Jump to content
Dogomania

tatankas

Members
  • Posts

    28631
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tatankas

  1. [quote name='basti'] Nie ma co się przejmować, ludzie od zawsze są zawistni. Znam kilka osób, które korzystają z pomocy opieki społ., mają po kilkoro dzieci, żeby mieć lepsze profity nie biorą ślubu, ale najgorsze jest to, że kasa, którą biorą nie idzie do potomstwa tylko na wódeczkę i imprezki na przykład. A dzieciaki biegają po ulicy zapuszczone. Tatanka natomiast dba o swoje dzieci i chwała jej za to. Nawet jeśli coś pokombinuje, to pieniądze nie idą na nie wiadomo co, tylko właśnie na dzieci. A i w tych czasach kasy nigdy za dużo. Zwłaszcza, gdy ma się tak liczną rodzinę :)[/FONT][/QUOTE] I to właśnie jest dla mnie najważniejsze,że ludzie ,którzy mnie znają nigdy nie powiedzą na mnie złego słowa.A najgorsze,że nie mogę wszystkich z forum Polickiego poznać,by im udowodnić,że to co tamta dziewucha napisała jest kłamstwem. Gratki Sylwia!!! Co do zdjęć moich to spokojnie możesz wstawiać,ja się nie wstydzę kim jestem i jaka jestem.
  2. Dzięki dziewczyny za miłe słowa,ale tacy ludzie potrafią innych zniechęcić do działania w takich spawach.Na szczęście jestem upartym Skorpionem i nie tak łatwo mnie zniechęcić,a klientka ma już wroga do grobowej deski,niech ja się tylko dowiem kto to taki. Co do mojej sytuacji to wcale nie jest taka zła,ale jak można coś dostać to każdy by skorzystał,może tylko głupi nie.Zrobili reformę szkolnictwa taką,że dla dwóch córek,które poszły do 1 i 3 klasy na książki i wyprawki do szkoły wydałam 900zł.A zwracają 100zł-śmieszne.Chcą,żeby dzieci się więcej rodziło a leki coraz droższe a dzieciaki chorują,trzeba je ubrać i wyżywić.A co oni robią -dają marne 1000zł,które raptem na wózek,łóżeczko i coś tam jeszcze wystarczy i przez następne 18 lat radź sobie sam i się dziwią,że ludzie więcej dzieci nie chcą.A te marne 400zł wychowawczego to na przysłowiowe "waciki" dla dzieciaków nie starczy.Gdyby nie to,że nie muszę pracować to nie wiem co bym z dziećmi miała zrobić,masz trójkę to wiecznie któraś coś a na mamę nie mogę liczyć,teściową straciłam dwa lata temu,ojca nie mam a teściu pracuje,jutro do kina idziemy i muszę z 2 letnim dzieckiem iść bo nie mam komu zostawić.Także będę kombinować ile wlezie,bo to nie ja państwo ale państwo mnie okrada.
  3. Dziękujemy wszystkim za wasze rady i pomoc finansową,dziękuję basit za znalezienie domku,tak to jej rodzinka,to ona znalazła psiakowi domek i to dla niej dużo braw.:klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: Bardzo miło się pracuje na tym forum,aż miło tu wchodzić,niestety na naszym forum Polickim to nie dość,że nie ma żadnych chętnych do pomocy,to jeszcze naskakują do ciebie,mnie samą spotkał niemiły incydent.Dziewczyna napisała mi ,że to niewielkie koszta utrzymać takiego psa i żebym sama go wzięła.Jak jej odpowiedziałam,że ja nie mogę go wziąć bo mam psa w domu,troje dzieci i 4 koszatniczki,że pomagam w inny sposób,a jej zarzuciłam,że to ona nic nie robi,nie chce pomóc,więc po co w ogóle się udziela-To na póblicznym forum zaczęła wyciągać moje prywatne sprawy,że dostaje dodatek do mieszkania,że dzieci mają obiady ze stołówki,na to to ja nie mam a na psa pieniądze daję.Kurcze myślałam,że mnie szlag trafi.Napisałam jej,żeby wzięła się za robotę,(bo ona nie dostała dodatków,ale ja jak miałam jedno dziecko to też nic nie dostawałam)ja dorabiam sobie pilnowaniem dziecka koleżanki,chałupnictwem i sprzedarzą kosmetyków.Jak bym czekała na to co mi mąż do domu przyniesie to dużo mniej bym miała.Powiedziałam,że jak chce na te sprawy rozmawiać to niech pisze w wiadomościach prywatnych oraz niech mi się na Pw przedstawi,żebym wiedziała z kim pisze,nawet zaprosiłam ją do siebie do domu ale już się nie odezwała.Także nasze miasto jest do du...Ludzie w większości chcieliby dostawać ale,żeby coś dać od siebie to już nie i jeszcze krytykują tych co dają. TAK WIĘC JESZCZE RAZ OGROMNE BRAWA DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW I DLA CIEBIE NIEZASTĄPIONA DOGOMANIO!!!:klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:
  4. Na pewno spróbujemy przy następnym zawarciu umowy dodać inne hotele. Co do psiaka to mam dobre wiadomości.Właśnie pani prezes z Sylwią-basti jest u psiaka.Znalazły mu DT na miesiąc czasu za 100zł,który po tym czasie może się stanie domem stałym. Więc na razie na dom tymczasowy mamy: 20zł od mojej przyjaciółki Beaty K. 50zł ja dam zaraz po pierwszym brakuje 30zł na konto Towarzystwa wpłynęło z moich obliczeń 315zł,wydane zostało już 161zł na leczenie skóry,szmponik i coś tam jeszcze-basti wszystko szczegółowo opisze jak wróci.Resztę przekażemy na dalsze leczenie skóry,dobrą suchą karmę i kurczaczki świeże bo tak nam doradził wet,zanim dojdzie do siebie musi jeść gotowane by trochę przytył.Miejmy nadzieję i trzymajmy kciuki by po miesiącu DT stał się DS.Na razie na Kajtka wstrzymujemy wpłaty pieniędzy,chyba że do mnie na dom tymczasowy a brakuje jeszcze tylko 30zł.
  5. Już zaznaczyłam,dzięki dziewczyny za podpowiedzi.
  6. Dokładnie tak-pieniądze wpłacone na konto będą na ewentualne leczenie,żywienie lub na hotel w Sierakowie,niestety na żaden inny.Dlatego pieniądze na dom tymczasowy przekazuję osobiście pani prezes.Jeżeli ktoś chciałby też pokryć utrzymanie psiaka w DT mogę podać swoje konto a basti od pani prezes się dowie kto ile i napisze,żeby nie było,że nie doszły. Ja mam konto internetowe Inteligo w PKO,więc od razu jak wpłyną pieniądze to będę wiedziała,potwierdzają mi smsem. nr konta podam na PW. Pozdrawiam i dzięki za pomoc.
  7. Poszło też 100zł ode mnie-tatankas Zaraz po pierwszym też dodam cosik na DT bez rachunku,więc prosto do rąk pani prezes.Mam też już 20zł od mojej przyjaciółki Beaty K.,którą też chwyciła historia Kajtusia,bo widziała go na żywo u nas pod blokiem.Tak więc na razie bezpieczny.
  8. Teraz najważniejsze,by trafił do domu,a nie do klatki-nie ważne jak dobrego hoteliku.Musi mieć styczność z człowiekiem 24h/dobę a to mu możemy jak na razie zapewnić,więc najlepsze takie wyjście.A jak wszystkie wiemy cuda się zdarzają,więc może uda się w tym czasie znaleźć domek stały.
  9. No w końcu jestem,cały wątek przeczytałam,choć jeszcze na brudach siedzę nie rozpakowanych,z naszą panią prezes też już rozmawiałam.Sprawa ma się tak,że psa jednak wolałybyśmy zostawić u siebie w pobliżu,na domek tymczasowy najwyżej ja dam całą kwotę,bo rachunku nie dostaniemy.Co do innych hoteli to u nas też odpada bo rachunku z innych hoteli nie przyjmą.Ja już nigdzie nie wyjeżdżam,więc w razie czego transport w okolicach Polic i Szczecina już mamy,dziś już za późno ale jutro skontaktuję się z basti(sylwią) i będziemy uzgadniać co i jak.Ja tego psiaka zgarnęłam z ulicy i czuję się za niego w 100% odpowiedzialna i zrobię wszystko,by nie trafił na ulicę z powrotem,cieszę się ,że mam tak ogromne wsparcie u dogomaniaków i w TOZ Koło w Policach.Dzięki ci basti,że tak dokładnie i żetelnie zastępowałaś mnie w moich obowiązkach.Jutro napiszę więcej,sprawdzę z panią prezes przelewy na konto cudownego [B]Kajtusia[/B]. Ps.Już uzbierałam parę deklaracji jednorazowych od swoich znajomych,jak tylko otrzymam pieniążki na psiaka to też dam znać.
  10. [quote name='Dogo07']Na pierwszych zdjęciach to faktycznie wyglądał na dużego psiaka, a tutaj taki mizerniak niewielki. I chyba wychudzony bardzo :(. A jak on do ludzi ? No i kto tam będzie pilnował, żeby po tygodniu psiak trafił z tego hotelu do tego hotelu koło Gromu, a nie do schronu w Szczecinie ?[/QUOTE] Tak jak pisałam wcześniej,pies około 14-16kg,porządny spaniel około 20kg waży.Jest nieduży i bardzo wychudzony,przez te kołtuny tego nie widać.Co najmniej 4-6kg powinien więcej ważyć. Co do ludzi to się ich boi,ale agresji żadnej.W lecznicy tarmosiłam go na stole,podnosiłam,przestawiałam,lekarka obmacała całego,zaglądnęła do mordki i kompletnie żadnej reakcji.Brałam go na szelki bo spryciarz jeżeli chodzi o ucieczki,szelki też bez problemu mu założyłam i zapięłam. Obowiązki nad psem przejmie pani prezes Toz "koło" w Policach na czas mojej nieobecności.Tel. jej: Joanna:517-910-923 Stwierdziłyśmy z panią Asią,że jednak pieska przywiezie do Szczecina na pielęgnacje,u nas salony nowo otworzone i nie wiadomo,czy panie będą umiały się obchodzić z tak zapuszczonym psem.Pani Asia skontaktuje się z Toz-em w Szczecinie,jak będzie z psem jechać.Nie będzie mnie do 28.08. ale będę o wszystkim wiedziała,co się dzieje,a w razie jakiś problemów finansowych może znajdę gdzieś bank i mogę przelew zrobić jak będzie potrzeba.Jak nie to pieniądze prześlę po powrocie.Jestem pod tel.Ada:502-350-461
  11. To tak to wygląda,że obowiązki nad psem przejmie pani prezes Toz "koło" w Policach na czas mojej nieobecności.Tel.na ogłoszenia może być jej: Joanna:517-910-923 Pani Joasia stwierdziła,że przejdzie się po salonach fryzjerskich u nas w Policach z prośbą o wolontariat w formie strzyżenia psiaków lub chociaż rabat dla towarzystwa jakiś,my w zamian oferujemy reklamę zakładu na naszej stronce www oraz na naszej klasie,na koncie TOZ,może coś z tego wyjdzie,koszty paliwa pani zwrócę jak wrócę,a w sumie dojazd do Szczecina i z powrotem to już połowa usługi.Jak go ostrzygą to podjedzie do Toz-u do Szczecina jakieś zdjęcia porobić lub inna wolontariuszka mu ładne zrobi i prześlemy,ale to już będzie trzeba uzgadniać z panią Joanną. Boże jak ja bez kompa tydzień wytrzymam.Mam nadzieję,że do mojego powrotu nic się staruszkowi nie stanie.
  12. Witam ponownie.No i całe szczęście,że ma wyniki ok,teraz szukamy domku.Jak już mówiłam,wyniki pokryła pani prezes Toz-u,więc moje 100zł dalej do wykorzystania,może na kolejne 10 dni hotelu,jak ktoś się zadeklaruje prowadzić sprawę i podać konto to mogę przesłać od ręki.W następnym miesiącu też cosik dla niego wykombinuję,plis dziewczyny-która się sprawą zajmie.Niestety ja muszę jechać,mój mąż ma tydzień w roku wolnego i nie ma zamiaru go stracić przez "jakiegoś kundla".Niestety nie pała miłością do zwierząt tak bardzo jak ja.Wyjeżdżam jutro z rana,więc jeszcze dziś wieczorem będę na kompie.
  13. Ja już rozmawiałam z panią prezes i jak znajdzie się coś tańszego to z chęcią skorzystamy,oby tylko nam rachunek wystawili.Tylko u nas wtedy byłby problem z doglądaniem psa,musiałyby się dziewczyny ze Szczecina pofatygować. Nie mogę napisać na pana z hotelu nic złego,my po prostu nie mamy wyboru,musimy z nim współpracować,więc same rozumiecie.Zostawiam bez komentarza.
  14. Niestety takich luksusów jak kąpiel psa czy strzyżenie nie jest dostępne.Źle tam pies nie ma bo miska pełna i własny boks,ale nie ma mowy o jakiś spacerkach na kawałku trawy,opieka polega tam tylko na podaniu żarcia i to wszystko.Pies wyłapany przez hycla,więc 2 tygodnie kwarantanny pokrywa gmina,potem za hotel będzie płacił Toz.Rozmawiałam z właścicielem hotelu to prosto z mostu powiedział,że jak z polecenia gminy weterynarz przyjedzie psa oglądnąć to na pewno zostanie uśpiony,bo takich psów jak on nie chcą przyjmować do schroniska,schronisko przyjmuje chętnie tylko psy zdrowe,młode lub rasowe.On po prostu do schroniska już nie trafi jak go nie przejmiemy.
  15. Zdaję relację.Odebrałam psa z hotelu,właściciel bardzo miły,choć już się martwi,kto zapłaci za hotel jak miną dwa tygodnie kwarantanny.Rozmawiałam z panią prezes z Toz-u w Policach-pokryła koszty badań krwi,za które zapłaciłam: biochemia morfologia w sumie 100zł w razie czego pies nadal może być w hotelu a Toz w Policach pokryje koszty hotelowania,niestety u nas za dzień wychodzi 15zł,czyli 450zł miesięcznie,może znalazłby się jakiś hotel taniej,lub jakiś dom tymczasowy. Z oględzin w lecznicy wynika,że pies ma od 8-10 lat.Jest bardzo wychudzony,na moje oko 13-15kg a powinien co najmniej 4kg więcej ważyć.Siekacze kompletnie starte,pani weterynarz stwierdziła,że wyglądają jakby pies całe życie jadł same kości albo kamienie.Pies sam wskoczył do samochodu,nie jest agresywny w stosunku do innych psów,na stole u weterynarza zachowywał się jak anioł.Pozwolił sobie wszędzie zajrzeć,pobranie krwi było w bezruchu i bez szarpania i warczenia.Kompletna cisza.Wymacany dokładnie też bez problemów,ustawiałam go na stole jak chciałam,przenosiłam bez problemu.Teraz czekamy na wyniki badań,mają być jutro oba badania i ma o nich być poinformowana Monika(szczecinianka).Jak ona nie napisze co wyszło to ja będę dzwonić i napiszę.Dziś niestety Moniki nie było.
  16. Już dzwoniłam do właściciela umówiłam się na odbiór psa między 14-15,więc przed 16-tą będę w Szczecinie. [B]pauliken [/B]dzięki,już mi się udało,mam nadzieję,że zmiana coś pomoże.
  17. Próbuję edytować,tekst się edytuje ale jak poprawiam to nie chce się zapisać.A tematu to już w ogóle nie mogę zmienić. Właśnie znalazłam sobie opiekę do dzieci,muszę zadzwonić tylko do hotelu i zapytać,czy mi psa wydadzą na parę godzin i przyjadę ,ale tak za dwie godziny najwcześniej.
  18. A to spoko,jakoś dojadę,muszę tylko wykombinować opiekę nad dziećmi,bo mam syna siostry u siebie jeszcze a z 4 dzieci nie mam jak się zabrać samochodem.Kogo mogę prosić tam,kto zna sprawę?
  19. Szczecinanka zaproponowała,bym dzisiaj przywiozła psa na badaia do Szczecina. Do Szczecinianki,a w jakich godzinach miałabym z pieskiem dziś podjechać na badania? Spróbuję wyciągnąć psa i przywieźć.
  20. Już piszę,przepraszam,że mnie wczoraj nie było ale w domu urwanie głowy.Zacznijmy od początku.Piesek został złapany na interwencji ze zlecenia Straży Miejskiej,bo na prośbę Toz-u hycel nie chciał przyjechać,więc Toz nie ma do tego psa prawa.Dlatego napisałam na dogo,bo ja jestem zwykłą wolontariuszką i mi psa nie wydadzą,za hotel nie płaci Toz tylko gmina i nie wiem jakie są wtedy warunki,czy można tak sobie przyjechać i psa zabrać.Pies jest taki pod kolano wielkość,strasznie boi się ludzi,nie jest agresywny w ogóle do innych psów.Wątek założyłam jako osoba prywatna,którą przejął los psa,niestety w sobotę z rana wyjeżdżam i dlatego proszę o pomoc.
  21. Wszystko zaczęło się 10.08.2010.Skopiuję tekst z forum Polickiego,bo w pierwszej kolejności szukaliśmy pomocy w mieście,w którym psiak się błąkał: Obraz nędzy i rozpaczy.Taki widok zobaczyłam wczoraj na ul.Wróblewskiego.Tam ludzie wrażliwi na krzywdę czworonożnych przyjaciół właśnie go dokarmiali.Zbiegowisko sąsiadów zaalarmowało mnie,wiedząc,że jestem wolontariuszką TOZ-u.To było około 20.30.Pies pojawił się nie wiadomo skąd.Jest potwornie wychudzony,co widać z tyłu,gdzie ma jakby wygoloną sierść.Może ktoś chciał go uwolnić od tych kołtunów.Zadzwoniłam do naszej pani prezes,która od razu stwierdziła,że psa trzeba zabrać z ulicy,niech hycel go złapie i przewiezie do Hotelu a my już się nim zajmiemy i za hotel zapłacimy.Zadzwoniłam do hycla,pana Kosowskiego nie było-tylko jego pracownik,stwierdził,że on tak nie może,bo limit na wyłapane psy jest już wyczerpany,jedynie co może zrobić to wziąć psa na zgłoszenie straży miejskiej.Więc zaczęły się telefony naprzemiennie do straży i do pracownika hycla.Zgłoszenie w końcu doszło i można było mieć nadzieję,że pies już zostanie zabrany.Niestety pies tak płochliwy,że trzeba było go pilnować by nigdzie nie poszedł bo hycel miał być dopiero za 40 minut.Z sąsiadką,która miała suczkę,za którą piesek chodził,stwierdziłyśmy,że 40 minut to możemy go popilnować.Niestety te 40 minut przeciągnęło się do ponad 1,5h.Nareszcie podjechał samochód Animal pod parking,więc my ucieszone,choć zmarznięte bo to już przed 23.00 było,że pieskowi już nic nie grozi.Wylatuje z samochodu pan pracownik ze smyczą w ręku,na nasze uwagi,że pies jest strachliwy nie reaguje i gdy próbuje go złapać robi to tak niezdarnie-tupiąc psu pod samym ogonem nogą,że pies zwiewa jakieś 50 metrów dalej.Okrzyczałyśmy go,że przecież mówiłyśmy,że pies strachliwy i powinien próbować złapać go na pętlę z daleka.Pogoniłyśmy za psem,myśląc,że wsiada do samochodu,by podjechać bliżej psa i próbować dalej go łapać.Jak bardzo byłyśmy zszokowane,gdy on po prostu sobie odjechał.Nic nie powiedział,nic nie zrobił-po prostu wsiadł do samochodu i odjechał. Zdjęcie psiaka: [IMG]http://images40.fotosik.pl/320/3ea7da45f29aea34med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/324/636439ee50dc6548med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/320/1effa4062e547a1amed.jpg[/IMG] "11.08.2010-pies nadal błąkał się po całym osiedlu Gryfitów i trzy razy o różnych porach dnia i w różnych miejscach próbowałyśmy go złapać,niestety bezskutecznie. 12.08.2010-około godziny 17.00 zadzwoniły do mnie panie z Apteki Gryfarm przy pasażu naprzeciw Kingi z wiadomością,że poszukiwany przez nas piesek siedzi przed apteką-schronił się przed deszczem.Na moja prośbę panie zwabiły i przetrzymały psa w aptece.W tym czasie zadzwoniłam do hycla a ten w ciągu 20 minut przyjechał po psa.Bardzo dziękujemy paniom z Apteki za zaangażowanie i pomoc." Czyli pies od 12.08.2010 jest na kwarantannie w hotelu w Sierakowie,spędzi tam 2 tygodnie,a potem trafi do schroniska.Boję się jednak,że nie wytrzyma tam tak długo.Z relacji jednej 12 letniej dziewczynki wiem,że pies podobno(nie sprawdzone informacje,a dziecku nie mogę wierzyć na 100%)wiemy,że piesek jest dość stary i podobno ma raka,ma też właścicieli,niestety mimo nagłośnienia ich nie znaleźliśmy.Rak tłumaczyłby wychudzenie psa,ale niestety nie tłumaczy strasznego wyglądu sierści i olbrzymiego strachu psa przed ludźmi.Czy ktoś ze Szczecina byłby w stanie zająć się opieką nad psem.Zrobieniem psiakowi badań.Jestem w stanie przeznaczyć 100zł na sam początek na badania psa,żeby sprawdzić,czy pies faktycznie jest chory.Pies jest w takim stanie,że jak trafi po tych 2 tygodniach do schroniska to tam pewnie bez żadnych badań go uśpią.Ja niestety nie mogę się zająć tą sprawą bo wyjeżdżam z rodziną na ponad tydzień czasu a potem początek roku szkolnego to dla mnie wieczna latanina(jedna córa do 1 klasy idzie,druga do 3 klasy,a jeszcze mam córkę 2 letnią)i po prostu nie jestem w stanie zająć się tym sama,ale w razie potrzeby mogę pomóc jak tylko będę miała chwilkę czasu.Mam samochód i mogłabym dowieźć psa do Szczecina i okolic.Proszę pomóżcie mu,mój pies pierwszy miał 10 lat jak go uśpiłam(chorowała na białaczkę)i wiem jak pies cierpi,ponad rok patrzyłam na powolne gaśnięcie,choć miała u mnie dobrze,co ten pies musi przeżywać. [B]19.08.2010-zrobiliśmy psiakowi badania krwi(biochemia i morfologia)jutro wyniki,one zadecydują co z psem będzie dalej. 29.08.2010-pies już bezpieczny w DT,na razie na 2-3 tygodnie,prosimy o deklaracje,DT bierze 10zł za dobę,więc każda złotówka cenna,aby piesek był w ciepłym domku miziany i kochany. Oto dane: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Koło w Policach [B] nr konta: 26 1940 1076 3025 4299 0000 0000 A tak wygląda teraz już Kajtek po reinkarnacji(czytaj fryzjer i kąpiel): [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/372/koltun1.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2493/koltun4.jpg[/IMG] [/B][/B]Pieniądze wpłacone na konto będą na ewentualne leczenie,żywienie lub na hotel w Sierakowie,niestety na żaden inny.Dlatego pieniądze na dom tymczasowy przekazuję osobiście pani prezes.Jeżeli ktoś chciałby też pokryć utrzymanie psiaka w DT mogę podać swoje konto a basti od pani prezes się dowie kto ile i napisze,żeby nie było,że nie doszły. Ja mam konto internetowe Inteligo w PKO,więc od razu jak wpłyną pieniądze to będę wiedziała,potwierdzają mi smsem. nr.konta podam na PW [B]koniecznie z dopiskiem na Kajtka-Kołtuna i login wasz,by było wiadomo od kogo.[/B] Pozdrawiam i dzięki za pomoc.
  22. Byłam we wtorek ze swoją rudą u weta no i spotkaliśmy jednego psiaka,więc choć jeden trafił do odpowiedzialnych ludzi.Pogadałam z nową właścicielką,wypytywała dosłownie o wszystko,o szczepienia,odrobaczania tak więc nie jest tak źle.A tak z innej beczki to kto kundelkom,bo one nimi są,wziął i poobcinał ogonki,dlaczego właściciele się zdecydowali na taki krok,pewnie myśleli,że będą bardziej podobne do matki i będzie można sprzedać za większe pieniądze.Ludzie to nie myślą...
  23. Wspaniałe wiadomości,więc jak jemu się poszczęściło to możecie dla każdego psa znaleźć dom.Gratki...
  24. Cieszymy się ze szczęścia Traktorka,piękna poczciwa mordka.
  25. No i trzeba też dodać powybijane zęby lub zwalone okulary z nosa gdy wraca się do domu,jakieś znikające jedzonko ze stołów,pozostawione przez nieuwagę,przecież nic nie może się zmarnować.Klamki w domu są ale przeważnie okrągłe no i jak najbardziej drzwi nie oszklone,wysokie płoty na ogrodzie.Można tak jeszcze wymieniać i wymieniać,zarażona od 11 lat.
×
×
  • Create New...