Jump to content
Dogomania

tatankas

Members
  • Posts

    28631
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tatankas

  1. Pierwsze faktury, czyli "kropla, która drąży skałę". Zaczęło się niewinnie (powiedzmy, bo przecież dla wielu już takie kwoty są zbyt wysokie jeśli chodzi o leczenie) a to co powstało z zestawienia tych cyferek na karteczkach, karteluszkach urosło do kolosalnych rozmiarów i rzuca na nas swój cień. Na szczęście dzięki Wam wciąż mamy prześwity promyczków nadziei. Dziękujemy za każdą wpłatę na nasze Maleństwo, które już ma dla kogo walczyć. Wspaniale, że otaczają nas ludzie, dla których życie i zdrowie Luneńki nie ma ceny. W tym materialnym świecie taki gest to coś rzadko spotykanego. Powinniście być z siebie dumni i czuć, że dokładacie swoje cegiełki. DZIĘKUJEMY!!! ............................................................................ A gdyby ktoś wciąż chciał wspomóc diagnostykę i leczenie Luny, zapraszamy: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa KRS: 0000318908 REGON: 141669113 NIP: 952-206-26-60 nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 05.01.2015: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] 07.01.2015: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] 08.01.2015: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] 23.01.2015: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  2. i jeszcze jeden post na wszelki wypadek,mam nadzieję,że nie będzie potrzebny ;)
  3. Rozliczenia : 05.01.2015(#4)-Wstępne badania suni-220 zł. 07.01.2015(#4)-320zł 08.01.2015(#4)-94zł 23.01.2015(#4)-315,27zł -------------------------------------------------------------- Na chwilę obecną życie suni kosztowało 949,27zł-to bardzo dużo pieniędzy,ale czy to oznacza,że mamy się poddać??? kolejne badania 25 stycznia 2015(#32) -682zł --------------------------------------------------------------- Razem na minusie 1631,27zł z bazarku tatankas +160zł http://www.dogomania.com/forum/topic/145305-zako%C5%84czony-ksi%C4%85%C5%BCki-napisane-w-j%C4%99zyku-niemieckim-kt-4z%C5%82-na-boksie-z-fundacji-sos-bokserom-do-12022015/ Z trzech bazarków tatankas uzbierało się +38zł na Lunkę: http://www.dogomania.com/forum/topic/145627-zako%C5%84czony-buty-i-ciuchy-na-toz-police-i-bokserk%C4%99-lun%C4%99-do-26022015/ z tego 10zł http://www.dogomania.com/forum/topic/145562-zako%C5%84czony-na-boksie-z-fundacji-sos-bokserom-i-toz-police-do-26022015/ z tego 16zł http://www.dogomania.com/forum/topic/145307-zako%C5%84czony-ksi%C4%85%C5%BCki-kt-4z%C5%82-na-boksie-z-fundacji-sos-bokserom-i-toz-police-do-12022015/ z tego 12zł z bazarku Ewa Gałązka +200zł z bazarku Martika@Aischa +35,85zł Z bazarku kwietniowego tatankas +91zł http://www.dogomania.com/forum/topic/146036-zako%C5%84czonyciuchyksi%C4%85%C5%BCki-i-inne-od-2z%C5%82kt-4z%C5%82-na-toz-police-i-bokserk%C4%99-lun%C4%99-do-12042015/ Z bazarku czerwcowego tatankas +147zł http://www.dogomania.com/forum/topic/146572-zako%C5%84czony-nowe-na-dogo-ciuszkiksi%C4%85%C5%BCki-i-inne-na-toz-police-i-bokserk%C4%99-lun%C4%99-do-16052015/ ______________________________________________________________________________________________ Razem na minusie 959,42zł .
