No to jeszcze pokażę,że zbliżył się do Kropki tak blisko,że wspiął się na tylne łapy i pozwolił dotknąć.To wszystko poza boksem,co kiedyś było nie do pomyślenia.Bo Uzi wprawdzie pozwalał dotykać się przez kraty boksu ale nigdy poza boksem.i to jest kolejny mały sukces Uziego: