kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kora78
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
kora78 replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Witam serdecznie :) Jestem szczęśliwą przyjaciółką Roksy, kupionej z hodowli Fagaras, córci Kassi. Roksa ma 4,5 m-ca. W moich dotychczasowych postach sprzed kilku lat zobaczycie kilkadziesiąt psów wyciągniętych ze schroniska na dt i hotele. A jednak przyszła kolej na własnego psa i to nie ze schroniska, a kupowanego, tak dziwnie może... Witamy więc Blu :) Czy to brat przyrodni, czy.. kuzyn? Roksa do 4mca dorastała sobie żyjąc na wsi, w budzie, więc jest przestraszona życiem w mieście. Dodatkowo nie miała wg wieku kompletu szczepień i jesteśmy opóźnione w uspołecznianiu się, musimy odczekać jeszcze 1-2tygodnie, zanim wyjdziemy do psów. Póki co spacery głównie w ogrodzie, troszkę na ulicę, gdy nie ma psów. Zła jestem na ten brak ostatniego szczepienia... Roksa bała się schodów, klatki schodowej, boi się ulicy, ludzi, psów. A nie reaguje na odkurzacz, suszarkę do włosów, czyli na takie nowe i silne odgłosy. Ale za to jest bardzo mądra, bo w minutę załapała komendę "siad" i "waruj", byłam w ogromnym szoku! Bardzo szybko nauczyłam ją też "poproś" i "łapa". Z "do mnie" będzie gorzej, bo jak się rozhula na spacerze to nie chce podejść i dać się zapiąć na smycz (mamy ogrodzony teren). Codziennie też zrobi jakąś niespodziankę na podłodze, mimo naprawdę częstego i regularnego wyprowadzania. Chciałabym nauczyć ją kilka fajnych sztuczek, widzę, że pojętna jest, więc jest szansa. Może macie jakieś pomysły? Chciałabym też ją wystawiać, jednak obawiam się, że początkowe efekty będą marne, przez tą jej lękliwość do szerokiego świata. Już ją wstępnie wyskubałam, może podpowiecie mi, gdzie jak długa sierść powinna zostać u Serdelka w tym wieku? Postaram się wstawić zdjęcia pierwsze i obecne. Widać wielką różnicę na głowie, ale na tułowiu wydaje mi się, że nie da się krótkiego włosa uzyskać, takiego jak na zdjęciach w necie (czy słusznie zakładam, że większość z nich jest po strzyżeniu maszynką?). Co do zwierzaków, to Roksa miło powitała świnkę morską i szynszyle, chciała się z nimi bawić, ale nie chciała gryźć, jednak za latającymi nad głową papugami czasami skacze. Koty w ogrodzie gania. Szczeka na wszystkich sąsiadów ;) AF1QipPT4m3LJdN3SHRRqKwKomVJWXODG7eUFPLuu2It.htm AF1QipMbAc2sIFFk328LFILWVGguX_athoscUJpACUiV.htm -
Kocia rodzinka, mój pierwszy ślepy miot
kora78 replied to kora78's topic in Kotki już w nowych domach
Dzisiaj ostatni maluch pojechał do nowego domku. Została mi jeszcze kocia mama, za tydzień ma sterylizację, potem czas do ściągania szwów i nie wiem, co dalej :( -
Kocia rodzinka, mój pierwszy ślepy miot
kora78 replied to kora78's topic in Kotki już w nowych domach
Jakiś stary post miałam niewysłany to wrzuciłąm teraz chociaż. A na bieżąco: 2 kotki od dziś w nowych domach, dwa zarezerwowane na 4 i 7.09, a 2 jeszcze bezpańskie. Czyli czarna kotka i szaro-biała kotka, która będzie sprawiałą w życiu komuś kłopotów, bo podrapać potrafi, jak coś jej się nie podoba, warczy przy jedzeniu na tych, co się do niej zbliżają. A czarna jest najmniejsza, ona ledwo przeżyła, jako ostatnia zaskoczyłą, jak się pije mleko od matki. I jak maluchy oddam to matka idzie na sterylizację, potrzymam ją 10 dni i wraca na hurtownię :( A dowiedziałam się, że jesienią młodziutka była, koło roku miała, jak ją tam ktoś podrzucił :( -
Kocia rodzinka, mój pierwszy ślepy miot
kora78 replied to kora78's topic in Kotki już w nowych domach