  4. Luna ma 1-2 lata-to przecież jeszcze psie dziecko,a już zaznała tyle zła i cierpienia.Na szczęście trafiła na dobrych ludzi i przeszła pod opiekę fundacji Sos Bokserom,niestety nawet fundacja nie da sobie rady bez was,dobrych cioteczek-duszek dogomaniackich,na które wiem,że zawsze można liczyć :wub: :wub: :wub: Luna na stronie fundacji: http://www.sosbokserom.pl/index.php?option=com_psy&task=pokaz&pies_id=1699 LUNA Wiek:1-2 lat Miejsce pobytu: Siedziba Fund. Umaszczenie: pręgowane Stosunek do dzieci: nie sprawdzony Pod opieką: fundacja Płeć: suka Status: do adopcji Kontakt w sprawie adopcji: Ela 608 270 633 07.01.2014 Nowy Rok przywitał nas nowymi zgłoszeniami i nowymi podopiecznymi, którzy bardzo pilnie potrzebowali naszej pomocy. Kilka dni temu zwrócił się do nas o pomoc Pan Piotrek, który przygarnął bardzo wychudzoną sunieczkę Lunę, błąkającą się po ulicach. Sunia przeszła 5.01. pod naszą opiekę i została objęta diagnostyką i leczeniem. Wstępne badania wykazały podejrzenie ropomacicza i niewydolności nerek. Luna codziennie jest kroplówkowana, dostaje specjalistyczną karmę na nerki. W piątek sunia przyjedzie do Warszawy do szpitala na dokładniejszą diagnostykę, dostanie od Fundacji worek karmy Hill's K/D oraz szelki. W lecznicy wykonamy morfologię i biochemię krwi oraz USG jamy brzusznej. Bokserka będzie dostawała kroplówki dożylne, lekarz podejmie decyzję co do dalszego leczenia lub operacji, jeżeli potwierdzi się podejrzenie ropomacicza. Wstępne badania suni kosztowały nas 220 zł. 11.01.2015 Luneczka w piątek przyjechała do całodobowego szpitala LEGWET w Legionowie i zaczęliśmy szczegółową diagnostykę. Wstępne wyniki badań nie są łaskawe, poszerzyliśmy więc diagnostykę. Jutro bokserka będzie miała przeprowadzone badanie USG, które wniesie coś więcej i wtedy będzie można mówić o diagnozie i szansach. Wyniki krwi, szczególnie biochemia spędzają nam sen z powiek. Kreatynina: 9,34 przy normie 0,9-1,7 Mocznik: 204,4 przy normie 23,05-57.6 Dotychczasowe leczenie/diagnozowanie w Łodzi kosztowało nas 300 zł, o wysokości następnych faktur nawet nie myślimy. Bardzo prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem Luna leczenie. O Lunie personel kliniki mówi tak: "Kilka zdań o Lunie? To psi ideał. Luna jest spokojna, całkowicie nieagresywna, uległa, a do tego posłuszna! Zna komendy zostań, siad, daj łapę. Nawet przez chwile mimo ciagłych badań, czy ciagłych podłączeń kroplówki ani razu nigdy nie sprzeciwiła się temu co robimy. To niesamowite ze po takich przejściach tak ufa człowiekowi. Szczerze? Jeśli przyjdzie decyzja, że jej nerki nie działają, będzie to dla mnie najgorszy dzień w życiu.... tak idealnego, tak wspaniałego, tak pięknego psa dawno u nas nie było. Więc mam nadzieję, że ktoś tam na górze nie pozwoli by jej stała się krzywda, a leki i kroplówki zdziałają cuda. pozdrawiam Kasia" 19.01.2015 Luna przebywa nadal w klinice, gdzie zadomowiła się na dobre i skradła serca całemu personelowi. Wszyscy traktują ją jak księżniczkę i próbują dać namiastkę domu, zastąpić to, czego potrzebuje teraz najbardziej. Luneczka przeszła już wszystkie badania, ma ustalone leczenie i może zamieszkać w domu tymczasowym, gdzie pod czujnym okiem opiekuna, będącego w stałym kontakcie z Fundacją pozna miłość i troskę człowieka. Luna otrzymuje lek Azodyl. Bardzo dziękujemy Stowarzyszeniu Boksery Niczyje za przekazanie leku dla bokserki. Azodyl to dla Luny szansa na poprawę jakości i długości życia. Od piątku (9.01.2015) Luna jest cały czas kroplówkowana, parametry wydolności nerek