Jump to content
Dogomania

PRusak

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PRusak

  1. Dokładnie tydzień temu - 8 listopada o 4:15 rano Ryjeczek vel Prosiaczek (Azyl pod Psim Aniołem) odszedł za Tęczowy Most. Zgasł we śnie, w szpitalu, po ciężkiej walce. Niestety jego małe ciałko nie miało już siły walczyć, ale i tak był b. dzielny. Teraz jest na pewno szczęśliwy i biega po niebiańskich łąkach :) Dziękujemy za trzy wspaniałe lata, które spędził u nas wychowanek Azylu :) Żył intensywnie, cieszył się każdą chwilą - kto go choć raz widział, potwierdzi :) Szczekał najgłośniej z naszych pociech, choć był najmniejszy, miał największe serduszko, niczego się nie bał - nawet psów kilka razy większych od niego - nikt mu nie podskoczył :) Uwielbiał jeść i spać - ot, proste przyjemności :) Nigdy Cię nie zapomnimy! Zapraszam do obejrzenia jego albumu :) >>http://picasaweb.google.com/104659038148591470173/Ryjeczek?feat=directlink Do zobaczenia maluszku :) Monika i Paweł
  2. ooo, tylko nie widzę nr rachunku - czy mogę prosić o przesłanie?
  3. Grubcio wcale nie jest grubciem :) Przesyłam 25 zł :)
  4. Ode mnie pójdzie 25 zł - powodzenia Mały :)
  5. [quote name='magda_']Super, bardzo dziękuję. Nie, nie jest wykastrowany, ale akceptuje psy!!! Jest bardzo łagodny :)[/QUOTE] Witamy serdecznie :) To u nas właśnie pomieszkuje właśnie Misiek (bo taki misiowaty jest :)). Właściwie od momentu, kiedy wysiadł z samochodu p. Magdy nie wydal z siebie żadnego dźwięku - no może poza westchnieniami relaksu :P Wykąpaliśmy Miśka - spłynęło z niego kilka kilogramów brudu :) Dwa razy wyczesaliśmy, został zaszczepiony na wściekliznę, dostał pigułki na odrobaczenie, nie ma pcheł (sprawdzone przez weta), ma apetyt i dużo pije. Jest okazem spokoju - pozwolił sobie wyczyścić uszy, zaaplikować spray do czyszczenia zębów - bez mrugnięcia okiem :) Świetnie dogaduje się z naszą małą sforą :) W zasadzie nie zauważa jej istnienia - w sensie negatywnym. Macha ogonem do każdego psa - nawet do tych, które go obszczekują i obwąchują :) Po wizycie u weterynarza doktor stwierdził, że Misiek wcale nie jest taki stary. Ocenił, że ma około 6-8 lat. Ma zęby w świetnym stanie i jest tylko lekko przypruszony siwizną / białą maścią na buzi. Misiek uwielbia spędzać czas na naszym tarasie - tam ma swój kocyk, na którym się wyleguje na słońcu :) Lubi też wtulić nos w poduszki na kanapie... Jest dobrze ułożonym psem - załatwia się na spacerze. Ani śladu agresji w jego zachowaniu. Po prostu istny ideał spokoju - nawet pozwala dać sobie soczystego buziaka w wielki nos :) Idealny do domu z dziećmi - a na pewno dla osoby starszej lub samotnej. A oto dowody :) [url]http://pokazywarka.pl/fb60rt/[/url] Mamy nadzieję, że szybko znajdzie prawdziwy dom. To przepiękny i najłagodniejszy pies jakiego znamy. Zasługuje na szczęście. pozdrawiamy serdecznie Paweł & Monika
  6. powodzenia Tituś! zawsze jest szansa na lepsze...
  7. deklaruję 50 zł jednorazowo dla Kulfonika:) tylko poproszę o nr konta na priva (żebym nie zapomniał...)
  8. Powodzenia Wafelku :) Ja bym tam z przyjemnością zaadoptował kolejnego staruszka, gdybym tylko mógł - staruszki to wspaniałe pieski, delikatne, spokojne, przylepki :)
  9. Dziękujemy ślicznie :) Wszystko jest nadal ok, Rodzynuś/Feneczek chodzi teraz cały czas w pieluszkach (czasami zużywa prawie 10 dziennie :), ale chyba mu to nie przeszkadza. W styczniu będzie miał sanację ząbków, potem za m-c kastrację, a potem już święty spokój i życie jak w Madrycie :) Jeszcze raz dziękujemy:)
  10. [quote name='Renata5']Paweł-:Rose: Buziaki dla Rodzynusia i reszty:loveu:[/QUOTE] Dzięki Renia :) i nawzajem :)
  11. śliczne maleństwo:) powodzenia - ale u Reni będzie Ci jak w niebie:) dobrze, że nasz Rodzynuś zwolnił miejsce :) pozdrawiam serdecznie!
