Jump to content
Dogomania

Victoria

Members
  • Posts

    2324
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Victoria

  1. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/imgp4462e.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4682/imgp4462e.jpg[/IMG][/URL]
  2. a nie masz moze ochoty dorzucic sie do wspolnego zamowienia kólek zgrzewanych?? Bo potrzebujemy jeszcze jednej osoby zeby bylo taniej ;] w hurcie jest 50% taniej
  3. a u nas ni ma kosteczek ;( a już od ponad 2 latek poluję xP
  4. jak to sie zapina??? Bo zacisk toto chyba nie jest? ja jakaś ślepa jestem xD
  5. FLY - przygarniesz mnie do siebiee..?? xD
  6. nie mowie ze wszystko wiem, tylko ze mam swiadomosc tego, ze malymi bledami mozna sobie popsuc psa i zrobic z niego chodzacego agresora i nikt mi nie musi mowic jak łatwo jest tego dokonac. Gdybym sie uwazala za znawce, nie pisalabym ze zrodlo wiedzy na temat agresji mam z domu, bo wiedzac wszystko umialabym ta agresje ogarnąć
  7. taaa wiem.. słyszę to przed każdym spacerem od rodziców.. no ale co - jak mi jakieś bydle psa atakuje to mam stać i się gapic?? Gazu nie mam.
  8. wole szwędać się po sądach niż stracić psa. Jak nei pilnował to jego wina - moj, znając mnie, pewnie na smyczy będzie. Terrier rosyjski - opis rasy zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie ;p dzięki za propozycję - rozważę ;D
  9. omry - właśnie o to mi chodzi. Ty masz świetne porównanie, bo masz dwa 'skrajne' psy :) Mam teraz 3 psy. yorka - najlepiej wychowana, nie rzuca się bez powodu na inne psy, ale też nie pozwala sobie na za dużo. Niestety to mała psina i sama sobie nie poradzi z jakimkolwiek innym psem. 10kg kundla rzucającego się na inne psy (pewnie agresja lękowa, pracujemy nad tym i jest coraz lepiej.. Więc wiem jak działa ten mechanizm ;) ), ale też broniąccego mnie. Nikt nie może mnie gwałtowniej dotknąć. Nawet rodzice. Uważam to za instynkt obronny, bo mała wie kiedy coś mi się dzieje, a kiedy się wygłupiam z przyjaciółmi. Oraz 22 kilo kundelka z pyska przypominającego amstaffa/ boksera... (opinia ludzi). Nie jest on całkowicie mój, ale nie bd tutaj tłumaczyc jak to dokladnie jest. Pies umie sie bawic z innymi psami, nie wiem czy by mnie bronil, ale bezpieczniej sie czuje z sama swiadomoscia ze jest kolo mnie, bo ludzie sie go zwyczajnie boja. Z tymi zgrajami psów to przesada xD Codziennie biegaja tutaj sredniej wielkosci psy (7-15 kilo) po 2 do czterech razem i chyba najbardziej budzacy moje obawy DON. To sa psy ktore kojarze i znam z widzenia. poza tym inne psy, raczej duże. Te co wymienilam wczesniej widuje codziennie + jakis obcy. A w okolicach wiosny jest wlasnie wiecej tych obcych i zdarza sie ze jest ich np 5 na raz. Są dni kiedy wychodze z psem i nie spotkam zadnego psa, ale nie jest duzo takich sytuacji. Z SM to jest tak, ze oni przyjada czasami ale jedyne co zrobia to odgonia psa ulice dalej i pojada sobie, a pies za 5 minut jest znowu w tym samym miejscu. Policja twierdzi ze to nie ich sprawa. No ale to nie jest temat na takie dyskusje ;) Wiem ze nie wszystkie obce psy sa mordercami, ale moje wczesniejsze doswiadczenia sprawiaja ze wole zakladac najgorsze niz narazac zdrowie psa i swoje. Licze sie rowniez fakt, ze wieksze psy samym swoim wygladem budza respekt u podbiegaczy i ich ewentualnych wlascicieli. evel- o psiej agresji nie musze czytac bo najlepsze źródło wiedzy leże właśnie na moich kapciach ;) bronienie - wiem, to jest ruletka jaki charakterek sie trafi. Niemniej jednak u niektorych ras zachowanie obronne jest bardziej prawdopodobne niz u innych. No i nawet sam wyglad psa potrafi odstraszyc potencjalne zagrożenie wujek google niestety nie dostarczył mi zbyt wielu prawdziwych informacji ;P nie chce sie kierowac stronami internetowymi. ajeczka - czyli dalmaty potrafią się bronić. I nie chodzi mi tu o charakter, bo przepraszam jesli Cie uraze, ale nie chce takiego agresorka jak Twój ;p, tylko o warunki fizyczne. Nie dał sie zjesc, czyli mialabym czas zareagowac - wrzeszczec, moze wlasciciel by mnie uslyszal, znaleźć jakiś badyl, czy nawet wlasnymi rękoma bronić psa. Bo z takiej mojej 10 kilo to by nie było co zbierać..