poprawiły się, kreatynina spadła do 6,26 , mocznik 184,5 . Niestety obniżyły się też wartości morfologii. Luna je coraz chętniej, bardzo smakują jej puszki Hills K/D Badanie USG wykazało: Nerki zmniejszone, prawa 45x27, lewa 37x22mm, Nerki zmienione, zdeformowane o pobrużdżonych brzegach, i całkowicie zatartym zróżnicowaniu korowo - rdzeniowym. Miedniczki nerkowe nieposzerzone, brak obecności złogów, brak zastoju moczu. Pęcherz moczowy z niewielką ilością moczu, ściana o cechach widocznego zgrubienia zapalnego, przewlekłego, bez zmian rozrostowych z obecnością dość obfitej ilości osadu bez większych złogów. Wnioski: Cechy dysplazji nerek, zapalenie przewlekłe pęcherza moczowego. Dotychczasowe leczenie i diagnozowanie Luny kosztowało nas ponad 1250 zł, bardzo dziękujemy za wpłaty, które pozwalają nam walczyć o Lunę. Zapraszamy na wydarzenie Luny: https://www.facebook.com/events/777378062337435/?pnref=story oraz film, przygotowany przez personel lecznicy Legwet w Legionowie; https://www.youtube.com/watch?v=bWfL3ptXcGc&feature=youtu.be 26.01.2015 Nasza Luneńka spędziła już kilka dni i nocy w siedzibie naszej Fundacji. Maleństwo pięknie podbija serduszka fundacyjnych podopiecznych! Do snu kołysze Ją ostatnio bicie innych uratowanych serc. Widzimy jak kwitnie Jej duszyczka. Jak budzi się w tym chorym ciałku prawdziwe dziecko, które ma w główce zabawy i szaleństwa. To taki typowy bokser. Kombinator i wariat, a przy tym delikatny pieszczoch. Pokochaliśmy Ją wszyscy. Woj i Gabi co jakiś czas trącają Ją zimnym noskiem. Liżą, całują, obejmują i na psi sposób dodają Jej nadziei i siły do walki. Ale... żeby nie było, że na przytulankach i spaniu się kończy! W sprawie Jej zdrówka działamy dalej. Umawiamy wizyty u poleconych specjalistów. Chcemy złapać każde ratunkowe koło, więc rozglądamy się na boki bardzo uważnie. Czekamy na wizytę u specjalisty 27.01 ale i teraz, w międzyczasie byliśmy z Maleńką na badaniach. To wszystko co się działo przez ostatni czas zapewniło nam zderzenie światów. Na naszych oczach uderzają w siebie zupełnie inne, przeciwstawne obrazy. Patrzymy na małego wariata o mądrych oczach, który chce się bawić i na wyniki, które świadczą o bardzo poważnym stanie chorobowym przed którym nie ma ucieczki. Ostatnio usłyszeliśmy bardzo budującą opinię Pani Dr Wet i właśnie wtedy gdy dodała nam ona więcej wiary, maleńka przestała jeść. Boimy się, ale mamy ogromną nadzieję, że jest to tylko chwilowy kryzys. Przede wszystkim z zaciśniętymi kciukami i otwartymi sercami czekamy na wizytę, badania i wyniki. Korzystając z okazji chcielibyśmy bardzo podziękować za każdą pomoc z jaką przychodzą Państwo do nas. Za każdą poradę, pomocny adres, numer telefonu i oczywiście za wpłaty na Lunę, które umożliwiają nam działania. "...Aby wypełnić ludzkie serce, wystarczy walka prowadząca ku szczytom...". Dziękujemy!!! Relacja Germaine: "Luna jest wesolutką, szalona sunieczką, ciagle merda ogonem, chce się przytulać, skacze, biega, próbuje dogonić Woja podczas zabawy. Patrząc na nią, nie chce się wierzyć, że jest taka chora, że ma takie złe wyniki." 29.01.2015 Luna była w sobotę w lecznicy, dostała kroplówkę, został pobrany mocz i wykonano posiew, który wykazał zakażenie bakteriami e-coli. Od wczoraj sunia dostaje antybiotyk, nadal dostaje wszystkie zalecone leki i karmę specjalistyczną. Luna bardzo ładnie je, przybrała na wadze ponad 3 kg. We wtorek nasza chudzinka była na konsultacji u Pani dr Agnieszki Neski Suszyńskiej. Bardzo dziękujemy panu Januszowi za transport dla suni oraz obecność na wizycie.
