Jump to content
Dogomania

Vicky62

Members
  • Posts

    2507
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vicky62

  1. A może Szanti, Shira,Shila
  2. [B]moca35[/B],ślicznie dziękujemy:loveu:
  3. [quote name='dreag']No właśnie tak mi się wydawało, że ma coś na boku, bo ta sierść tam ciemniejsza...:roll: Mam pytanie - dlaczego w tytule jest tylko o Trisi, a Polarek to co:razz:? Też "nasz" chłopak:). Poza tym Polarek też potrzebuje pieniędzy na karmę i weta;).[/QUOTE] Rozmawiałam z maią w sprawie tego tytułu i tak ustaliłysmy razem sama nie decydowałam. Proszę o podpowiedź...jaki ma byc tytuł? A oczywiście zmienię.Nie widzę problemu;) Jasne,ze nasz chłopak myślę o nim również jak i o Trisi.Czekam na zdjęcia Polarka z niecierpliwością. Jak zabierałyśmy psiaki w podróż, to in miał to juz zaczerwienione...pewnie rozdrapywał,Trzeba to koniecznie z wetem z konsultować. Tytuł zmieniłam, jest ograniczenie w tytule, nie moze byc za długi. Jeśli coś nie tak to proszę o sugestie;)
  4. Eeee, tam kury, może uda sie ją wy adoptować do miasta na posesję,a tam raczej kur nie ma.:p
  5. Taka jestem śliczna i uczę sie na nowo życia... [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/554461_479457355424643_507767677_n.jpg[/IMG]
  6. Ojjj...Triśka, Triśka uwierz w końcu w człowieka i że życie jest dużo lepsze niż miałaś dotychczas. Miejmy nadzieję,ze w końcu da sie ustawić ten dzikusek. Zdjęcia są sliczne i ona na nich tez taka nie winna...ech Ona wielki stres przeszła w schronie i to pewnie też wpłynęło na jej psychikę, przez ponad grubo m-c nie wychodziły z boksu na zewnątrz budynku.Może brak Polarka też tu jest przyczyną od urodzenia była przy nim na walności jak i w schronie.Trzeba napewno czasu.Wierzę,ze sie jej uda jak i Polarkowi. Amadorko, a jak Polarek sobie radzi u Ciebie?
  7. Jejku jakie cudowne te zdjecia.A jak serce cieszy sie patrząc na szczęśliwe psy...az chce sie pomagać.
  8. Mam nadzieję,ze już zapanuje spokój na wątku Trisi i Polarka. Bo chwilami bałam sie w chodzić, myśląc ze znów jakieś nie porozumienia u psiaków, które są już szczęśliwe. Cieszę się że zostało wyjaśnione sprawy deklaracji na Trisię. [B] Amadorko[/B] czekamy z niecierpliwością na zdjęcia Polarka.A jak chłopak się miewa.Z tego co ja zaobserwowałam on jest bardziej nie ufny aniżeli dziki.Ode mnie też nie chciał brać snaczków w przeciwieństwie do Trsi. Czy on zaczął zachowywać czystość ? [B]Evelin[/B] nie ma sprawy, cieszę sie,ze przydała się. [B]Awit[/B] nie pisz,ze nie mozesz pomóc bo nie masz kasy, wpłaciłaś 30 zł tyle na ile Ciebie stać i my tu wszyscy to rozumiemy.Fajnie,ze jesteś cały czas na wątku psiaków.Dziękuje
  9. Biedna sunia przed ten brak ruchu w schronisku,to chyba ma niezłą nadwagę. Co wcale jej nie służy. W górę Reniu może ktoś ciebie wypatrzy...
  10. Co racja to racja,ze psy dostały szansę,a tu teraz na wątku jakieś kłótnie i przepychanki. Chyba tak nie powinno być.Tu chodzi o ich dobro,a nie relacje miedzy dogomaniakami. Bardzo cieszę sie,że oba dostały taką szansę, bo inaczej gniły by w tym schronie do końca swego życia. Dodam jeszcze,że nie znam Rewelacji wiem natomiast że ona jak i ja od początku założenia wątku dla Trisi chciłałysmy jej dać szansę na lepsze życie. I mam nadzieję,ze tak bedzie.Trzymajcie sie psiaki życzę wam szczęscia. Evelin naprawdę podziwiam bo przejechała szmat drogi,pogoda też nie była najlepsza i na pewno bardzo męcząca. Maia wracając przysypiała,a ona miała jeszcze do pokonania z Zambrowa 60 km za kółkiem.
