Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. super, kolejny zadowolony psiak :)
  2. hm.. ja bym spróbowała z tą kastracją, a potem, jeśli nadal by się tak wygłupiał z tą kupą na dywanie - kontakt z dobrym behawiorystą...
  3. AgusiaP pytałaś o bazarek z ogłoszeniami? proszę bardzo - chyba trwa od wczoraj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192257-BAZAREK-OG%C5%81OSZENIOWY-35-og%C5%82osze%C5%84-za-10z%C5%82-do-20.09-ZAPRASZAM!?p=15320039#post15320039[/url]
  4. Misiu, a ty nadal bez domku?
  5. i znów kolejne mikrusy na wątku się pojawiły... tyle maleńkich istotek...
  6. wczoraj na National... oglądałam ten program z Cesar'em i tam była pokazana rodzinka, która miała jednego psiaka, który też przebywając na dworze nikogo obcego do domu nie wpuszczał, rzucał się do nóg i gryzł... od razu mi się Kala przypomniała :) Tylko jak to Cesar - jego metoda była, hm... może i skuteczna,ale trochę taka nie w moim stylu...
  7. super, że Tofik ma tak wspaniały domek :)
  8. też cały czas trzymam kciuki za Kale... i jej nowy domek.
  9. jak tam sprawy Kapslika się mają?? nikt po niego nie dzwoni??
  10. Oh biedna Vikunia... takie leczenie w ciemno, bez konkretnej diagnozy... już też to kiedyś przerabiałam z moją sunią, jednak walkę przegrałyśmy... na końcu okazało się, że miała tak silny nowotwór, który zaatakował praktycznie wszystko w przeciągu 1 miesiąca... i też leczyliśmy w ciemno, bo raz wychodziło,że ma chorą wątrobę, raz trzustkę, znów po kolejnym badaniu krwi że nerki, potem serducho, płuca, siadły stawy,miała drgawki, na końcu już nawet język zaatakowało... i to był koniec... ;( [*] dlatego wiem, jak trudno jest leczyć w ciemno i jakie to jest nieciekawe uczucie, jak się nie wie, co dokładnie dolega zwierzakowi... Bądźcie dzielne obie i Vikunia i Helga&Ares jesteśmy z Wami !!!
  11. hahaha super masz z tymi sunieczkami :) Szczególnie Tulcia mi się podoba, taki pieszczoszek - ciepła kluseczka z niej :)
  12. jeszcze troszkę Dusiu kochana i do swojego domku pojedziesz :)
  13. [quote name='GoniaP']Rodi jest już w nowym domu w Warszawie :) Więcej wieści wkrótce.[/QUOTE] super :) mam nadzieję, że tym razem Rodi zadomowi się tam na stałe :)
  14. z wątku bernardynów od Madallena: [QUOTE]No to Tysia długo miejsca u mnie nie zagrzeje. Wizyta w Krakowie wypadla baaaardzo pomyslnie. Ludzie rewelacyjni! [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] W czwartek mam transport do krakowa, wiec Tyska sie nim zabierze i .. zamieszka w nowym domu! [/QUOTE] Super ekspresowa adopcja, prawda? byle więcej takich :)
  15. Gratuluję Bambino :) Super, że wszystko idzie gładko i tak jak sobie założyłaś :) Dzięki Tobie zaczynam wierzyć, że jednak marzenia się spełniają tylko trzeba mocno tego chcieć i w to wierzyć :multi: Trzymam dalej kciuki za pogodę - też mi w sumie zależy, żeby pogoda chociażby przez wrzesień i październik była ładna :)
  16. A to nie za szybko? ona tyle co niedawno miała cieczkę, prawda? nie trzeba odczekać chociażby miesiąca? a jak się miewa nasz kurdupelek Dusty?
  17. [quote name='baster i lusi']Cioteczki cięzko mi to podejrzenie przechodzi przez gardło(moja wnusia to miała )sepsa bo te wybroczyny nie dawały mi spokoju.Czy wet zrobił badania w tym kierunku.Przepraszam ,że w tak ciężkiej dla was chwili ja jeszcze dokładam wam zmartwień,ale w takim przypadku ważne są godziny i minuty.[/QUOTE] faktycznie, to też trzeba wziąść pod uwagę...
  18. Grosio, kochany Grosio... jak się czujesz bez Iryska? Tęsknisz za nim?
  19. I jeszcze od Madallena: [QUOTE]Chciałam dodać, że Tysia spała tak cała noc (pod kołdrą). Rano jak się obudziłam leżała dalej nad moją głową. Dom, który sprawdzaja dziewczyny musi wiedziec, że Tyska spi w poduszkach it am spac musi![/QUOTE] Superaśnie teraz ma ta mała istotka, prawda?? I już może w perspektywie nowy stały domek w Krakowie? :) Tylko ciocie, trzeba jeszcze spłacić dług za ten transport...
