Luczater
Members-
Posts
158 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Luczater
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Luczater replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak wyjątkowy, to tylko do Gallegro. On ma szczęśliwą rękę ;). -
[quote name='luka1']widzę kawałki wolnego miejsca - może dorzucić wam jakieś psie maleństwo ? :evil_lol: Luczater chętnie pojedzie z Karmelkiem - prawda?:p[/QUOTE] Luka, jesteś wielka. Widzę, że zaczynasz drążyć temat :razz:. Obawiam się jednak, że po tym wszystkim również Gallegro będzie miał ochotę postawić przed swoją posesją tabliczkę z napisem "Tej Pani nie obsługujemy .........." No chyba, że zawiozłybyśmy mu Romcia :multi:. Tablica byłaby murowana (w dosłownym znaczeniu). :evil_lol:
-
[quote name='gallegro']A oto i obiecana nagroda...[/QUOTE] :multi::multi::multi:
-
[quote name='gallegro'] Wylosowanie nagrody to już czysta formalność ;-)[/QUOTE] Formalność mówisz ........ Czyli nic z tego. Jak twierdzi mój mąż "limit szczęścia już wyczerpałam". Inka się znalazła, ma wymarzony dom. Za dużo szczęścia na raz. Swoją drogą to szelma wiedziała co robić, jak postawić na swoim :razz:. Ciekawa jestem z kim podpiszecie umowę o adopcję Inki. :evil_lol:.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Luczater'] Muszę tylko dokupić styropian. [/QUOTE] Przepraszam, wiem, że nie na temat Karmelka ale śpieszę z wyjaśnieniem. Nawet styropianu nie musiałam dokupić. Niestety sklep był już zamknięty więc Luka z Fundacji Nero wsparła sunię, przkazując kilka sztuk niezbędnych do ocieplenia budy. Dzięki :loveu:. -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa Marta']Czekamy na jakieś zdjęcia:-)[/QUOTE] W sobotę odbędzie się sesja zdjęciowa Karmelka. -
[quote name='gallegro']Obie ciotki zgadły ;-)[/QUOTE] Czy przewidziane są jakieś nagrody?:lol:
-
[quote name='gallegro']No to która? ;) [/QUOTE] Stawiam na trójkę :oops:.
-
W dalszym ciągu nie ma żadnych wiadomości o Ince.... :-(:-(:-(. Jak przeżyła tą szaleńczą noc?
-
Puk, puk........i jak tam Inka "spędziła" Sylwestra? :p
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Luczater replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Po tym szystkim, boję się nawet do Ciebie zaglądać. Byłam tam pod Twoją nieobecność i widziałam co ten Romeo wyprawia. Demolka to mało powiedziane. Jak tak dalej pójdzie, to nie tylko nie będziesz odbierać ode mnie telefonów ale postawisz znak "Zakaz wejścia na teren Fundacji przez ........." albo "Tej Pani tutaj nie obsługujemy" :mad:. Acha, bym zapomniała..... widziałam Romcia w błękitnym sweterku. Rewelacja, tylko dlaczego on taki krótki ? :evil_lol: Chyba zgłoszę to do Animalsów :eviltong:. -
[quote name='gallegro']A tutaj cała ta historia widziana oczami p. Sylwii: [/QUOTE] Bardzo smutna ta historia. Rzeczywiście, nie tak miało być ........... Tomku, przepraszam. Miałeś rację. Wybrałeś Ince najpiękniejszy dom, jaki tylko mogłam dla niej wymarzyć. Mała byłaby tam naprawdę kochana. Ale czy szczęśliwa? Przecież ona WAS wybrała. Na pocieszenie ...... zbieg okoliczności? KTOŚ , to ma w podpisie:) "Uważać swojego psa za skarb, nie jest sztuką .... bezcennym zaś jest, kiedy On nas tak postrzega." To nie slogan.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh'] Ja od samego początku uważam, ze ta mała to powinna sie zgubić ( ta od tej abstynentki). Jedno co mnie powstrzymuje, to to, ze jak mówiłaś - nowa sobie znajdzie..... [/QUOTE] Zmieniły się trochę okoliczności. Ostatnio, nakryła mnie w nocy, jak po ciemoku robiłam suni posłanko. Trochę się wystraszyłam. Jakby nie było, wtargnęłam na jej posesję. Pani była akurat po wypiciu "rozmownej" więc "obyło się bez ofiar". Nawet była miła. Powiedziała, że od stycznia będzie bawiła wnuczka, gdzieś pod Warszawą. Na pytanie co z sunią, odparła, że nie widzi problemu. Przecież będzie przyjeżdżać na sobotę i niedzielę . Scyzoryk sam się w kieszeni otwiera. :mad: -
[quote name='gallegro'] Fakt odnalezienia Inki w tak dużym mieście, odbieram w kategoriach cudu... [/QUOTE] A cuda to odpowiedzi na "skuteczne" modlitwy ;). Masz rację. Pierwszy cud wydarzył się, kiedy znalazłam Inkę po tygodniu poszukiwań, kilkanaście kilometrów od miejsca ucieczki. To było przysłowiowe szukanie igły (czytaj INKI) w stogu siana.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1'] radzi sobie z tym doskonale więc może...? ;)[/QUOTE] Daj mu parę godzin odpoczynku i do dzieła. Szkoda, żeby się taki talent marnował. Zresztą, wydawało mi się, że aniołowie nie odpoczywają :razz:. -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Luczater']Tylko ja Wam w tym nie pomogę. Po prostu nie znam nikogo takiego.[/QUOTE] Hej Luka. Napisałam, że nie znam nikogo. A teraz tak siedzę sobie i myślę (a rzadko mi się to zdarza) :oops:, wpadłam na genialny pomysł. Może tak Gallegro by coś wymyślił. Przecież od niedawna został Psim Aniołem ;). Zresztą sama pisałaś, że w jego żyłach płynie anielska krew. Może byś go nieśmiało zapytała ........ Ja tam nie chcę przeginać. Po tym, jak w pogoni za Inką spędził (bez podkoszulki, bo ją podarł, żeby zostawić swój zapach) :shake: :shake: dwa dni świąt Bożego Narodzenia na Polach Mokotowskich, wolę mu zejść z drogi :evil_lol:. A może Karmelek poszedłby do tych Państwa, na miejsce INKI? Proooooszę zapytaj :placz:.:placz:. -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']W końcu trzeba mieć power żeby z tymi wszystkimi ludzmi się dogadywać i ich psy dokramiać .[/QUOTE] Power mówisz? No ładnie, a ja już myślałam, że to ten mój urok osobisty ;). Ostatecznie ma sie te 25 lat, buźkę anioła i wio do meneli :evil_lol:. No właśnie Aga, pamiętasz tą panią "abstynentkę", której chciałyśmy wykraść zagłodzonego szczeniaka, a którego ostatecznie wykupiłaś? Znowu pojechała w cholerę i zostawiła tą swoją niby 28 letnią sunię. Udało mi się dzisiaj dogadać z jej sąsiadem (też smakoszem), żeby jej nie przeganiał. Szkoda, że nie widziałaś jego cudnej, fioletowo-czerwonej twarzy. Chyba jakiś podział majątku robił w święta :evil_lol:. Jestem pod wrażeniem swoich umiejętności negocjacyjnych :eviltong:. Zostawiłam facetowi jedzonko dla suni i jego trzódki i nie dość, że będzie ją karmił, to jeszcze zbije jej za 50 PLN małą budkę. Muszę tylko dokupić styropian. Ach ten urok osobisty. Trwaj chwilo ...:multi: . Gwoli wyjaśnienia .... pieniądze na budę zebrała moja koleżanka w pracy. Swoją drogą to nie wiem czy nie lepiej byłoby gdyby ta sunia jej zginęła :razz:. Tylko niby gdzie miałaby się zawieruszyć? Co do Karmelka ..... pomysł rewelacyjny. Tylko ja Wam w tym nie pomogę. Po prostu nie znam nikogo takiego. -
