Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
[quote name='Kociabanda2']Bardzo się cieszę i gratuluję tak udanej akcji poszukiwawczej :) Grafitku nie rób nam więcej takich numerów. Tylko co teraz? Bambino ma naprawdę ciężką sytuację z sąsiadami. Hotelik też nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem choć myślę, że lepszym niż trzymanie Grafitka w samochodzie. A może zna ktoś w okolicy jakąś starszą Panią, która zgodziłaby się na to by podrzucać jej Grafitka na te 8 godzin dziennie?? Żaby był sobie u niej w domu przez czas kiedy Bambino jest w pracy...[/QUOTE] już właśnie wczoraj rozmawiałam z Kasią o tym, czy nie ma tam nikogo u siebie zaufanego, żeby podrzucić Grafita na czas pracy, chociaż żeby u kogoś mógł na podwórku posiedzieć, a na dalszy ciąg dnia zabierałaby go już do siebie... ale nie ma tam nikogo takiego... Ja muszę jeszcze spytać koleżanki z Lasówek, to jest pod Grodziskiem Wlkp, może ona tam ma kogoś takiego... aha - wracając do hoteliku, moj znajomy z Sękowa, jak wczoraj się dowiedział, że Grafit dał noge i skąd, to powiedział tylko "no tak, hotelik, ah..." On jest też psiarzem, ma kilka znajdek w domu i dzięki niemu w Sękowie żaden pies (oprócz śmiesznego czarnego jamnika) nie lata luzem po wsi i żaden nie jest łańcuchem do budy przypięty, tylko jak już to ludzie kojce budowali, albo po prostu płoty wzmacniali i podwyższali żeby psy nie uciekały... normalnie aż nie mogłam wyjść z podziwu. Mimo że Sękowo to żabi skok ode mnie, to rzadko tam bywam i od momentu jak on się tam osiedlił, psiakom na prawdę się we wsi życie poprawiło - aż nie mogłam uwierzyć w to co wczoraj zobaczyłam :) no ale hotelik... wg mnie pozostawia dużo do życzenia...
-
Amelka PSIE DZIECKO BEZ ŁAPKI juz w DS w częstochowie
Akrum replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
niczym, tylko troszkę mi jej żal, że tak o tych trzech łapciach skacze...:shake: -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
Akrum replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
jej... jak mam tylko powiadomienie, że jest odpowiedź na wątku Tigerka, to pędzę i szybko tu przychodzę, bo na prawdę super się czyta opowieści rytki o Tigerku, fajnie są zdjęcia podpisywane :) taki relaks i można się pośmiać :) A Tigerek - widać że jest mega szczęśliwy :) -
Kostka nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi!!! :)
Akrum replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
może jednak Kostka będzie miałą z dzieciakami wesoło, będą się z nią bawić, drapkać i będzie szczęśliwa nawet w bloku...? fajnie by było :) -
[quote name='pawel1w25']Dam jeszcze jednorazowo 100 zł. na transport Dosi - tej chudziny . . . Tylko proszę o numer konta celem dokonania wpłaty .[/QUOTE] wujaszek - jesteś kochany :loveu: Dosieńko - zobacz jak się wujaszek w tobie zakochał :) BARDZO DZIĘKUJEMY :) ciotki wkrótce podeślą konto :)
-
[quote name='monia3a']Dziewczyny jak sprawa by wyglądała z transportem do Białegostoku?? Mam dwa potencjalne domki dla mikruska do 3 kg - ludzie do mnie jeszcze czasem dzwonią w sprawie Arwinka. Może ktoś mi wysłać jego zdjęcia i opis na maila: monia3a@wp.pl jej... fajnie jakby się udało :) On musi szybko trafić do swojego domku, gdzie będzie rozpieszczany i kochany... te jego smutne oczyska... żal psiaka... A Arwinek - widzę że ogłoszenia dla niego przyniosły nie tylko jemu szczęście ale jeszcze wielu innym mikropsiakom :)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Akrum replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
powiem Wam tak, ja wczoraj byłam na poszukiwaniach psa, który zwiał z hoteliku pod moją miejscowością, podkreślę że psiak ma ponad 10 lat i jest niewidomy... wygryzł dziurę w kojcu, wyszedł z niego, potem jakimś cudem pokonał ogrodzenie wybiegu i poszedł... dla mnie to już było podejrzane, bo to nie żywy i energiczny młody psiak... no ale... pojechałam, zobaczyłam - ja bym tam mojego psa nie zostawiła i owszem wychodzący pies ze schroniska, gdzie był gryziony - to ok ma lepiej, ale jak dla mnie takie hoteliki nie powinny brać za takie warunki 400 zł miesięcznie za psa. Kojce stare, psy mimo ładnej pogody były pozamykane w kojcach, tam ciemno, bo drzew dużo i słońce tam nie przebija - to jedyny plus podczas upałów... Zamiast misek - jakieś stare brzydkie garnki... Pani i owszem może ma serce dla psów, bo Grafit był wyczesany, poobcinane miał kołtuny, nosek prawie cały wygojony, ale... mąż Pani wprost nam powiedział, że on przez całe swoje życie tylko raz pogłaskał psa i to dlatego, że wykonał jakieś polecenie i go to rozbawiło... no masakra - i taka osoba ma się psami opiekować? Pani do południa ma czas dla tych psiaków, ale po południu już nie. A syn (pakerek, robiący ciemne interesy)... Pani mówiła, że denerwowała się całą noc, jak psiak na wieczór nawiał, że niby rano go szukała, ale jak przyjechaliśmy to zero zainteresowania ws,. poszukiwań i gdyby nie to, że ja i mój TZ oraz cioteczka Balbino, gdybyśmy go nie szukali, to pewnie Grafit już skończył by pod kołami... Powiem tak, lepsze warunki niż u AlinyS, ale psy mimo schronienia i pełnej miski muszą czuć, że ich życie po wyjściu ze schronu się zmienia, że dotyk człowieka jest fajny, muszą czuć że człowiek jest przy nim, a tam... Dlatego dając psa do jakiegokolwiek hoteliku i dt jestem zdania że trzeba nadzorować warunki i robić niezapowiedziane wizyty, żeby psiak na prawdę miał lepiej, a nie że wychodzi ze schronu i trafia w jeszcze gorszy "smród"... Ja też poszukałam ostatnio dt dla psiaka z mojego podpisu, co prawda jeszcze tam nie trafił bo brakuje nam deklaracji, ale... mam pewność, że będzie tam miał dobrze, bo miejsce to zostało sprawdzone przez zaufaną dogomaniaczkę i wiem, że będzie też ten dt nadzorowany... kurde, ale się rozpisałam, więc kończąc moje wywody spytam o to, o co mi tu głównie chodzi, czy dt u Arktyki był sprawdzony przez kogoś? wiem, że może jesteśmy zbyt ostrożne i może Arktyka poczuć się urażona, ale na prawdę czasami ludzie mają odmienne zdania co do DOBREJ OPIEKI i DOBRYCH WARUNKÓW dla psa... czy w pobliżu tego dt jest jakiś zaufany dogomaniak, który mógłby mieć nadzór nad dt? chociażby raz na jakiś czas zobaczyć psiaka na własne oczy, warunki w jakich przebywa i co najważniejsze jego reakcję na tymczasowego opiekuna - to też czasami daje sporo do myślenia... -
trzymam mocno kciuki, żeby tym razem były to dla Dusi szczęśliwe ogłoszenia. musi się znaleźć jakiś domek, po prostu musi...
