-
Posts
20004 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Havanka
-
Szarlotkę pamietam, bo ma bardzo "słodkie, ciasteczkowe" imię, które łatwo zapamiętać. Cieszę się, ze ma się dobrze i pięknie wygląda. Rózyczka też wyrosła na piękną koteczkę ! Jest śliczna i nie dziwię się, ze "robi" za dekorację choinki. Za potencjalny dom dla Adasia trzymam z całych sił !!!
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Havanka replied to elik's topic in Już w nowym domu
W takim razie trzymajmy kciuki, zeby nie było reklamacji i zwrotu z adopcji. Czy nowa rodzina podoła wyzwaniu, jakie niesie ze sobą Zuzia? Mały z niej szkrab, ale pełen niespodzianek ! -
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Havanka replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ojej !!!!!! Ale super wieści !!!! Uruchamiam zatem oddech i ogromnie sie cieszę !!! Nasza Zuzia w Nowy Rok zacznie Nowe Życie !!! A to szczęściara ! -
Zaglądam do Saruni i Majeczki. Chciałabym pomóc w ogłaszaniu suczek, żeby szybciej znalazły dom. Zdjęcia są śliczne, ale obie jeszcze bardzo wychudzone po schronie, tym bardziej, że zostały solidnie obcięte. Do tej pory sierść już trochę odrosła. Szafirko, mam prośbę, zrób jeszcze kilka zdjęć do ogłoszeń. Zaraz po Nowym Roku zrobię OLX. Teraz raczej nie ma sensu, bo pewnie mało kto będzie przeglądał ogłoszenia.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Havanka replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wstrzymuje oddech.... Kciuki zaciskam i czekam dziś na decydujace,dobre wieści. -
Kochana Tianku, nie znałam Frania, dopóki go tu nie pokazalaś. Jest mi bardzo przykro, ze nie zdążył nacieszyć się normalnym, psim życiem. Jedynym pocieszeniem jest to, ze miał okazje poznać prawdziwych LUDZI i że odszedł do lepszego świata w ciepłym posłaniu, z pełnym brzuszkiem i bez bólu. Dziękuję Ci za to...
-
Święte słowa Boguniu ! To najlepsza nagroda i motywacja do dalszych działań !
-
Ojej... to juz 6 lat? Faktycznie mordeczki juz nie te, co wtedy, ale wciąż są szczęśliwe w tym bajkowym domu. Pamietam, ze Rajeczka fuksem załapała sie na dom, bo "weszła" w kadr zdjęciowy Fionki. To się nazywa mieć farta !