Jump to content
Dogomania

minia913

Members
  • Posts

    982
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia913

  1. ja się z moimi wilami tak wygrzewam codziennie po pracy :) idziemy do parku i lezymy w trawie
  2. a co z jej podgryzaniem? przeszło jej ?
  3. a zapomniałam się o najważniejsze zapytać :) jak zachowanie suni? zmieniło się coś jak z jej zapinaniem na smycz?
  4. cieszę się ,że tak zdecydowały bo to tylko kilka dni różnicy nie zbawi to ani mnie ani jej , a będę spokojna ,że nie cofną dziewczyn na granicy. Będę musiała się rozejrzeć za jakąś fajna firmą przewozową , która wozi psy na siedzeniach jak pasażerów , a nie tak jak mi jeden pan proponował żebym kupiła duże klatki i wynajęła przyczepkę to on mi moje psy przewiezie:stupid: Na wątku Anglia kilka osób pisało z kim warto jechać więc się dowiem co i jak. A jeszcze jakbyś mogła Czarodziejko się zorientować jak u Twoich wetek wygląda sytuacja ze zrobieniem prześwietlenia w kierunku dysplazji. Hera jest już dostatecznie duża żeby można było coś u niej ewentualnie wypatrzeć u mojego psa na pierwszym prześwietleniu w wieku 6 miesięcy stawy wyglądały idealnie niestety na kolejnym w wieku 18 miesięcy już było widać zmiany i teraz chłopak nie ma jeszcze 5 lat , a już mu się zdarza po intensywnym bieganiu kuleć na jedną łapę. W razie gdyby u Hery coś wyszło to nie ma tragedii my tu mamy już monopol na leki ułatwiające życie psu z dysplazją;)
  5. widziałam na wątku Sokoła ,że chłopak sie budą z moim dzieckiem podzielił? :cool3: jaki miły starszy Pan z niego:)
  6. Emi dysplazja to nie koniec świata ja też tak myślałam jak się dowiedziałam ,że mój pies ma jest w wieku twojej suki a o tym ze jest chory wiem od kilku lat da się z tym żyć a połazić z Zarą możesz po kuracji lekami z tym ,że zapomnijcie już o rzucaniu piłki ona może biegać ale we własnym tempie. Polecam kupić suni dużo preparatów wspomagających smarowanie stawów mój synuś dostaje glukozaminę i do tego omega 3 i jeszcze cod liver oil kupisz w Tesco w dużych opakowaniach po 260 tabletek każdy z nich. Tu w Anglii pogoda trochę nie sprzyja stawom bo jest dużo wilgoci są dni ,że mój pies czasem kuleje wtedy daję mu coś przeciwbólowego i żyjemy dalej :) Nie załamuj się będzie dobrze. A i ważne jest żeby pies był w miarę szczupły bo to bardzo odciąży jego łapy moje obydwa mają ścisła dietę ;) W Twojej okolicy z tego co pisałaś jest dużo stawów super by było gdyby Zarka mogla pływać bo to bardzo pomaga nie obciąża stawów a wzmacnia mięśnie. Heh o dysplazji mogla bym pisać w nieskończoność chyba bo mam już drugiego psa z tym schorzeniem jakbyś potrzebowała jakiejś pomocy to pisz. Pozdrawiamy cała trójka na obecna chwile :) w październiku będzie nas już czworo:D
  7. to młoda niunia może dlatego tak szybko dochodzi do siebie moja sunia była sterylizowana tuż po pierwszej cieczce i poza tym ,że nie lubiła kubraczka pooperacyjnego to wszystko było ok była wesoła i też chciała szaleć :)
  8. Czarodziejko w tym linku co wstawiłam odnośnie przewozu psów za granicę pisze ,że krew można pobrać 4 tygodnie po szczepieniu. Ja też czekałam 4 tygodnie może lepiej niech wetki pobiorą jej tą krew nie w najbliższy poniedziałek , a w następny 18 kwietnia bo boje się ,że jak na granicy trafi na idiotę to ja cofną i szlag trafi całe 6 miesięcy czekania. Chyba ,że wteki są na 100% pewne ,że można po trzech tygodniach tą krew pobierać to niech biorą już w ten poniedziałek. Proszę Cie bardzo upewnijcie się na 100% ,że te trzy tygodnie wystarczą żeby nie było potem problemów żadnych. Wiem z doświadczenia innych dogomaniaków , którzy przewozili psy ,że celnicy potrafią być wredni i rzadko się zdarza żeby któryś machnął ręką na jakieś niedociągnięcia.
  9. wspaniałe wieści, masz kochane wetki ;) i w ogóle najlepsze co mogło Herkę spotkać na początku jej nowego życia to to ,że jest u Ciebie :) Mizianko dla suni i życzenia szybkiego gojenia ranki :)
  10. jak tam moje maleństwo dochodzi do siebie? :)
  11. heheh nic się nie stało bardzo miło się Ciebie słucha strasznie fajna ciocia z Ciebie ;)
  12. przepraszam właśnie skończyła mi się kasa na koncie i nas rozłączyło ;)
