Jump to content
Dogomania

mshume

Members
  • Posts

    6121
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by mshume

  1. Moja maltanka to nawet BIS i BOB swego czasu wygrywała i też jest z hodowli ,cóż z tego, potem siedziała lata w zagórdce :(. Chodzi mi o warunki trzymania psiaków, dla mnie to ujma takie miejsca nazywać hodowlą, więc nazywam je pseudo. Może dominować, bo jest jedyną niesterylizowaną samiczką a do tego być może w ciąży.[quote name='Poker']Teoretycznie ona jest z HODOWLI, ma tatuaż w pachwince, co nie zmienia faktu,że warunki miała jakie miała. Na pewno się uspokoi.Chociaż Zunia dominuje w swoim stadzie.[/QUOTE]
  2. Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć,że tak się często zachowują psiaki po wyjściu z pseudohodowli, jak człowiek wypuszczony po odsiadce. To się powinno unormować.[quote name='Poker']Mała jest niesamowicie absorbująca.Wulkan i tajfun w jednym. Całą noc łaziła po mnie. Próbuje zdominować nasze psy i nawet Krycha wieje przed nią.Być może jest to reakcja na nową sytuację. Nie wiem czy grzywki są takie żarłoczne, ale ona by konia z kopytami zjadła. Jest mądra, rozumie co to znaczy, na miejsce , nie wolno. Muszę bardzo się pilnować, żeby i nami nie zaczęła rządzić.Na razie słucha nawet nieźle. Na spacerze było wszystko jak trzeba. Zaraz idę ją kąpać, bo już moja pościel śmierdzi.[/QUOTE]
  3. oj, trudno będzie się rozstać )
  4. Odi jest tam gdzie był i to się nie zmieni w najbliższym czasie. Znacie kogoś, kto sprawdzi DT Sary? Potem będziemy kombinować z transportem.
  5. Ja pisałam o Odim rano, więc wiedziałas już, ze sprawa jest aktualna,kiedy brałaś szczenię, dziwne to wszystko...[quote name='temikotka']u mnie się niestety pokomplikowała sytuacja, na wątku cały czas była cisza, dzisiaj byłam u weta, który ma punkt przetrzymań i wzięlam małego szczeniaczka na DT, psiak jeszcze nieszczepiony mial trafić do schronu, a dla niego to prawie pewna śmierć. W tej sytuacji moj wyjazd po Odiego nie wchodzi w grę, jeżeli natomiast znalazłby się transport to musialabym strasznie namawiać rodzinę, moze by mi się to udało. Maluch pewnie u mnie za długo nie posiedzi, tak myślę ze w ciągu miesiąca znajdzie domek, wtedy bedę już do pelnej dyspozycji. Przykro mi ze tak wyszlo, ale nie mogłam zostawić tam tego biedaka :([/QUOTE]
  6. Ciekawe, co piszesz Temigotko, ja dokładnie napisałam,że o psiaku napiszę zaraz po świetach i tak zrobiłam. Mogłaś na te kilka dni zarezerwować mu miejsce. Dodam też, że koleżaka poważnie rozwarzała zawiezienie Odiego na pomorze. No nic trudno...
  7. Uwaga na tą osobę, to jej nowy nick a jest stale wpisywana na czarne kwiatki ![quote name='wiktoria008']Witam wszystkich mam chętny domek dla spanielka koło Łodzi. Domek sprawdzony i bardzo sympatyczny. Małżeństwo mieszka w bloku na 2 piętrze na fajnym osiedlu w pobliżu parki i łąki. Maja jedno 3 letnie dziecko i zależy im na psiaku który nie bedzie agresywny. Zależy im także by psiak był po sterylizacji a płec obojętna. Niestety nie maja jak dojechac wiec byłby także potrzebny transport za zwrot kosztów oczywiscie. Mieli juz spanielka ale niestety zmarł ze starości , to była sunia i odziedziczyli ja po dziadku. Sunia miala 13 lat jak odeszła i teraz szukaja nastepnego spanielka. Polecam ten domek :) Kolor nie ma znaczenia a wiek to tak do 6 lat , nie chca znów szybko stracic pupila a że są młodzi to uzasadnione . Czekam na jakies propozycje , podesle wtedy im i sobie wybiorą , jesyne czego żądają to tego by nie był agresywny ze wzgledu na dzieciaczka .[/QUOTE]
  8. Przyślij mi fotki Pchełki. Ja bardzo się cieszę,że po Tosię ustawiła się kolejka, posłałam też jej zdjęcia do jednej osoby z Wwy, może wykluje się z tego DS :)[quote name='ocelot']Strasznie szybko to poszło:) Kochana mshume i co my teraz zrobimy? Pchełka?[/QUOTE]
  9. Była deklaracja Ilki, która pomaga psiakom z tego przytuliska, ze zrobi psiakowi zabiegi pielegnacyjne :) Czekamy tylko na potwierdzenie Temigotki.
