Jump to content
Dogomania

RUDA ZUZIA

Members
  • Posts

    2859
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RUDA ZUZIA

  1. Dziękujemy dziewczynki za odwiedzinki i pyszne słowa :) Fakt,modelka z niej urodzona.I wisus :shiny: I pieszczoch straszny.Wywołuje uśmiech na wielu twarzach.Gdy idziemy na spacer wiele osób nas zaczepia i chce wiedzieć czy jeszcze urośnie :fadein: Jak to ktoś już powiedział :"Pcioła każdego wyciągnie z doła". A dzisiaj trochę nowych zdjęć dla Was.
  2. Uszyska już prawie w normie :) Ja stawiam na to leczenie,leki i osłabienie organizmu ale kto to wie? A tutaj moja mała endorfinka na wszystkie jesienne smuteczki :) https://www.youtube.com/watch?v=X58jpIsNvsQ&feature=youtu.be
  3. Ja też :) Na spacerach wesoło zarzuca kuperkiem,jak ja lubię na to patrzeć :) Dobrze,że jest taka mała i szczypie po nogach,strach pomyśleć gdzie by szczypała jakby była wyższa :evil_lol:
  4. Pani rzeźniczanka była bardzo miła i sama odwróciła świnkę aby ta mogła pozować razem "z tymi ślicznotkami" jak powiedziała :shiny: Buziaki :)
  5. Pciołę też była na przeglądzie A po wyjściu spotkaliśmy...świnkę :fadein: której Zuzia powiedziała parę słów do słuchu Pani rzeźniczance zresztą też :grin:
  6. Wieści coraz to lepsze.Dodatkowy test wykazał,że trzustka pomimo przebytego zapalenia produkuje odpowiednią ilość enzymów :jumpie: A teraz trochę zaległości z 11 września. Czekamy pod gabinetem pani doktor. I w środku
  7. Witaj :)Dziękujemy za miłe słowa :)
  8. I życiorys :czytaj: Do tego trzy zdjęcia z lewym uchem :grins:
  9. Wiadomości coraz to lepsze.Stanowczo jest już lepiej.Wyniki krwi potwierdziły zapalenie trzustki.Teraz ma znowu dobry apetyt i humorek.Jest na diecie beztłuszczowej. :) I trochę Pcioły listopadowej.Też była odwiedzić groby.
  10. Widać,że to córeczka tatusia :iloveyou:
  11. Ja też jestem przeciw zamknięciu galerii :lookarou: Nie zostawiaj nas :lookarou:
  12. Źle mi się wkleiła moja odowiedź ale nie umiem tego poprawić :niewiem:
  13. A tutaj zdjęcia,gdy niespodziewanie spotkaliśmy nieznajomą znajomą :rolleyes:z 9.09. Wychodziliśmy właśnie z gabinetu Pani Doktor a tu nagle słyszę: -"Ja je znam!To Pipi i Zuzia". W pierwszej chwili stanęłam zdumiona skąd one się znają :megagrin: Później dopiero zajarzyłam,że to musi być ktoś z dogo :) No i tak poznałam Anię z Poznania :) Dodam jeszcze,że była drugą obcą osobą,która pogłaskałą Zazulkę :mdleje: :) (Pierwsza była pani w psim sklepie) No i przy okazji takie jeszcze znalazłam.
  14. Zaległych zdjęć mam masę.Zacznę chyba od tych z 26 sierpnia,gdy miała pierwszy atak oczopląsu.Ważyła wtedy 10,6 kg a teraz w poniedziałek 20.10 miała 9,2kg :unsure:
  15. Witajcie dziewczynki. Gdy nie pisałam,znów było gorzej.Wciąż te wymioty i brak apetytu. Zawsze mówiłam lekarzom,że nigdy nie wymiotuje treścią pokarmową tylko wodą i pianą.Tupeńki też były normalne.Nasza Pani Doktor zaczęła się zastanawiać.Teraz leczenie idzie w kierunku zapalenia trzustki.Od wtorku podajemy jej zastrzyki i i ulgastran i znów jest lepiej.Normalnie je i ma humorek.Hepatil też nadal idzie a od niedzieli pójdzie hepatiale forte.No i nadal jest też podejrzana tarczyca.We wtorek idziemy na pobranie krwi.Nawet główka się prostuje :fadein:To znaczy nadal zdarzają się wymioty ale rzadko,od wczoraj rana nie było.I niech już nigdy nie będzie...No i dzisiaj wreszcie ma mokry,świecący nosek :fadein: Gdy znów mnie szczypie po stopach,kiedy idziemy na spacerek,to mam taką minę :D
