Jump to content
Dogomania

RUDA ZUZIA

Members
  • Posts

    2859
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RUDA ZUZIA

  1. Na początku października rodzice zabrali mnie do notariusza. Tam było bardzo miło,wszyscy mnie podziwiali i wesoło rozmawiali.Potem pani notariusz odczytała akt i wszyscy się podpisali.I wtedy pani notariusz powiedziała,że ja też powinnam przybić piątkę na tym akcie.Pewnie,że przybiłam :) Rodzice kupili swoją wymarzoną działkę z małym domeczkiem do remontu. Wieczorem tego dnia wszyscy przyszli do nas i pili szampana i bardzo się cieszyli. Rodzice rysują teraz wciąż jakieś plany i załatwiają dużo spraw. Ale mieszka nam się tutaj doskonale.O wiele częściej mamy gości,bo teraz wszyscy mieszkamy blisko siebie.Braciszek i ciocia to są codziennie bo mieszkamy w tym samym domku.Ale mała Pańcia z małym Pańciem też przychodzą bardzo często. Mały Pańcio często odrabia u nas lekcje A ja tutaj pasjami łapię muchy
  2. Prawda,że jestem sprytna? :) Dziękuję ciociu i pozdrów je też ode mnie.
  3. Ech ciociu to był bardzo smutny czas :( Tak,na stałe,nie tutaj ale już zawsze na parterze :)
  4. Dziękuję ciociu :) To prawda,że jest to zmiana na lepsze,dużo lepsze.Nie tęsknimy za starym mieszkaniem bo tutaj jest o niebo lepiej.
  5. A gdy znalazła się moja ulubiona budka,którą kiedyś kupił mi mój brat byłam pełna szczęścia :D Mieszkamy sobie teraz na parterze i wystarczy otworzyć drzwi i już jesteśmy na ogródku.Ale to nie koniec zmian :rolleyes: O tym opowiem następnym razem bo znów mnie gdzieś zabierają. Pcioła
  6. Cześć ciocie,to ja Pcioła. Tyle się u nas działo,że nie wiem od czego zacząć.Zacznę jednak od tego strasznego dnia,gdy myślałam,że świat się kończy... Pod koniec września rodzice wpuścili do domu obcych panów,którzy zaczęli wszystko sobie zabierać.Nie macie pojęcia jak ja się denerwowałam,po prostu wchodzili sobie,zabierali kolejny mebel albo karton z rzeczami i wychodzili.A rodzice im jeszcze w tym pomagali!!! Mało tego,mamcia przywiązała mnie do kaloryfera!!Mnie,wyobrażacie to sobie!? Podobno po to,żeby mi się nic nie stało w tym bałaganie. Trwało to bardzo długo i skończyli dopiero wtedy gdy zabrali sobie dosłownie wszystko!Nawet moje zabawki! Zostałyśmy z mamcią w puściutkim mieszkaniu w którym tak dziwnie inaczej brzmiały wszystkie odgłosy.Mamcia nosiła mnie na rękach i mówiła,żebym się nie martwiła,że wszystko będzie dobrze. Potem wrócił po nas tatko i zabrał nas na dobry obiadek. A później okazało się,że wszystkie nasze rzeczy się znalazły!Mamcia w pierwszej kolejności wypakowała moje zabawki i powiedziała,że teraz tutaj będziemy mieszkać. Ja z mamcią siedziałyśmy u cioci a tatko z bratem kończyli jeszcze kłaść panele w naszej nowej sypialni.No i wieczorem znalazło się nasze łóżeczko.Jak ja się cieszyłam,skakałam po nim wycierałam brzuszek i plecki,radości nie było końca.Mamcia podobno specjalnie nie zmieniła pościeli abym mogła w nowym miejscu znaleźć swoje stare zapachy.
  7. Dziękuję dziewczynki. Zostawiam tutaj świetny pomysł dla niewidomego pieska. Mieliśmy to sprawić Zuzi ale pomysł przyszedł krótko przed śmiercią i już nie zdążyliśmy. Ale może kiedyś Wam się przyda. A tutaj można o tym poczytać http://futraspecjalnejtroski.pl/halo-vest/
