Kizia1
Members-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kizia1
-
Z tego, co napisałaś wynika, że sunia szuka nowego domu, konieczne będą nowe ogłoszenia i zdjęcia. Na jak długo ma zapewniony dt?
-
Wczoraj po południu w okolicy ul. Dąbrowskiego w Łodzi znaleziono błąkającą się młodą suczkę (ok. 4 m-ce) podobną do labradora. Ma na szyi dwukolorową obrożę. Właściciela prosimy o kontakt telefoniczny: (42)648-00-66
-
Łódź: śliczna drobna suczka po przejściach szuka domu
Kizia1 replied to gaja30's topic in Już w nowym domu
Zaglądam Perełko, jesteś cudna. Mam nadzieję, że ktoś Cię wkrótce wypatrzy, mała, grzeczna sunia powinna szybko znaleźć dom. -
Sobota - warowała na cmentarzu przy grobie pana, ... ma DOM
Kizia1 replied to gaja30's topic in Już w nowym domu
Ja również podzielam Wasze zdanie, mieszkanie wyłącznie w budzie zdecydowanie nie jest odpowiednim miejscem dla malutkiej i starszej suni. Trzeba szukać dalej, też nadaję temat znajomym ale na razie bez efektów. -
Sobota - warowała na cmentarzu przy grobie pana, ... ma DOM
Kizia1 replied to gaja30's topic in Już w nowym domu
Czy ta pani pozwoliłaby wchodzić Sobótce do domu? Czasem jest na podwórku buda i piesek może również przebywać w domu. -
Super, że się udało z Toyą, miejmy nadzieję, że to pomoże psiakom znaleźć swoje miejsce na ziemi. Trzymam mocno kciuki.
-
Cisza u piesków, nikt nie zagląda, mam nadzieję, że Toya zgodzi się zrobić o nich program.
-
Witaj Luto, napisz, czy coś nowego się dzieje w ich sprawie, co z telewizją Toya? Czy dzwonił ktoś zainteresowany adopcją? Czasu jest rzeczywiście bardzo mało, to byłoby straszne gdyby musiały zginąć - przecież takie psy wspaniale mogą pilnować komuś terenu.
-
Idealne psy stróżujące, bardzo ładne i sam ich wygląd budzi respekt, na pewno nikt niepowołany nie wejdzie sam na teren, którego by pilnowały, tylko jak dotrzeć do osób, które potrzebują psów do pilnowania różnych obiektów?
-
Nie mamy na razie dobrych wieści, od wczoraj wieczorem Maksio nie pojawił się pod "swoją" kamienicą. Pani, która do tej pory okazywała mu zainteresowanie i systematycznie go dokarmiała, poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu z wczorajszego wieczoru - podczas grilla urządzonego przez kilka rodzin na podwórku kamienicy, agresywny, chociaż mniejszy od Maksia, piesek sąsiada rzucił się na naszego Maksa i przegonił go z terenu. Maks nie pojawił się od tego czasu, nie przyszedł, jak zwykle, na śniadanie. Plan Luty był taki, by zaproponować tej pani przygarnięcie przez nią Maksia (czułyśmy, że ma dla niego dużo serca) w zamian za wysterylizowanie jej suczki. Propozycja została przez nią przyjęta prawie natychmiast, powiedziała nam, że myślała o zabraniu pieska do domu ale ma trudne warunki finansowe i nie byłoby jej stać na sterylizację swojej suni. Okazało się, że suczka jest w zaawansowanej ciąży z Maksiem właśnie. Maks pojawił się pod domem w połowie kwietnia, w czasie cieczki suni i wystarczyła nieuwaga dzieci tej pani podczas spaceru z suczką. W obecnej chwili jest już za późno na aborcję, jak urodzą się szczeniaczki , pani chce je odchować i poszukać im domów. Bardzo nas jej podejście ujęło, chociaż uważamy, że będzie to trudne - pani pracuje, ma ciężkie warunki mieszkaniowe (1 pokój), dwie dziewczynki (9-cio i 11-to letnie). Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, jak tylko piesio się pojawi, nasz plan wchodzi w życie o czym zaraz Was powiadomimy.
-
Miejmy nadzieję, że jutro Maksiowi się poszczęści i nic złego już go nie spotka. Takich kierowców i im podobnych najchętniej wysłałabym w kosmos, chociaż i na to nie zasługują.
-
Umowy już doszły, wydrukowałam, resztę uzgodnimy na PW. Do miłego zobaczenia.