Nikt nie pomógł, to poradziłam sobie sama. Odrobaczyć się matka nie dała, bo tabletki zjeść nie chciała. Muszę kupić taką za 12zl Drontal, ponoć chętnie jedzony. Jeden z małych dostał koci katar, ma wydzielinę na oczku, jutro popytam weta, co mam z nim robić, może dostanie antybiotyk? Pchły wyłapałam ręcznie, więcej ich nie widać. A poza tymi pierdołami: nie było mnie tydzień, przychodziła 2 razy dziennie koleżanka je karmic. Po powrocie prawie ich nie poznałam, tak urosły!! I łążą po kenelu -
Jutro ostatni dzień bazarku ogrodowego
-
Dla ogrodniczek i ogrodników:
-
Kocia rodzinka, mój pierwszy ślepy miot
kora78 replied to kora78's topic in Kotki już w nowych domach
Kotków przybyło, 3szt sierot, całe szczęście matka je przygarnęła i udało się wzbudzić instynkt ssania. Porzucone przez matkę, 2 dni nie jadły, a właściciel przyniósł j, by uśpić. A tutaj bazarek na utrzymanie kociaków: -
Wzięłam na tymczas kotkę z 3 małymi, 4dniowymi kociętami. Kotka dokarmiana na terenie hurtowni, mieszkająca koło stróżówki w kocim domku ewidentnie była domowym kotem. Ma piękne umaszczenie, jest biała z nielicznymi czarnymi kropkami i ogonem. Maluszki najbardziej pręguski, z białymi dodatkami. Pani, która je dokarmia chciała matkę wysterylizować, ale zabrakło czasu, złapała ją dopiero, gdy ta się okociła i chciała uśpić ślepy miot, ale koleżanka mnie namówiła, wet pożyczył wielki kenel i zostałam kocią mamą. Problemów drobnych mam kilka: - finansowy oczywiście, RC Babycat nie jest tani, a dojdzie żywienie później młodych i szczepienia - maluchy mają pchły od matki. Jak je zwalczyć? Co można nanieść matce? - czy można matkę teraz odrobaczyć bezpiecznie dla małych? - trzymam je w domu, kotka jest miziasta i łasząca się, czy jak się zaaklimatyzuje w nowym domu to mogę ją wypuszczać z klatki? Brałam ją sądząc, że to dzikus, a ona okazała się oswojona, ale jak raz zwiała w piwnicy to nie dała do siebie podejść. Boję się, że wlezie gdzieś za meble i będę czaić się,żeby ją do kenela złapać do małych... Ona pozwala mi je brać na ręce, drapać się po głowie, ale siedzi niespokojna, gdy moje dzieci biegają i hałasują. Niewiele je, najchętniej, jak jej pod nos na koc kładę jedzenie. Długo się też nie wypróżniała. Nie za bardzo chce jeść suche, a ma przecież Royala, woli piersi z kurczaka i ser biały. Czy mam dodawać te dodatki, czy czekać, aż sama zacznie jeść suche z miski?
-
Ogrodowy! Roślinki, do ogrodu i na działkę, oraz na skalniak. Zapraszam
-
Jak strona ogrodowa, to i mój bazar ogrodowy polecam. Niskie ceny, duże ilości, kwiatów nakładam od serca! Kwiaty i zioła jadalne. Dochód dla ulvhedinn
-
Ja już całkowicie wyłączyłam się, jak i kizi i marta, jak widać. Jakoś tak życie potoczyło się innymi torami. Może kiedyś wrócimy tu do pomagania. W schronisku dzieje się dobrze, bo uaktywniono Bieg na 6 łap i co weekend wolontariusze "z ulicy" wyprowadzają psy, fotografują je i widzę, że psy idą do domów. Tak więc kadra schronu jest już jakoś obserwowana, więc pewnie jest tam psom lepiej. Dostawili drewniane, łądne kojce dla niedużych psów i ze 2 na kwarantannie dodatkowo. Choć może to i źle, bo można większą ilośc psów brać. Nie wiem. Stołków wszyscy się trzymają, a walka o stołek kierowniczki też trwa.
-
To wspaniale :) Dobrze, że mu dogadzają, już nie nasza sprawa, że tuczą, nie możemy ludziom już nic nakazywać. Weterynarz, albo sprzedawca w zoologu powinien ich uświadomić, jak się żywi psa.
-
Dawno mnie nie było, a tu takie wiesci~! Dziękujemy yolanovi za ezpresowa wizyte i chec do takiego szybkiego działania, jesteś wspaniala! Tez za to,ze dobre wiescie przynosisz ;D Tajger zmeznial, przytyl baryła jeden! On zawsze w schronie miał szerokie zebra, a talie osy, a teraz wygląda, jak baryła! To teraz kawał psa, prawda? No to mamy kolejny happy end :)
-
Nie wiemy, co u Tajgunia. W niedziele przypomnę Marcie,zeby może zadzwonila do Pani.
-
ONkwate, starsze sunie Liza, Aza i Mamuśka już w ds!
