Jump to content
Dogomania

mshume

Members
  • Posts

    6121
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by mshume

  1. Ja po kilku przygodach z cieczkami, wiesz jakimi ;) to już boję się brać suń bez sterylki. Właśnie wczoraj jechała do mnie sunia i jest na awaryjnym dt, bo... w drodze się okazało,że ma cieczkę. No i mam wielki problem :([quote name='malagos']Jakby ją ktoś chciał wziac na dt w Warszawie, to można połączyc przyjazd z Nuką, która do mnie ma trafic jako tymczasowiczka...... Mshume, co ?...........;) :roll: :cool3:[/QUOTE]
  2. Najpierw niech się ujawni ten, co pisał do mnie na pw, chętny dać suni DS, ma doświadczenie z kudłatymi, w tym wystawowymi , hę?:cool3: Ja czekam na moją tymczaskę,
  3. Jestem u łobuza ;) ode mnie deklaracja 10 zł /m-c, wiem że mało, ale nie dam rady chwilowo więcej.
  4. Niebezpiecznie duzo rasowych psów Cię interesuje ...[quote name='3miastówka']Gdzie jest ta malutka? Jakie szanse na dowiezienie do Trójmiasta? Mogłabym doprowadzić ją do porządku jako DT[/QUOTE]
  5. [quote name='monika55']Zaniedbane psinki trafiły do schroniska w strasznym stanie. To psy podwórzowe. Jaśniejsza znalazła dom. Ta ciągle w schronisku. Może ktoś pomoże ogłaszać? [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/188539_191032014266750_186764528026832_426995_3069377_n.jpg[/IMG] Icxh "pani" przyjechała po nie. Nie miała ksiązeczek zdrowia. Czyli sunie nigdy nie szczepione, zaniedbane. Pani zadbana. Miała zgłosić sie po nie z papierami. Już się nie pojawiła.[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/205872-Shih-tzu-zaniedbana-straszliwie.Szukamy-domu.?p=16678518#post16678518[/url]
  6. jakie ma straszne dredy:( one muszą bardzo odparzac i ciągnąć :(
  7. Zgadzam się z Zerduszko,że agresja nie jedno ma imię a jego zachowanie oceni najlepiej behawiorysta. Ona zachował sie agresywnie, co najmniej 2 razy, więc za ciekawie nie jest.Właściciele o niego dbali a jednak go oddali i nie wierzę ze za ten jeden wyskok :(
  8. Energy,zejdź ze mnie, ok? Masz przykry zwyczaj osobistych wycieczek, chociaż sama takich nie lubisz, nie? Już widzę ten las rąk...[quote name='Abrakadabra'] [COLOR=red][B][U]Ps. Jeśli którakolwiek z osób piszacych na ten temat chce przygarnąć psa na DT/DS - zobowiazuję się do dowiezienia go w każde miejsce w Polsce. [/QUOTE]
  9. nie piszę,że oddanie do schronu dokładnie napisałam pod co można podciągnąć działania tych ludzi polegające na niepoinformowaniu schronu o napadzie agresji u psa.Czy to nie dziwne,że oddali psa po szkoleniach, fryzjerze, wzorowa ksiązeczka zdrowia. Wiele osób podejrzewało,że został skardziony. Coś od początku śmierdziało. Szkoda,że osoba, która pojechała do ludzi, nie zapytała ich wprost, dlaczego to zrobili.Psu, który ma na imię Kajo przydałby się hotel z behawiorystą plus porządna diagnostyka, bez tego nie ma co myśleć o adopcji.[quote name='Energy']No oddanie do schronu to raczej pod paragraf się nie łapie... Tusinka o kim piszesz? O właścicielach?[/QUOTE]
  10. Jak najbardziej można pozwać byłych właścicieli, czytaj ze zrozumieniem. Co za różnica, czy się rzucił czy ugryzł? To tylko nazewnictwo. Można ugryźć bez rzucenia się? A dlaczego schron wydał psa bez książeczki i szczepienia pozostanie tajemnicą.Za to też jest kara. Jak i to czemu nikt wcześniej nie wspomniał,że pies warczy na pracowników. Rozumiem,ze w międzyczasie nikt go nie brał na spacer i bliżej go nieoglądał.Więc może czepiaj się nie nowego domu, tylko schronu i przednich właścicieli.[quote name='magdajedral']Kilka słów sprostowania: -tak szczepiania są aktualne, książeczkę mamy, już wysłałam scany -nikt nie wiedział, że była właścicielka została ugryziona przez psa. (a nie że pies się na nią rzucił). O tym dowiedziałyśmy się dzisiaj podczas odbioru książeczki od byłego właściciela, więc nie rozumiem do kogo są pretensje, że nie było o tym mówione czy pisane wcześniej. Byli państwo zrzekli się praw do psa. -nikt nikogo nie zmuszał do zabrania psa do domu. Pani jest osobą dorosłą, wzięła psa na własną odpowiedzialność, więc o jakich sądach i pozwaniach tu mowa -to że pies po wyjściu od fryzjera miał dwie rany nikt nie mówił, że to efekt działań fryzjera jak zasugerowano wyżej a to zasadnicza różnica, pies mógł mieć te rany wcześniej, które uwidoczniły się po obcięciu, itp. -kontrolę neurologiczną zasugerowałyśmy my a nie żaden wet!!!!! I bardzo tego będę się trzymała tym bardziej, że ktoś wyżej napisał o podobnym przypadku gdzie psiak zaczynał mieć problemy ze wzrokiem i dlatego zaczął być agresywny w dziwnych momentach, mimo młodego wieku Nie wiem co pisać więcej, ale sytuacja tutaj robi się trochę niesmaczna delikatnie mówiąc.[/QUOTE]
