, a pies jest różnica. no i znalezienie DS śwince pewnie trochę łatwiej jest jak psu, tym bardziej, że lada chwila zacznie się "sezon" na nowe szczeniaczki. a i mam jeszcze pytanie, czy ze sterylką czeka się do cieczki, czy można jeszcze przed?
-
Jak strasznie mi ich żal, pogadam jeszcze z TZ, może zmięknie trochę, chyba, że postawić go przed faktem dokonanym??? naściemniać, że już nie ma powrotu i musi zostać, do czasu znalezienia DS, za karmę i koszty wet. już nie wiem jak mogę pomóc. i ja ciekawa jestem jak tam dojechać autobusem, może znalazłabym chwilę i dałabym radę kiedyś ich odwiedzić chociaż.
-
myślę, że 10zł doba+ karma. ew. zwrot kosztów wet, (za jedną), ale to jeszcze muszę z TŻ uzgodnić, mam psa amstaffa, ale z suczką małą powinien się zgodzić, mogłaby mieszkać w domu, do tego podwórko do biegania, spacery zapewnione, nauka czystości w domu, socjalizacja, zabiegi pielęgnacyjne, a być może sterylizacja. Psa na tymczasie jeszcze nie miałam, ale jestem DT dla świnek morskich ze SPŚM i warunki adopcji nie są mi obce. Oprócz zwierząt mam dwoje małych dzieci, ale od zawsze mieszkały ze zwierzętami i wiedzą, że zwierzę to nie zabawka. Nie pracuję, więc suczka nie zostawała by długo sama. Co wy na to?
-
wiesz, Twój nik mówi sam za siebie ;) Super wiadomości :D
-
podnoszę suczkę bo czasu mało. czy do 9 to znaczy do jutra rana, czy chodzi o dziś 21? a skoro wyjeżdżasz to co z sunią z drugiego Twojego postu? ma kto się nią zająć?
-
Szybszy gdzie TY ich znajdujesz? ;) a tak poważnie to broń Boże nie na Paluch, coś trzeba wymyślić, może ktoś na DT weźmie?
-
Młoda suczka Po sterylce szuka domu. Ząbki k/Warszawy.
paula82 replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Już w nowym domu
śliczna jest, może ma właściciela? czip? martwi mnie bardzo ta możliwość zbliżającej się cieczki, żeby zaraz kolejnych bezdomniaków nie było. Czy ona teraz jest u Ciebie? Czy błąka się w okolicy? -
Biedny Maksiu, nie wiem, czemu ludzie myślą, że głuchota u psa to jakieś ogromne upośledzenie. Ja mam głuchego (jak pień) amstaffa i świetnie się dogadujemy na migi (nikt nas tego nie uczył, samo tak wyszło), mamy swój język, gestem, mimiką twarzy, kiwnięciem ręki, pies bardzo szybko łapie i rozumie, co prawda nie puszczam go luzem na spacerach, ale mamy do dyspozycji podwórko, gdzie pies swobodnie chodzi, odkąd nie słyszy stał się spokojniejszy bo już go nie drażnią inne szczekające psy, krzyczące dzieci itp. jest strasznym pieszczochem, czasem nawet na kolana potrafi się władować i wcale w niczym to nie przeszkadza, wystarczy kontakt wzrokowy, a nawet tupnięcie w podłogę, aby się pies odwrócił, wykonuje podstawowe komendy (siad, łapa leżeć, głos) wszystko pokazane gestem. smutne to, że ludzie myślą, że głuchy to gorszy. NIE PRAWDA!!! a i mam dwoje dzieci, przy takim "groźnym, do tego upośledzonym" psie. I jest ok.