Jump to content
Dogomania

P78

Members
  • Posts

    2940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by P78

  1. Fajnie, że weszłaś z Fejsa, ja już tu słabo działam , tam jest lepiej, ale zawsze warto wszędzie dać znać! :)
  2. DIF wracaj z wycieczki :) i opisuj co się dzieje :) Jeśli chodzi o ten filmik co rozmawiałyśmy wczoraj, żeby go rozreklamować :) - jestem ZA :)
  3. Ma łapki jak nóżki od taborecika :D:D:D
  4. Ok, już ogarniam... sekundka, bo jeszcze muszę do szefa :) wysłać coś .... Dziękuję :D!
  5. [quote name='DIF']Właśnie... Tylko "gdzie"?! Pies jest zsocjalizowany, grzeczny, nie chudy... Jedynie brudny! Może on zgubił się komuś?:hmmmm:[/QUOTE] Nie... Tam gdzie mieszka mama kumpla, to już totalny koniec świata, wszyscy się tam znają, więc psa nikt nie miał, nie był miejscowy... Rok wcześniej podrzucali tam koty i psa, które to mieszkają u mamy kolegi... I ten też NAGLE się pojawił w tej rurze pod działką... Ktoś mógł podrzucić i tyle :(
  6. [quote name='malibo57']Munio jest cudny! Uwielbiam ten fason, a łapiny! Przeurocze:)[/QUOTE] Prawda :)? Matko myśmy myśleli, że to szczyl, to pierwsze zdjęcie w rurze.. no popatrzcie :))) Matko, a jakimi Ty tableteczkami handlujesz :)?
  7. Powiem tak, ma wydarzenie na FB, jest na stronie Vivy, ale drobne muszę porobić, dopiero wczoraj trafił do przystani DIF i na muszę z tym intensywnie ruszyć... Niestety nie mam Allegro, więc jak ktoś chciałby pomóc w jego adopcji, napiszę tekst i wybiorę zdjęcia... :) Ja biorę na siebie inne ogłoszenia POZA allegro...
  8. Dziękuję Wam serdecznie! Już Lida wysyłam... Jeśli chodzi o karmę, jest spoko, bo uzbierał już troszkę na Vivowe i możemy KUPIĆ :D!, będzie miał dziś lub jutro zamawianą :) i jakoś będę myślała jak przekazać :) w tym tygodniu... Niestety na opłatę ciągle muszę zbierać na prw :( Koszmar comiesięczny :(
  9. [quote name='monika&karol']Podnoszę! Czytając jego historię pomyślałam od razu o Bielanie i Bandżim..Niby stolica a ludzie zachowują się jakby nie byli cywilizowani :angryy:[/QUOTE] Dokładnie :(, a o ilu NIE WIEMY :( ...
  10. [quote name='mru']jestem u Barrego :) z tego, co wiem psiak czuje się dobrze - dostał kroplówy, bomby mikro i makro i chyba mu pomogło :) a wiesz, że on w dniu zabrania miał żołądek po brzegi wypchane czymś? :/ nagle się kobiecie przypomniało, że psa trzeba naramić skoro policja już puka do drzwi... (hop hop! pooooolicja:))[/QUOTE] gubię się na Dogo znowu :), nie mogę kliknąć LUBIĘ TO :) Jesteśmy tu dla naszych psów :)! Może ten makaron co nam pokazywała???
  11. Biedulek,jak patrzę,że on w tej rurze był :( Przecież on te 8 lat gdzieś przeżył :( jak można było go wywalić????!!!!
  12. [quote name='monika&karol']Jaanka napisz mi na pw namiary :) Bandżi nie ma swojego wątku, a czemu pytasz?[/QUOTE] Pytam o Bandziego, bo go odbijałam z ekipą :) hehe :), ale super,że ma DOM!!!
  13. DIF - siedział tam 3 tygodnie u weta i myślę, że przebadany na maxa :), ale zawsze dzwoń, mów, pytaj :) będziemy ustalać fakty :) Jezu... jest cudny starunio,nie? Poczciwy,taki biedny... Dziękuję jeszcze raz, że DO CIEBIE TRAFIŁ!!! Dziękuję mru i Pawłowi, że mimo tylu spraw udało Wam się go przewieźć :)! DIF- maluńki co? Zakochałaś już się mam nadzieje :)?
