czerda
Members-
Posts
2564 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by czerda
-
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
czerda replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
jest tak jak wczoraj pisali, ciekawski , lubi wszystkie pieski , a i koty , są też tam, przez pierwsze dni chciał się ....oddalić , akurat była otwarta brama , ale grzecznie wrócił jak Stef go zawołał , teraz też już i to jest oki -
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/179532-zero-badaA-decyzja-UA-PIENIE-ratujmy-KAE-ska-BA-AGAM-o-pomoc-zbieramy-na-hotel[/URL] to po co jesteśmy na dogo ja po to żeby nie usypiać takich jak on takie mam poglądy znam psy jeżdżące na wózkach które kochają i są kochane tak rozumiem współczucie! a przecież wg was ten pies cierpi, więc zaproponujcie skrócenie mu cierpienia
-
w pełni się zgadzam-kwestją światopoglądu jest nasz stosunek do eutanazjii , to właśnie decyduje co wtedy zrobumy, proste a dyskusja zawsze cos może wnieść i w nas zostawić , po to poznaje się poglądy innych
-
aja z kolei przed chwilą oglądałam jak lwy uczą polować na gnu swoje młode ...czasami wiele godzin koty dręczą zdobycz i -nie pamiętam kto , pomylił religję z etyką i wiarę z wiedzą a ci którzy zadają sobie cierpienie np. umartwiając sie -to nie buddyści , nie wiem kto... w ten też <powyższy od początku. patrzę na samobójstwo
-
dalmatynko włącz sobie nat,geog. i zobacz w jaki sposób zabijają drapieżniki
-
sory -buddyzm nie jest religją , re ligere-wiesz co to znaczy jest poglądem na życie , życie ...i śmierć i praktyką współczucia niesądzisz chyba że ktoś współczujący chciałby czyjegoś cierpienia a zwierzęta są rówież -jak ludzie istotami czującymi i nie sa traktowane jako przedmiot , i ja byłam przy śmierci moich pięciu ciężko chorych psów i 6 ciu kotów sama wybierałam latem z ich ran larwy much -i , może to dla ciebie niezrozumiałe -zbierałam je pojedyńczo potem wynosząc bo one też czują ból a w naturze ------nie cierpiałoby-no wybacz , włącz na national geografic program -o drapieżnikach i zobacz jak wygląda umieranie , czy śmierć ,i zabijanie
-
po morfina nie powoduje , podawana w celach leczniczych , śmierci, a rodzaje cierpienia są różne poza tym , nie wiemy tego -co zdarzy się w ostatnich dniach czy chwilach życia , i nie jest to nasze życie
-
to niezrozumienie , nie moją intencją jest tłumaczyć , każy ma swoje poglądy i to szanuję i to mnie nawet ciekawi na pewno nie jest też niczyją intencją pozwalanie psu jak to ujęłaś na zdychanie w bólu miesiącami bo musi dokończyć swoje cierpienie , to właściwie ocena twoja , i ....czy myślisz że ktokolwiek mógłby tak zrobić , a jeśli tak , to dlaczego myślisz że ja?
