Jak dobrze patrzeć na szczęśliwego Koralika,pamiętam go jak siedział w budzie ,nie wychodził i gryzł.Wielka praca p,Alicji,która nie straciła wiary,że Koralik będzie żył jak normalny psiak.
Tak było kiedyś:
Trzeba było aż 6 miesięcy,żeby Koralik wyszedł z domu tymczasowego na spacer i zapomniał traumę schroniska...