  11. Zawsze można wystąpić z pozwem z prawa karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia) lub cywilnego (straty moralne, zwrot kosztów leczenia), ale znając polskie sądy to bym sobie darowała :( [quote name='zerduszko']Szkoda, że takich informacji nie było wcześniej. Jeśli ten pies ma poważne problemy, to ja bym tych ludzi co go oddali do schroniska narażając innych na pogryzienie.... :mad: Paragraf na to powinien być jak nic.[/QUOTE] b
  12. Z drugiej strony, nie każdy dom jest gotowy na pracę z takim agresywnym psem, co nie znaczy ze jest złym domem. Fido pogryzł swoją byłą właścicielkę z którą był 5 lat, coś jest z nim poważnie nie tak...[quote name='zerduszko']I właśnie dlatego zanim się psa puści do dzieci, innych psów czy zacznie przy nim gmerać, to się powinno go poznać, zbudować jakąś relację i wypracować posłuszeństwo. Zawsze może się okazać, że pies w wyniku złego wychowania czy odchyłów, moze nam zrobić kuku. To są tylko zwierzęta, nie roboty. Ich reakcje mogą być naprawdę różne. Nie da sie przewidzieć jak zachowa sie pies w nowym domu. Jeśli ktoś chce psa jest nieagresywnego, to chociażby pies z DT jest rozwiązaniem, a i tu nie zawsze (moja tymczaska w DS warczała na dziecko, u mnie nie). Naprawdę trzeba mieć trochę doświadczenia i rozumu, a nie liczyć, ze pies się okaże bezproblemowy.[/QUOTE]
  13. Ale fajnie :)[quote name='AGA35']domek dla muszki jest z " metra" Pani dojrzała dziewczynkę i zakochała się !!!! Muszka zamieszka w bloku z windą z wykastrowanym psem - znajdką , bardzo spokojnym. pani została poinformowana o tym że mucha nie może absolutnie chodzić po schodach , że być moze trzeba będzie powtórzyć zabiegi laserowe ,że powinna unikać małych dzieci ....... nie była tym przerażona .Przyjedzie po sunie w długi weekend majowy .[/QUOTE]
  14. Ale o czym Ty piszesz? o Fido? Psiak ma ewidentne problemy z agresją, o czym nikt nas nie raczył poinformować. Nigdy nie zaproponowałabym go w tej sytuacji tej ciepłej starszej Pani, któa jeszcze do tego ma często u siebie dwuletniego maluszka pod opieką. Jako matka nie darowałabym sobie, gdyby psiak rzucił się na to dziecko :( [quote name='zerduszko']To, że pies w schronisku byłby dokładnie sprawdzony i zachowywał się ok, nie daje żadnych gwarancji, że w domu byłby taki sam. Ludzie sobie po prostu muszą zacząć zdawać sprawę, że dla takiego psa nie są żadnym zbawcą czy innym cudem, ale obcymi ludźmi, którym niekoniecznie pies na wszystko pozwoli. Od samego wzięcia psa do domu, nie stajemy się jego właścicielami, trzeba poświecić trochę czasu, żeby pies uznał nas za swojego przewodnika. Dorosły pies ma już swoje przyzwyczajenia i zawsze mogą wystąpić niespodzianki. A ten pies ma w końcu szczepienia czy nie?[/QUOTE]
  15. Stare porzekadło marketingowe mówi: zadowolony 'klient' powie o tym 3 innym osobom, niezadowolony 10. Tu to też ma zastosowanie :([quote name='sacred PIRANHA']szkoda że oddając go tego nie powiedzieli... przykra sprawa, szkoda że tak wyszło bo i ludzie się zrazili do brania psow ze schronow i pies ma przylepioną łatke... czy w tym schronie jest możliwość zrobienia takich badań?[/QUOTE]
  16. Mnie ta lekcja nauczyła: - nie brać psa bez szczepień - nie sprawdzonego dokładnie przez wolontariuszy Bo możesz władować się w poważne kłopoty :(
  17. Szczerze powiedziawszy, to wątpię :(
  18. A dlaczego myślisz, że do Ciebie? Pies nie był kąpany, tak gwoli ścisłości a ocenianie zachowania Pani jest według mnie nie na miejscu.