  14. Barry, czekamy na mru, bo jakoś cicho :(
  15. A Bandżi ma ...? Wątek też tu?
  16. A teraz swoimi słowami...:) Barry został uratowany - dwa dni naprawdę wielogodzinnego siedzenia pod blokiem (ja wymiękłam drugiego przez chore gardło wrrrr, i niestety nie widziałam jak pies wychodzi na wolność, a buuuuu :angryy:) Ale oczywiście niezastąpiona ekipa mru, Paweł, Abra i mam nadzieję, że trochę ja hehe swoją upierdliwością przyczyniliśmy się do zabrania pięknego, młodego psa z takiego syfu i bajzlu, w którym pies przebywał... Ludzie mnie nigdy nie zdziwią... Baba wyglądała na normalną, chyba, że te siniaki pod oczami i ucieczka przed nami :) Obserwujcie sąsiadów, bo każdy może mieć mroczną twarz :p... BTW Barry URATOWANY! Barry żyje, jest wychudzony, ale słuchajcie, ciągle WIERZY W CZŁOWIEKA! Wierzę, że tu na Dogomanii szczególnie znajdzie pomoc, a może i dom... :)? No spójrzcie w te oczy! :loveu::loveu::loveu:
  17. [B]W niedzielę 12 czerwca 2011 roku Fundacja Viva! w trybie natychmiastowym odebrała zagłodzonego psa, który przetrzymywany był w fatalnych warunkach…[/B] [URL="http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/SDC15539.jpg"][IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/SDC15539.jpg[/IMG][/URL] O sytuacji tego psa dowiedzieliśmy się w piątek. Zgłaszający twierdził, że[B] w jednym z mieszkań na warszawskich Bielanach zamknięty jest wychudzony pies[/B], który w ogóle nie wychodzi na spacery. Dodał on również, że [B]warunki panujące w mieszkaniu są tragiczne[/B] a właścicielka ma kłopoty z administracją i musi jak najszybciej opuścić mieszkanie. [B]W sobotę pojechaliśmy na miejsce.[/B] Od razu stwierdziliśmy obecność psa w mieszkaniu. Wraz z policja próbowaliśmy wejść do środka. Niepokoiło nas to, że pies nie szczekał kiedy pukało się do drzwi – było go jedynie słychać jak węszył pod drzwiami. [B]Na klatce schodowej już piętro niżej dało się czuć okropny fetor[/B] wydobywający się z nagrzanego od słońca mieszkania znajdującego się na ostatnim piętrze. Niestety w mieszkaniu nie było właścicielki. Od sąsiadów dowiedzieliśmy się, że rzeczywiście [B]z lokatorami z tego mieszkania jest problem[/B]. Psa sąsiedzi nie widywali na spacerach w ogóle, niedawno jednak uciekł on przez uchylone drzwi mieszkania i biegał po osiedlu – wtedy [B]wszyscy widzieli jak bardzo jest chudy[/B]. Sąsiedzi od dawna dokarmiali psa, np. przez balkon… [B]Kiedy zeszliśmy na dół pod budynkiem pojawiła się kobieta[/B], na którą stojący na balkonie pies zareagował bardzo żywo. Podejrzewając, że jest to właścicielka mieszkania, poszliśmy za nią. Kobieta na widok radiowozu zaczęła uciekać i [B]została zatrzymana przez policjantów[/B] w celu wylegitymowania. Kobieta przyznała, że mieszka w lokalu, w którym przebywa pies i[B] jest jego właścicielką. [/B]Poprosiliśmy o[B] umożliwienie nam kontroli warunków bytowania psa[/B], kobieta stanowczo odmówiła. Kiedy pojechaliśmy na policję złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, [B]kobieta zabrała psa i opuściła mieszkanie. [/B]Była to dla nas jasna przesłanka, że będzie się starała ukryć psa i że[B] pies faktycznie jest w kondycji zagrażającej jego życiu.[/B] [B]Następnego dnia wróciliśmy na miejsce[/B] i od razu zobaczyliśmy psa na balkonie. Wraz z patrolem policji, który gotów był pomóc nam wejść do mieszkania choćby siłą, udaliśmy się na górę.[B] Po kilkunastu minutach pukania i dzwonienia do drzwi, właścicielka otworzyła nam.