Jump to content
Dogomania

minia913

Members
  • Posts

    982
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia913

  1. łoooo Bosze Baśka czemu ja znowu na końcu jestem :D żartuję nie mam stałego dostępu do neta ale oczywiście jestem i zostaję na stałe
  2. Hera ma już książeczkę od piątku z pozostałymi szczepieniami :) teraz tylko czekamy na potwierdzenie ubezpieczenia samochodu i wyruszamy po dziewczynę :)
  3. ja również dostałam odpowiedź sunia będzie zaszczepiona na wirusówki a pieniążki za szczepienia przekaże osoba odbierająca Herę ze schronu także kolejny schodek za nami :)
  4. napisałam do schroniska mam nadzieję ,że dostanę szybką odpowiedź i moje dziecko będzie mogło już wyjść z tego więzienia. Nie ubliżam broń boże nikomu ale schrony tak mi się kojarzą :(
  5. kolorystycznie do husky wyglądem nie mam pojęcia ale śliczny jest
  6. a gdzie można przeslac pieniądze żeby przed wyjazdem zrobiono jej komplet szczepień?
  7. [quote name='fizia']Strasznie się cieszę, własnie napisałam do schroniska :)[/QUOTE] dopytaj w schronisku o jej szczepienia i całą resztę żeby nie było niepotrzebnego zamieszania. Ja dziś wysłałam pieniądze na ubezpieczenie naszego psio-wozu więc to kwestia kilku dni kiedy będzie można herę przewozić. Mam nadzieję ,że kilku bo trzeba będzie poczekać na potwierdzenie od ubezpieczyciela. Fiziu napisz mi jak wygląda sytuacja z zabraniem suni podczas weekendu bo koleżanka która będzie ją zabierała do hotelu jest dyspozycyjna tylko na weekendach. Przy okazji transportu Częstochowa- Łódź można by gdzieś komuś dać znać ,że się taki transport szykuje może są jakieś psiny w potrzebie które nie mają transportu? A i oczywiście na trasie Tarnobrzeg- Częstochowa :)
  8. co tu taka cisza ? Szarik do góry może cie domek wypatrzy
  9. jak najbardziej TAK :) ja uważam ją ją już za moją :)
  10. dziewczynka może być wysterylizowana u Czarodziejki więc kolejny problem z głowy w ciągu najbliższych kilku dni powinnam dograć sprawę transportu i w miarę możliwości będę informować na bieżąco
  11. Czarodziejka się zgodziła!!!! sunia pojedzie do niej szczegóły w najbliższym czasie ja mogę być przez kilka dni odcięta od neta bo się przeprowadzam ale jakoś się będę kontaktować przede wszystkim ze schroniskiem:)
  12. w zasadzie to na niczym bo pies po prostu musi 6 miesięcy czekać i nie robi się z nim nic nadzwyczajnego poza normalną codzienną opieką. Pisałam do Czarodziejki odpisała mi że jeżeli sunia jest w miarę spokojna to mogłaby ją przyjąć ona jest z łodzi to dużo bliżej. Napisałam jej ,że nie wiem za wiele o suni bo do schronu trafiła niedawno . Jeżeli ona się zdecyduje to chciałaby aby Hera pojechała do niej :)
  13. można by tak powiedzieć pod warunkiem ,że znajdziemy dla niej miejsce na przeczekanie kwarantanny :)
  14. [quote name='fizia']Przepraszam, że dopiero teraz piszę. Mariusz napisał, że nie ma problemu i Hera może jechać do Ciebie Minia913 :) "Oczywiście jeśli będzie wszystko dograne to czekamy na odbiór suni. Najlepiej niech ta Pani skontaktuje się ze mną, to dogramy szczegóły. [email]schronisko@klomnice.pl[/email] tel. 034 3215987[/QUOTE] o kogo należy pytać pod tym numerem telefonu?
  15. bomba :) ja już z nią rozmawiałam i mamy problem z hotelem bo dwa sprawdzone są przepełnione jeżeli mogę prosić tu o pomoc w znalezieniu hotelu to będę wdzięczna jak będzie dla Hery miejsce to ja jej opłacę pobyt i wszystko co potrzebne do wyjazdu za granicę.
  16. melduję się i czekam na odpowiedź ze schroniska :)
  17. minia913