  20. [QUOTE]Najfajniej jest się zakopać w pościel, tam cieplutko. o Tak:[/QUOTE] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9562/p9025833.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8763/p9025846.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8552/p9025847.jpg[/IMG] [QUOTE]Tu rozmiar Tysi, poduszka obok, to standardowych rozmiarów "Jasiek":[/QUOTE] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7936/p9025839.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/281/p9025841.jpg[/IMG]
  21. Miałam się zaopiekować wątkiem na czas nieobecności Malwi, więc przekleję Wam tu info od Madallena z bernardynów: [QUOTE]Tysia to maciupeńka istotka, która trafiła do schroniska i nareszcie wylądowała u mnie na DT. Co o Tysi? Wczoraj nieco przerażona. Długa podróż, mnóstwo nowych zapachów, przechodzenie z rąk do rąk, ludzie, psy, nowe otoczenie, winda, schody kąpiel, łóżko - ogólnie mega stres! Warczała na wszystkich, trzęsła się jak galareta (poza domem). Dzieci też nie akceptowała. Tylko ja byłam tą, któa może wziać na ręce, przytulić, uspokoić. Na spacerze goniła swoimi wielgachnymi zębolami wszystkie psy. Nane nie, bo wcześniej zapoznała się z nią w domu. Noc przespała w wyrku. Ale uwaga! na poduszce! nad moją głową. Okryta w kołderkę spała pięknie całą noc. Pakieciki na spacerku, chociaż przymierzała się do zrobienia na podkładach ale FE zmieniło jej nastawienie i zrobiła na dworze. Tyśka powinna nazywać się Brutus. Widać, że mieszkała w domu. BYła jedynaczką, raczej kontaktu z innymi psami nie miała bo skubana leci na każdego z zębami, niezaleznie od jego wielkości! I tak śmiesznie podskakuje do wielkich psów, i łapie je w locie za szyję! Jeży się i warczy na wszystk co się jej nie podoba. Nawet w domu próbuje rządzić. Dzieci na razie przekonują ją do siebie dając wędlinkę. Jest już dobrze, nawet ucieszyła się jak wróciły do domu dzisiaj. Suchą karmę wcina, na rączkach ładnie chodzi [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] nie męczy się po długich spacerkach. Silny z niej charakterek! Zrobię jej dzisiaj fotki w pościeli, zobaczycie ten malutki charakterny kłebuszek. Ponieważ karolina_g_k pomogła mi ogłaszać Tyske jeszce przed wyjsciem ze schronu, zgłosiło się kilka osób. Jedna przypadła mi do gustu. Pani z Krakowa. W drodze wyjątku (mam za dużo psów na DT) szukam PILNIE osoby do przeprowadzenia wizyty w Krakowei w dzielnicy Krowie cośtam. Poszukajcie proszę na dogomanii. Sprawa pilna, babka znwowu dzisiaj dzwoniła i chciała z Tysią rozmawiać [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] Malwi, poprosimy foty ze schronu [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] ps. wizyte zrobi karusiap i chyba epe (nie wiem czy pójda we dwie, chcialabym, bo co dwie glowy to nie jedna [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] ) [/QUOTE] i zdjęcia :) [QUOTE] Tu trochę się bawiłyśmy:[/QUOTE] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/1523/p9025826.jpg[/IMG] [QUOTE]Tu zaczynamy układać się do snu[/QUOTE] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/1048/p9025827.jpg[/IMG] [QUOTE]Pokaże Wam, jaka jestem dystyngowana dama:[/QUOTE] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/4430/p9025829.jpg[/IMG] [QUOTE]Taka mała ściemniara. Niby kochana i słodka a w rzeczywistości niezły z niej zakapior [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG][/QUOTE] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/9192/p9025835.jpg[/IMG]
  22. śliczna kochana Dosieńka :)
  23. [quote name='Agmarek']Wetka doradziła kastrację. W dniu w którym psiak wrócił do domu bez swej męskości skończyły sie wszystkie nasze problemy.[/QUOTE] tak właśnie, dlatego ja sobie o tym samym pomyslałam, że może trzeba by pomyśleć o kastracji Welsha... Ja może przytoczę taką sytuacje: idę z moimi psiakami do znajomych - żaden nie obsika im niczego w domu, biegają, obwąchują, ale żaden nie przynosi mi wstydu sikaniem (zarówno sunia jak i pies są po zabiegach :roll:). Natomiast jak pies znajomych przychodzi do nas, to jest chodzenie i sprzątanie po nim, potrafi nalać wszędzie - biega po domu i znaczy, nawet do piwnicy poleci, podwórko - dosłownie wszystko musi oblać, a na ogrodzie musowo zawsze musi Qpajdke zrobić, nawet jakby chwilę przed przyjściem do nas załatwił swoją grubszą potrzebe, to i tak u nas bobla zostawi - on niestety nie jest kastrowany.
×
×
  • Create New...