-
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Akrum replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
jak się Omenku dzisiaj miewasz?? z tymi daktylami - to dobry sposób, popieram, mój wujek też przy częściowej niewydolności wątroby jadł daktyle i lekarze nie mogli się nadziwić, że wyszedł z tego i wątroba znów sprawna :) -
Amelka PSIE DZIECKO BEZ ŁAPKI juz w DS w częstochowie
Akrum replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
a ja już jestem z powrotem u Amelki :) przepraszam, że się mało ostatnio tu udzielałam, ale dzień w dzień coś wypadało, ściągam też ciotki z deklaracjami do Dusieńki, z mojego podpisu, wczoraj znów nadzorowałam akcję poszukiwawczą ślepaczka - uciekiniera z hoteliku... no i tak wyszło... Ja się zgłaszać do pomocy ogłoszeniowej, tylko mimo że jest rano i powinnam być wyspana i racjonalnie myśleć, to po prostu nie umiem żadnego tekstu ułożyć... ale myślę intensywnie nad tym... -
BOLERO I MARCEl-oba psiaki szczęśliwe w swoich DS ! ;)
Akrum replied to Angel's topic in Już w nowym domu
cioteczki, na prawdę nikt od Was nie może podjechać do Rawicza w sobotę? -
fajnie, że masz Poker na bieżąco wieści z nowego domku Dusieńki... jak dużo lepiej się człowiek czuje oddając psinkę do adopcji i wiedząc non stop co się u niej dzieje, jak się zaaklimatyzowała, jak się zachowuje... A pan tata - już został kupiony przez Dusieńkę tylko jeszcze o tym nie wie, ale jego serducho już zaczyna się wypełniać miłością do niej :)
-
fajnie, że masz Poker na bieżąco wieści z nowego domku Dusieńki... jak dużo lepiej się człowiek czuje oddając psinkę do adopcji i wiedząc non stop co się u niej dzieje, jak się zaaklimatyzowała, jak się zachowuje... A pan tata - już został kupiony przez Dusieńkę tylko jeszcze o tym nie wie, ale jego serducho już zaczyna się wypełniać miłością do niej :)
-
[quote name='tripti']Akrum to dziś bohaterką dnia jest!;) witaj Dosiu:)[/QUOTE] aj, ja nic takiego nie zrobiłam...
-
Mrówka 9 l. mini babcinka, Pan zie marł. Już w domu Doczekała się!
Akrum replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
też mam taką nadzieję, że to tylko zmiana otoczenia lub stres - choć u nas raczej nie ma się czym stresować już teraz.. no chyba tylko tym, jaki dziś bałagan zrobił jak został sam z Pestką na kilka godzi jak Grafitka (psiaka który uciekł z hoteliku) jechaliśmy szukać... o masakra to co zastaliśmy po powrocie... ale jemu jest wszystko wybaczane, jak zresztą wszystkim naszym zwierzakom :) Bork jest kochany i tyle :) jeśli z sierścią się nie poprawi to niedługo do weta się udamy :) -
jak ja z TZ odjeżdżałam, to Kasia jeszcze została z Grafitkiem i potem miała jechać, a Grafitek miał zostać w innym - wzmocnionym kojcu w hoteliku.
-
tutaj: kilka osób mi poleciło, zobaczymy czy warto... jutro tam dzwonię jeszcze raz spytać kiedy mogę z moim psiutem pojechać - też chodzi o szczekanie i agresję na dzieci... [URL="http://www.urban.poznan.pl/"][COLOR=#4444ff]http://www.urban.poznan.pl/[/COLOR][/URL]
-
BOLERO I MARCEl-oba psiaki szczęśliwe w swoich DS ! ;)
Akrum replied to Angel's topic in Już w nowym domu
a nowi państwo zarówno Domina jak i Marcela choć po 20 zł dać nie mogą na transport?? -
wow :) super ciotka, dziękujemy w imieniu Dosi :)
-
nagrodę? a co, pewnie że tak :) ahahahahaha... a tak szczerze, gdyby Grafit przeszedł jakieś fajne szkolenie zostawania w domu, to nie musiałby zostawać w tygodniu w hoteliku... Pyrdka - ciekawa jstem, czy się znamy - muszę się z Tobą skontaktować po zakończeniu roku i pokaże ci jaki mam plan co do naszego przytuliska... teraz na pewno Pan z gminy i przytuliska nie będą mogli nas nie wpuścić...