  11. Klatka została odesłana do Pipi. Teraz ona jest chora to na pewno nie bedzie łapać suk. Ma tel. kom. w podpisie proponuję zadzwonić i sama powie co i jak z klatką. No nie ciekawie macie z tym psem, czas tu nagli...
  12. [quote name='Agata Balu'][URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Achalazja_przełyku[/URL] i nie zanudzaj już nas :-)[/QUOTE] Hmm,chodzi o banerek,no cóż taki wstawiłam nie tylko ja.Uważałam za dość ciekawy.Nie pomyślałam ze nudny Agato dobrze wiem co to achalazja przełyku...zapraszam Ciebie na wątek maluszka z tym schorzeniem:-(
  13. [quote name='Poker']Który pies w końcu będzie u kogo ?[/QUOTE] Tak do końca to ja nie wiem. Dziewczyny wrócą i na pewno napiszą co jak i gdzie. Nie mogę dodzwonić się do mai i sama czekam z niecierpliwością. Ja je dowoziłam 70km od B-stoku. Miała jechać Randa, ale ponieważ Pipi wczoraj zabrało pogotowie do szpitala, więc ona musiała być u Ireny przy psiakach.
  14. Do Zambrowa pieski dowoziłam ja z TZ. Całą drogę spały, no a dalej powiozła Evelin z Maią... Również czekam na wieści.
  15. Był piesek tricolor do adopcji.Nie wiem czy jeszcze aktualne,jak cos dam znać tu na wątku.
  16. [quote name='takasobieagatka']A w którym szpitalu jest?[/QUOTE] O to samo chciałam zapytać...
  17. O matko biedna Pipi... Człowiek, człowiekowi nie równy, trafiła sie taka babsztyl...cholera pech to pech. Mam nadzieję,ze juz nie cierpi i zajęli się Ją jak należy.
  18. W sprawie Ojeja cisza...:-( i w sprawie jego rodzeństwa tez cisza...:-(
  19. No i faktycznie grubaski z nich, chyba ten brak ruchu wychodzi bokami. dreag dzięki za zdjęcia.
  20. [quote name='malagos']Cholera, sytuacja patowa. Przecież zwierzaki nie mogą zostać choćby na 1 dzień same......[/QUOTE] Tu jest wielki problem, oprócz psów dorosłych Pipi ma chyba 12 szczeniaków, takie trochę juz podrostki nie które, ale one karmione były gotowanym no i potrzebują jeść nie tylko raz dziennie. A najgorsza sytuacja z psiakami staruszkami, które robią pod siebie mają po ok 20 lat Sytuacja masakryczna...
  21. Cholera.... mówiłam Irenie żeby powiedziała że przyjęła 10 zastrzyków Ketonalu i nie pomogło.A oni nadal nafaszerowali ja tym Jasne powinna dzwonić do nich non-stop az w koncu pomogą,a nie wysyłać do B-stoku.
  22. Ok, dzięki czyli wcale nie aż tak późno.Czy spotkanie przy stacji Orlen w Zambrowie pasowało by Tobie. Strasznie cieszę sie,że psiaki poza schronem.Przyznam sie że siedzę jak na szpilkach i żadna robota mi nie w głowie. Jeszcze tylko ta jedna noc i wioo po lepsze życie.
  23. TZ Pipi wcześniej nie przyjedzie jak 31 stycznia, a co do tej pory,dzis jest Soniamalutka pomaga ile się da.Ale ona ma małe dzieci i nie moze być tam non-stop,a tam praca jest na okrągło. Pogotowie przyjedzie,ale bez lekarza, wyślą sanitariuszy...myślę ze zrobią zastrzyk,ale to tylko leczenie doraźne. Postaram sie w przyszłą sobotę pojechać z jeszcze jedną osobą i jej TZ cos pomóc.Ale do soboty jeszcze tydzień...
×
×
  • Create New...