Byłam dzis w schronisku Tapi czyli nasz Tapczanik pogryzł sie z Borysem,w mojej obecności.Zaczął oczywiscie Borys a Tapiszon dokończył dziela bo jest młodszy i sprytniejszy.Borys miał całe zakrwawione ucho.Tapczanik siedzi z tyłu tam gdzie kiedys były szczeniaczki.,pan Marek go przesadził!