-
Bardzo się cieszę Luta4 i jak Cię znam, Twój pomysł jest bardzo dobry, również mocno trzymam kciuki. Gdybyś potrzebowała mojej pomocy, daj mi znać.
-
Zgadzam się, że schronisko to ostateczność, znam schronisko i wiem, jak bardzo jest przepełnione i wyobrażam sobie szok tego pieska, gdyby został schwytany i zamknięty w jednym z przepełnionych boksów. Nie przyszłoby mi to do głowy, gdyby Maksio biegał po jakimś osiedlu, gdzie nie ma w pobliżu tak ruchliwych ulic. Z tego, co wiem od Pani, która go dokarmia, piesek kilka razy dziennie przychodzi pod jej kamienicę. Rano, jak wychodzi do pracy, biegnie za nią na przystanek autobusowy, później wraca i "odprowadza" okoliczne dzieci do szkoły. Przy okazji tych wędrówek kilkakrotnie przebiega przez najbardziej chyba ruchliwe skrzyżowanie w Łodzi: róg Rzgowskiej i Paderewskiego. Piesio jest przy tym ostrożny, skoro do tej pory mu się to udaje ale ryzyko jest ogromne i ja po prostu nie wiem, co jest gorsze schronisko czy potrącenie przez samochód?
-
Maksio ma ogłoszenie na Allegro [url]http://www.allegro.pl/item1076704274_maly_bardzo_sympatyczny_piesek_czeka_na_dom.html[/url] Dwa dni temu widziałam go jak przebiegał przez ulicę Paderewskiego, na szczęście mu się udało. Tylko jak długo będzie mu to szczęście dopisywać? Jeśli szybko nie znajdzie domu nie wiem czy nie trzeba będzie pomyśleć o oddaniu go do schroniska?
-
Może komuś zginął ale na pewno nie w okolicy - jest mądrym pieskiem i potafiłby wrócić do domu. Myślę, że nie mamy się co zastanawiać czy ktoś go zgubił czy wyrzucił, piesek pilnie potrzebuje domu, biega bez opieki przy ul. Rzgowskiej i w każdej chwili może stać się nieszczęście.
-
Widziałam tego pieska i rozmawiałam z Panią, która go dokarmia. Maksio - tak nazwały go jej dzieci - przybłąkał się ponad miesiąc temu. Jest przesympatycznym, łagodnym pieskiem, bez problemu chodzi na smyczy. Najgorsze jest to, że biega blisko bardzo ruchliwej ulicy. Śpi nie wiadomo gdzie, nie przebywa na klatce schodowej kamienicy, bo mieszka tam więcej rodzin i nie każdy lubi psy. Pani, która go dokarmia wystawia miseczki z jedzeniem i wodą pod ogrodzeniem podwórka, Maksio zawsze rano (przed jej wyjściem do pracy) czeka na śniadanie, później odprowadza dzieci do szkoły. Przychodzi tak kilka razy dziennie, bawi się z dziećmi, jak jest otworzona furtka, wchodzi również na teren podwórka.
-
Podaję linki do ogłoszeń, które zrobiłam: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1037083423[/url] [url]http://www.psybezdomu.ehost.pl/ogloszenia.php[/url] [url]http://szukowisko.blox.pl/html[/url]
-
Właśnie wróciłam z lecznicy z moją sunią, która miała dzisiaj mały wypadek i bolała ją łapka, przy okazji pokazałam ogłoszenie ze zdjęciem Kory naszemu lekarzowi - stwierdził, że jest bardzo młoda i zadbana (ocenił jej wiek na podstawie zdjęcia na ok. 1 rok), powiesi ogłoszenie w lecznicy. Niestety, z powodu wypadku mojej suni nie zdążyłam zrobić ogłoszeń na Allegro i Szukowisku, zrobię jutro, gzie indziej, niestety, nie potrafię.
-
Dam ogłoszenia wieczorem na Allegro i Szukowisko, zrobiłam już ogłoszenia do rozwieszenia w lecznicach.
-
Super, zaczynam robić ogłoszenia, proszę Lutę 4 o podanie nr-u telefonu na PW.
-
Dziękuję Luta 4, czekam na informację od Ciebie, jak zrobię ogłoszenia też dam znać.
-
Zrobię trochę ogłoszeń do lecznic, może trafi się ktoś chętny na małą sunię, ma szansę, jest młoda, wysterylizowana. Nie wiem tylko czy ma szczepienia?