Ale w sensie: mężu mam do cię prośbę, jedną jedyną nim wyjedziesz i że odmówi?Eeeee, nie wierzę :)[quote name='E-S']Nie da rady go na łzy, on powie, że tym bardziej - ty chora, ja sam z papugami i psami, Bugi swą żywiołowością mnie przytłacza (to taka mantra :p), tym bardziej pilnie dla niego dom. Jutro wyjeżdża o 10 rano.
Bugi mi przed chwilą na spacerze wyznał, że kocha tego pana, co ma tą dużą czerwoną kosiarę ... wiernie mu asystował, przyklejony bokiem do jego nogi i jak zaczarowany wpatrzony w działanie kosiarki i rozpryskujące się, pocięte trawki, nie mogłam go odciągnąć od tego pana ...[/QUOTE]