nie mają. czekali w lecznicy,ale hotelować więcej nie chcieli, bo z jakiej racji też..
w schronie siedział na kw dość długo, aż trafił na ogólny. do kojca z agresywnymi wobec innych, psami
nie wiemy, co miał robione w tej lecznicy, może był na zasadzie hotelu?
może ktoś specjalnie go tam porzucił myśląc, że to bardziej humanitarne, niż wywalenie na ulicę, albo przywiązanie w lesie