He, he pełna konspiracja. Biedny TZ już widział oczyma duszy ten powrot do ery przedbugowej: dom, oaza spokoju i ciszy ;)
A jak twoje kudłate plany?
Ja mojemu powiedziałam, ze niespodzianka: mamy sunię ukrainkę w domu.Jak odzyskał głos (a moze to tylko Skype ;), to spytał słabym głosem: a jak długo ona u nas będzie? ;)