  10. Ale ja nigdzie nie pisałam ze nie bd psa bronic albo ze widzac innego psa bd na niego szla zobaczyc ktory wygra. Ale czasami sa sytuacje w ktorych czlowiek nie jest w stanie odgonic agresora, bo sa to np. 2 psy atakujace z obu stron. jest to wtedy niemozliwe. I ja majac swiadomosc tego ze u mnie jest wieksze prawdopodobienstwo znalezienia sie wlasnie w takiej sytuacji wybieram rase ktora bdzie mozliwie malo narazona na jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu z tego tytułu. Tak samo z tym bronieniem mnie. Nie chce sie lansowac o pierwszej w nocy z groznym psem i przechodzic specjalnie obok grupki zbokow zeby popatrzyli sobie jak moj pies na nich warczy. Chce tylko miec swiadomosc ze moj pies nie bedzie wciskal pilki w garść zlodziejowi kiedy ten bedzie mnie okladał moją własną torebką.
  11. Weimar i dalmatynczyk nie sa znow tak strasznie małe ;p Jasne ze nie da rady, ale im lepiej sobie pies radzi tym wiecej czasu jest na myślenie/ucieczkę/obronę ;) Nie no chyba kazdy pies jakos tam broni swojego wlasciciela jesli ktos inny mu robi krzywde ;p nawet moje marne 10 kilo :D A okolice serio mam nieciekawa. Jeszcze na mojej ulicy sa tzw. 'dzieci ulicy' od 3go roku zycia samowychowujące się, za ktorymi lataja roznej masci psy (hmmm... jeden tak łudząco podobny do mojej znalezionej na ulicy Nany.. przypadek, prawda?) A najgorsze ze te psy w wiekszosci sa czyjes i nijak nie da sie ich zlapac i do scronu zawiezc, ani tym bardziej udowodnic sm/policji ze sa to psy danej osoby, bo z reguły same biagaja. Takze rzeczywiscie spacer nie nalezy do najbezpieczniejszych czynnosci. I jeszcze raz powtorze: z wyborem rasy to sa jeszcze luźne plany, więc możecie wyluzować, bo na czym by nie stanęlo i tak go jeszcze nie kupię ;)
  12. A wg mnie kupowanie psa średniej wielkości i to z zaczepnym charakterkiem mieszkając w mojej okolicy jest głupotą. Pisząć nieuniknione miałam na myśli sytuację w której np. gaz nie pomoże. Tak - wiosną nie wychodzę poza podwórko z moją 10 kilogramową suką, bo jest to zbyt niebezpieczne. Stojąc na własnych łapach ma marne szanse na przeżycie, a na moich rękach niewiele większe, bo warczy i się wyrywa do agresorów. Piszę w liczbie mnogiej bo o tej porze roku u mnie psy poruszają się stadami. Mieszkam na zadupiu - niby miasto, ale ani chodnika, ani pola, tylko boczne uliczki i zaśmiecone niby-laski. Więc proszę, nie oceniaj mojego kryterium nie znając okolicy w której mieszkam. A co powiecie na cane corso?? Z opisu rasy wynika, że są to psy bardzo plastyczne i przyjaźnie nastawione do ludzi i zwierząt.