  13. ja wiem że nie została zaczipowana w schronie ale nie dzieje się nic złego. tu podaje link gdzie piszą wyraźnie od kiedy zaczyna się kwarantanna [url]http://www.londynkg.polemb.net/index.php?document=129[/url] A teraz idę do Ciebie dzwonić Czarodziejko :)
  14. kwarantanna zaczyna się od daty pobrania krwi do badania nie od dnia szczepienia tego jestem pewna na 100% czyli od 18 marca po trzech tygodniach pobranie krwi i bez względu na to kiedy przyjdzie wynik Hera jest gotowa do wyjazdu dokładnie 6 miesięcy od daty pobrania krwi.
  15. dobrze tylko data czipowania musi być przed szczepieniem. Napisz mi jak Hera stoi finansowo bo się pogubiłam i już nie wiem czy to co wysłałam wystarczy czy mam coś dosłać teraz. Mam nadzieję ,że bidula szybko dojdzie do siebie po sterylce
  16. [quote name='emilia2280']ale ze mnie dziad. jeszcze mnie tu nie bylo. juz nadrabiam straty![/QUOTE] :p świetny tekst potrzeba takich rozweselaczy na wszystkich wątkach
  17. trzymam za nią kciuki od jutra rano ,żeby wszystko poszło gładko wymiziają ją od mamusi
  18. czy ja dobrze widzę na zdjęciach ,że ona ma jedno i drugie ucho uszkodzone? Jest naprawdę piękna i ta zbójecka morda ;) śmieję się ,że ona w parze z moim jednym psem będą postrachem w naszej okolicy bo oboje mają ciemne maski i wyglądają nieco groźnie dla obcych :)
  19. no to ja już będę spokojnie spała teraz przez jakiś czas :)
  20. mam nadzieję ,że nie zrobiła nic głupiego w nocy poza kojcem :) skoro jest inteligentna to na pewno wie ,że ucieczka i podkopy nic dobrego nie przyniosą :) po co wiać od takiej dobrej cioci ja Ty Czarodziejko ;)
  21. nie zje Cię najwyżej potraktuje jak córkę Czarodziejki i będzie się chciała się z Tobą pobawić :) To właśnie ją do mnie przywieziesz i będziemy sobie razem urlopować :) ja tylko czekam na datę pobrania krwi do badania bo od tego dnia zaczyna się kwarantanna. Czarodziejko jak Hera będzie spała to może niech jej od razu czipa wstrzykną co by dziewczynie stresów oszczędzić. I błagam o zdjęcia bo ja tu jajo znoszę!!! :d A co do jej socjalizacji to szkoliłam się z dwoma psami i wydaje mi się ,że coś mi w głowie zostało :) jakoś sobie poradzimy w razie W to ja duża i silna baba jestem i ją utrzymam , jedyne czego się obawiam to czy ona potrafi zachować czystość w domu.
  22. mam doświadczenie z szalonymi psami mój synuś miał ADHA przez prawie 4 lata dopiero jak został pozbawiony klejnotów to się trochę uspokoił no i może dysplazja też mu w tym pomogła trochę ale był zdrowo szurnięty. Hera jest młodziutka tak jak moja suka, jak zacznie ganiać to nie wie kiedy skończyć jak ją już doprowadzę do domu to nie ma siły się wody napić. dlatego wydaje mi się ,że we dwie będą mogły spożywać swoją energię na wspólnych gonitwach :) A starszy brat będzie mógł się spokojnie do mnie podlizywać bez konkurencji:)
  23. to moja córka będzie w siódmym niebie bo moje onki przepadają tylko za mną ja trochę olewają :) ale to chyba ich zapłata za jej zainteresowanie nimi :)
  24. Fiziu a wiesz może jak Hera trafiła do schroniska? ktoś ja oddał czy została przez kogoś znaleziona czy złapana? Nie pytałam wcześniej bo najważniejsze dla mnie było wyciągnięcie jej ze schronu , a ciekawa jestem jej historii
  25. minia913

    Anglia

    Twoja sucz jest rówieśnicą mojego psiura on w listopadzie kończy 5 lat a o dysplazji u niego wiem od przeszło 3 lat bo miał w Polsce robione przeswietlenie. w chwili obecnej ma zapisane do końca życia tabletki na poprawę smarowania naturadyl tu kupowałam za 40 funtów dawka na około 2 miesiące do tego glukozamina osobno w tabletkach. Moja św. pamięci suka onka miała bardzo zaawansowaną dysplazję i wykrytą dopiero w wieku 7 lat i dostała już silny lek rimadyl ale za to zadziałał rewelacyjnie kuracja trwała miesiąc i suka była jak nowa. A jak ją zdiagnozowali to była w takim stanie ,że nie chciała na spacer wychodzić bo tak kulała. Ja jak usłyszałam ,że to choroba nieuleczalna to się załamałam na początku teraz tylko zwracam uwagę na to żeby pies nie przeciążał łapy i podaję tabletki. Ale wydaje mi się ,że tu pogoda nie sprzyja psom z dysplazją bo cały czas jest wilgoć ,a w PL wet mówił mi ,że najgorszy czas dla tej choroby to wiosna i jesień kiedy są roztopy i duużo wilgoci.
×
×
  • Create New...