Pod naszą opiekę trafił Misiek.
Przed Świętami Bożego Narodzenia Pani Danuta znalazła Misia... a właściwie, to on znalazł ją.
Głodny, brudny, zmarznięty i nieszczęśliwy błąkał się w okolicy domu pani Danuty i jej męża. Państwo przygarnęli Misia, mimo, że mają 5 własnych psów i koty.
Myśleli, że tylko na chwilę, bo przecież takiego pięknego, młodego goldena na pewno ktoś rozpaczliwie szuka, ktoś za nim bardzo tęskni... ale mimo ogłoszeń, do dnia dzisiejszego po Misia nie zgłosił się jego właściciel
Może wyjechał, może nie żyje... tego nie wiemy, ale wiemy, że Misio powinien mieć własny dom i własnego człowieka.
Miś jest młody, łagodny zarówno w stosunku do zwierząt (koty, psy) jak i w stosunku do dzieci i dorosłych.
Lubi się bawić i biegać, jak każdy młody psiak. Ma piękna długą, biszkoptową sierść. Jest zdrowy i wesoły.
Z zachowania Misia wnioskujemy, że mieszkał w domu z ogrodem i raczej nie spacerował na smyczy.
Prawdopodobnie mieszkał w pełnej rodzinie z dziećmi oraz z innym psem i kotem
Miś jest nadal u swojej znalazczyni, ale to starsza schorowana osoba, a na dodatek utrzymanie tylu psów jest ponad Jej siły i dlatego zwróciła się do nas o pomoc.
Oto Misio: