-
Posts
28631 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tatankas
-
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
tatankas replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
A my tym razem,żeby odciążyć fundację naszą kochaną mamy: Zapraszamy na kolejny bazarek na boksia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196920-Dla-malych-i-duzych-babeczek-cos-dla-domu-i-pluszaki-na-boksiowego-Bodzia-(do-5.12[/url]) -
Sabcia ma już dom,teraz pomóżcie uzbierać pieniążki na tą bidę bokserkopodobną-staruszek z drogi: Zapraszamy na kolejny bazarek na boksia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196920-Dla-malych-i-duzych-babeczek-cos-dla-domu-i-pluszaki-na-boksiowego-Bodzia-(do-5.12[/url])
-
No jaka sunia rozbrykana,dobrze,że nie tęskni,pewnie nie ma za kim.Cieszymy się z tobą [b]atomowka[/b],że wszystko ok.
-
boksiowaty dziadzio Bodzio za TM :(
tatankas replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ageralion już mi pomaga wystawić bazarek dla dziadziusia,jak obiecałam,jak będzie wszystko to damy link,może będzie też coś dla ciotek boksiowych. hihihi -
Superaśne zdjęcia,super że się dogadali wszyscy na dzień dobry,teraz będzie już tylko lepiej.Cieszymy się razem z wami.
-
[quote name='marta0731']Niewygodnie się siedzi "na szpilkach" ;) Czekamy na wieści od Sabci :)[/QUOTE] Święte słowa Martuś.Czekamy niecierpliwie.
-
Sunia jest u nas w siedzibie,wszystkie szczeniaczki poszły do adopcji do Niemiec,sunia wychodzi na spacerki z nami 3-4 razy dziennie,kuleje na lewą przednią łapkę,możliwe,że miała ją kiedyś złamaną i źle się zrosła.Gdy przychodzimy do siedziby to wita nas głośnym szczekaniem z radości,na spacerku spokojna,na krótkiej smyczy ciągnie trochę,ale jak ją wzięłam na Flexi to odchodziła na 2-3m i zatrzymywała się i czekała na mnie.U naszego weta będzie miała sterylizację najwcześniej w następnym tygodniu,chyba,że nasza pani prezes załatwi gdzie indziej wcześniej.
-
Boziu on taki,jak moja staruszka boksia,nawet z tym jedzonkiem zaschniętym,moja też tak miała na nosku. Ostatnie zdjęcie w październiku 2009: [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/319/4cf6ab73f874e393med.jpg[/img][/url] Moja chudzinka odeszła 3 listopada 2009 roku.Brakuje mi jej bardzo :( :( :(
-
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
tatankas replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
A co tam pokarm dla rybek,moje koszatniczki zostawiają kilka razy dziennie wysyp swoich "rodzynek" wokoło klatki,mimo,że się kilka razy dziennie zamiata,jak niezdążę to moja boksia zamiata mordką za mnie,a że jej to smakuje a FUUUU -
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
tatankas replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Brawa dla was,Totik widocznie u was czuje się świetnie. -
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
tatankas replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Zatłukłabym takiego gada,moja też właśnie strasznie się mężczyzn boi,też musiała mieć przykre doświadczenia.Trzymamy kciuki za kolejnego dziadzia. -
Agnezia-głosik wysłałam. Atomowka i co tam,Sabcia dojechała już?
-
Czekamy na wieści!!!
-
10-letni bokser Mike uratowany od uśpienia-Fundacja SOS Bokserom
tatankas replied to Kapsel's topic in Już w nowym domu
Moja staruszka była z nami na ostatnich swoich wakacjach,choć strasznie wychudzona,że wstyd było się z nią pokazać,bo raczysko ją zżerało,to nie wyobrażałam sobie,by ją gdzieś zostawić,albo uśpić.Podłość ludzka nie zna granic.Ja też bym nigdzie nie wyjechała,ale psa bym nie wyrzuciła.Trzymamy kciuki za staruszka. -
Mam nadzieję,że Atomowka się odezwie co tam w nowym domku.Ja na jej miejscu już siedziałabym u teściowej.
-
COś wiem na ten temat,miałam bokserkę 10 lat,teraz mam drugą już ponad rok,no i nie wyobrażam sobie,by mieć inne psiaki.
-
boksiowaty dziadzio Bodzio za TM :(
tatankas replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W tym miesiącu tylko podnoszę,w następnym się dołożę. -
On jest strasznie bojaźliwy,potrzebuje domku spokojnego,bez dzieci,najlepiej u jakiś osób starszych,które będą miały wiele cierpliwości,by go oswoić.Takich ludzi raczej nie będzie stać na leczenie go.Boi się podnoszenia na ręce,może wtedy ugryźć.Reszty trzeba by było się Izy wypytać,bo ona ma z nim najwięcej styczności,no i Sylwii,bo brała go na weekend do siebie.Jak będę wiedziała coś więcej,to dam znać.
-
Szczeniaczki to:dwa pieski czarne i jedna suczka biała w czarne łatki zostały.Sunię szczeniaczka ma podobno pani Julka wziąć do adopcji do Niemiec,taką wiadomość otrzymałam,ale nie wiadomo kiedy,trzeba byłoby się było z nią skontaktować. Zdjęcia pinczerka: Mam zamiar zrobić po weekendzie bazarek dla szczeniaczków i dla pinczerka na leczenia,szczepienia i utrzymanie.Może trochę się uzbiera.
-
Dziś rano złapałyśmy z koleżanką Izą dwa szczeniaczki,jednak czarnego z brązem i czarnego z brązem i białymi łatkami,obu chłopaków.Pieski pojechały z Moniką M. do szczecina,a potem do adopcji do swoich domków. Około 17.00 wsiadłyśmy z Izą do samochodu(wcześniej nie mogłam) i miałyśmy jechać wyłapać resztę szczeniaków,niestety padł akumulator w samochodzie(jak z kołtunkiem jechałam do lecznicy to poszło mi wspomaganie,wiecznie coś),zmokłyśmy,samochód zepchnęłyśmy na parking i musiałyśmy prosić o pomoc naszą panią prezes.Oczywiście pojechała z Izą i po godzinnym poszukiwaniu wśród tych śmieci na działce,w końcu dziewczynom udało się szczeniaki wszystkie złapać i zabrać wraz z sunią do siedziby.Mam nadzieję,że pani ze Szczecina weźmie wszystkie szczyle,bo sunia już nie chce ich karmić,ucieka od nich i je gryzie,te za nią latają i piszczą. Pinczerek chory i na antybiotykach,coś kaszle i ma katar.
-
Ale piękna kocica.Super przemiana.