  13. gops mnie świetnie zrozumiała, evel też ;p Chodzi mi właśnie o to, żeby był to pies, który nie da się zabić przy spotkaniu pierwszego lepszego agresora i który nie da mnie zabić przy spotkaniu jakiegoś naćpanego kretyna. Chciałabym , żeby spacer był relaksem dla obu stron, a nie nerwowym rozglądaniem się czy jakiś piesecek na nas nie leci z zębami, bo ten stres, pomijając to, że mnie wyniszcza, udziela się również psu. Amstafa też brałam pod uwagę, ale ... no, ale.. jakiś wewnętrzny opór przed tą rasą - pewnie stereotyp pt. "pies morderca" :lol: Terriera chyba już nie chce.. ;P Jednego mam wychowanego w miarę w miarę, ale nie wiem skąd miałam tyle siły i cierpliwości aby tego dokonać ;] Dużo czytałam o pudlach i dalmatach i (szczególnie u pudli) był zaznaczony instynkt obronny. Ale na każdej stronce co innego, więc nie wiem już czemu mam wierzyć. Haha, a w jakiejś książce o psach instynkt obronny był zaznaczany ilością kwadracików i w tej właśnie książce husky miał 1 kwadracik a york 2 albo 3 xD Między innymi dlatego wolę się Was spytać i zdanie, niż wybierać toważysza na pół życia na podstawie ksiązek i internetu ;p A co sądzicie o weimarze i jego zdolnościach obronnych i sile w (ewentualnym i nieuniknionym, ostatecznym ;p ;) ) starciu z innym psem.? dodając jeszcze słowko o sznaucerze: z tego co słyszałam te psy są agresywne i bardzo trudne do ułożenia - mówili to właściciele jednego. Ale nie wykluczam tej rasy. Muszę tylko zagłębić się w jej charakter
  14. No to teraz moja kolej xD Na wstępie mówię, że jeszcze psa nie kupuje, wiec pytam z czystej ciekawosci, oraz dlatego, ze lubie miec jasno okreslone plany na przyszlosc ;p Jakiego psa byscie mi polecali.. Moje oczekiwania: -w razie potrzeby by mnie bronił -mogłabym bez obaw i jego zdrowie badz zycie wyjsc na ulice gdzie jest pelno innych psow, czyli umialby sie obronic -bylby chetny do pracy ze mna (sztuczki, agility/frisbee, więź między nami) -oczywiscie uroda :lol: -w miare latwy do ogarniecia, glownie chodzi o odwołanie. zakladajac ze w przyszlosci bd miala takie warunki jak teraz pies bdzie mial ogród do biegania, no i oczywiscie dlugie spacery i praca ze mną ;P Zastanawiałam sie nad dalmatynczykiem, weimarem albo pudlem.. Najbardziej zalezy mi na tym zeby umial obronic mnie i siebie przed innymi ludzmi i psami typu ON (bo takich u mnie najwiecej) Z gory mowie ze kundelka nie chce xD Co byście polecali?? ;>
  15. No to gratki :) WIem, wiem (miałam 3 ogoniaste) i u nas to działało tak, że po kilku kilku/kilkunasto-godzinnych spotkaniach dziewczyny się ze sobą "bawiły". Oczywiście nie tak jak psy czy nawet prosiaki, ale jakaś tam radocha zawsze była i ganianie się po pokoju :D
  16. Znaczy u nas są woreczki, ale trzeba po nie iść do zoologa albo weta. Takie wieeelkie nieporęczne papierowe torby, z napisem "jestem z otwocka, moj pan po mnie sprzata' czy cos takiego.. "mój pan po mnie sprzataaa" aaaahahahaha śmiechu warte xD
  17. Nie masz nikogo znajomego co by szczurki posiadał?? Bo może chociażby kilka godzin w tygodniu zabawy z innym ogonkiem zrobiłoby Timonkowi dobrze?? Szkoda malucha.. :( A Tori jaka czarniutka xD
  18. my mamy same kosze i to tylko w parku. Nawet sladu po woreczkach nie ma
  19. U nas w parku gówna leżą centralnie pod psimi śmietnikami. Nie widzialam jeszcze NIGDY u mnie w miescie kogos kto by sprzatal
  20. Matko droga jakimi niektorzy ludzie sa idiotami... ;/ sąsiadzi nam kości wrzucaj a na podworko, a ja latam z psami do weterynarza i sprzatam rzygi z podłogi.. Dzieki Bogu 'tylko' tyle. Nadmienie ze sa to kosci gotowane - kazdy wie czym grozi zjedzenie takiej kosci przez psa. Pomine juz inne smieci znajdowane na trawie takie jak zakretki od butelek, brudne chusteczki czy pety, a w styczniu resztki petard. Najbardziej bola mnie te kosci, bo to zagraza zyciu moich psow...
  21. phi! My już to dawno znałyśmy xD Rzeczywiście bardzo przydatna rzecz, tylko naszej sierści nie ma ;)
  22. Masz rację... No bo kto bierze kolejnego psa nie mając na niego czasu...?? Dziwne toto się wydaje
  23. oddychajacy czyli z takiej siateczki, nie z jednolitego materiału ;)
×
×
  • Create New...