  5. W fioletowej najładniej wygląda :wub:
  6. Boska ta Lilu :wub: :wub: :wub:
  7. Już ogłaszany w Fundacji Sos Bokserom,skasuj może w którym schronisku jest,jak ktoś będzie chciał chłopaka,niech z fundacją się kontaktuje ;)
  8. Kochana trzymaj się :unsure:
  9. Mało to mało powiedziane ;)
  10. Za pieniążki z bazarku zostały zakupione karmy dla naszych zwierzaków chorych,niestety karma musi być lepszej jakości,więc jest droższa: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  11. Z psiaków do adopcji jest Tinka: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Balbinka: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] i wciąż Salinka,teraz jest w hoteliku na szkoleniu i na diecie,więc dużo szczuplejsza,pierwsze zdjęcie sprzed hoteliku: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] drugie zdjęcie z hoteliku po kuracji odchudzającej: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] oraz na dożywociu u nas staruszek Benio,który wracał z adopcji 3 razy i stwierdziłyśmy,że dosyć jego tułaczki,dobrze się u nas czuje i u nas zostanie do końca swoich dni: [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Pomagamy również wielu zaginionym zwierzakom,zwierzęta wolno żyjące leczymy sterylizujemy,dostarczamy budy i karmę dla karmicielek.
  12. Wciąż szukają domku: Na dzień dzisiejszy jest u nas Fryderyk,który po 2 latach od adopcji został oddany przez właścicielkę,bo jej mąż zmarł,a ta wyjeżdża za granicę do pracy i mamy się cieszyć,że nie wyrzuciła go w lesie: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Mamy Marysię,kotkę znalezioną na ulicy,jedno oczko nadawało się już tylko do usunięcia,na drugie przeszła operację,niestety nie wiadomo czy coś widzi,na pewno widzi kontury i jest najbardziej miziastą kotką,jaką spotkałyśmy.Nie mogłyśmy,nie miałyśmy serca,by ją z powrotem wypuścić na ulicę,bo na pewno by nie przeżyła,szukamy jej nowego domku: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Jest u nas Balbinka,biało czarna i również miziasta około roczna kotka: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Mambo ma około 1,5 roku,został znaleziony na ulicy,między blokami,niestety nie zostali odnalezieni jego właściciele pomimo ogłoszeń papierowych i na internecie,trochę wycofany,ale kandydat na miziaka: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] No i Bonifacy,uciekinier około 6-7 miesięczny.Miał dom,ale ten dom nie kochał go na tyle,by go szukać,by się o niego martwić.Po pierwszej ucieczce to my odnalazłyśmy jego właścicieli,po drugiej ucieczce,gdy nawet właściciele się nie odezwali,że im kociak zaginął stwierdziłyśmy,że nie warto go tam oddawać i został u nas: [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
  13. Wciąż szukają domku: Mamy wolno żyjącego kocurka-staruszka,który został znaleziony w strasznym stanie,leczony u nas już ponad miesiąc,ale jest z dnia na dzień coraz lepiej,niedługo zostanie wypuszczony w swoje miejsce bytowania,chyba,żeby się ktoś znalazł,kto byłby chętny go adoptować,tak spokojnego,miziastego dzikiego kota ,który wszystkie zabiegi spokojnie przechodzi jeszcze nie miałyśmy: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Kotka z portów w Policach Sonia,rodziła nie raz,choć młoda,ale teraz już wysterylizowana czeka na nowych właścicieli: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Jej synek Rysiu,na razie jest leczony,ma coś z odbytem i możliwe,że będzie potrzebna operacja: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Starsza dama Czesia,również z ulicy,również miziasta szuka swojego domku,kto lubi spokojne koty wylegujące się całymi dniami na kanapie,ten pokocha ją i to bardzo: [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