[/B] [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/SDC15560.jpg[/IMG] [URL="http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/SDC15557.jpg"][IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/SDC15557.jpg[/IMG][/URL] Pierwszą rzeczą, która uderzyła nas po otwarciu drzwi był[B] odrzucający fetor bijący z wnętrza. [/B]Zaraz obok właścicielki i psa zobaczyliśmy [B]zwały śmieci, brudu i odchodów [/B]leżące niemalże na każdym centymetrze podłogi mieszkania. [B]Pies wyglądał równie źle[/B] - bardzo śmierdział, ale przede wszystkim[B] był przerażająco chudy i chwiał się na rozjeżdżających się łapkach.[/B] Z całych sił jednak rwał się na dół, bardzo chciał wyjść na zewnątrz… [B]Gołym okiem widać było, że pies faktycznie nie opuszcza mieszkania: [/B]jego pazury były mocno przerośnięte a wszędzie dookoła leżały jego[B] odchody[/B]. Na podłodze było też widać plamy, które świadczyły o tym, że [B]pies oddawał mocz w mieszkaniu. [/B]Na miejscu nie stwierdziliśmy świeżej wody. Ewidentne było też to, że pies [B]regularnie nie dostaje wystarczającej ilości karmy, [/B]pod palcami czuć było każdą jego kość – wystający kręgosłup, guzy miednicy, żebra… nie czuć było za to ani grama tłuszczu ani mięśni… [B]Psu niezbędna była pomoc weterynaryjna.[/B] Został on odebrany właścicielce w trybie natychmiastowym i przewieziony do lecznicy. [B]Właścicielka została zatrzymana przez policję[/B] i grozi jej kara do roku pozbawienia wolności. * [B]BAREMU[/B], bo tak na imię ma nasz bohater, natychmiast udzielono pomocy w lecznicy. Pies był wyjątkowo odwodniony, niezbędne było podanie mu kroplówki. Wstępne badanie kliniczne wykazało [B]bardzo poważne wychudzenie[/B] spowodowane brakiem prawidłowego odżywiania. Oprócz wychudzenia, wyniszczenie organizmu spowodowało także [B]zaniki mięśni[/B], w związku z czym Bary ma powykrzywiane na boki przednie łapki oraz chwiejność w biodrach. Bary miał również bardzo bolesny brzuch, strasznie zaniedbane pazury, sierść wychodzącą garściami. [B]Jak na 2-letniego psa dużej rasy, jego stan był skrajnie zły.[/B] Dalsze pozostawanie Barego pod opieką właścicielki na pewno oznaczałoby dla niego śmierć. Aktualnie Bary przebywa w lecznicy – [B]czekają go tam dalsze badania i rekonwalescencja. [/B]Jego właścicielka zostanie postawiona przed [B]zarzutami znęcania się nad zwierzęciem[/B] a sprawa na pewno znajdzie swój finał w sądzie. [CENTER][B]Teraz najważniejsze jest zdrowie Barego, dlatego BARDZO PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE na jego leczenie i utrzymanie![/B][/CENTER] [CENTER][B]22 1370 1109 0000 1706 4838 7304[/B] Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa[/CENTER] [CENTER]tytułem: [B]dla Barego[/B][/CENTER] [B][IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_0633.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_0628.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_0647.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_0598.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_0556.jpg[/IMG] [/B] [LEFT]Jeśli ktoś chciałby[B] pomóc Baremu inaczej[/B] (nowy bezpieczny dom byłby dla niego najlepszym prezentem!:), prosimy o kontakt:[B] 790 102 273 lub [EMAIL="mru.psiaki@gmail.com"]mru.psiaki@gmail.com[/EMAIL][/B][/LEFT] [CENTER][URL="http://zoliborz.policja.waw.pl/portal/r5/444/24240/Odpowie_za_znecanie_sie_nad_psem.html"]** informacja o interwencji na stronie policji **[/URL][/CENTER]
  18. Muniek jest już w drodze do DIF - słyszałam go w telefonie :)
  19. [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_9797.jpg[/IMG] Muniek po kastracji - no czyż nie cudny kurdupelek :)? [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_9806.jpg[/IMG] Muniu u wujka Pawła na rączkach - oj strassssznie groźny Muniu :) [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_9829.jpg[/IMG] Och smutne moje psie życie... Czy ktoś mnie pokocha...? :( [IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/IMG_9793.jpg[/IMG] Pierwsze kroki w NOWE LEPSZE ŻYCIE!
