Jump to content
Dogomania

marta0731

Members
  • Posts

    5504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta0731

  1. [url=http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe,lara_american_staffordshire_terrier_-_mix__mloda_suczka__bezdomna,II97KL9HW.html]LARA AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER - MIX, MŁODA SUCZKA, BEZDOMNA - OGŁOSZENIA - OGŁOSZENIA WROCŁAW - Autogielda.pl[/url]
  2. Jeśli chodzi o dt (czyli jak myślę - o mnie) to nie dłużej niż miesiąc. Od 1 grudnia muszę zamieszkać na jakiś miesiąc u rodziców (tata ma zabieg i będę się musiała zajmować jego psem). Od jutra będę sprawdzać moich stróży z pracy. Pracują po zamknięciu hurtowni czyli od 17ej do 7ej rano i całe weekendy. Muszą się zgodzić na opiekę nad Larą, siedziała by wtedy z nimi w stróżówce, z nimi na obchody itd. Jeśli się zgodzą - mamy miejsce dla Lary może nawet na dłużej w razie potrzeby! To byłoby nawet lepsze rozwiązanie, bo inaczej jak... u mnie miesiąc, a potem... gdzie...??? Może od razu u nich... (Ja jeszcze w połowie miesiąca mam wyjazdowe dwudniowe szkolenie...) Jest ich trzech, czyli teoretycznie żeby ich wszystkich zagadnąć - najpóźniej do środy będę znać konkrety. Trzymajcie kciuki, żeby się zgodzili!
  3. Słuchajcie, mam jeszcze jedną opcję do sprawdzenia... U mnie w pracy jest stróżówka, pracuje na zmianę 3 stróży. Muszę z nimi pogadać, czy Lara nie mogłaby zostać na jakiś czas "psem służbowym". Musieli by się zgodzić na opiekę nad nią, bo w sumie nie mają tego w swych obowiązkach...
  4. Niezbyt dobre te wszystkie wieści...:shake: Nie jestem przygotowana ani nastawiona na to, żeby pieska brać na dłuższy okres... Chcę pomóc, ale nie mogę "wywrócić swojego życia do góry nogami" na długo... Myślałam że się przydam... Co robić...???
  5. Jakiej pomocy? Hmmm... Powiem tak: zabierając boksera ze schroniska wiedziałam, że jestem tylko opiekunką a właścicielem jest fundacja. Że biorę go na jakiś czas i nawet gdyby wyszło tak, że nie mogę się nim dłużej opiekować z przyczyn jakichś tam - fundacja zatroszczy się o inny DT czy hotel. Że fundacja szuka mu właściciela i sprawdza go, tak żeby pies trafił w dobre ręce. Chyba o to mi chodzi. O taką pewność, że niezależnie od czasu jaki będę mogła psa trzymać u siebie - ktoś się nim zajmie. Bo na wyżywienie psa mnie stać, "lekarstwa w granicach normy" również.
  6. Nie znacie mnie w sumie, ale do schronu z moich rąk nie trafi na pewno!!! Miesiąc - to tak dla określenia, że nie może u mnie zostać na stałe. Dlatego potrzebuję jakiegoś określenia się przez kogokolwiek, że pomożecie mi dalej. Ja chcę Larę przede wszystkim stamtąd wyciągnąć i dać jej szansę na lepsze życie!
  7. Witam wszystkich zainteresowanych Larą:lol: Jestem "tu" po raz pierwszy i proszę o wyrozumiałość... mogę nie rozumieć Waszych tekstów w stylu "podnosimy astkę" czy coś... Jestem siostrą Luśki, chcę pomóc temu psiakowi! Wypatrzyłam go jak wyciągałam ze schronu boksera i ona tak mi utkwiła w pamięci...:-( Nie mam doświadczenia z tą rasą... Czy ktoś jest w stanie mniej więcej określić jak szybko może jej się znaleźć dom stały??? Jakie ma szanse? Jak jest w takich przypadkach? Być może mogłabym jej stworzyć DT......... ale raczej na niezbyt długo, naprawdę warunki mam średnie (mieszkam sama i dużo czasu spędzam w pracy)... Dom dla Lary albo inne rozwiązanie musiałyby się znaleźć szybko, żeby pieska nie "męczyć"... Ale w sumie zawsze lepsze to chyba niż schron...? Jak myślicie?
×
×
  • Create New...