  10. Temigotko, rozumiem, że twoja decyzja co do dania chłopakowi DT aktualne? :) Dziś rozmawiałam z dziewczynami i jeśli potwierdzasz to mały zostanie zabrany do kliniki na kastrację, czipowanie i badania krwi. [quote name='temikotka']No właśnie, też myślę ze trzeba coś szybko postanowić, a na kiedy pomoc potrzebna to najlepiej jakby się wypowiedziała mshume, bo chyba najlepiej zna syt. psiaka. Słuchajcie, jezeli zaden tańszy transport się nie trafi to mogę do Wa-wy podjechać pociągiem, to by był koszt zdaje się ok. 100zł., więc jednak sporo taniej, lepiej ew. resztę pieniążkow wydać na weta niż na drogi transport.Tylko pytanie czy psiak byłby gotowy do odebrania w sobotę, no i czy znalazłaby się osoba, która by mi go mogła dostarczyć na dworzec.Jeśli bym miała po niego pojechać to byłabym na miejscu w sobotę rano albo wieczorem(raczej wieczorem). Super by było jakby go ktoś przed wyjazdem jeszcze pokazał wetowi, ale jak nie da rady to trudno. Dajcie znać co ustaliłyście, bo czasu już naprawdę niewiele, a kiedy miała być ta wywózka do niemiec?[/QUOTE]
  11. Melduję się na wątku Tosi :)
  12. to jest niestety nasza rzeczywistość, psów się nie leczy i nie mają one prawa do godnej starości za wierną służbę :( Z tym kuponem to dobre rozwiązanie. Napisz coś wiecej o tym pudelku, co u Was siedzi.
  13. Ja bardzo nie lubię oddawać szczeniakow do adopcji, bo mimo wszystko każdego nie upilnujesz, czy nie rozmnoży 'raz dla zdrowia suni' i w ten sposób koło się zamyka i potomkowie suni wrócą do was... Daj to pod rozwagę tym, którzy decydują.
  14. Małgosiu, bardzo mi przykro :( Dziękuję Ci za stworzenie mu cudownego domu i akceptacji jego niełatwej, zupełnie nie pudlowej natury...[quote name='Mapet']Mam smutną wiadomośc, 23 odprowadziłam mojego Loczka za TM :( :( :( . Nowotwór w jamie brzusznej. Adoptowałam go 15 miesięcy temu, nie był łatwym psem ale bez niego też łatwo nie jest. w #9 ma 62 numer.[/QUOTE]
  15. MNie chodziło o to,że ludzie pozybawają się z domu staruszka, żeby adoptować szczeniaczka. Ja uważam,że nie mamy prawa skazywać na niepewny los tych koljenych szczeniaków, przy takiej milionowej przexież skali bezdomności psów w PL, widocznie wasze schronisko jest bogate i stać je na utrzymanie kolejnego entego szczeniaka od suczki, której potomstwo znowu w ten czy inny sposób wróci do schronu.
  16. Ja do tej pory miałam bardzo dobre doświadczenia z yorkami na DT, mimo ich terierzej opinii ;), ale oczywiście zwierzaki mogą być różne :)
  17. Już raz odbyła się na ten temat dyskusja na wątku Gapy z Tomaszowa, więc nie chcę się powtarzać. Zastanawia mnie jedno, co by było, gdyby tak każde polskie schronisko zostawiało suczce po jednym śłitaśnym sceniacku, zgroza. Ten szczeniak zabiera dom jednemu psiakowi, który już gnije w schronie lub idzie na miejsce staruszka, który jest już stary i brzydki więc won. Tak to widzę.[quote name='ocelot']Żeby matce nie przysparzać więcej stresu niż go ma, a ma dużo będą w schronisku. Zostawia się jedno szczenię, żeby je wykarmiła i odchowała. Żeby nie zaburzac jej gospodarki biologicznej i nie przysparzać więcej psychicznego cierpienia. Iza naprawdę bardzo przeżywa porzucenie, nie wyobrażam sobie , żeby miała w tej sytuacji uśpiony cały miot.[/QUOTE]
  18. Biedna sunia, ktoś posprzątał na święta :( A co ze szczeniakami?
  19. A skąd taki pomysł? Wyciąganie psa na próbę na 2 godz? Zachowania psa jest zupełnie nieadekwatne w schronisku i prawdziwy charakter pokazuje się po wyjściu ze stresu, jakim jest pobyt w schronisku.[quote name='Roch']No tak,tylko ze juz wiemy od PUmki ze malca nie da sie wyciagnac ze schronu nawet na godzine:(Kuuuuurde:([/QUOTE]
  20. Nie udało mi się skontaktować z dziewczynami, myślę,ze w tej sytuacji transport byłby mozliwy po świętach.
  21. Kurcze, teraz na Swieta sporo ludzi podróżuje, trzebaby popytac... Wstawie go dzis na mikrusy
  22. Dowiem się tego co mozliwe, jednak należy wziąć pod uwagę,że o stanie zdrowia szczegółów się nie dowiemy. Nie było widać po nim choroby. Pies jest w woj. mazowieckim. Jak tu uzbierać 300 zł na transport? Czasu brak, ludzie świętami zajęci...
  23. Sytuacja jest bardzo ciężka w tym przytulisku :(
  24. Jeju, jak się cieszę,że tyle Was tu odwiedziło Odiego :) Piesio przebywa pod Warszawą i ponieważ nie jest kastrowany (jeszcze) to nie napiszę gdzie dokładnie.Ja nie mogę brać samców na DT, ze względu na mojego psa, inaczej wzięłabym go do siebie na DT...
×
×
  • Create New...