  16. I niech będzie taka jak jeszcze niedawno:)
  17. Dziękuję dziewczynki:) Jest lepiej,dużo lepiej(tfu,tfu).Jak dzisiaj zobaczyłam tańce na widok jedzonka,tak jak dawniej,to oczy przecierałam :bigcool: Jeszcze się chwieje,łepetynka nadal skrzywiona ale ma apetyt,je,pije i ma humor.Szczypie mnie po nogach,żebym się szybciej ubierała gdy idziemy na spacer :bigcool: Oby ten stan utrzymał się jak najdłużej. Wiem jedno,po odstawieniu wszystkich leków i na hepatilu wraca do siebie :bigcool:
  18. Wykopaliska tuż tuż:) Namierzaj swoje ;) Oblepiają Cię i pewnie myślą,że pańcia mogłaby już skończyć to co robi i zabrać się za szykowanie żarciuszka :grin: Spokojnie,zmieściłyby się i na mniejszej powierzchni :grins: A żadne nie pcha się na kolanka?
  19. Widzę,że Bajeczka tak samo ostrożna i ciekawa jak Pcioła. Wszystko musi wiedzieć,zbadać, ale z dystansem na początku :)
  20. Dziękuję dziewczynki.Zaraz Zuzi przekażę buziaki i mizianka od cioteczek :iloveyou: Cieszę się teraz bardzo ostrożnie,bo nie wiadomo co jutro przyniesie.Na razie nie jest źle.Korzystamy z pięknej pogody i tego,że Zuzia chce i może chodzić.Ale dzisiaj na spacerze raz zwymiotowała,niewiele i tylko razik.Może jej się w głowie zakręciło a może to ze zdenerwowania. Przekrzywiony łepek to pryszcz.Nawet niechby jej tak zostało ,byle jadła,piła i robiła piękne tupeńki :fadein:
  21. Kochany Zorbuś. :iloveyou: A Orinka naprawdę przeurocza,taki maleńki łysy prosiaczek :iloveyou: Czekam więc na zdjęcia cuda niecierpliwie.Kto wie ,może i ja pokopię za fotkami mojej małej ;) Buziaki dla całego stadka :hand:
  22. Zulka tak sobie tupta po mieszkaniu w tym kocyku.Ubranek nie toleruje ale kocyka nie zrzuca i nosi go:)
  23. Mamy huśtawkę.Raz lepiej raz gorzej.W sobotę myślałam,że to już będzie koniec :sad: Tylko piła wodę i wymiotowała tą wodą i pianą na okrągło.Pojechaliśmy na ostry dyżur i tam lekarz podał antybiotyk i coś jeszcze,no i oczywiście nawodnienie,taka już była słaba,że nie wstawała. W niedzielę trafiliśmy na innego lekarza(Boże,to chyba 6-ty lub 7-my jej wet)który dał nam zwykłą chochelkę i powiedział,żebyśmy spróbowali złapać mocz.No i udało się.Natychmiast przy nas zbadał i okazało się,że jest bilirubina.Najprawdopodobniej wszyscy brali te wymioty za objaw zespołu(uszkodzony błędnik itp) a tymczasem okazało się,że to wątroba.Lub też tak już była podtruta tym całym leczeniem. Zrobiliśmy też USG i wszystko wyszło ok. Teraz wydaje się,że ten lekarz wyprowadził nas na prostą.Kazał odstawić wszystko i podawać hepatil.Jak dalej będzie ok.to powtórzymy znów badania,jak działać dalej. Powoli znów zaczęła jeść i chodzić.Jest jeszcze słaba ,troszkę traci równowagę ale nie jest źle. Pciółeńka za to to okaz zdrowia i radości :)
  24. Boże,sama słodycz:) (znowu buźki nie działają) A Zorbuś jaki kochany:)
×
×
  • Create New...