  20. [B][IMG]http://www.ratujzwierzeta.pl/wp-content/uploads/2011/06/5.jpg[/IMG] Kochani poznajcie Muńka...[/B] Dostałam telefon od kolegi, że za Zamościem (hoho od Wawy ponad 300 km!) został [B]wywalony pieseczek - że jest to szczeniaczek i siedzi w betonowej rurze![/B] Rura jest pod ziemią, pies nie wyłazi, jest osowiały, [B]boi się[/B], no jedno małe wielkie nieszczęście! Założyłam wydarzenie na FB i znalazłam przyjazną osobę, która zgodziła się przewieźć Muńka za darmo do WAWY! [B]Muniu był przez parę dni karmiony i pojony w tej nieszczęsnej rurze, po kilku dniach wyszedł, [/B]uwierzył mojemu koledze i jego mamie : ("no w końcu jeść dawali, może nie są tacy źli, jak ci co wywalili...?") Kiedy Munio wyszedł z rury okazało się, że żaden to szczeniaczek, a [B]kulawy, głodny, porzucony staruszek, który co się później okazało był postrzelony!!! i w jego boku jest nadal śrut :(![/B] Muniu został przewieziony do lecznicy pod Warszawą - tam został wykastrowany, zdjęto mu kamień z ząbków, obserwowano ten koszmarny śrut (na szczęście Muniu może z tym żyć...) Każda doba w lecznicy to 25 zł! A siedział tam z powodu braku DT i hotelu ponad 20 dni! - boję się nawet ujrzeć fakturę... :(Do tego kastracja, leczenie... [B]Wyjdzie z 700 zł!!! :([/B] [B]Munio zbiera także na super DT (koszt miesięczny 330 zł - prosimy o wsparcie)[/B] Na cito Munia musieliśmy zabrać z lecznicy, gdyż nie ma już miejsc na inne psy - strasznie się cieszę jednak, że [B]MUNIO ma miejsce w super domu tymczasowym u DIF [/B]:) DIF PRZEOGROMNE DZIĘKI!!! To jest miejsce dla takiego psiaka jak on właśnie! Wiem, że będzie miał SUPER U CIEBIE! :loveu: MUNIO dziś jedzie do DIF--- myślę,że szybko się tam odnajdzie :) To wspaniały, mały, mądry, spokojny, grzeczny psiak, t[B]roszkę tak staruszek w ciele małolata - heh trafiłam w imię MUNIEK :)[/B] Zaraz wkleję zdjęcia Munia :) [CENTER]Prosimy OGROMNIE o [B]wsparcie finansowe[/B] dla Muńka – tego dziarskiego psiaka.[/CENTER] [CENTER][B]22 1370 1109 0000 1706 4838 7304[/B] Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa[/CENTER] [CENTER]tytułem: [B]MUNIEK[/B][/CENTER]
  21. Bardzo dziękujemy za każdy grosz,opłatę muszę przelać 18-tego :( Wysłałam Ci PW...
  22. Ogromnie dziękuję!!! :)
  23. Co do Szarego... Gościu schudł mało, ale schudł, przechodzimy na karmę suchą LIGHT - spaceruje chłopina nawet na ile może, i na ile chce, ale super , że łazi i chce! :) Pakuje się do chłodnej kuchni jak jest wrzątek - a że gościu waży 60kg, to trochę kuchni zajmuje :))) Nie jest źle - tylko kasy jak zawsze brak :(
  24. Kochani, dziś rozmawiałam z Panią Ewą i mam całkiem dobre wieści - Szary ma obiecany DT na rok - więc fajna sprawa - DT to koszt 300 zł (plus karma) I BŁAGAM WAS z całego serca dorzućcie choć parę złotych - dziś złożyłam wniosek w mBANKU, żebym mogła swobodnie zbierać na Szarego choćby z jakiś zbiórek spoza Dogo, na razie mamy tylko to... :( A na dziś połowę ile mam zapłacić za 9 dni :( Do tej pory od grudnia pomagaliście nam utrzymywać psa - serdecznie za to dziękuję! Dziękuję kam.za pomoc z bazarkami :)!Dziękuję osobom,które dają rzeczy na bazarki! :) Mam wsparcie ze strony mru i to ogromna radość :) - oczywiście na to też zbieramy, ale jak cokolwiek psu by było OD RAZU będzie POMOC, a nie czekanie na wpłaty itd... Dzięki :) kam. proszę skontaktuj się z Dominiką - a może już to zrobiłyście? a ja nie wiem, hehe Fajnie zrobić bazarek - i błagam o te 150 zł do 18 czerwca... :(
×
×
  • Create New...