  14. Znalazły już swój domek: Pies z łańcucha Maksiu również znalazł swój kąt: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Do adopcji poszedł również czarny młody kociak z Zakładów Chemicznych: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Oraz rodzeństwo,które spędziło u nas kilka miesięcy: Greta,Pele i znów zapomniałam jak miał trzeci: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Po kilku miesiącach u nas do adopcji poszedł również Kubuś ze zniekształconym oczkiem po kocim katarze: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Ale naszym największym sukcesem było oddanie do adopcji Cecylkę,która była starszą ,schorowaną kotką(jakich to ona chorób nie przeszła :( ) Spędziła u nas ponad 2 lata: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Mogę tak wymieniać jeszcze kupę zwierzaków,ale dla naszych dobrych dusz cały czas na bieżąco jest prowadzony FB: https://www.facebook.com/tozkolo.police Niestety nie jestem w stanie kilku stron na raz prowadzić systematycznie,za co bardzo przepraszam cioteczki z dogo
  15. Trochę opuściłam się z aktualizacją naszego tematu,ale wciąż za mało czasu,a za dużo roboty.Ostatnie miesiące obfitowały u nas w zwierzaki: Znalazły już swój domek: Pod naszą opieką była również Rysia,córeczka Soni,kotki z portów: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] i jej trzy siostry,już teraz nie pamiętam imion: [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Do adopcji poszedł również ten oto miziasty jak diabli gentelmen: [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
  16. poszedł przelew przed chwilą: +251zł z bazarku tatankas buty i inne styczeń 2015 http://www.dogomania.com/forum/topic/144299-zako%C5%84czonybutytorebkiwe%C5%82naciuchyksi%C4%85%C5%BCki-na-toz-police-i-boksia-kinga-do-30122014/ Kiniu w kilka miesięcy po odejściu w końcu ma czyste konto,fundacyjne psiaki dziękują za wsparcie,gdyż pieniążki z ostatnich bazarków zostały co do złotówki przelane na konto fundacji Sos Bokserom.Dziękuję fundacji za zabranie go i pomoc w leczeniu,Oli za przyjęcie go do siebie i stworzenie mu wspaniałego domku.Mam nadzieję,że będziemy mogły wspólnie jeszcze kiedyś pomóc jakiejś kochanej faflastej mordce :)
  17. Jak zwykle piękny :)
  18. Kciukasy mocno zaciśnięte :)
  19. Piękna bidulka,już ją na FB widziałam,zatłukłabym byłych właścicieli :(
  20. Dziękuję kochana cioteczko boksiowa :)
  21. Autko nie musi być duże,to bagażnik musi być duży,a myślisz ile rzeczy zabierają ze sobą trzy nastolatki i ja na wakacje,my musimy mieć duży bagażnik hahaha,u nas ze trzy 40kg psy się mieszczą(sprawdzone),więc i dog się zmieści,a jak pozbędę się córek to i dwa :)
  22. Pewnie masz rację,ale 8 piętro w bloku nie sprzyja dogom(gdyby winda zaniemogła) do tego trójka uczących się dziewczynek to też spory koszt,5 osób na 63 metrach+bokserka i już się nie mieścimy,wiecznie mi miejsca brakuje.Dodajmy jeszcze,że dogi do najtańszych w utrzymaniu nie należą,a już koszty ewentualnego leczenia są ogromniaste,nie chcę brać sobie psa na głowę wiedząc,że w razie czego nie miałabym na leczenie,najpierw pozbyć się muszę choć części kosztów,jakie ponoszę(może któreś dziecko sobie pójdzie z domu,czy choćby do pracy ;) ) albo dalej zbieram na domek lub większe mieszkanko na parterze ;)
  23. Piękne psiaki,a ja oglądając wasze zdjęcia utwierdzam się w przekonaniu,że dog to jest psiak dla mnie,boksie już coś takie za maleńkie :) Jeszcze tylko maleńki problem-muszę uzbierać na domek :P
×
×
  • Create New...