A ja byłam w Łebie. Fajowsko było ale pogoda słaba. Na plaży poleżałam, na dyskoteki pochodziłam, dobrego jedzonka się najadłam, w wesołym miasteczku byłam.:) Wypoczęłam strasznie przede wszystkim psychicznie. Jedyna nieprzyjemna opcja to że wszystkie dokumenty straciłam :angryy: w ferworze wchodzenia na statek wpadły do wody.