-
i -odpowiedzcie dlaczego ten mężczyzna uśpił swojego psa
-
odpowiem -nie , praktykuję od kilkudziesięciu lat buddyzm tybetański , dzięki czemu zbyt wiele wiem o śmierci i wiem , że musimy nieskiończone cierpienie skończyć w innym życiu i , że wszystko -i naswze życie i nasza śmierć -należą i zależą od nas
-
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
czerda replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
tak , wiem wszystko ,,ze był poprostu zagłodzony -a teraz -tu chyba są nowe zdjęcia -przecudny , oczy też zdrowe, już jak zaczął jeść dobrze -nie ma żadnych problemów brzuszek był zdrowy i widziałam go w sobotę -piękny lubi inne psy jest spokojny bał się ludzi , teraz już ma zaufanie -
oki 'piesków może być kilka, jak tylko bede miała zdjęcia zaraz wysyłam i dzięki zastanowimy się nad transportem , może na pół drogi? ale wciąż mam ochotę tam pojechać ... my -ja i mari23 mamy czas w sobotę lub niedzielę żeby to załatwić
-
pół minuty? pół minuty agonii? pół minuty cierpienia? życie trwa dłużej , niż pół minuty to ja was nie rozumiem , nie przekonują mnie te argumenty , to , że dusił się -każdy człowiek i każde zwierzę nie może oddychać , dusi się umierając , taki jest proces umierania piszesz że wiesz jakie to uczucie dusić się , jaki to bół , mówisz że ty wiesz.... on to czuł , nie ty, ty nie mogłaś na to patrzeć , nie mogłaś mu pomóc, ale dając mu zastrzyk niczego byś nie zmieniła , umarłby a że nie tak widoczne byłoby duszenie,nie przeżywałabyś tak te pół minuty a różnica w umieraniu zwierząt i ludzi ? nie ma !!! zwierze czuje tak samo jak człowiek , nie myśli , dlatego nie może np. umrzeć świadomie ale tak samo to czuje i tak samo przeżywa moje psy umierały przy mnie , pół minuty -wiotkie ciało , pragnienie , drżenie , duszenie się -takie same są etapy umierania po - zastrzyku-jak i bez niego usypiając zwierze to my boimy się śmierci , pies na pewno nawet lepiej niż człowiek wyczuwa ten moment-to , że TO JUŻ się stanie pół minuty człowiek będąc przy swoim umierającym psie da mu poczucie bezpieczeństwa , to my
-
już jestem i myślę że same musicie zdecydować jakie pieski koniecznie muszą być wywiezione z D. te które są już u Stefana były w strasznym stanie i od soboty były w lecznicy , nawet nie kąpane żeby nie musiały się dodatkowo stresować piesek bez oczka na 99 będzie już adoptowany ślepy i głuchy staruszek był tak zapchlony i ..no w ogóle sunia z raną nie wstająca jest zdrowa -była tak zagłodzona ... piesek jak dojdzie do siebie będzie miał operowaną przepuklinę dzisiaj wszystkie pojechały już do domu gdzie Stef mieszka i tam zostały wykąpane i odpoczywają są miejsca , wybierzcie które pieski potrzebują opieki i pomocy najbardziej mogą jechać w każdej chwili zdjęcia tych 4 i posty będą raczej jutro , chyba że ktoś pomoże , i zrobi to a ja wyślę zdjęcia jak dostanę bardzo potrzebna byłąby taka pomoc czekam na wieści
-
mimo wszystko namawiam do dalszych przemyśleń tych , którzy wogóle potrafią sie zmierzyc z przemyśleniami na temat życia i śmierci najczęściej ludzie nie chcą wogóle o tym mówić odnośnie agonii-jest to proces , tak naprawdę trwa tyle ile ma trwać -umieranie natomiast jest na pewno dłuższe , jeśli nie zachodzi nagle w wyniku np. wypadku zwierzę zawsze boi sie śmierci , bo nie wie co się dzieje , człowiek może nawet świadomie umierać a śmierć każdej czującej istoty przebiega w ten sam sposób m ma swoje etapy , po kolei rozpuszczaniu ulegają elemeny fizycznego ciała , i jak to się zacznie nie ma odwrotu nie sądze że to boli , to pozostałe już tylko odczucia zimna , ciepła , pragnienia , świadomość powoli opuszcza ciało boli to co jest wcześniej , co związane jest z chorobą , boli fizycznie i psychicznie , po to jest nla i, leki uspakające , czy przeciwdepresyjne , ale tak czy inaczej , każdy musi to przejść sam , nie możemy za nawet najbardziej ukochaną istotę tego przeżyć , poczuć , możemy tylko być oparciem nawet w tym cierpieniu i tych ostatnich chwilach możemy coś dobrego przeżyć lub czegoś doświadczyć my , lub ten który umiera może stać się coś , czego nie da nam żadne inne doświadczenie iczęsto ludzie którzy byli przy kimś chorym czy umierającym , moią że mają wyrzuty sumienia , że wyszli przed czyjąś śmiercią a powinni zostać bo może byli potrzebni , że może nie tyle współczuli , że może mieli dość ludzie pracujący w hospicjach lub tam towarzyszący umierającym na pewno nigdy nie powzięliby decyzjii o przyspieszeniu tego momentu , bo tam też jest życie , bo to też jest życie i to nie jest kwestja wiary , takie jest życie
-
czy myślicie że jest przyjemna -i -nieprzyjemna śmierć tą - przyjemną i łatwą - możemy zapewnić zastrzykiem a ta -bolesna i okrutna jest bez niego? sory ... śmierć to śmierć , zawsze jest na końcu i naprawdę nie ma znaczenia co jest jej bezpośrednią przyczyną naturalnie-znaczyło -każdy pies też , ma swoje życie i swoją śmierć -zostawmy bogu to co boskie -tak naprawdę już życie jest cierpieniem i nie ma zastrzyku dającego szczęście tak jak zastrzyk dający śmierć to tylko łagodzi nasze sumienie a skąd wiesz ? że śmierć przez uduszenie mniej boli niż śmierć po zastrzyku z barbituranów? skąd wiesz? może ten fałszywy spokój po leku to tylko efekt jego uspokajającego działania , a cierpienie i tak zostaje tylko ty myślisz że ten ktoś już nie cierpi a tak naprawdę nigdy nie dowiesz się jak było...
-
jestem już spóżniona więc szybko chcę dać znać-----małe pieski jeśli są potrzebujące , 10 miejsc w hoteliku w Obornikach , na fundację
-
ani słowa nie pisałam o naturalnym umieraniu-mówimy o CIERPIENIU nie mówiłam o podtrzymywaniu życia lekami!!! nie mówiłam też że niepotrzebne są leki i że < niech sobie cierpi> poprostu nieuważnie przeczytałaś , jeśli cię interesuje moje zdanie przeczytaj to uważnie
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
czerda replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
oczywiście przekaż suniom mam teraz dwa staruszki , jeden ślepaczek -kąsa jak się boi , drugi z Dobrocina też głuchy -trudno będzie im znależć dom... -
sama napisałaś -podjęliśmy tą decyzje czy jesteś w stanie zrozumieć to, co ja czułam w tamtym momencie! ty to czułś ! zrobiłaś to bo nie mogłąś patrzeć na jej cierpienie psom też podaje się leki przeciwbólowe , nawet morfinę
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
czerda replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
nie mogę wysłąć żadnego peww od kilku dni musze tu podać adres do wysłania umów Anita Glińska Środa Śląska 55-300 Targowa 1f -
wiesz , dość długo żyję , w mim życiu miałam psy które -wszystkie !-umarły na moich rękach -a było już ich ... zapewniam ,ze nie cierpiały bólu , dostawały leki, tz=ak jak ciężko chorzy ludzie, zapewniam , ,ze psy, zwierzęta w opiece terminalnej mogą nie cierpieć bólu jestem lrkarzem , idż na oddział onkologiczny np. jako wolontariusz , albo do hospicjum , bądż z uimierającymi a przekonasz się , że oni żyją !! w takim razie dlaczego pies nie ma prawa żyć do końca? bo my za niego decydujemy , ale czy to nie jest , przepraszam -ckliwy sentymentalizm? to nam wydaje się że tak jest to skróceniem cierpienia ale czy na pewno chcielibyście dostać śmiertelny zastrzyk nie mogąc krzyknąć NIE!! moje psy odchodziły otoczone miłością i opieką , nikt ich nie oszukiwał , że będzie łatwo , proces umierania jak i i choroby u zwierząt jest wielokrotnie szybszy niż u człowieka , bo żyje też krócej ' i to my chcemy być tacy miłosierni , bo to my dla siebie chcemy spokoju , tak trudno nam patrzeć na cierpienie dlatego nazywam to ckliwym sentymentalizmem , a nie WSPÓŁCZUCIEM , bo chroni nas tak naprawdę a jeśli ktos wie że i tak , w następnym życiu ten nasz psi przyjaciel będzie musiał dokońchyć to przez nas skrócone życie , nie3 chciałby na pewno zmieniać psiego losu tylko dlatego , że tak jest nadwrażliwy na cierpienie <już sama gotowość , by przyhrzeć się cierpieniu przemienia piekłó w niebo>DALAJLAMA