[quote name='gallegro']Gdyby ktoś nie dawał wiary, że Inka jest zadowolona z takiego obrotu sprawy, załączam dowód w postaci krótkiego filmiku.[/QUOTE] Jak widać marzenia się spełniają, nie tylko te psie .... :multi:. Dzięki.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Pani Teresko!! Witamy!! Ale miło!! :) [COLOR=silver]To ja zabierałam amstafkę białą z czarnym okiem z Sochaczewa w nocy[/COLOR] ;) [/QUOTE] Witam serdecznie, to Ci niespodzianka. Cała przyjemność po mojej stronie. W dalszym ciągu jestem pod wrażeniem umiejętności przekonywania psa. Już myślałam, że zamarzniemy spędzając noc przed tym samochodem :). A co u suni? Mam nadzieję, że w dalszym ciągu jest taka szczęśliwa jak na zdjęciach, które otrzymałam. DZIĘKUJĘ. Jeśli chodzi o pieniądze, to nie do mnie. Proszę kontaktować się w tej sprawie z Agą. A teraz email od Patrycji (właśnie go otrzymałam): [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Karmelek to zwyczajny psiak w okresie dorastania .Określiłabym go - przeciętny. Jedyne co nie jest przeciętne to jego zwinność, ale to nie tragedia, bo wiele psów zwłaszcza specyficznych ras jest taka, i żyją w domach prowadząc życie nie zgodne z predyspozycjami danej rasy ,a jednak się przystosowują. Karmel jest bardzo karny i pojętny, jeśli rozumie o co nam chodzi. Drugiego dnia nauczył się że aby coś dostać to nie trzeba szaleńczo skakać, tylko usiąść, żeby być wypuszczonym z klatki[COLOR=navy] -[/COLOR] też trzeba usiąść. Jest bardzo wrażliwym psem, szybko się uczy, ale skarcenia przyjmuje bardzo głęboko do siebie więc trzeba uważać, żeby nie karcić go ostro, wszak jest szczeniakiem i ma prawo popełniać błędy,trzeba tylko umiejętnie wskazywać mu kierunek postępowania. Jest to pies który potrzebuje zajęcia, czyli musi mieć porządny spacer, najlepiej połączony z ćwiczeniami, albo zabawą z jakimś psem,albo właścicielem. Wraz z dojrzałością przyjdzie też powaga, a narazie -grzeczny pies-to zmęczony pies[COLOR=navy]. [/COLOR]Ostatnio jechał ze mną samochodem w szelkach[COLOR=navy],[/COLOR] przypięty do siedzenia, ale był całkiem spokojny. Nie wiem czy był czegoś uczony, oprócz tego co naśladuje po człowieku , na pewno ma problem z przychodzeniem na zawołanie. Na spacerze nie ucieka, pilnuje się i wraca sam pierwszy wchodząc za furtkę, ale nie chce zbliżyć się do człowieka. Wygląda to na klasyczny błąd w wychowywaniu inteligentnego psa. Pies nie daje się złapać, bo to kojarzy mu się z karą ( bo nie wrócił od razu do pana to dostał klapa), albo z końcem spaceru (jak pan woła to znaczy że mnie złapie i będzie koniec przyjemności i pójdziemy do domu, a jak mnie nie złapie, to mogę jeszcze po[COLOR=navy]biegać[/COLOR], a jak będzie mnie łapał to świetna zabawa w berka). Dzisiaj Karmel był na 20 minutowym spacerze rano i 15 minutowym spacerze po południu, i trochę biegał po podwórku, oczywiście bawiąc się z psami, a w międzyczasie siedział w domu. Jak przyjechaliśmy wieczorem to poganiał na podwórku, trochę poszalał w domu z moją suczką, ale bez przesady, i teraz śpi. Moim zdaniem to całkiem fajny piesek, tylko dla ludzi , którzy lubią wyjść na spacer z psem, a może chcieliby z Karmelkiem uprawiać jakieś psie sporty, a wieczorem wziąć go do łóżka, albo przynajmniej pozwolić mu spać na kanapie. Dobrze dogaduje się z dziećmi, kotami i psami. To na razie tyle.