  8. Śliczny Mundasek.I jaki uśmiechnięty :) Serdecznie pozdrawiamy.
  9. Serdecznie Wam współczuję i mocno przytulam.Miała u Was swój raj. Śpij spokojnie Lusieńko [*]
  10. Dobrze im w łóżeczku :)
  11. Dziękuję Mój Boże,Lusia też? Serdecznie Wam współczuję,muszę odszukać jej wątek. Mam nadzieję,że Mundasek i reszta ma się dobrze?
  12. Dziękujemy,było nam to bardzo potrzebne:) Zuleńki już nam nikt nie zwróci i brakuje nam jej na każdym kroku... A nam życie przyniosło zmiany... Ale to już chyba Pcioła opowie,może w sobotę
  13. Zuzia odeszła od nas 15 września [*] Śpij spokojnie Zazulko nasza...
  14. Współczuję Wam z powodu straty ukochanego pieska . Zorbuś [*]
  15. Dziękuję Wam za słowa pocieszenia.Same na pewno wiecie jak to boli. Tak nam jej brakuje,,, Taka była kochana.Była najlepszą matką zastępczą dla Pciółki. Pcioła-widac,że odczuwa jej brak.Straciła wigor ,na dworze nie jest już tak pewna siebie jak była z Zulką.Widać,że miała w Niej duże oparcie.Z początku nie chciała jeść ale powoli wszyscy jakoś staramy się żyć i uczymy się życia bez Zuleńki:(
  16. Nie ma już Zazulki z nami.Nie ma i nie ma.... Ani tu ani tam..nie ma... I jutro też Cię nie będzie.... Zazulinko nasza psinko,Zazuleńku nasz koteńku... I takie inne mi się przypominają.... Śpij słonko,śpij spokojnie.
  17. Jaka cudna ta Wasza Kropcia:) A jak fajnie"gryzie" swojego Pana,widać,że czuje się u Was cudownie :)
  18. I jeszcze Zazulka.Dzisiaj dostała nową insulinę.Zobaczymy jak ta się sprawdzi bo poprzednia to nie za bardzo.Wciąż utrzymuje się wysoki cukier. Dobranoc Pcioła :)
  19. Oj tam,zaraz rozpieszczany...Niektórzy mówią,że jestem strasznie rozpaskudzona :D Mamcia twierdzi,że musiała się dzieci nawychowywać to teraz może nas sobie rozpieszczać ile dusza zapragnie :D Dziękujemy Ciociu :) U nas wciąż trwa remont i wszechobecny pył...Końca nie widać... Mamcia chciała dzisiaj nadrobić zaległości i wkleić trochę zaległych zdjęć a tymczasem...Mała Pańcia przywiozła Małego Pańcia "na przechowanie" i.............przywiozła Pyzę!!!!!Na chwilę aby Zuzi i mi "uprzyjemnić życie i dostarczyć wrażeń". Przedstawiam Wam więc Pyzę urodzoną 6 maja.Ona zostaje na zawsze razem z dziką Kicią w domku Małej Pańci. Tak bardzo pragnęłam jej dotknąć choćby jednym ząbkiem :D...ale mi znów nie pozwolili Mogłyśmy sobie tylko ją oglądać a to nie to samo gdy można nacisnąć troszkę i sprawdzić jak piszczy... A wieczorem,gdy przyjechali odebrać Małego Pańcia przywieźli......wszystkie cztery kociaki zwane "oposami".Ale tak to już u nas jest,że wszystko musi mieć swoją nazwę własną.Wkleję Wam więc jeszcze kilka zdjęć "oposów" i pójdę spać bo miałam dziś baaaaardzo dużo wrażeń.Może jutro lub w sobotę wkleję więcej zdjęć,jeśli....znów się coś nie zdarzy. Pcioła :)
  20. A to mały filmik.Jak bardzo trzeba uważać na złodzieja.... Znaczy się, to ona mi najpierw ukradła baranka a ja tylko odebrałam co moje :D Pcioła. https://youtu.be/be0mcnNijVk
  21. Od jakiegoś czasu mój braciszek przywozi nam mleko prosto od krowy! Uwielbiamy je razem z Zuzią.Pijemy takie świeże.Mmm pycha.I kwaśne i jeszcze mamcia robi nam taki prawdziwy twarożek. A to ja.Mamcia mówi,że jestem najpiękniejsza na świecie:)
×
×
  • Create New...