  12. [quote name='Bjuta'][CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0c87b9cd85850916.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/147/0c87b9cd85850916.jpg[/IMG][/URL] Kochani SZUKAMY TYMCZASU SZUKAMY DOMOWEGO HOTELU PILNIE SZUKAMY DEKLARACJI NA UTRZYMANIE SUNI w HOTELIKU. U mnie może mieszkać tylko tydzień :-( Potem wyjeżdżam, a nie mogę moim Staruszkom zostawić na głowie dwóch psów. [/CENTER] [/QUOTE] Witam, potrzebuję - na priv - jakieś namiary (najlepiej telefon) do osoby, która weszła z policją na teren posesji. Zainteresowałem całą sprawą Kielecki oddział Gazety Wyborczej (i ich interwencyjny portal Alert24) :) I chcą porozmawiać z osobą najbardziej wtajemniczoną. Czy mogę prosić o taki telefon? pozdrawiam
  13. [quote name='Renata5']Dzisiaj już Eduś do mnie przyjeżdża:loveu:.Mam nadzieję,że tak jak było mówione,to starszy psiak...:roll:. Zresztą się przekonam po reakcji Rambusia.Instynkt psi nigdy nie zawodzi.Dawali Rodzynusiowi 16-19 lat,a ja się dziwiłam,że chłopaki nijak sie nie mogą dogadać.Przecież mój Rambo staruszków za chiny nie ruszy,więc czemu tak z Rodzynkiem sie nie cierpieli?Ano temu,że Rodzynuś był prawie w wieku Ramba i rywalizowali o przywództwo w stadzie... Mam nadzieję,że ten psiak na prawdę będzie staruszkiem:-). Halo,halo,zmieniamy tytuł,bo przecież Rodzynuś już w swoim cudownym domku:loveu: Paweł,napisz co tam u Was?[/QUOTE] [quote name='Renata5']Brakuje troszkę na transport i sam transport też jest jak na razie problemem:sad: A co tam u Rodzynusia?:loveu:[/QUOTE] U Rodzynusia, a tak naprawdę Feneczka :) wszystko świetnie. No może poza ciągłym siusianiem i kupkowaniem w domu... ale na razie taki ziąb na zewnątrz, że nie będziemy niczego próbować. Może spróbujemy pieluszkę :) Ale poza tym mały u weterynarza był jeszcze dwa razy - na konsultację z dentystą i na zaczipowaniu. I za każdym razem było coraz lepiej w jego zachowaniu. Co prawda ugryźć chciał, ale nie stresował się tak strasznie. No i wszystko się udało zrobić - okazało się, że badania krwi są w normie. I chłopaczek już właściwie nie molestuje nikogo :) Tylko robi tak jak na galerii poniżej: [URL]http://pokazywarka.pl/fxzhsd/[/URL] Jak tylko będziemy mieli nowe zdjęcia, to zamieścimy :) pozdrawiamy Monika & Paweł i cała "sfora" :P
  14. powodzenia słoneczko:) dla takiego człowieka śmierć to za mało... jakby co mogę przelać 50 zł - proszę tylko nr konta
  15. Witamy wszystkich serdecznie:) Pani Renato - przede wszystkim dziękujemy za wspaniałą pociechę :) Przepraszamy za opóźnienie, ale coś złego dzieje się z Dogo i nijak nie dało nam się wcześniej napisać. Ale już zdajemy relację, jak czuje się u nas Rodzynuś od piątku - jest - generalnie - tak, jak mieliśmy nadzieję, czyli wszystko spokojnie i w porządku:) Po przyjeździe do domu Rodzynek obwąchał całe mieszkanko, zapoznał się z suniami i drugim naszym ratlerkowatym tetrykiem (Prosiaczkiem, też z Azylu), a potem usnął z nami pod kołderką, a w nocy był straszną przylepą i o to właśnie nam chodziło:) Rano zjadł grzecznie śniadanko, miał apetyt, potem przespał pół dnia pod kocykiem - ten to ma życie :) Jedyne, co mamy nadzieję, się zmieni to siusianie w domku i molestowanie naszych suń i Prosiaczka - przyjmują to ze spokojem, ale uciekają przed nim, wyraźnie zirytowani, szczególnie Prosiaczek, który nie lubi być traktowany jak dziewczynka (przez Brzydala/Fenka był tak samo traktowany...). Byliśmy z nim w Elvecie - wszystko z nim w porządku, w przyszłym tygodniu prawdopodobnie, po konsultacji kardiologicznej, przeprowadzona zostanie kastracja. Co ciekawe Rodzynek ma tylko jedno jądro... a przynamniej wszyscy tak uważali :) Bo drugie też jest, ale w... kanale pachwinowym :P Przy okazji nastąpi również sanacja ząbków, ponieważ ma jakieś problemy z jedzeniem twardych rzeczy. Ale nic strasznego. Jednak to wszystko nic. NAJWIĘKSZY NIUS JEST TAKI, ŻE RODZYNEK MA NIE 16 - A TYLKO 6-7 LAT !!!!!!!!!!!!!!!! Więc to młody piesek i całe