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Mamuśkę nadal widuję z panem, jak chodzą po mojej dzielnicy. Staruszka już, ale nic się nie zmienia. Tylko wolniej idzie. -
Widuję Parowke, gdy mija mnie w parku, lub ja jego jadąc autem. Ciężko trochę już się porusza, wiek i krótkie nóżki, a długi kręgosłup robi swoje... Ogon w górę i chodzi bez smyczy, a obok pań 2 inne psy, jeden wielki, drugi sredniak, pewnie dt. I niucha wszystkie krzaczki i teren zaznacza. Trafiło mu się.
-
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Mam wieści od Uchola, że zna nowe sztuczki i że wędline ze stołu ściąga i nie boi się konsekwencji i że śpi na kurtce Eli, gdy ona jest w pracy, sam sobie ściąga. Ciekawam, jak wygląda, pewnie grubas :) A może się umówię na spotkanie na mieście z nimi, bo na jazdę do domku nie mam czasu. -
Mogłybyśmy jakiegoś jednego wziąć, co>? Tylko, czy Wy obie będziecie sumiennie pomagać, czy tylko skrobniecie raz w tygodniu parę słówek i wszystko na mnie będzie?? p.s. mam kalekiego psa na dt, jemu kasa potrzebna na leczenie. Poza tym myślałam, żeby na szydlowieckie psy to przelać, wszystko, tam zawsze będą potrzebować, nie rozliczać ich na kogo i ile. wysłać i już. albo do ulv, ona ma już komornika na mieszkaniu za długi, a wciąż zbiera z ulicy jakieś kaleki, a jest sama. I nie odpuszcza mimo wszystko.
-
kizi, ale kto ma pojechać? Anula z Polkowic? Do tego czasu, zanim zamilkłyśmy przecież same jeździłyśmy. Gościnne występy tylko były, jak ktoś po psa przyjeżdżał. Przyjeżdżasz jeszcze do Wcha w odwiedziny? Dlaczego nie dajesz znaka i nie jeździmy do schronu? Mnie się odechciało na jakiś czas, jak pisałam. Dobrze tam teraz inni działają. Tylko nie ma ich na dogo. Choć wiadomo, pomocy psom nigdy za wiele, każdy pies znajdujący dt/ds. bardzo wiele znaczy. Nikaragua pisze, że dogo umiera... Czyli od czasu tych zmian widać wyraźnie, że mnie się tu dzieje? Myślę, że albo FB wszystko przejęło, tam wszyscy uciekli, albo jakaś polityka na dogo spowodowała zmniejszenie loczby użytkowników. Anula, Nikaragua napiszcie, jak tu jest teraz, my nie wiemy, bo nas tutaj nie było dłuższy czas. Ja w międzyczasie drugiego dzieciaczka się dochowałam. A teraz mam kalekę małego na dt, na FB sobie znalazłam :)
-
Jak co roku dostałam od Pani świąteczne życzenia z pozdrowieniami od Czakiego :)
-
znow watek zaznaczam. Od roku?? w schronie działa podobno silna grupa wolontariuszy, zabierają psy do siebie na dt, nie do hoteli. mieli jakies spięcia miedzy sobą, ale odrębnie psy zabierają, dzialaja na fb prężnie. z naszych znanych psów niewiele zostało, bylam w schronie niedawno. jest Elka i kilka takich, których nie oglaszalysmy, które znam. Reszta to psy siedzące po 2-3lata lub krócej, no i kilka starych, trudnych, bo czasem niezbyt milych przez kraty. Poszedl do adopcji niedawno mój faworyt Bono, jego towarzysza czarnego już wcześniej nie było, pracownicy go nie kojarzą, czy adopcja, czy umarl. Lapek jest ogłaszany, jako mily pies... 8letni chyba... a przecież 7lat temu już miał 4lata? phii Bono tez oglaszaly, jako kilkuletniego, a ma ponad 10 przecież. Widac, ze o informacje nie dbają. Ale to nieważne, ważne ze psy ida do domow. A co w schronie>? 3 nowe kojce, takie na wysoki połysk, drewniane podłogi i 3 sciany, a fronty ze stali. Buduja tez na kw chyba ze 2 nowe kojce. Wiecej będą przyjmować? Podpisali umowę z jedna gmina, wiec już psy nie tylko z Wcha biora. Kasa w Skarpecie wciąż wisi.
-
Wzięło mnie trochę, sama wiesz, szukam psa na dt, a teraz kojene zmiany na dogo zrobili i zaczynam chyba ogarniać te subskrypcje. Szukam starych wątkow, może ktoś coś pisal. Nie ruszamy, ja do schronu nie będę jezdzic. Mam dość tych gęb.
-
Dopiero teraz dotarłam do wątku, szlag mnie trafił na dogo od wakacji i nie zaglądałam, wciąż zmieniają i z gorszego robią jeszcze gorsze...
-
Odnalazłam wątek po roku chyba...
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
kora78 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek. Na której mniej więcej stronie znajdę post z diagnozą wet i opisem co było połamane i jaka będzie rehabilitacja?