  19. 'właściciele', którzy oddali psa przyznali,ze pies po wizycie u fryzjera rzucił się na swoją panią w aucie bez powodu, wet sugerował zrobić badania w kierunku zmian neurologicznych. Fido warczał wczoraj na panią przy zgonieniu z łóżka, próbie włożenia do brodzika :( Dzieci nie bawiły się z psem, to dom który kilkunastu lat przygarnia psy, u dzieci jest od niedawna adoptowany rotek. Pani jutro ma wizyte u chirurga a dzis byla na pogotowiu. To wiem od Abry.Załuję, bo to super dom i inny psiak żyłby tam szczęśliwy.
  20. Takiej malizny z Pomorskiego szukała podobno zosia79, napisz do niej.
  21. To że Pani więcej psa nie weźmie, to mamy jak w banku. To nie ona straszyła policją (nie prokuraturą), ale jej córka. Straszyła, bo na prosbe wydanie ksiązeczki ze szczepieniem, Abrakadabra powiedziala zgodnie z prawdą,że nie ma a o szczepieniach też nic nie może powiedzieć.Pani była w szoku, bardzo płakała. O kąpieli nic nie wiem, skąd to wzięłaś. Mamy z Abrą nauczkę: nie bądzmy nadgorliwe, nie działajmy pochopnie, wyciągając psy nieznane, bez szczepień, by je 'ratować'Jak co do czego przyszło, to zrobiło się pusto wokół nas. [quote name='Energy']Pewnie, że trudno wyrokować, ale dla mnie zaistniała sytuacja powinna przekreślić dom, niestety. Każdy psiak ze schroniska jest wielką zagadką, pani nie ma 5 lat i biorąc go powinna sobie zdawać z tego sprawę. A straszenie policją, prokuratorem:crazyeye:bez komentarza. Wg mnie pani nadwyrężyła wytrzymałość psiaka, oczywiście to tylko moje zdanie, ale wczorajsza, prawie bezpośrednio po przyjeździe psiaka, wizyta u córki i wnuka/wnuków, bo z tego wszystkiego już zapomniałam, próby kąpieli, zresztą tu było ostrzeżenie warknięciem, a potem czesanie mogły spowodować takie zachowanie, tak uważam. Nie jestem pewna co moje psy zrobiłyby w takiej sytuacji, stresu, nieznanego, szoku. I nie chodzi mi o oddanie psa z powodu pogryziebnia tylko całokształt.[/QUOTE]
  22. A co miałyśmy innego zrobić? Pies bez szczepień, Pani, starsza osoba w szoku, jej córka wściekła :( Moze dlatego go oddali, bo miał takie napady. Moze ma jakieś zmiany neurologiczne:shake:
  23. Nic takiego nie miało miejsca. Pies był czesany, pani odkładała na bok szczotkę, zaatakował bez ostrzeżenia, ma rozwalone obie ręce. Opiekuje się u siebie często 2 letnim wnuczkiem, ja ją świetnie rozumiem w tej sytuacji. Pies nie został nawet zaszczepiony w schronisku. Mamy nauczkę, co nagle to po diable. Córka Pani chce zawiadomić policję.[quote name='Energy']Przypuszczam, że pani dostarczyła psiakowi nadmiaru wrażeń i bodźców, nie dała mu ochłonąć po schronisku, ech:-( Atosia szczęście w nowym domu sunieczko:loveu:Migdalena dziękuję :lol:[/QUOTE]
  24. To trzymam kciuki :)[quote name='AGA35']kochane trzymajcie kciuki jaszcze bardziej ( proponuję jedną rękę za czarka :-) , drugą za kapryska :-) ) jutro po 18 jedziemy na wizytę przed adopcyjną dla kapryska !!!![/QUOTE]
×
×
  • Create New...