-
ciekawe, czy Balbino już dojechała do domku... pewnie dziś będzie spała jak zabita po tych emocjach :) a w ogóle w domu po powrocie zastałismy sajgon... nasze psiaki się dooobrze bez nas bawiły :) wszystko pościągane z szafek... pogryzione stare kasety magnetofonowe, które trzymałam na pamiątkę, płyty CD, świeczka, gazety... normalnie kogel mogel zrobiły :)
-
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Akrum replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
ciotki, trzymam tam mocno kciuki i wierzę, że skoro Grafita udało się nam znaleźć, to i z Omenem bdzie dobrze - wyjdzie z tego - musi !!! -
ogólnie słowa mojego TZa "jestem posiekany przez komary, poparzony przez pokrzywy (chodziliśmy wszędzie, po lesie, po polach, w pokrzywach i innych haszaczakach), ale to wszystko jest niczym w porównaniu do tej radości, że Grafit jest bezpieczny :multi::multi::multi: tak na marginesie dodam, że gdyby nie te dzisiejsze poszukiwania, to jakby Grafit sam nie wrócił do hoteliku, to już byśmy go chyba mogli skreślić, bo Pani ponoć go szukała, ale tylko w miejscu, gdzie z nim "spaceruje" zawsze... a on taki kawał odszedł...
-
mamy porobione zdjęcia hotelikowych kojców, one stoją w takim zaciemnieniu, znaczy jest tam dużo drzew, więc słoneczko raczej nie dochodzi... zdjęcia postaramy się wkleić jutro, ale nie będą zbyt dobrej jakości, bo po pierwsze robione komórką, po drugie robione z ukrycia ;) powiem tak, Grafit widać że jest przywiązany do Balbino i że Kasia go kocha :) ale on zamiast do hoteliku to powinien chociażby do jakiegoś dt jeździć, gdzie miałby człowieka do głaskania - on po prostu czerpie wielką przyjemność z głaskania, domaga się tego :) to jest na prawdę super psiak, taki kofany :) przytulaśny i słodki misio :) tak podsunęłam Kasi pomysł, że może musiałaby się udać do dobrego behawiorysty, ale nie takiego jak jest u nas w NT (masakra) tylko takiego na prawdę mega superanckiego, ale taki najbliżej jest w Poznaniu... (sama tam niedługo jadę z moim piesem)... Grafit musiał by nauczyć się zostawania samemu w domu i nie szczekania i żeby drzwi nie podgryzał... Jak już Kasia będzie miała ten swój domek na własność, to wtedy jak się przeprowadzi z gromadką psów, to Grafit będzie miał superaśny domek, jakiego wiele psiaków mu bedzie zazdrościło - Kasia jest super osobą i normalnie miłość do psów i Grafitka aż od niej emanuje... :) ale póki co musimy coś wymyśleć, żeby pomóc zarówno Kasi jak i Grafitowi przetrwać okres załatwienia formalności z domkiem... Grafit i owszem może siedzieć na dworze całymi dniami - widać że jest mu tak też dobrze, że taka trochę łajza z niego, ale nie w kojcu bez swojego człowieka... same spacery i pełna miska mu nie wystarczą... a i Kasia powiedziała, że będzie do Grafitka przyjeżdżała co dwa dni i spędzała z nim dużo czasu, na weekendy go zabiera do siebie, ale... to na dłuższą metę będzie męczące pewnie dla Kasi... ja i tak ją podziwiam za upór w dążeniu do tego, żeby Grafit czuł że ma najlepszy domek i czuł się kochany :)