    Anglia

    [quote name='judith1986']Za miesiąc mam być w pracy w uk, wszystko super, tylko zastanawiam się jak teraz psina zniesie rozłąkę... wiem, że wg nie których przesadzam, ale niedawno jak wracaliśmy z urlopu w PL do Anglii to sunia gdy zobaczyła nas z walizkami to w histerie wpadła, lamentowała, skakała to było straszne...a teraz będzie musiała zostać u mojej mamy przynajmniej na jakiś czas (mam nadzieję, że nie dłużej niż 2-3 mies.), do towarzystwa będzie mieć drugiego psa, ale pewno i tak będą strajki głodowe...ehh Orientujecie się czy z psem przez granicę może jechać ktoś kto nie jest wpisany w paszport, czy trzeba iść i wpisać tą osobę do paszportu?[/QUOTE] nie istotne kto przewozi psa przez granice nikt cię raczej nie zapyta czy to Twój pies. A co do rozłąki to mój jeden pies mnie kompletnie zaskoczył. Moje psy musiały czekać na koniec kwarantanny w hotelu znały doskonale właściciela bo się od dziecka u niego szkoliły. Przyjechałam po nie po dwóch miesiącach i co zastałam suka przywitała mnie radośnie , a pies mnie zwyczajnie olał!!! płakać mi się chciało i było mi strasznie przykro. dopiero jak przyjechałam z nimi do domu to otrzymałam powitanie jakiego się spodziewałam tzn. pies się posikał ze szczęścia a suka skakała na półtora metra do góry:) żal się rozstawać i ja nie wiem jak bym to zniosła drugi raz ale dacie radę. Dla mnie te dwa miesiące to była wieczność od listopada jesteśmy w komplecie i już mnie nie ciągnie do PL wcale
  18. sorry ,że się tu wpycham do Szarika ale odezwała się do mnie pani w sprawie tych maluchów z Gorzyc które są w hoteliku w Brzyściu Pani chce chłopaczka a mi wcięło maila do Basi bo chcę kobitę do niej odesłać POMOCY!!! kto ma maila niech mi tu szybko wstawi:)
  19. jednego psa mam z pseudo i się tego nie wstydzę nie każdy tak jak TY od urodzenia wie ,że pseudo są beee . Za to Ty jesteś mistrzem adopcji dwa psy na łańcuchu i jeden cholera wie gdzie(ARAMIS!!!!) jak by ci umysł zaćmiło oczywiście bez wizyty przed adopcyjnej i z kategoryczną odmową wizyty po adopcyjnej przez nowego właściciela chylę czoła!!!!
  20. nieprędko raczej
  21. [quote name='kasia1965']Nie do końca się zrozumiałyśmy - nie bronię Luizy - ma taki charakter jaki ma , ja jestem cholerykiem i nie raz na Luizę się wydarłam . Nigdy w mojej obecności nie uderzyła żadnego psa , to że na niektóre potrafiła krzyknąć to inna sprawa. mogę pozwolić Esme wchodzić sobie na głowę bo jest miłym i łagodnym potworkiem , gdybym pozwoliła na to samo Grecie po kilku dniach mam z powrotem psa którego kilka lat temu Mariusz uratował czyli ślepą furię atakującą i psy i dzieci. Wychowałam się z psami w domu w którym nikt nigdy nie uderzył zwierzęcia i tak jest nadal. Swoją drogą jeżeli tak źle oceniłaś Luizę to dlaczego Sambor trafi do niej na DT? Szczerze napiszę ,że Luiza nieraz mnie wkurzyła , ale z drugiej strony mogę do niej zadzwonić w środku nocy i powiedzieć : zbieraj się idziemy "zgarnąć" psa z ulicy. Tak właśnie było w przypadku Tristana i Izoldy , które mordowały na ulicach koty i pojawiały się tylko nocą . Tak też było z Hope i Medi i z wieloma innymi psami do których ludzie bali się podejść tylko ze względu na ich wielkość i wygląd.[/QUOTE] Ty ją znasz długo ja napisałam moją opinię o niej na podstawie znajomości machowskiej nic więcej.
  22. [quote name='kasia1965']Hej Wszystkim , miałam się nie odzywać na tym forum , ale co mi tam . Każda z osób biorących udział w akcji powodziowej miała zapewne taki czy inny kontakt z Luizą , ja i blair69 pracowałyśmy z Luizą codziennie. Od 21 maja - odkad powstała baza na Machowie trafiały pod naszą opiekę psy przede wszystkim chore i agresywne (te które ludzie chcieli "zlikwidować"). Kilka z nich tylko dzięki cierpliwości Luizy mogliśmy zaszczepić i zabierać na spacery , Kostek był jednym z psów z którym nie radził sobie nikt , Luizę pogryzł , sponiewierał mnie , chłopaka który raz chciał go wyprowadzić , weterynarza który go szczepił i nawet własną panią. Do tej pory jest to pies żywiołowy i trudny - mogliście go sobie obejrzeć w reportażu. Atos , Portos i Aramis przez pierwsze trzy dni pokazywały nam zęby , ale to właśnie Luiza pokazała im ,że ludziom warto zaufać - dzięki temu mogliśmy im pomóc. Basia i Ewa dołączyły do machowskiej ekipy pod koniec czerwca lub na początku lipca - wtedy już każdy z nas był zmęczony - nikt nie przewidział że ta tragedia będzie trwała tak długo , że poza naszymi własnymi psami bedziemy mieć stadko w Machowie i dzień w dzień wyjazdy w teren żeby dowieźć karmę i wodę. Chyba tylko Mariusz nie klął ....... Sytuację finansową Luizy zna kilka osób , które tu się wypowiadały i wszystkie te osoby doskonale wiedzą , że bez względu na to jak trudny ma charakter to na pewno nie ukradnie ani grosza. I Pam którego osobiście przywoziłam z Luizą i Funia to psy , które są szczęśliwe. Te które trafiają do niej na DT tym bardziej nie mają na co narzekać. Napiszę Wam na do widzenia krótką historyjkę : obok mnie przez czternaście lat żył sobie pies ze swoją Panią . Codziennie widywaliśmy się na spacerach - Pani codziennie na psa wrzeszczała używając słów bardzo niewybrednych , puchły nam czasem od tego uszy. Drugiej tak wielkiej miłości jak była między tym psem i jego Panią pewnie już nie zobaczę . Pies umarł niedawno - przez ostatnie dni jego życia codziennie był karmiony z łyżeczki bo nie miał siły jeść , codziennie jeździłam z nim do weterynarza. Kiedy zapadła decyzja o uśpieniu - nie działały już żadne leki - jego Pani postanowiła umrzeć wraz z nim. Nie wychodzi z domu i nie chce jeść . Wszyscy Ci którzy jej nie znali na pewno posądziliby ją o znęcanie się nad psem. Pozdrawiam wszystkich którzy na podstawie bezsensownych opinii pojedynczych osób potrafią ocenić każdego.[/QUOTE] Kasiu to jest moja opinia o Luizie na podstawie mojej znajomości z nią w danym czasie i danym miejscu to moja obserwacja jej zachowania w stosunku do psów. Nie wyssałam tego z palca zachowywała się tak w moim towarzystwie i jeszcze kilku zupełnie obcych osób , które pojechały tam jednorazowo pomóc wszyscy byliśmy w szoku, a ja nie jestem wszechwiedząca opisałam sytuację którą widziałam i to jaka jest sytuacja Luizy prywatnie według mnie nie usprawiedliwia jej stosunku do psów ( tu mam na myśli psy z Machowa) Wszystko co napisałam wcześniej opiera się na wątku machowskim bo to tam się poznałyśmy i tam się ta znajomość zakończyła. Nie rozumiem tłumaczenia ,że ktoś zmęczony ,że miał zły dzień ,że w domu się nie układa to nie jest wina psów które potrzebują ludzkiej pomocy.
  23. [quote name='Marlena:)']Sambor został w nowym domu - ludzie są świetni ;) Luiza napisze wszystko jak dotrze - czyli późnym wieczorem.[/QUOTE] jak wszyscy właściciele psów wyadoptwanych przez Luizę oczywiście zero wizyt przed adopcyjnych bo po co? A potem w razie czego to koleżanka zbluzga każdego kto ma coś Luizie do zarzucenia i dalej do przodu. Mam nadzieję ,że chociaż adres tych ludzi ktoś z dogo dostał
  24. Wątek jest o tarnobrzeskich psach jeżeli chcesz kogoś bronic to załóżmy nowy pod tytułem PRANIE BRUDÓW
×
×
  • Create New...