Super,że tyle osób zgłosiło się na szkolenie do schroniska. Czy któraś z tych osób mogłaby pomóc Erce, która jak Don Kichot , niemal samotnie walczy o bezdomniaki na Kieleckich ulicach i w okolicach tego miasta. Jak tak czytam jej mejle, to Ona jest już u kresu wytrzymałości. Tu też potrzebna jest praca wolontariacka. POMÓŻCIE!!!