[/FONT][/SIZE][/CENTER] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pozdrawiam- Patrycja[/FONT][/SIZE] -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Luczater replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']To kobitka z tak wielkim sercem, że nie wiem jak ono jej się mieści w tak kruchym ciałku. ;)[/QUOTE] Kilka dni temu otrzymałam link do tego wątku, zresztą od niedawna jestem na dogomanii, więc ......... Z tym sercem i kruchym ciałkiem, to trochę Luka przesadziłaś. Fakt, po ostatnich wybrykach Inki schudłam chyba z pięć kilo (żartuję, chciałabym). Swoją drogą, szelma wiedziała jak postawić na swoim.:multi: Jeśli chodzi o pieniądze to spokojnie. Jeszcze nigdy, przenigdy :) Agnieszka (Neigh) mnie nie zawiodła i nie zostawiła z problemem. Aga, do Ciebie kieruję te słowa. Wieeelki ukłon w Twoją stronę. Póki co na bal sylwestrowy się nie wybieram, nowej kiecki nie potrzebuję. Zresztą niedługo wypłata, a i po świętach coś tam w lodówce zostało :). Damy radę. A teraz Karmelek ..... Trochę płakał gdy go zostawiałam u Patrycji. Obecnie młodzian wyleguje się na kanapie. Nie jest konfliktowy, jeśli chodzi o pozostały zwierzyniec Patrycji. Brangusa mija z daleka, kotów nie goni. Na spacery chodzi bez smyczy. Nie ucieka. Porosiłam Patrycję o napisanie kilku słów na temat Karmelka. Jak tylko otrzymam emaila, wkleję go (o ile mi się to uda). Na razie jestem zielona w tym temacie. Chyba będę potrzebowała korepetycji (darmowych oczywiście). -
[quote name='hankag']Inuś swoją drogą nie musiałaś az posuwać sie do takich numerów aby zostac z Tomkiem ...trzeba było z nim poprostu szczerze porozmawiać ...i oszczedzić tych stresow ;)[/QUOTE] Porozmawiać? A mało to razy sygnalizowała, że tylko Tomek i nikt inny. Przecież ta "dama" wskakiwała mu nawet do łóżka.:evil_lol:
-
:razz:[quote name='gallegro'] Tak, tak... Inka zostaje z nami na zawsze... Specjalne podziękowania kieruję do Anioła Stróża Inki...[/QUOTE] No cóż.... mówiłam, że Inka ma swojego Anioła Stróża. ;) Jej Anioł Stróż nieśmiało podpowiadał, że Inka zostanie u Tomka i Jego TZ-ki na zawsze. Niestety, nikt w to nie wierzył. Nawet sam Gallegro.:shake::shake::shake: Jak widać z Aniołami nie ma żartów..... A teraz Tomku odpoczywaj razem ze swoją TZ-ką. Zasłużyliście na to jak nikt na świecie.
-
A nie mówiłam, że Inka ma swojego anioła? ;). Gallegro dziękuję Tobie i Twojej TZ-ce za wszystko co zrobiliście dla Inki. Jestem Waszą dłużniczką.
-
[quote name='gallegro'] Inka zasługuje na cudowny dom, gdzie doceniony zostanie jej wspaniały charakter. No i mowy nie ma o obniżeniu poprzeczki ;-)[/QUOTE] [quote name='gallegro'] Pewien gostek łaskawie zasugerował, że jak sunia będzie grzeczna, to pozwoli jej spać w domu (w pralni, czy piwnicy), w odpowiedzi na co usłyszał ode mnie, że Inka potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Wtedy zapytał z przekąsem, że może ma ją brać do łóżka :razz:. Żeby mu dopiec (wiedziałem już, że z tej mąki chleba nie będzie) odpowiedziałem, że to podstawowy warunek :lol:. Szkoda, że nie "słyszeliście" tej pauzy :evil_lol:. Zamurowało gościa.[/QUOTE] Tak trzymaj Gallegro. W ramach podnoszenia poprzeczki, proponuję oprócz brania Inki do łóżka, codzienną wymianę pościeli dla niej :evil_lol:. Póki co Inka ma wspaniały domek, więc Jej "anioł stróż" śpi spokojnie :multi:.
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Luczater replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Nie chce jeść chrupków, trzema mu miękkiej karmy, przecież musi nabrać sił przybrać na wadze". No cóż. Jutro postaram się coś podrzucić. Ostatecznie to mój najdroższy pies:).