życie (z nami) przed nim :) A ta siwizna to nie siwizna tylko białe umaszczenie :) Jak ciężko jednak tak na oko oszacować wiek psiaka... Dostał też piękny zimowy kubraczek - wygląda w nim bosko :) To było w sobotę. A w niedzielę już nie było tak cudownie - jednak pod innym względem. Rano, kiedy chciałem założyć mu kubraczek i wziąłem go na ręce, odwinął się i ugryzł mnie prosto w górną wargę. Teraz mam dwie krwawe kropy... jak po ugryzieniu wampira :) Ale ostatecznie udało się założyć mu ubranko i pojechaliśmy do Elwetu, żeby pobrać mu profilaktycznie krew i ją zbadać. I się zaczęło. On chyba nigdy, ale to NIGDY nie miał pobieranej krwi. Kiedy tylko lekarz chciał założyć mu kaganiec (bo na widok igły zaczął kłapać buzią) strasznie zaczął kąsać. Nawet próba uspokojenia go przeze mnie nic nie dała (a ja tylko zdobyłem nową bliznę na palcu :)). Ostatecznie lekarz wyprosił mnie z gabinetu, żeby Rodzynek się nie stresował. Widziałem, że założył hutnicze grube rękawice i dopiero wtedy - po kilku dobrych minutach i przeraźliwym piszczeniu - udało się pobrać krew. Ale nie bez problemów. Rodzynek ze stresu się posiusiał, zrobił kupkę, przygryzł sobie język i pękło mu naczynko w oku... A na dodatek mnie poważnie znienawidził :( Chociaż już w drodze powrotnej w samochodzie zasnął na poduszeczce. W domku już poszedł drugi raz pod prysznic. Chyba jednak siłowanie się z lekarzami nieco go wymęczyło, bo boli go kark... Ale wycieńczony i tak zasnął. I tak śpi już - w swojej nowej budce :) - kilka godzin. A kiedy się na chwilę obudzi to na mnie warczy i szczerzy zęby... Ale nic to - ważne, żeby był zdrowy i miał komplet badań. PS. Zdjęcia niedługo :) PS.2. Perełka też czuje się dobrze. Coraz bardziej się już oswaja z nową Panią i zachowuje się wręcz wzorowo... za jakiś czas też będą zdjęcia. Pozdrawiamy, Paweł i Monika i reszta ferajny
  16. Rodzynek ma już domek:) Jest u mnie z żoną od wczoraj i czuje się świetnie:) Mimo że nie jest jedynym pieskiem w domu dogaduje się z suniami i małym ratlerkiem (Prosiaczkiem - też z Azylu :) - jest przeuroczą przylepą, przespał dzisiaj pół dnia cały przykryty kocykiem :) Więc mam nadzieję, że będzie z nami szczęśliwy :)
  17. No właśnie, żal... Lepiej proszę już rzeczywiście nie komentować. Azyl przeprosił - dobre... A Pani podziękowała? Czekam na obróżkę.
  18. straszne... gdybym mógł je wszystkie przygarnąć... mogę przelać 100 zł - ale nie wiem, na co to starczy...
  19. Jeśli właścicielki nie było w Polsce, to powinna była zapewnić mu dobrą opiekę. Wcale nie każdemu przydarza się zaginięcie psa - do tego trzeba się jakoś przyczynić... Azyl się nim zaopiekował, znalazł mu świetny (mówiąc nieskromnie ale szczerze:) dom, a tu taka wdzięczność... Ale najważniejsze, że piesek ma opiekę - i oby już nigdy nie zaginął przez "nieuwagę".
  20. Ja myślę, ze powinna Pani dziękować Azylowi, że z taką troską zajął się zaginionym pieskiem, tyle wydał na jego leczenie, i nie chciał oddać go bez wyjaśnień i ewidentnego dowodu własności... Wg informacji w Elvecie piesek był w kiepskim stanie zdrowia - i serduszko i przetoki wymagające operacji w przyszłości. Piesek czuł się u nas bardzo dobrze, świetnie dogadywał się z naszymi pozostałymi pieskami i też nie szczędziliśmy pieniędzy na leczenie - piesek miał już przez te kilka dni Właścicieli... Mam nadzieję, że ani ten ani żaden inny pies nie zaginie już Pani/Pani rodzicom w wyniku "nieuwagi". PS. Obróżkę proszę jak najszybciej oddać/odesłać do Azylu - myślałem, że zostało to już Pani przekazane.
  21. [IMG]http://pokazywarka.pl/kb1kfi/[/IMG]No właśnie, jak można było zgubić takie maleństwo? Ja sobie tego nie wyobrażam... Czekam też na zwrot obróżki (z numerkami), która została zabrana razem z pieskiem z Elvetu. Mimo że maluch był u nas 2 dni, tęsknimy za nim... Parę fotek Fenka (przypominał nam pieska pustynn[IMG]http://pokazywarka.pl/kb1kfi/[/IMG]ego :) poniżej: [URL]http://pokazywarka.pl/kb1kfi/[/URL]
×
×
  • Create New...